3 rok studiów....

03.07.06, 23:42
dlaczego 3 rok studiów uważacie za najtrudniejsze, o jakie przedmioty chodzi??
    • cazioo Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 00:08
      Na III roku studiów masz kultowy przedmiot o wdzięcznej nazwie 'Chemia leków'.
      Uczysz się o strukturze wszystkich leków jakie są w Polsce zarejestrowane.
      Uczysz się w jaki sposób podstawniki wpływaja na działanie danych pochodnych z
      danej grupy leków. Poznajesz też mechanizmy działania leków i w ogóle masy
      innych rzeczy związanych z lekami. Delikatnie rzecz biorąc sajgon, bo dużo
      materiału, ale bardzo ciekawego. Mnie się ten przedmiot bardzo podobał (no
      dobra może jestem masochistą, hihi;)) i jak zdasz go na III roku to nie
      będziesz miał potem większych problemów z farmakologią na IV roku.
      • agakoziorowska Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 07:38
        dla mnie chemia leków to była czysta przyjemnosc:) za to biochemia hmmmmm wolę
        ludzi nie straszyc
        • cazioo Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 11:33
          a co powiesz o gnozji?:DDDDDD
          • tom3012 Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 14:07
            aha jak chemia leków była wam cciekawe to fajnie;) ok to napiszcie coś o
            biochemii i farmakognozjii...na którym roku się zaczyna i o co w tym chodzi??
            • cazioo Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 14:20
              biochemia jest na III roku. przedmiot też ciekawy, tyle że trzeba uczyć się
              tych wszystkich cykli typu glikoloiza, glukoneogeneza, cykl kwasu cytrynowego i
              takie tam w wymiarze znacznie większym niż w liceum. ogólnie jest to przedmiot
              bardzo logiczny.
              farmakognozja to coś w typie chemii leków, tyle że o roślinach. jeżeli krecić
              bedzie ciebie botanika na I roku to raczej nie powinieneś mieć z tym kłopotu.
              jeszcze na III roku jest receptura. to też jest kobyła.
              w sumie na III roku są same kobyły.
    • chemiczka_olka Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 14:36
      fajnie!!! dzięki Wam jeszcze bardziej mi się podoba ten kierunek.5 lat wycięte
      z życiorysu, ale wg mnie opłaca się.Ciekawy kierunek i ciekawi
      ludzie.Dzięki...teraz jeszcze bardziej jestewm przekonana co chcę robic!!!!
      • tom3012 Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 19:09
        ja tak samo...dziwię się tym tylko co nienawidzą chemii a jakoś tu idą a potem
        będą narzekać i narzekać na Farmacje../..
        • chemiczka_olka Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 21:39
          Może to dziwne, ale ja chemię uwielbiam (podobnie chyba jak tom3012:)).Jedyne
          co mnie troszkę nie pociaga to fizyczna i procesy technologiczne (no ale to
          drugie bardziej na inżynierii chemicznej)co miałąm w szkółce.
          • tom3012 Re: 3 rok studiów.... 04.07.06, 23:04
            olu miałaś racje że uwielbiam chemie i myśle, że na studiach znajdziemy to co
            chcemy...
            • matriks86 Re: 3 rok studiów.... 05.07.06, 00:23
              Ja też, ja też lubie chemie :D choć przez rok jej studiowania to miałem jej
              serdecznie dość (nieorganiczna i ogólna rulezzz), mam nadzieje ze rok mojej
              walki z probówkami ułatwi mi troche, chociażby 1. rok na farmie. Pozdro all
              • cazioo Re: 3 rok studiów.... 05.07.06, 10:41
                I tu ciebie zaskoczę- otoż na I roku nie ma wcale dużo chemii(w sensie
                ćwiczenia), ale na II roku, to juz zupełnie inna historia:). Ja bardzo lubiłem
                chemię także II rok bardzo mi się podobał, pomimo że był ciężki. Jeżeli
                studiowałeś chemię, to może zwolnią ciebie z ćwiczeń na I roku,no chyba że
                lubisz dziubanie z kationami i anionami;)
                • matriks86 Re: 3 rok studiów.... 05.07.06, 20:21
                  Wiesz co, ja wierze ze tak jest, ale na 1. roku farmy jest nieorganiczna, a mam
                  ją obcykaną (jakoś to zdałem :-)), bo większość przyjdzie od razu po maturze i
                  pierwszy raz wejdzie do laboratorium, także o to mi bardziej chodzi. Takie
                  obycie i w sumie to zrobie sobie z tego powtórke. A potem już jakoś może poleci
                  - musi jakoś ;-) Chociaż moim priorytetowym kierunkiem nadal pozostaje jednak
                  stomatologia...
                  • farmokon34 Re: 3 rok studiów.... 12.08.06, 14:42
                    Radzę pierwszorocznym, żeby nie byli tak pewni siebie. Zamiłowanie do chemii to
                    nie wszystko, często trzeba mieć dużo szczęścia a przede wszzystkim pokorę.
                    Często może się wydawać że dużo umiesz a pytania na kolosach, wasze odpowiedzi
                    na nie i ocena mogą was czasami zszokować, bo asystenci inaczej patrzą na
                    zjawiska o które pytają, a wasze odpowiedzi mimo że poprawne mogą być
                    niedokładne i ostatecznie mało punktów z koła dostaniecie. Ostatnio 1. rok na
                    farmie w wawie ma duże problemy z zaliczeniem tej tak wydawałoby się banalnej
                    chemii, więc proszę was o rozsądek. Życzę powodzenia i witam na studiach
                    farmaceutycznych.
    • aaaaaaaa8 Re: 3 rok studiów.... 11.07.06, 08:13
      BIOCHEMIA NA ŚAM
    • gosiaczek224 Re: 3 rok studiów.... 09.12.06, 21:03
      3 rok jest bardzo przyjemny, jesli chodzi o treść wiedzy jaką trzeba przyswoić-
      w końcu na temat i ciekawie. Jeśli chodzi o ilość to dużo za duuuuuuużo:)i stąd
      wynikają problemy. Gdy chcesz nauczyć sie wszystkiego,bo to ciekawe itd. to
      jest to możliwe,ale smak kawy o 2-3 w nocy bedzie dla Ciebie normalka:). Ja już
      nawet nie zauważam upływu czasu niekiedy...Niedługo święta, potem wakacje i
      kooooniec:)a dzisiaj zrobiłam sobie dzień lenia,co przypłacę pewnie nauką w
      święta:(
      • cazioo Re: 3 rok studiów.... 10.12.06, 20:59
        Moja kumpela kiedyś uczyła się tak zawzięcie w nocy, że nie zauważyła, że
        świta:) Dodam jeszcze, że uczyła się wtedy letnią porą.
        Pamiętam, że jak się skończył III rok to nie mogłem uwierzyć, że go
        przeszedłem. Potem jeszcze stwierdziłem, że skoro wytrzymałem III rok to
        wytrzymam wszystko;)
Pełna wersja