badziewne szkólki w wawie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 18:48
...pedagogium,wszp,wsas,swpz,wszechnica polska i inne szkólki reklamujące się
w bezpłatnych dziennikach typu metro/metropol po co wogóle one funkcjonują
czesne wysokie nijak ma się do renomy szkoły i warunków lokalowych (zajęcia na
korytarzu-wszp i czesne z kosmosu w stosunku do tego co
oferują,pedagogium/swpz-byłe kino, o reszcie szkoda gadać...bo albo szkola
jednego kierunku,albo poziom "ziobro". Po co komu takie efemerydy, chyba dla
kasy (wlaściciel)i dyplomu (student):)))
    • Gość: zielony_banan Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:27
      Człowieku, przecież nikt Cię tam kijem nie zagania. Jeśli nie lubisz tych szkół
      to ok, ale nie ma sensu wylewać żółci na forum...
      • kumkaaa Re: badziewne szkólki w wawie... 05.06.06, 22:35
        Przepraszam Cię bardzo, nie wiem jak jest w innych szkołach ale w PEDAGOGIUM ani
        czesne nie jest wysokie, ani szkoła nie jest badziewna!
        Jak na taką, która nie ma jeszcze swoich absolwentów sale ma wyposażone bardzo
        dobrze, wykładowcy to same znane nazwiska i ogólnie myślę, że jest bardzo w
        porządku.
        Za to inne szkoły niby z pierwszych miejsc w rankingu i cudowne sale, ale 3/4
        studentów są albo niezadowolone, ale mają radochę bo nic nie robią a semestry lecą.
        Na drugi raz radzę się zastanowić co się piszę, jeśli się tak naprawdę nie ma
        rozeznania..
        Mimo wszystko pozdrawiam.
    • tocqueville ? 05.06.06, 22:38
      Nie odpowiada Panu wolny rynek? Może chciałby Pan zamykać wszystko, co się Panu
      z różnych wzgledów nie podoba? A może uprawia Pan czarny PR?
      • Gość: fgvf Re: ? IP: 195.116.183.* 06.06.06, 08:42
        aps na pewno.
      • Gość: canaretto Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 11:27
        Wolny rynek to świętość i istnienie każdej szkoły ma sens, jeśli tylko są chętni
        by na niej studiować. Nie da się jednak ukryć, że różnice pomiędzy prywatnymi są
        bardzo duże. W jednych zajęcia są na korytarzach i obcina ilość godzin
        angielskiego, a inne z kolei prześcigają się w bonusach i na przykład dają język
        japoński.
        • Gość: hehe Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 12:39
          Widzę że pare osób lekko się obruszyło na mój wątek. Na początku chciałbym
          powiedzieć że zgadzam się z postem powyżej...jeżeli są chętni.Jeśli chodzi o
          zarzuty o czarny PR to oświadczam, że nie jestem na usługach żadnej ze
          szkół-teczka do wglądu w IPN:)A i stnienia szkół prywatnych nie podważam, tylko
          wymienione przeze mnie szkólki (a przynajmniej większość)będą tylko
          wspomnieniem.Może to zabrzmi naiwnie, ale czy nie lepiej z tej drobnicy stworzyć
          jedną konkretną Uczelnie Wyższą i wyrobić sobie marke...w końcu duży może
          wiecej.Szkoły wyższe mają sens, tylko nie tak rozdrobnione-mydlą oczy swoim
          "korytarzowym" studentom.
    • Gość: lesly Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 13:14
      Taki Łazarski i Koźmiński-badziew. Wydziały prawa - śmiech.
      • verdana Re: badziewne szkólki w wawie... 06.06.06, 15:29
        No, ale nie da się ukryć, ze "badziewne" SWPS ma wg. wszelkich rankingów
        najlepszą psychologię w Polsce. Wyprzedziło w tym roku nawet UW.
        Można tam nawet zrobić badziewny dyplom dr hab.
        • Gość: Aga Re: badziewne szkólki w wawie... IP: 193.0.66.* 06.06.06, 15:42
          Ale załozyciel wątku nie mówił o Koźmińskim, łazarskim i SWPS, tylko o
          rozmaitym planktonie uczelnianym o żałosnym naprawdę poziomie. Nie oszukujmy
          się, ile jest szkół prywatnych na poziomie? Oprócz tych, co wyżej, jeszcze
