pytanie głównie do studentów ANGielskiego

IP: *.chello.pl 25.05.06, 19:41
Mam do was pytanie czemu w słownikach angielskiego nie ma napisanej wymowy po
polsku - owszem jest wymowa zapisana w postaci "chińskich" znaczków, ale to
bez sensu - nikt normalny nie spamięta że któryś tam "chiński" znaczek to
nosowe "a" itd. Przez takie słowniki Polacy popełniają mnóstwo błędów w
wymowie angielskiej, bo nie wiedzą jak przeczytać tę wymowę w słownikach.
Polski jezyk ma tyle dźwięków, że bez problemu dałoby radę zapisac wymowę
każdego angielskiego wyrazu po polsku, np.
cat (wymowa: "ket")
shoes (wymowa: "szuuz")

Papież czytając zdania po polsku zapisuje je sobie w postaci niemieckich
wyrazów-to bardzo skuteczny sposób. Dlaczego więc my nie mamy uczyć się
angielskiego ze słowników w których wymowa angielskich słówek jest po polsku.
Czy jest taki słownik czy w Polsce są tylko same słowniki z tymi durnymi
"chińskimi" znaczkami?
    • lol_niezly Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego 25.05.06, 20:43
      Zly, to jakis zart, prawda ?

      A "cat" nie czyta sie "ket" ... chyba nie zamierzasz za pare lat raczyc nas
      swoja angielszczyzna w postaci "aj em going tu de skul, coz maj ticzers ar soł kul"
      :)
      • Gość: zły Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego IP: *.chello.pl 25.05.06, 20:47
        a co niby byłoby złego właśnie w czymś takim ?
        • Gość: adziusia Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego IP: 213.199.252.* 25.05.06, 20:56
          Taki slownik istnieje. Moja kolezanka (kiepska z angola) posiada taki, ale nie
          jestem pewna jakie to wydawnictwo, wydaje mi sie ze LANGENSCHEIDT, ale reki nie
          dam sobie uciąć :)
        • r.richelieu Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego 25.05.06, 21:00
          a to, że papież ma jeszcze sto innych języków do przeczytania z transkrypcji, a
          Ty uczysz się jednego, dwóch, trzech i chyba można wymagać od tak pojętnego
          studenta by przyłożył się i do wymowy. Polak ma sprawę i tak ułtwioną bo łatwo
          mu cofnąć język do angielszczyzny, przytulić język do zębów do chińszczyzny i
          wyrobić się ze zbitkami spółgłosek w czeskim, na przykład. A taki Anglik
          naleciałości bełkotu będzie miał przez mnóstwo lat ćwiczeń.

          co zaś do chińskich znaczków.. czytałeś Ty chińskie znaczki? hehe
          • Gość: Dugo Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:12
            No niestety polskimi literami nie da się zastapić transkrypcji angielskiej, to
            co pisze zły jest bez sensu. Nawet nie wpadłbym na tak głupie pytanie
    • Gość: kinia Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:15
      Jak masz takie problemy to idź lepiej do studenta anglistyki, niech Ci rozpisze
      co znaczą 'te magiczne znaczki' i wtedy nie będziesz miał problemów...
      • african_swallow Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego 26.05.06, 12:04
        > Jak masz takie problemy to idź lepiej do studenta anglistyki, niech Ci rozpisze
        >
        > co znaczą 'te magiczne znaczki' i wtedy nie będziesz miał problemów...

