dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepszy od

IP: *.chello.pl 01.06.06, 16:33
tytuł artykułu z Przekroju:
"Dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest dla pracodawcy lepszy niż najlepszej
w Polsce. "

co o tym sądzicie?

wiadomosci.onet.pl/1338579,2678,kioskart.html
    • Gość: maciek Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 16:56
      Sądzę że to prawda niestety. Dyplom uczelni zagranicznej w ręku robi dużo
      większe wrażenie na pracodawcach niż dyplom uczelni polskiej. Niezależnie od
      tego czy to uczelnia holenderska, angielska, czy jakaś inna.
      • Gość: herrmosa Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.sieci.fonet.pl / 217.98.102.* 01.06.06, 17:17
        pewnie że robi wrazenie...ale niejedna polska uuczelnia jest lepsza niz jakas
        europejska...
        • Gość: Sil Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.06, 17:24
          Niestety snobizm pracodawców robi swoje. Później taki dyrektor, czy prezes
          chwali się kumplom przy piwku, że pracuje u niego absolwent jakiegoś "Dziupla
          College" :P
          • Gość: farell Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 17:47
            Wydaje mi się że polskie uczelnie powinny wykazać się w tej materii cwaniactwem.
            Taka szkoła, która zawiązałaby bliższą współpracę z uczelniami zachodnimi i
            dawała swoim studentom europejski papier, mogłaby być na rynku szkolnym niezłą
            atrakcją.
            • Gość: :(((( Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.kablowka.waw.pl 01.06.06, 19:11
              A kto chciałby mieć współpracę z uczelnią z Polski???? Ostatnio nawet na UW była
              konferencja o Warszawie jako stolicy w III świecie.
        • Gość: pzdr Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:23
          dokładnie....
    • r.richelieu Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz 01.06.06, 19:29
      Mówi się o tych pracodawcach jak pół-bogach, a tymczasem jedyne co mają to
      wcześniejszą datę urodzenia, trochę przedsiębiorczości, umeijętności włażenia w
      tyłek komu trzeba i szczęścia. Niestety średnia z buractwa i wielkich mistrzów
      zawodów jest poniżej przeciętnej, więc i ich opinie są takim cwaniakowaniem.
      • Gość: :((((((((((((((((( Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.kablowka.waw.pl 01.06.06, 19:41
        Ale głupoty piszesz, niby inteligentna osoba..... i podobno jeszcze
        doktorantka…. Boże chroń nas przed obecnymi i przyszłymi (!!!) doktorami z Polski.
        Zresztą już teraz rozumiem dlaczego polskie uczelnie są tak kiepsko notowane na
        świecie, w końcu jak to ma być ta nasza „elyta” kształcąca kwiat polskiej młodzieży.
        • chelsea_champion Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz 01.06.06, 20:06
          ale dlaczego pisze glupoty?????

          czy moglabys uzasadnic swoja wypowiedz?

          dziekuje:)
          • Gość: plus Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.gprspla.plusgsm.pl 01.06.06, 23:05
            Jak dla mnie to jest jasne (nie mam polskich liter). Obraza polskich przedsiebiorcow, czy to jest facet sprzedajacy warzywa (w Polace moze byc kontrolowany 9 miesiecy, w USA 3 dni, slawetny Enron byl kontrolowany wlasnie przez 3 dni) placacy drugie tyle na ZUS, US... a ona ten'pseudoktorant' tylko potrafi go obrazac. Do du.. z takim doktorantem.
            • Gość: Richelieu* Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 23:34
              Jeśli pracodawca zatrudnia wyłącznie po to, by chwalić się przy piwie (jak
              powiedziano wyżej), że pracują u niego magistrzy po zachodnich uniwerkach, to
              do d. z takim pracodawcą. Sprzedający warzywa też potrafią zatrudnić magistra i
              cieszyć się potem, kto u niego skrzynki z ogórkami nosi.
              A gdzie mistrzowie zawodu, o których mówiłam? Tym daleko do ulegania
              głupkowatej modzie na zachodnich absolwentów, na spełnianiu się przez radosne
              patrzenie jak człowiek po studiach tyra u niego przez 12 h za 1200.
              Sposoby rekrutacji niektórych są tak absurdalne, że szczękę trzeba zbierać z
              podłogi. Że podatki go zżerają? Niestety, taki system, tylko po co dodatkowo
              sam sobie utrudnia zatrudniając ludzi wg dziwnych reguł i tym samym psując
              sobie potencjał kadrowy i przyszłe własne zarobki.