          Collegium Civitas, Polsko-Japońska Szkoła Technik Informatycznych i cos
          jeszcze? Nie, chyba tyle. Reszta tylko kasę od ludzi ściąga.
          • Gość: zły do Agi i lesly IP: *.chello.pl 06.06.06, 15:48
            Koźmin to wyjątkowa i bardzo dobra uczelnia - lesly nie gadaj głupot o niskim
            poziomie prawa na Koźmińskim
            Aga z tą polsko-japońską nie przesadzaj - WIT ma zdecydowanie wyższy poziom
            • Gość: APS!!!!!!!! Re: do Agi i lesly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 22:41
              aps jest za darmo na dziennych studiach, i na pewno nie ściaga kasy!!!!!!
          • eric.idle Re: badziewne szkólki w wawie... 06.06.06, 15:49
            I tu się nieco mylisz, bo normalnych prywatnych jest więcej. Te które wymieniłaś
            po prostu mają więcej kasy na marketing. Wiem co piszę, bo pracują u mnie ludzie
            po naprawdę różnych szkołach.
          • verdana Re: badziewne szkólki w wawie... 06.06.06, 18:55
            Mówił - tylko jedna literka mu sie pomyliła - widocznie uznal ją za Szkołę
            Wyższa Psychologii Zpolecznej.
            • Gość: hehe Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 00:02
              Jeśli chodzi o SWPZ to wkradł mi się błąd.Powinno być SWSPIZ=Społeczna Wyższa
              Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania wydział zamiejscowy w Wawie-ośrodek
              macierzysty w Łodzi.SWPS nie zaliczam do "badziewnych" szkółek.Wprawdzie nie
              studiuje tam ale rankingi raczej nie kłamią.
          • Gość: Sonia APS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 16:24
            jest najlepsza szkołą pedagogiczną w Polsce!!!!!!!!!!i ja tam studiuję
            pedagogikę:))))))))))))
    • Gość: ferek Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 12:22
      ciekawe która z wymienionych szkółek upadnie jako pierwsza:)
    • Gość: zelfix Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 14:31
      Po UW i innych renomowanych państwowych nie ma pracy a co dopiero po tych
      Wyższych Szkolach Wydawania Dyplomów.Nie lepiej i taniej kupic ten dyplom na
      bazarze niz tracić czas (3-5 lat) i pieniąchy na te pseudo-szkółki
    • Gość: study Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 21:01
      no to wszp, wsas, sww, wseiz, wsns i itp. (wawa) i inne wyższe szkoły wydawania
      dyplomów w kobialce górnej mają narybek 20% abiturientów (dla średnio kumatych
      przystępujących do matury)...ha:))))
      • Gość: remik Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 21:10
        studia z czesnym 250/mies pasuje do tego wątku;)
      • Gość: Janka Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.07.06, 21:43
        Na WSEiZ 20% wylatuje po pierwszym roku na Architekturze. Ciekawe kto jeszcze w
        Polsce ma taki wynik wśród prywatnych.
        • ragazzo11 Re: badziewne szkólki w wawie... 10.07.06, 22:39
          Ja studiuje w WSFiZ na wydziale psychologii, jestem na 4 roku (skonczylem
          wlasnie 3) i około 60% moich kolegów i kolezanek, którzy zaczynali ze mna te
          studia już się, w ciągu tych trzech lat. z nimi pożegnało. Nawet sam byłem tym
          zdziwiony, ale jednak samo płacenie za studia nie wystarczy, aby się utrzymać
          na uczelni prywatnej. Jedni rezygnowali sami, bo nie wyrabiali z płaceniem za
          poprawki i warunki, inni oblewali te warunki, nawet jeśli za nie zapłacili.
          Wtedy jest możliwość powtarzania całego roku, za który trzeba zapłacić.
          Może badziewna ta szkoła, a może nie - ale fakty są takie. Chciałem tylko
          złamać mit, że wystarczy się zapisać do prywatnej uczelni, płacić za nią i za 5
          lat można bez większego wysiłku dostać dyplom.