        te "chińskie" znaczki są rozpisane w każdym słowniku, więc narzekanie na ich
        nieznajomość to zwyczajne lenistwo
    • Gość: a.s Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego IP: *.inter / *.inter-c.pl 25.05.06, 21:25
      dzieje się tak dlatego, ze nie wszytskie wyrazy w jezyku angielskim mozna
      zapisac fonetycznie uzywajac liter alfabetu polskiego (lacinskiego). a wiesz
      dlaczego? chocby dlatego, ze kazdy jezyk ma inna liczbe samoglosek. gdy my
      polacy mamy a,e,u,y,i,o anglicy maja samoglosek w liczbie 16 (nie liczac
      dyftongow). trudno wiec oddac dokladne brzmienie wyrazu majac do dyspozycji
      tylko 6 samoglosek. tak jak juz ktoś wczesniej napisal 'cat' nie czyta sie -
      [ket] - nie ma tam samogloski 'e', tylko zupelnie inny dzwiek. dlatego tez ktos
      bardzo madry, aby nie robic zamieszania wymyslil system transkrypcji dzieki
      ktoremu mozna zapisac fonetycznie kazdy dzwiek w kazdym jezyku. nie wyobrazam
      sobie nauki wymowy w sposob proponowany przez ciebie... w taki sposob mozna
      tylko nauczyc sie wymawiac z bledami, ktore pozniej jest bardzo ciezko sie
      oduczyc.
      • lol_niezly ja pojde nawet o krok dalej... 25.05.06, 21:57
        Zły, wywal wogole slowniki angielsko-polskie i na odwrot i kup sobie
        porzadny slownik angielsko-angielski np: Longmana, dictionary of contemporary
        english :)
        • Gość: zły Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.chello.pl 25.05.06, 22:16
          skoro "cat" nie czytamy "ket" to niby jak ? :D - wszyscy czytają jako "ket". Co
          wy chcecie wymawiać angielskie słowa z akcentem - nigdy nie będziecie wymawiać
          ich z wąłściwym akcentem jesli będziecie będziecie uczyć się angielskiego wśród
          Polaków a nie sród Anglików w Wielkiej Brytanii :) Jestem przekonany, że gdyby w
          Polsce istniał słownik o którym piszę to stałby się bestsellerem - bo ile jest
          osób nie studiujących angielskiego umiących odczytywać te symbole używane w
          wymowie ? Skoro jakiś tam angielski dźwięk czytamy raz jako krótkie u a raz jako
          długie u - to wystarczy napisać w wymowie "uu" i mamy długie "u" :)
          • Gość: Tawananna* Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:38
            Napisałabym Ci "cat" w transkrypcji, ale ani forum nie pozwala, ani pewnie nie
            byłbyś zainteresowany :)

            To nie o perfekcyjny akcent chodzi, tylko o podstawowe zrozumienie. Nie mam
            jakiegoś fatalnego akcentu, a już zdarzyło mi się powtórzać jakiś wyraz,
            próbując poprawic wymowę, bo mnie native po prostu nie zrozumiał (w
            przeciwieństwie do nie-native'a, zwłaszcza, jeśli też byłby Polakiem).

            Ty słyszysz "ket", a Anglik - coś innego, i potem taki "ket" może być
            zwyczajnie niezrozumiały.

            A takie słowniki, o których marzą :), są, a jakże. Sama przez przypadek mam coś
            takiego do niemieckiego, można tam znaleźć np. "hojfyś" :). Poszukaj wśród mało
            znanych wydawnictw, które oferują jakieś kieszonkowe słowniki skompilowane z
            innych. Albo naucz się odczytywania transkrypcji - raz się nauczysz, a
            wszystkie słowniki staną przed Tobą otworem :).
            • african_swallow Re: ja pojde nawet o krok dalej... 26.05.06, 12:12
              właśnie, dla brytyjczyka "cat" to [kæt] a nie [ket]
              czasem można strzelić niezłą gafę przez taką nieścisłość. przy okazji mam radę:
              jeśli rozmawiasz z amerykaninem to nie wymawiaj "can't" po brytyjsku, bo oni
              słyszą "cunt":)
          • Gość: a.s Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.inter / *.inter-c.pl 25.05.06, 22:52
            Gość portalu: zły napisał(a):

            > skoro "cat" nie czytamy "ket" to niby jak ? :D - wszyscy czytają jako "ket"

            to zle czytaja. brytyjski wariant jest juz bardziej zblizony do [kat] przez a -
            tyle tylko, ze nie jest to a, a 'ash' sound. wymawiamy go bardziej opuszczajac
            szczeke ;). trudno jest to wytlumaczyc, gdy nie mozna pokazac. niech ktos ze
            znajomych anglistow ci powie, wtedy bedziesz wiedzial, ze nie da sie tego
            zapisac lacinskimi znakami.

            >Co wy chcecie wymawiać angielskie słowa z akcentem - nigdy nie będziecie wymawiać
            > ich z wąłściwym akcentem jesli będziecie będziecie uczyć się angielskiego wśród
            > Polaków a nie sród Anglików w Wielkiej Brytanii :)

            wiadomo ze nauczenie sie ang. akcentu wymaga wiele lat pracy, ale to nie
            oznacza, ze nie oplaca się nawet probowac. w sposob proponowany przez ciebie
            stworzysz "polish english" i miej wtedy pewnosc, ze zaden anglik cie nie
            zrozumie :) a chodzi przeciez o to, zeby jesli nie identycznie, to brzmiec jak
            najbardziej podobnie do oryginalu :)