              Popracujcie trochę, u więcej niż jednego pracodawcy. Każdemu mógł się trafić
              fantastyczny szef, mi też się trafiał, kilka razy nawet.

              Zaś obraza to jest moich rówieśników i Wasza, i moja, że każą nam ci
              przedsiębiorcy całować po stopach za te grosze, za które nie da się żyć
              samodzielnie. Jaka praca taka płaca, dawne hasło. Dobre sobie, ani wtedy, ani
              teraz, i pewnie nigdy nie będzie miało pokrycia.

              I więcej pracujcie nad zrozumieniem przesłania tekstu, bo z tymi pretensjami
              obaj wyskoczyliście ni z gruszki, ni z pietruszki. Gdyby nie było podpisane
              pode mną, trudno byłoby się domyśleć, że to do mnie.
              • eric.idle Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz 02.06.06, 12:34
                Zachodnia uczelnia, albo nawet zachodnia kadra to dla pracodawcy znaczący
                sygnał. Nie chodzi tu o żadne przechwałki że zatrudniam pracowników z
                zagranicznym dyplomem, ale o coś zupełnie innego. Po pierwsze mam pewność co do
                jakości języka takiej osoby, po drugie wiem że ktoś taki lepiej niż osoba, dajmy
                na to po UW, radzi sobie z rzeczywistymi problemami.
    • Gość: polski_student EEeeeeee tam IP: 62.57.58.* 01.06.06, 20:42
      Znam ludzi, którzy po Polskiej uczelni dostają propozycje nie do odrzucenia,
      praca w Polsce lub za granicą za bardzo przyzwoite pieniądze, lub doktorat na
      zagranicznej uczelni. Trzeba się tylko umieć chwalić swoimi osiągnięciami.
      • Gość: zły Re: EEeeeeee tam IP: *.chello.pl 01.06.06, 20:45
        Polski_student tylko takie osoby o których piszesz już w Polsce nie mają
        problemu ze znalezieniem pracy - ale jest ich tylko garstka
        • Gość: Lukasz Re: EEeeeeee tam IP: 80.48.49.* 01.06.06, 22:23
          Prawda jest taka,ze najbardziej liczy sie doswiadczenie,spryt,zaradnosc...Bez
          tego nawet po Harwardzie nie znajdziesz dobrej pracy!Ostatnio syn kolezanki
          mojej mamy pojechal do anglii,mam tylko tychnika poszedl do
          notariusza,przelozyl swoj dyplom na angielski i dzieki niemu znalazl dobra
          prace!Wiec nie ma jednego schematu!Ktos ma szczescie ktos inny nie...A co do
          tego,narzekania na Polskie uczelnie wogole nasz kraj dobre bedzie zacytowanie
          przyslowia"Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.."
          • Gość: maciek Re: EEeeeeee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:23
            Zakładam że rozmawiamy tu o sytuacji, w której na biurku pracodawcy lądują 2 CV
            dwóch róznych osób. Jeśli będą niemal identyczne, różniąc się jedynie skończoną
            uczelnią(polska i zagraniczna). W takiej sytuacji każdy zdrowo myślący
            pracodawca wybierze dyplom zagraniczny. A powód jest prosty polskie uczelnie
            przeładowują studentów wiedzą teoretyczną, zapominając o warsztacie.
            • Gość: Sil Re: EEeeeeee tam IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.06, 11:14
              Wydaje mi się, że zbytnio uogólniasz. Nie sądzę, żeby np. uczelnie techniczne
              były w Polsce "mniej techniczne" niż na zachodzie.
              • Gość: maciek Re: EEeeeeee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 11:40
                Masz rację. Sprawa nie dotyczy kierunków technicznych. Tu raczej chodzi o
                kierunki biznesowe, gdzie różnice między naszymi uczelniami, a zagranicznymi
                widać gołym okiem.
                • Gość: Sil Re: EEeeeeee tam IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.06, 12:08
                  Słyszałem już kilka razy tego typu opinie. Zastanawiam się z czego wynika taka
                  kondycja polskich uczelni biznesowych i dochodzę do wniosku, że może winne jest
                  silne powiązanie tego typu kierunków z polityką? Nie jestem w tej dziedzinie
                  specjalistą, ale wydaje mi się, że takie "opóźnienie" względem zachodu może
                  wynikać jeszcze z poprzedniego systemu? Zastanawiam się jak sprawa ma się w
                  innych państwach byłego bloku socjalistycznego. Wiecie coś o kierunkach
                  biznesowych w Czechach, na przykład?
                  • lol_niezly Re: EEeeeeee tam 02.06.06, 12:11
                    Tez nie macie sie czym przejmowac :)
                    Robic swoje, byc dobrym -> bedzie praca wszedzie.
                    • Gość: Sil Re: EEeeeeee tam IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.06, 13:06
                      Teoretycznie tak, ale co będzie, jeśli któreś z nas trafi w przyszłości (Tfu,
                      tfu... :P) na pracodawcę, który uzna, że bez względu na to jak sobie radziliśmy
                      na studiach, jesteśmy nieprzygotowani do pracy w jakimkolwiek zawodzie, bo
                      skończyliśmy UW, SGH czy AE , a nie Yale? Pewnie wyolbrzymiam, ale skoro powstał
                      taki artykuł, to coś w tym musi być.