          Jeszcze jedno.
          Nie studiuję po to, aby potem machac dyplomem renomowanej uczelni na rozmowie
          kwalifikacyjnej u ewnentualnego przyszłego pracodawcy...
          Studiuję, bo mnie to interesuje.

          • Gość: forumowicz Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 23:05
            trafna odpowiedz!!!!
            coz z tego, ze ktos konczu UW jesli nie potrafi pracowac, ani myslec
            • Gość: ML Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.chello.pl 11.07.06, 09:35
              hmm...mam dziwną obserwacje. Otóż na tego typu forach często właśnie ci "głupi"
              studenci z prywatnych uczelni wykazują się większą dojrzałością i elokwencją
              (bronią swoich uczelni w sposób jaknajbardziej kulturalny, posługującym się
              faktami). Natomiast co bardziej przykre studenci państwowych uczelni
              ograniczają się jedynie do naprawde prymitywnych obelg nie mających sensownego
              uzasadnienia w stosunku do prywaciarzy. I kto tu daje dobry przykład?
              Zastanówmy sie 10razy zanim coś napiszemy bo to że jesteśmy "anonimowi" nie
              oznacza że nasze opinie nie będą mieć wpływu na czytającego je młodego
              czlowieka, który stoi przed ważną w życiu decyzja, wyboru uczelni.
              Martwi mnie też to, że studneci państwowych uczelni nie mają żadnej wiedzy o
              szkołach prywatnych (o poziomie nauczania) a posługują się wytartymi już
              ocenami, podsłyszanymi od kolegów.
              • Gość: wew Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 11:10
                Wydaje mi się że trzeba rozróżnić dobre szkoły prywatne od tych
                badziewnych.Autor wątku wymienia te szkoły do których można mieć
                wątpliwości.Przecież nie mówi o SWPS, CC, Koźmiński, PJWSTK, itp. że są
                badziewne.Dobra szkoła prywatna to taka która ma studia mgr, kilka kierunków,
                znajduje się w pierwszej 10 rankingów i posiada różne certyfikaty no i
                oczywiście kadre na poziomie.
        • Gość: student Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 21:10
          WSEiZ to nic w porównaniu z uczelnią w której studiuję. Kończę właśnie II rok
          na informatyce w Wyższej Szkole Technologii Informatycznych w Warszawie i z I
          roku z 250 osób zostało nas około 50-60 osób!!! I wszystko przez kilku jeb...
          wykładowców którzy byli nienormalni na egzaminach tj. żadnej, ale to żadnej
          taryfy ulgowej. To się nie mieści w głowie żeby szkoła prywatna tak sobie
          podcinała gałąź (finansową) bo w takim tempie to nie będzie wkrótce studentów.
          A ja osobiście się bardzo cieszę. Jestem po naprawdę ciężkich studiach
          technicznych na Politechnice Warszawskiej (mgr inż. elektornik) i chciałem
          uzyskać drugi fakultet z informatyki. Po tylu negatywnych opiniach o szkółkach
          prywatnych, w szczególności zaś o "lekkości" zdawania tj. wystarczy tylko
          płacić i jest git, sam przekonałem się że jest to mit. Powiem więcej że znane
          mi są przypadki i to coraz częściej, "lekkiego uczenia się - byle tylko płacić"
          w szkołach państwowych na tzw. studiach zaocznych m.in. SGH, gdzie nauka staje
          się fikcją bowiem poprzez ogólną swobodę wyboru wykładowców wybiera się tych
          najłatwiejszych i pro-studenckich a rzeczywisty odsiew sięga poniżej 10%. I
          faktycznie w niektórych uczelniach prywatnych też tak jest (mam kilku znajomych
          w różnych szkółkach) że wystarczy płacić a reszta jakoś się ułoży, ale na
          szczęście nie jest tak we wszystkich szkołach. Podsumowując, jeżeli kogoś
          interesuje tylko papierek, to rzeczywiście niech wybiera "państwówki" które jak
          na razie są lepiej postrzegane przez rynek pracy, natomiast jeżeli ktoś chce
          rzeczywiście się czegoś nauczyć to niech wybiera studia dzienne
          w "państwówkach" (gdzie jeszczez trzymają poziom) lub starannie wybierze studia
          zaoczne zgodne z zainteresowaniami nie bacząc na ogólnie przyjęte opinie,
          często nieprawdziwe i krzywdzące dla wyróżniających się jednostek.
          • Gość: zły :)))))))))) IP: *.chello.pl 12.07.06, 22:15
            Student napisał:
            > WSEiZ to nic w porównaniu z uczelnią w której studiuję. Kończę właśnie II rok
            > na informatyce w Wyższej Szkole Technologii Informatycznych w Warszawie i z I
            > roku z 250 osób zostało nas około 50-60 osób!!!