            Jestem przekonany, że gdyby
            > w
            > Polsce istniał słownik o którym piszę to stałby się bestsellerem - bo ile jest
            > osób nie studiujących angielskiego umiących odczytywać te symbole używane w
            > wymowie ?

            te "chinskie szlaczki" nie sa wcale takie trudne do opanowania wiec jesli ktos
            uczy sie angielskiego, po to zeby sie go NAuczyc to powinien je opanowac. one
            naprawde pomagaja i sa przydatne :)

            Skoro jakiś tam angielski dźwięk czytamy raz jako krótkie u a raz jak
            > o
            > długie u - to wystarczy napisać w wymowie "uu" i mamy długie "u" :)

            no wlasnie. przeczytaj jeszcze raz to co napisalam wczesniej. a dlugie 'u' w
            transkrypcji fonetycznej zaznaczamy takim znaczkiem - u:

            ps. a co do slownikow to jest przeciez Longman Pronunciation Dict. typowy
            slownik do wymowy. sa w nim podane warianty angielski i amerykanski.
          • kociamama Re: ja pojde nawet o krok dalej... 26.05.06, 08:51
            Mnie tam "chinskich znaczkow" uczyla pani w liceum, wiec nie trzeba byc
            studentem/ka angielskiego, zeby moc sie ich nauczyc.

            Cat czyta sie jak kaet (ae jako jeden dzwiek).

            a czy to taki problem zapamietac, ze dluga samogloska oznaczona jest
            przez ":" ???

            Wymowa prawidlowa samoglosek w angielkim nie ma nic wspolnego z akcentem. A i
            akcentu mozna sie nauczyc. Full ludzi, i nie tylko studentow angielskiego,
            potrafi nauczyc siebrzmiec jak anglik czy amerykanin na podstawie ogladania
            TV/filmow.

            Pzdr,
            Kociamama.
        • r.richelieu Re: ja pojde nawet o krok dalej... 25.05.06, 22:17
          nie przesadzaj, może na początek lepszy dla niego ten z Oxfordu z obrazkami na
          co trzeciej kartce ;) Ja go bardzo lubiłam
          • Gość: s. anglistyki Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 25.05.06, 22:34
            czyta sie /kaet/ gdzie 'ae' jest dyftongiem a to ze wszyscy czytaja /ket/ wcale
            nie znaczy ze jest to poprawne:) co do tego ze w polsce nie mozna nauczyc sie
            odpowiedniej wymowy nie jest prawda, slyszales kiedys o kim takim jak native
            speaker uczacy np w polsce?:) do krotkiego i dlugiego dzwieku tez sa zasady np
            /u/ i /u:/ takie trudne?

            kiedys widzialem w ksiegarni takie serie ksiazek '...for dummies' poszukaj moze
            sa tez takie z wymowa angielska:)
            • Gość: z. Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 23:56
              e to znowu nie jest takie głupie co mówi zły ,mnie też czasami denerwują te
              znaczki aczkolwiek rozumiem dlaczego używa sie je w słownikach.Co do "hojfyś" -
              no widzisz myśmy to wymawiali "Hojfiś".
              • Gość: oooo Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 00:38
                Twój przykład ilustruje, że nie można zapisywać zwykłymi literami transkrypcji,
                bo każdemu wyjdzie co innego

                przy okazji zapytam się - jak wam idzie wymowa angielskich samogłosek , bo mi
                so so:/
              • lol_niezly Re: ja pojde nawet o krok dalej... 26.05.06, 00:50
                No nie wiem ... to "hojfyś" ma sie tak do rzeczywistości jak "ket" :))
                • Gość: z. Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 01:06
                  no widzisz wszystko zależy od regionu Niemiec,niektorzy lektorzy zreszta
                  wymawiali :Ich -jak iś ,inni po porstu ich.
                  • lol_niezly Re: ja pojde nawet o krok dalej... 26.05.06, 01:10
                    :)
                    • Gość: z. Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 01:39
                      a ja i tak verstehen mówię z twardym "W" zamiast "{F",brrr deutsch
                      meine "liebe";)
                  • Gość: looks Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.zagan.visnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:46
                    a w samym berlinie np. ik ;)
              • Gość: Tawananna* Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 08:21
                W standardowej transkrypcji jest tu ten sam znak co w angielskim "it" - czyli
                wymawiamy ni to i, ni to y. To wyjaśnia te rozbieżności :)
            • kociamama Re: ja pojde nawet o krok dalej... 26.05.06, 08:55
              ae dyftongiem nie jest tylko inna gloska, ktorej w polskim brak.
              • Gość: zły ooooo niemiecki IP: *.chello.pl 26.05.06, 09:45
                o niemieckiego uczyłem się razem z angielskim w liceum :) Jeśli idzie o
                odczytywanie niemieckich zdań to znacznie łatwiej jest je odczytywać niż
                angielskie - moja nauczycielka, np. kazała nam wymawiać "eu" jako "oj"; "tsch"
                jako "cz"; "ei" jako "a" itd. - zapisała po prostu na tablicy polskie
                odpowiedniki zgrupowania niemieckich liter koło siebie i dzięki temu mimo, że
                niemieckiego uczyłem się tylko w liceum to wolę czytanie niemieckich zdań niż
                angielskich, np:
                "deutsch meine liebe"
                wymowa: "dojcz maine libe"