                      Wyrzej ktoś napisał o tym, że pracodawcy chcą mieć pewność, że potencjalny
                      pracownik dobrze zna język obcy, ale czy certyfikaty językowe (zwłaszcza te na
                      wyższych poziomach, powiedzmy CPE) nie są wystarczającym dowodem i konieczne
                      jest zatrudnianie osób po zagranicznych uczelniach, choćby bardzo kiepskich?
                      • Gość: Sil Re: EEeeeeee tam IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.06, 13:08
                        Oczywiście miało być "wyżej". Nie wiem jak to się stało. Chyba pójdę na
                        zagraniczną uczelnię, żeby mnie tam polskiej ortografii nauczyli :P
                        • lol_niezly Re: EEeeeeee tam 02.06.06, 13:13
                          Od nas (programistow) wymaga sie przede wszystkim umiejetnosci i glowy na karku.
                          Tutaj konkretnie dostajesz prace do wykonania i masz ja zrobic.Wpp. wylatujesz,
                          a na Twoje miejsce wchodzi ktos inny.Nie ma to, siamto, czy konczyles Cambridge
                          czy Oxford czy inny Yale.Jesli nie potrafic sprawnie programowac i nie znasz
                          dobrze maty, to chocbys mial doktorat najlepszej uczelni w Stanach i tak jestes
                          nikim, bo licza sie przede wszystkim efekty Twojej pracy :)

                          Pozdr.
                          • Gość: C4 Re: EEeeeeee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:49
                            Lolku nie przesadzaj z tą matmą bo to wszystko zalezy czy jestes tylko
                            programista klepaczem kodu czy analitykiem, lub tworca nowych rozwiazan. Zreszta
                            to też kwestia firmy w jednej musisz chcąc nie chcąc znać dobrze matme w innej
                            troche mniej. A no i też trzeba rozrożnić jaki rodzaj matmy bo niektóra grupa
                            rogramistów pracuje nad jednym inna nad drugim.
                            • Gość: C4 Re: EEeeeeee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:51
                              Zreszta jak ktoś ma doświadczenie, jakies osiągnięcia to dyplom może sie stać
                              drugorzędną sprawą. POzatym to też zalezy od kierunku, bo programistów
                              najczęściej stawia się przy kompie i daje konkretne zadanie do zrobienia w
                              okreslonym czasie.
    • Gość: Tawananna* Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 13:46
      Nie ma się czym emocjonować, artykuł treści standardowej, nawet żadnych
      wypowiedzi pracodawców nie było ;) Dużo marzeń o "polskich elitach" w UK.

      Mnie rozbawiło zdanie: "Jeszcze dwa lata temu moi angielscy znajomi na uczelni
      nie rozróżniali "Poland" od "Holland". Teraz nie mają z tym problemu."

      Nie przesadzajmy, że rozróżnienie Polski od Holandii stanowiło taki problem dla
      Anglika... To tylko dowód na to, że Polacy trochę lepiej opanowali wymowę
      angielską i już nie uczą się mówić "aj kam from poland".
      • Gość: karo.l Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:55
        A może jakieś polskie szkoły wydają papier z pieczątką zagranicznej uczelni? :]
        • Gość: Tawananna* Re: dyplom najgorszej uczelni w Anglii jest lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 00:46
          > A może jakieś polskie szkoły wydają papier z pieczątką zagranicznej
          uczelni? :]

          To pytanie czy stwierdzenie? Oczywiście, że są.
Pełna wersja