            Pierwszo słyszę o takiej uczelni :D Ja też studiuję informatykę, ale na
            renomowanej prywatnej uczelni (jak wszyscy tu wiedzą) i mimo, że po 1. roku
            wylatuje u mnie bardzo dużo studentów to na pewno nie aż tylu co u tego gościa
            "Student" - nie wierzę żeby tyle osób wylatywało po jakiejś nieznanej uczelni -
            coś "Studentowi" chyba sie pomieszało :P I to bardzo się pomieszało :D
            • Gość: student Re: :)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 00:06
              Muszę potwierdzić swoją informację. Faktycznie tak jest (podaję adres szkoły
              www.wsti.net). Wejdź na grono i spytaj bezpośrednio pozostałych studentów II
              roku. Problemem pogorszenia się nauki zarówno w państwówkach jak i szkołach
              prywatnych jest... kasa i demoralizacja kadry akademickiej. Z mojej wiedzy, w
              większości szkół prywatnych i państwówek w części komercyjnej (studia zaoczne i
              wieczorowe) obowiązują przliczniki za przeegzaminowanych studentów. Oczywiście
              kierując się zasadą że im ich więcej tym więcej pracy i tym więcej kasy. A więc
              wszystkim wykładowcom zależy na utrzymaniu wysokiego stanu studentów (licząc od
              poziomu 1 rocznika) przez wszystkie lata studiów. Nieładnie jest przecież
              likwidować grupy studentów i kolejnym wykładowcom-kolegom na kolejnych latach
              (oczywiście prawie wszyscy się znają) nie dać zarobić. Nieszczęście wszystkich
              szkół wyższych polega na silnym uzależnieniu finansowym od studenta. Często
              czesne jest jedynym źródłem istnienia szkoły. Tak więc podcinając gałąź skazują
              się na likwidację szkoły. A, moim zdaniem, poziom intelektualny niektórych niby-
              studentów szkół prywatnych i państwówek (głównie w części komercyjnej) jest
              żenująco niski bądź są to studenci-lenie, którzy nie chcą się uczyć i wydaje im
              się że jak zapłacą to szkoła winna im zagwarantować dyplom przy miłym i
              bezstresowym (ładnie ktoś powiedział na gronie) nauczaniu. Ja na Polibudzie
              przeszedłem naprawdę niezłą lekcję życia (kilkanaście egzaminów naprawdę
              ciężkich w ciągu roku, niezliczona ilość zajęć obowiązkowych) i zapisałem się
              na informatykę dla siebie żeby się naprawdę czegoś nauczyć. I gdyby tak była
              rzeczywista weryfikacja studentów na wszystkich uczelniach to sądzę że odsiew
              40-70% byłby normą prze pierwsze 5 lat, aż potencjalni studenci wiedzieliby że
              bycie studentem do czegoś zobowiązuje. Namiastką prawidłowego odsiewu są wyniki
              tegorocznych matur, gdzie pokazano że z tych słabszych szkół (głównie technika
              i licea profilowane) poziom nauczania jest fatalny czego konsekwencją jest 50-
              80% cięcie.
              Reasumując, kasa, niestety, usprawiedliwia (według wykładowców) nieuctwo i
              tolerancję na głupotę i brak poszanowania wykonywanej pracy.