                natomiast na angielskim w liceum nauczycielka objaśniała, że dany "chiński"
                znaczek wymawiamy długo, inny krutko, inny nosowo - i nigdy nie mogłęm tego
                zapamiętać więc jak nie wiedziałęm jak przeczytać dany wyraz to nie zaglądałem
                po sprawdzenie jego wymowy do słownika tylko ściągnąłem sobie english
                translatora wpisywałęm ten wyraz i odsłuchiwałęm jego wymowę :)
                • Gość: Tawananna* Re: ooooo niemiecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 09:58
                  A jak czytaliście "er", np. "Lehrer"? (tak z ciekawości :))

                  Taka metoda jak Twojej nauczycielki niemieckiego może i sprawdza się na
                  początku, bo wszystko wydaje się wtedy proste i jasne, ale niestety Niemcy nie
                  czytają po polsku "dojcz maine libe" - podobnie jak dalekie od poprawnego jest
                  niemieckie odczytanie polskich wyrazów na podstawie niedokładnej transkrypcji
                  niemieckiej.
                  • Gość: zły Re: ooooo niemiecki IP: *.chello.pl 26.05.06, 10:07
                    hehe "A jak czytaliście "er", np. "Lehrer"? (tak z ciekawości :))"
                    Sorry, ale już nie pamiętam :) Odczytywanie zgrupowania niemieckich liter mam
                    zapisane w zeszycie z niemieckiego, który został w moim domu :)
                    "Taka metoda jak Twojej nauczycielki niemieckiego może i sprawdza się na
                    początku"
                    No fakt, że moze sprawdza się na początku - bo wszyscy u mnie dopiero w liceum
                    zaczeli naukę niemieckiego - wcześniej uczyli się tylko angielskiego; zresztą
                    dla porównania niemiecki przez 3 lata mieliśmy po 2 godziny w tygodniu, a
                    angielski przez 4 godziny w tygodniu (czy nawet 5 - ale już nie pamiętam)
                    • lol_niezly Re: ooooo niemiecki 26.05.06, 12:33
                      Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiego uczenia.Wynik to taki
                      rosyjsko-angielski lub rosyjsko-niemiecki :) pelno tam ostrych r, wymawianych g
                      na koncu ...

                      Twoja nauczycielka popelnila straszny blad, poniewaz przyzwyczailiscie sie do
                      takiego shitu i teraz masz problemy.Moja nauczycielka od angola na 1 lekcji w
                      liceum rozpisala do zeszytu cala transkrypcje i potem ostro nas tyrala bysmy z
                      niej korzystali :P

                      Analogicznie: sporoboj postepowac z angielskim jak z arytmetyka zmiennopozycyjna
                      - tutaj zaokraglisz sobie, tam podzielic i git.Wynik zupelnie inny od
                      oczekiwanego i nadajacy sie tylko do smieci.Nie wiem czy macie tam analize
                      numeryczna, ale to bedzie doskonale doswiadczenie :)
                  • Gość: z. Re: ooooo niemiecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:41
                    jak Lerer z akcentem na przedostatnią sylabe.Wieksze problemy mam z
                    hiszpańskim ,z podwójnym ll roznie to czytają.
                    • tawananna Re: ooooo niemiecki 27.05.06, 12:58
                      > jak Lerer z akcentem na przedostatnią sylabe.

                      A końcówka "er"? U mnie w szkole uczyliśmy się czytać metodą jak u Złego: czyli
                      właściwie po polsku z zamianą pewnych kombinacji liter. Efekt był taki, że
                      mówiłam: "fater", "muter" z ostrym "r" na końcu, i byłam przekonana, że tak
                      jest dobrze ;) Najgorzej niestety potem wykorzenić złe nawyki :(

                      > Wieksze problemy mam z
                      > hiszpańskim ,z podwójnym ll roznie to czytają.