    • Gość: author Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:54
      up
    • Gość: maja Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:27
      niestety ale państwowe bardziej się liczą.Taka byle jaka państwowa jest lepsza
      od najlepszej państwowej...a badziewne szkółki z korytarzowymi aulami:) szkoda
      sobie czasu zawracać po wszp, wsas i innych tu wymienionych i tak nikt nie
      będzie pamiętał.
    • Gość: hehe Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 17:28
      Nie zdali matury a dostaną świadectwo!!!to może amnestia dla tych co nie dostali
      sie na uczelnie:)))a potem się dziwimy że nie ma pracy dla magistrów, skoro co
      roku taśmowo produkują bezrobotnych...mamy byle jakich maturzystów(20%), byle
      jakich studentów i byle jakie szkólki z ich korytarzowymi kursami-m.in
      przytoczone wcześniej typu wsas, wszp, wszechnice itp. Może studenci uczelni
      państwowych i najlepszych prywatnych będą musieli zmierzyć się z problemem
      bezrobocia ale przynajmniej mają porządną wiedze w przeciwieństwie do tych z
      takiej Wyższej Szkoły Obiboctwa i Nieuctwa.
      • Gość: rosy Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 10:18
        bez matury do szkoły wyższej tak to tylko w Polsce:)
    • Gość: andrzej lepiej Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 18:12
      Czy rzeczywiście studenci tych szkół to przyszli bezrobotni kiepscy,
      badziewiacy?Powiedz każdemu pracodawcy że studiowałeś na
      UW,SGH,Politechniki,Akademie Ekonomiczne to im coś powie, a takie badziewie to
      całkiem anonimowa szkoła.Po państwowych to można się czegoś spodziewać, a od
      prywatnych to nie wiadomo co...
    • Gość: qqerq Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 18:15
      TAK! BĘDĘ INŻYNIEREM - Architektura Budownictwo Ekolo gia Informatyka
      Zarządzanie...w prywatnej...(kolejny badziew)byle nie w Polsce chce jeszcze żyć:)))
    • Gość: eureka Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:51
      jeszcze ostatnie chwile żeby dołączyć do wszp,wsas, wsm itp. szkoły czekają
      właśnie na takiego jak ty jelenia i giertychowego maturzyste:)))ps. dzis zien
      otwarty w WSZP;))
      • Gość: waldi Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:36
        No to co zobaczyłem w programie "Uwaga" pozwala mi nominować Wyższą Szkołę
        Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki do listy badziewnych szkółek w wawie
        • Gość: Janek Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 22:17
          Nie widziałem programu :(((( proszę o szczegóły.
    • Gość: bez nazwy Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:54
      prywatne=badziew
      • Gość: Wawa Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.kablowka.waw.pl 02.09.06, 20:02
        W Warszawie to tylko UW, o reszcie to nikt na świecie nie słyszał.
    • Gość: wacus Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.aster.pl 16.10.06, 15:40
      pytacie po co takie szkoły? bo teraz każdy chce studiować i mieć dyplom, no i
      idzie na badziewną uczelnię zamiast do dobrej szkoły policealnej czy technikum
    • Gość: wacus Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.aster.pl 16.10.06, 15:41
      "giertychowscy maturzysci" tez chcą studiować, ot co
      • Gość: Giertych Re: badziewne szkólki w wawie... IP: 212.2.99.* 16.10.06, 21:44
        Specjalnie dla nich UW przesunęło rekrutację!!! To jest dopiero obciach!!!
        Nawet jeszcze dzisiaj można się zapisać na UW.
        • lollela Re: badziewne szkólki w wawie... 16.10.06, 23:43
          Mnie znowu najbardziej zastanawia dlaczego niektórzy wykładowcy potrafią
          wykładać ten sam przedmiot zarówno na prywatnej jak i państwowej uczelni... Jaka
          jest zatem różnica? Jeżeli chodzi o prywatne z pierwszych miejsc rankingów, to
          są po prostu lepsze, bo zatrudniają osoby, które są specjalistami w danej
          dziedzinie i w programie studiów ma się nie tylko teoretyków ale i praktyków :)
        • studentk Re: badziewne szkólki w wawie... 17.10.06, 18:37
          Naprawdę UW zrobiło dodatkowa rekrutację by załapali się „giertychowi
          maturzyści"?. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć by jedna z najlepszych szkół w
          Polsce tak się poniżyła. Bo jak tak to spadliśmy naprawdę do krajów III świata.
          Aż sprawdzę to na ich stronie.
          • studentk Re: badziewne szkólki w wawie... 17.10.06, 18:44
            Jeżeli UW jest jedna z najlepszych uczelni w Polsce to znaczy iż nastąpił koniec
            polskiej edukacji!!!! Jesteśmy w gronie krajów III świata.

            UW PRZEDŁUŻYŁIO rekrutację by Giertychowi maturzyści się załapali.

            TRAGEDIA. :(((((((((((((((((

            www.rekrutacja.uw.edu.pl/?sLang=pl&p=p_65
            • Gość: wacek Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.aster.pl 17.10.06, 22:16
              a skąd wiesz, że to dla nich? może chętnych nie ma na te kierunki...
              • Gość: beti22 Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 00:16
                Stereotypowa ocena: państwowa - wspaniała, prywatna - lipa. Co do niektórych
                wyższych uczelni prywatnych rzeczywiście macie rację, ale nie do wszystkich.
                SWPS, Łazarski to szkoły o wysokim poziomie. UW hm studiuje tam sporo moich
                znajomych w systemie dziennym i szczerze mówiąc prymusami nigdy nie byli, mają
                tych samych wykładowców co ja w prywatnej i ten sam materiał. Mit uczelni
                prywatnych i państwowych, a Wy w niego wierzycie i zapatrzyliście się w to jak
                w obrazek. Owszem szkoły pańswtowe mają rzeczywiście dobrą renomę, ale to nie
                dyskwalifikuje szkół prywatnych oczywiście tych dobrych jak np. SWPS. Dostałam
                się do uczelni państwowej, ale tam nie poszłam, egzamin zdawałam tylko dla
                sprawdzenia siebie i wiem, że mogłam tam iść tylko poprostu nie chciałam.
                Pozdrawiam.
                • Gość: marek Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.aster.pl 18.10.06, 00:33
                  Gość portalu: beti22 napisał(a):

                  Dostałam
                  > się do uczelni państwowej, ale tam nie poszłam, egzamin zdawałam tylko dla
                  > sprawdzenia siebie i wiem, że mogłam tam iść tylko poprostu nie chciałam.

                  "do" czy "na" uczelnię?
                  • Gość: beti22 Re: badziewne szkólki w wawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 17:41
                    Na uczelnię, przepraszam za błąd. Oczywiście na uczelnię. Tak czy inaczej teraz
                    liczy się zarówno wiedza teroretyczna jak i praktyczna. O tę drugą ciężej na
                    dziennych. Pozdrawiam.
    • Gość: k86 Wyższa Szkoła Mazowiecka IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.06, 22:16
      WSM - czesne coś koło 220 zł/mc
    • Gość: studentWZSZSEFIFDT Uniwersytet Warszawski IP: *.aster.pl 06.11.06, 10:04
      To jedna z najbardziej badziewnych szkół wyższych w Polsce.
      • Gość: paweł Re: Uniwersytet Warszawski IP: *.aster.pl 06.11.06, 11:11
        a co jest w nim tak badziewnego? zakochałeś się nieszczęśliwie w jakiejś psorce
        i jesteś rozżalony czy jak? ;)
        • Gość: T. Re: Uniwersytet Warszawski IP: *.kablowka.waw.pl 06.11.06, 21:05
          Hmmm ... UW to teraz każdego chce byle płacił. Nawet giertychowa matura
          wystarczy....
          • Gość: great Re: Uniwersytet Warszawski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 21:27
            a co zadrościsz studentom UW studiów tam? trzeba było się uczyć:)
            • Gość: T. Re: Uniwersytet Warszawski IP: *.kablowka.waw.pl 06.11.06, 21:41
              UW? Zazdrościć? Giertychowym maturzystom?????

              Kurcze kończę drugi fakultet na SGH (to teraz takie jazzzy :) i od UW trzymam
              się z daleka.

              Dla mnie kiedyś UW to miało renomę, ale teraz jak pełno tam "giertychowców" to
              całe szczęście iż jestem na SGH.

              PS Masz kasę? Kup sobie dyplom UW, teraz w promocji :))))))
              • Gość: paweł Re: Uniwersytet Warszawski IP: *.aster.pl 07.11.06, 01:10
                Ja kończyłem AWF - rehabilitację. W tym roku zapisałem się na UW, rekrutacja
                skończyła się w sierpniu, także na mój wydział giertychowscy maturzyści się nie
                dostali. :D
                • Gość: Marcin Re: Uniwersytet Warszawski IP: *.kablowka.waw.pl 01.02.07, 21:14
                  Hehehe, Dypolom UW w promocji.... kiedyś UW to było coś.... teraz jakaż tandeta.
                  • Gość: Majka Re: Uniwersytet Warszawski jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:39
                    UW jest na pierwszych miejscach w rankingu najlepszych uczelni w kraju, razem
                    zresztą z Polietchiką Warszawską. Ma dobra kadrę profesorską, dobre kontakty i
                    wymianę zagraniczną, niezłe warunki lokjalowe, fantastyczną nowoczesną
                    Bibliotekę Uniwersytecką, renomę, historię, tradycję i wszystko co mu potrzeba.
                    Również rzesze absolwentów, którym nic nie brakuje, to oni zasilają rynek pracy
                    Warszawy.
                    A wy biedacy rozumiem że zawiść przez was przemawia, bo 'uniwersytety" w Pcimiu
                    Dolnym to taka pseudoszkółka i do UW nigdy nie rorośnie :))
                    • Gość: Marcin Re: Uniwersytet Warszawski jest OK IP: *.kablowka.waw.pl 01.02.07, 21:57
                      Ale faktem jest iż przyjmuje na studia osoby z "maturą giertycha". To świadczy
                      o szkole.
                      • Gość: Majka Re: Uniwersytet Warszawski jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:59
                        Nie, to nie świadczy o szkole. O poziomie uczelni świadczy setka innych rzeczy.
                        Przyjąć można każdego, sztuka nie wylecieć po 1 semestrze, jak się nie nadają to
                        wylecą.
      • Gość: Majka Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:33
        Rozumiem że to durna prowokacja bo szkoda tego nawet komentowac :DDD
        • Gość: En person Re: Buhaha IP: *.chello.pl 01.02.07, 22:09
          Przede wszystkim UW to świetna szkoła, do której idą tylko wybrani, a nie motłoch, który zapłacił za zostanie studentem i się dalej obija. Ciekawe, że jęśli UW jest takie kiepskie, to czemu duża część moich kolegów i koleżanek z anglistyki, którą sama studiuję, zarabia całkiem niezłe pieniądże. Poza tym są to ludzie INTELIGĘTNI, MYŚLĄCY i przede wszystkim chcący się czegoś nauczyć, a nie tylko zdobyć papierek. Według mnie wszystkie prywatne Szkoły Wyższe Badziewia i Dojenia Studentów nawet nie mają co marzyć o osiągnięciu poziomu UW. Poza tym, nawet jeśli jakiś doktor z UW uczy na jakimś pożal się Boże SWPSie albo innym badziwiu, to na UW wymaga, a w prywatnej szkole nie.
          • Gość: Marcin Re: Buhaha IP: *.kablowka.waw.pl 01.02.07, 22:12
            Wymaga od kogo? Od osoby która nie uzyskała 30% na maturze?

            Buhahhahahahahhaaaaa.
          • Gość: papartycja Re: Buhaha IP: *.umcs.akademiki.lublin.pl 01.02.07, 22:49
            > e INTELIGĘTNI, MYŚLĄCY i przede wszystkim chcący się czegoś nauczyć, a nie tylko

            kompromitacja na całego. Pisze się INTELIGENTNI, panie myślący.


            • Gość: maja Re: Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 02:55
              Errare humanum est.
              Cała ta dyskuja jest tendencyjna i daje głównie pożywkę trollom.
              Oczywiście, istnieje taki mit, iż szkoły prywatne są gorsze - zwłaszcza te małe,
              istniejące od niedawna. Sądzę jednak, iz nie można się wypowiadać na ten temat,
              jesli się nie studiuje na takiej uczelni lub nie ma potwierdzonych informacji.

              Co do przedłużenia rekrutacji na UW - przedłużono ją jedynie na Wydziale Fizyki,
              gdzie zawsze jest za mało chętnych oraz na kierunkach wieczorowych/zaocznych.
              Nie można mieć do uniwersytetu pretensji o to, że chce zdobyć pieniądze na
              funkcjonowanie przez kolejny rok.

              Wracając jednak do wątku dot. przewagi jednych uczelni nad innymi - u nas na UW
              aby zaliczyć kolokwium, trzeba zdobyć 60% punktów. Mój kolega jest na prawie na
              Łazarskim. Tam, aby zaliczyć logikę, wystarcza 20%. To się komentuje samo przez się.
              • Gość: mariposa Re: Buhaha IP: *.chello.pl 03.02.07, 20:55
                hmmm...to może tak w końcu zasięgnąłbyś jakiejś sprawdzonej informacji a nie
                plotek;/ tak się składa że studiuje prawo na łazarskim i akurat logika należy do
                przedmiotów, z którymi ciężko jest sobie poradzić przy pierwszym podejściu.
                Pragnę także obalić mit jakoby do zaliczenia wystarczyło zaledwie 20%...20%
                czego skoro egzamin był ustny(przynajmniej za moich czasów)...albo znasz
                odpowiedz na pytanie albo nie i po sprawie...punktów nie było, więc nie wiem
                skąd taka liczba (a właściwie to wiem...zawiść ludzka). Tyle na ten temat, bo i
                tak wiem ze to walka z wiatrakami;/
                • Gość: maja Re: Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:14
                  Egzamin był pisemny, zaliczało się go od 8 punktow na 40.
                  • Gość: lena Re: Buhaha IP: *.ds4.univ.gda.pl 04.02.07, 15:14
                    wystarczy spojrzec kto idzie na prywatne.
                    z mojej klasy licealnej na dobre uczelnie panstwowe dostalo sie kilka osob.
                    reszte mozna podzielic na dwie grupy:
                    1. tych, ktorzy poszli do badziewnych prywatnych szkol - bo nie maja kasy
                    2. tych, krorzy poszli do szkol typu kozminski, lazarski - bo stac ich na to.

                    dobze wiem ze ci z kozminskiego jesli jada do przodu to ledwo ledwo... a juz sam
                    fakt ze jakos jada jest niesamowity b w LO nie byli w stanie niczego zaliczyc na
                    dobra ocene...

                    a ci na panstwowych, oczywiscie nie wszyscy, ale wieksza ich czesc stara sie -
                    bo stypedia naukowe...

                    wiec moim zdaniem jak na razie w polsce jest jeszcze tak, ze uczelnie panstwowe
                    nie licza sie az tak bo nie wiadomo czego sie spodziewac po ich absolwentach.
                  • Gość: nel Re: Buhaha IP: *.chello.pl 04.02.07, 15:17
                    Tam przynajmniej był egzamin. W szkole mojej koleżaniki zalicza sama obecność na ćwiczeniach. Egzamin zaś, jeśli się trafi, to jest po prostu testem z poprzednich lat, na którego pytania studenci znali dzięki starszym kolegom. Jeśli studenci z wyższych szkół czegoś tam uważają się za tak samo mądrych jak ci z UW lub SGH, to czemu poszli do szkoły do której nawet małpa się dostanie, jak zapłaci?
                    • Gość: Maja Re: Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 15:39
                      No własnie, zapewne na państwową się nie dostali i w panice poszli zapłacić w
                      prywatnej :) Czyli wniosek że prywatne to takie szkółki dla odrzutów po
                      państowych. Ale zaznaczam że nie wszystkie, są dobre szkoły prywatne ale jest
                      ich niewiele. Prawem logiki i chęci zysku - takie szkoły sa przede wszystkim
                      nastawione na wyiąganie kasy a nie na podnoszenie poziomu edukacji. Proste.
              • Gość: The Mo Re: Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 19:39
                tak się składa, że o poziomie danej uczelni zawsze najwięcej wiedzą ci, którzy
                studiują na innej^^. 60% to standard, którego nigdzie się nie zaniża. Tak się
                składa, że tę logikę, o której mówisz zdawałam w Łazarskim w tej sesjii i o 20%
                progu nie słyszałam, co więcej, kolokwia na ćwiczeniach należało zaliczyć na
                przyjęte wszędzie 60%. Prawo w Łazarskim studiuję jako drugi kierunek i mimo, że
                ten pierwszy kończę właśnie na państwowej uczelni, o której tu mowa, to uważam,
                że poziom w Łazarskim jest bardzo wysoki, jeśli nie na każdym kierunku to na
                Wydziale Prawa na pewno.

                radzę nie wierzyć plotkom, zamiast płakać nad swoim losem i zadręczać się, że
                pracę dostał "ten z prywatnej" a nie "ja z UW" pomyśleć dlatego tak się stało.
                • mikolajka16 Re: Buhaha 28.06.07, 21:45
                  Łazarski to dobra szkoła. Dobry poziom i dużo możliwości. Studia po angielsku,
                  stypendia, możliwość wyjazdu za granicę i mniej biurokracji.
          • Gość: lida Re: Buhaha IP: *.chello.pl 28.02.07, 00:18
            > do której idą tylko wybrani
            Rany co za idiotyzm. Kto niby ich wybrał i do czego?
            A może sugerujesz jakiś rodzaj neopotyzmu przy przyjmowaniu na uczelnię (np.
            dziekan wybiera swojego bratanka)?

            "INTELIGĘTNI"!!!
            No mam nadzieję, że tłumaczyć to Ty nie będziesz.
            • Gość: En person Re: Buhaha IP: *.chello.pl 28.02.07, 00:58
              Wybrała ich uczelnia, bo najlepiej zdali egzaminy wstępne lub najlepiej
              napisali maturę. Niektórzy próbowali i 4 razy aż się dostali, bo są ambitni i
              chcą się czegoś nauczyć. Ale oczywiście my zazdrościmy tym z prywatnych.
              Zazdrościmy braku egzaminów wstępnych, egzaminów na studiach, które zawsze są
              testami z poprzednich lat i z których wcześniej macie odpowiedzi, pięknych
              budynków, braku poziomu, magisterek na 40 stron góra (słynny SWPS). Bezrobocia
              po studiach już wam nie zazdroszczę.
              • Gość: lida Re: Buhaha IP: *.chello.pl 28.02.07, 16:13
                > Wybrała ich uczelnia, bo najlepiej zdali egzaminy wstępne lub najlepiej
                > napisali maturę
                Skoro tak to na prywatnej, na którą było więcej kandydatów niż miejsc też
                studiują "wybrani" ;-P Poza tym takie sformułowanie sugeruje, że ci z UW "są
                lepsi i wyjątkowi" (przynajmniej ja to tak odebrałam), a do takiego twierdzenia
                nie ma najmniejszych podstaw, a już na pewno nie może o tym świadczyć egz. wstępny.

                > Niektórzy próbowali i 4 razy aż się dostali, bo są ambitni i
                > chcą się czegoś nauczyć.
                Nie wiem czy niemożność porządnego przygotowania się do egzaminu przez 4 lata
                najlepiej świadczy o ambicji tych osób.

                > magisterek na 40 stron góra (słynny SWPS).
                Myślisz, że o poziomie pracy decyduje tylko objętość? Ja uważam, że raczej
                treść, a jeśli jest zwięźle wyrażona to chyba nic nie szkodzi.




                • Gość: Sylwia Re: Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 18:41
                  zakończmy ten wątek,bo wszyscy wiedzą,że prywatne=badziew
Inne wątki na temat:
Pełna wersja