                      Też mam ten problem: raz ź, raz j, raz lj i inne kombinacje :/, powinnam chyba
                      zdecydować się w końcu na jedną, którąś z europejskich odmian wymowy. Niedawno
                      czytałam, że dla nich to po prostu nieistotne i w zasadzie nie słyszą dużej
                      różnicy między tymi realizacjami, i stąd m.in. te wahania, nawet w mowie jednej
                      osoby. Miałam nauczycielkę (Hiszpankę), która dała nam w zasadzie swobodę
                      wyboru, byle byśmy byli konsekwentni. Ona sama twierdziła, że wymawia ź, ale
                      wyraźnie słyszałam też pojedyncze inne realizacje :). Chyba trzeba się pogodzić
                      z tym, że nasze ucho nigdy nie jest obiektywne ;) i że to trochę podobna
                      sytuacja do hiszpańskiego v/b.

                      Ja teraz męczę się z rr, nawet jeśli udaje mi się to wyartykułować to jakoś tak
                      sztucznie mi brzmi, jak z ćwiczenia u logopedy ;)

                      No, i cały czas zastanawiam się, czy mówić s, czy jednak seplenić ;) Trzy th
                      pod rząd wydają mi się barierą nie do pokonania ;)

                      Pozdrowienia :)

                      Tawi
                      • Gość: z. Re: ooooo niemiecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 20:27
                        o dokładnie ,też mam problemy z v/b ,nie do konca wiem kiedy to się czyta w
                        niektorych wyrazach.Poza tym tak jak mówilaś w południowoameryk.hiszp.wymawiaja
                        ll jak sz,ja czytam z reguły lj.Co do rr ,to musi być chyba takie wibrujące
                        rr,tylko dla mnie to brzmi troche śmiesznie;)
                        • tawananna Re: ooooo niemiecki 27.05.06, 21:22
                          Jeśli chodzi o v/b, to gdzieś czytałam, że powinno być wymawiane wargowo jak b,
                          a szczelinowo jak w - jednocześnie ;)

                          W praktyce oni bardzo słabo słyszą tę różnicę (choć w części Ameryki
                          Południowej wtórnie pod wpływem angielskiego zaczęli podobno już to
                          różnicować). Wymawiaj zawsze b i będzie dobrze :)

                          ll to chyba wymawiają na wszystkie możliwe sposoby... jest jeszcze jako dź i
                          jako ż... muszę się w końcu na coś zdecydować. Najbardziej podoba mi się wymowa
                          z lj właśnie.

                          rr - mam to samo! Brzmi dla mnie śmiesznie i jakoś nie mogę się zmusić ;)
                          • Gość: z. Re: ooooo niemiecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 21:28
                            no tak ale np.vino-jak bino? ,ja narazie jestem taka bardzo początkujaca jeśli
                            chodzi o hiszpański;),choć szaleje na punkcie tego języka od końca
                            podstawówki ,i pomyśleć ,że to sie zaczęło od kiczowatych telenowel;DDDDD( az
                            wstyd;d)
                • kociamama Re: ooooo niemiecki 26.05.06, 19:41
                  Problem w tym, ze po angielsku nie ma stalych regul. Wymowa bywa
                  nieprzewidywalna, wiec najlepszy sposob, to taki, jak opisales, odsluchanie
                  slowka - teraz jest to bez problemow mozliwe w slownikach online. I gdzie tu
                  porblem?
            • Gość: Leslie Re: ja pojde nawet o krok dalej... IP: *.dew.pl 26.05.06, 22:47
              jakim znowu dyftongiem? AE to jest vowel number 4, krotka samogloska a nie
              dyftong...
    • Gość: kotka Re: pytanie głównie do studentów ANGielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 12:10
      "cat" nie mogloby byc zapisane jako "ket", dlatego ze w jezyku angielskim
      dzwiek "e" i dzwiek "ae" (ktory jest poprawnym dzwiekiem w "kocie") to dwa
      rozne dzwieki ;) "chinskie" - jak to nazwales - znaczki w slownikach sa po to,
      zebys mogl nauczyc sie poprawnej wymowy. w liceum bardzo rzadko ucza nas
      poprawnie mowic. bardzo czesto dopiero na fonetyce studenci poznaja poprawna
      wymowe niektorych slow angielskich...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja