jestem w szoku

10.07.06, 14:16
nie wiem, jak to możliwe, że 20% nowych maturzystów ją powaliło. Szok w
trampkach. Nawet mi się nie chce im współczuć, bo jak ma być mi szkoda kogoś,
kto nie potrafi odpowiedzieć na 30% prostackich pytań. Nie oszukujmy się -
matura jest prostacka i naprawdę nie wiem, jak można było tego nie zdać będąc
osobnikiem choć przeciętnie rozwiniętym. Opowieści o wtórym analfabetyźmie nie
są widać przesadzone.
Czekam na baty, ale zdania nie zmienię. Jestem wkurzona.

16%VOL
22%VAT

--
takie tam... forum homeopatia
    • Gość: szok Re: jestem w szoku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.06, 14:27
      Dolicz do tego jeszcze osoby, którym wyniki naciągnięto (wiem, ze czasem
      sugerowano egzaminatorom aby przymykali oczy) i otrzymasz prawdziwy obraz
      polskiej edukacji.
      Matura dzisiaj to zwykły świstek i pomysleć ze bedzie uprawniał do wstępu na studia
      • Gość: Oskar Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 14:33
        tyle osób nie zdało, bo ponoć liczyli na ściaganie, na angielskim, a tu klapa bo
        zrobili kilka róznych grup.....
        • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 14:37
          > tyle osób nie zdało, bo ponoć liczyli na ściaganie, na angielskim, a tu klapa b
          > o
          > zrobili kilka róznych grup.....


          to jeszcze gorzej o nich świadczy. Jeśli kiedykolwiek stąd wyemigruję, to nie ze
          względu na Giertychy, Leppery i inne takie cuda, ale ze względu na żenująco
          niski poziom wiedzy specjalistów w różnych dziedzinach, z którymi kontakt mi
          grozi. Tym bardziej że ci lepsi wyjadą.

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
    • Gość: jola777 Re: jestem w szoku IP: 195.136.67.* 10.07.06, 14:50
      nie wiem z czego zdawałeś mature,ale wiedz,ze nie z wszystkich przedmiotów
      matura była prosta. moze tobie się akurat udała. może inni mieli pecha. na
      przykład matematyka-w zeszłym roku była masakryczna, w tym roku o niebo lepsza.
      a np biologia-w tym roku dowalili taką, ze poziom podstwawowy był gorszy niz
      rozszerzony w tamtym roku.wiec nie można uogólniac tylko dlatego że tobie sie
      trafiło. ja sama przyznaje ze matura w wiekszości posżła mi dobrze ale o
      niektóre rzeczy się boję. matura próbna z wielu przedmiotów była nieprzydatna,
      ponieważ w żadnym stoniu nie odzwierciedlała tej prawdziwej. wiele osób to
      zmyliło, uczyli się pod innym kontem i zostali zaskoczeni. dlatego to nie jest
      taka prosta sprawa czy matura była naprawde taka łatwa i przewisywalna.
      • tocqueville Re: jestem w szoku 10.07.06, 14:58
        Gość portalu: jola777 napisał(a):

        > uczyli się pod innym kontem >
        • Gość: ggggg Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:09
          Tak, to też świadczy niezbyt dobrze o maturzystach. W ogóle widzę taką
          tendencję, że ludzie przechwalają się znajomością języka angielskiego, ale z
          polskim mają wielki problem. Pewnie dlatego kiepsko poszła matura:)
      • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 14:59
        Zdawałam maturę 6 lat temu, od tego czasu nie miałam praktycznie żadnego
        kontaktu z przedmiotami z liceum. Zrobiłam sobie tegoroczny test z geografii
        (nudziło mi się widać), z której w liceum miałam 2 (słownie: mierny).
        Rozwiązałam poziom podstawowy na jakieś 30-40%, czyli to, co było na myślenie.
        Ostatni kontakt z geografią miałam w 98 roku, w drugiej klasie liceum i nigdy
        jej nie lubiłam.
        Nie wiem, jakiego pecha trzeba mieć, żeby po roku przygotowań POD KąTEM matury
        nie uzyskać 30%. No nie wiem. Wytłumacz mi, to się pokajam.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • Gość: jola777 Re: jestem w szoku IP: 195.136.67.* 10.07.06, 15:06
          mega smieszne, łapiecie mnie za słowka i na błedach ortograficznych (mam
          dysotografie i mam na to papier) a nie odpowiecie na to co napisałam. skoro nie
          zdawałaś matury w tym roku, nie wiesz co dzieje sie teraz w niektórych
          szkołach. nie wszedzie jest różowo i nie wszyscy mogą liczyc na dobra pomoc
          nauczycielską. uczniowie muszą sobie radzić sami i stąd wychodzą błędy które
          poźniej odbijają się na wynikach. nie jeste, osamotniona w swoich poglądach.
          wiele osób tak twierdzi.
          • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:26
            > zdawałaś matury w tym roku, nie wiesz co dzieje sie teraz w niektórych
            > szkołach. nie wszedzie jest różowo i nie wszyscy mogą liczyc na dobra pomoc
            > nauczycielską. uczniowie muszą sobie radzić sami i stąd wychodzą błędy które
            > poźniej odbijają się na wynikach. nie jeste, osamotniona w swoich poglądach.
            > wiele osób tak twierdzi.

            A jak myślisz, za naszych czasów było inaczej? Jak wielu z nas miało się nauczyć
            pisać wypracowania na maturę (polski i historia), skoro pisaliśmy je rzadko, bo
            nauczyciele nie wyrobiliby sprawdzając co tydzień kilkadziesiąt
            kilkustronnicowych (czyli nie tak któtkich, jak na Waszej maturze) prac. Nie
            rozwalaj mnie, polskie szkolnictwo w kwestii dostępności pomocy nauczycielskiej
            od kilkudziesięciu lat jest takie samo. Tu ukłon w stronę nauczycieli, którym
            się chce.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • Gość: jola777 Re: jestem w szoku IP: 195.136.67.* 10.07.06, 16:40
              to prawda. szkolnictwo jest takie samo, ale wymagania sie zmieniły. oni nadal
              uczą pod kĄĄĄĄĄtem starej matury. jeśli ktoś napisał na starej maturze słabe
              wypracowanie niekoniecznie kończyło sie to tragicznie. prace sprawdzali
              nauczyciele z tej samej szkoły , bardzo często dochodziło do nadużyć, aby
              szkoła wypadła jak najlepiej. teraz,kiedy ktos zawali wypracowanie, ma małe
              szanse na sporą ilośc punktów. wbrew pozorom nie tak łatwo jest zmienić sposób
              nauczania, nei wystarczą nowe podręczniki. w niektórych szkołach w małych
              miastach idzie to oporniej niż normalnie. tam ciepłe stołki grzeja nauczyciele
              kótrzy mają niekiedy po 50 60 lat i nie maja zamiarów zmieniać swoich nawyków.
              to wbrew pozorom ma spore znaczenie na wyniki matury. od zawsze isnieja
              uczniowie którzy chcą zdać byleby zdać. podczas starej matury było o to
              łatwiej. teraz tacy ludzie, którzy potrzebują pomocy od poczatku do końca
              kształcenia nie mają szans, i to jest własnie te 20 %.
              • Gość: Water Proof Re: jestem w szoku IP: *.icpnet.pl 11.07.06, 14:47
                Nie rozmieszaj mnie! Materiał z biologii na poziomie podstawowym odpowiada mniej
                więcej materiałowi z gimnazjum. Nie wiem, jakim trzeba być jełopem, żeby tego
                nie opanować i nie zdać. Jeśli ktoś nie potrafi, to po jakiego grzyba pchał się
                do liceum??? Nie każdy musi mieć maturę, potrzeba też szewców i krawcowych i nie
                jest to żaden wstyd być DOBRYM rzemieślnikiem. Po co produkować osoby z
                wykształceniem średnim, które maturę zdały za trzecim podejściem i na studia
                kompletnie się nie nadają? Czy nie lepiej byłoby dla nich skończyć edukację
                wcześniej, nie męczyć siebie i nauczycieli i mieć jakiś konkretny zawód? Za
                moich czasów (5 lat temu) tak było. Dzisiejszy system jest chory.
          • tocqueville Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:37
            Dzisiaj każdy ma na coś papier. Jeden na dysortografię, drugi na dysgrafię,
            trzeci na dyslekcję, czwarty na fobie szkolną, piąty na ADHD :)
            • Gość: xxx Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 22:15
              To rzeczywiście jakiś fenomen, gdy ja chodziłam do szkoły nikt nie cierpiał na
              dysgrafię, dysortografię co najwyżej stwierdzano, że się nie uczy :-)
          • klymenystra Re: jestem w szoku 10.07.06, 18:16
            przeciez, zeby zdac, to trzba myslec. myslec tez nie umiecie ?
          • mikaas3 Re: jestem w szoku 11.07.06, 20:53
            Gość portalu: jola777 napisał(a):

            > mega smieszne, łapiecie mnie za słowka i na błedach ortograficznych (mam
            > dysotografie i mam na to papier) a nie odpowiecie na to co napisałam. skoro
            nie
            >
            > zdawałaś matury w tym roku, nie wiesz co dzieje sie teraz w niektórych
            > szkołach. nie wszedzie jest różowo i nie wszyscy mogą liczyc na dobra pomoc
            > nauczycielską. uczniowie muszą sobie radzić sami ...

            no, ale na szczęście na studiach są prowadzeni za rączkę. czy nie lepiej jednak
            nauczyć radzić sobie samemu, a nie niepowodzenia zganiać na nauczyciela? może
            to jeszcze oni powinni się nauczyć i zdawać matury za uczniów?

            i stąd wychodzą błędy które
            > poźniej odbijają się na wynikach. nie jeste, osamotniona w swoich poglądach.
            > wiele osób tak twierdzi.

            wstrętni belfrowie!
        • emm.em Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:09
          Zrobiłam sobie tegoroczny test z geografii
          > (nudziło mi się widać), z której w liceum miałam 2 (słownie: mierny).
          > Rozwiązałam poziom podstawowy na jakieś 30-40%, czyli to, co było na
          myślenie.

          no dobra może lepiej nie wypowiadaj się tak kategorycznie, jeśli nie masz
          pojęcia o czym mówisz?? coś innego siedzieć sobie przed kompem, z paapciach i
          szlafroczku, mieć przed oczami odpowiedzi i rozwiązywać test, a coś innego
          pisać PRAWDZIWĄ maturę. raz, że jest stres, ale mniejsza o stres, bo on był
          zawsze. najważniejsze jest to, że na maturze masz bardzo mało czasu <!> np.
          historia czy wos podstawowy to istna masakra, w 120 minut rozwiązać ponad 30
          zadań na prawie 30 - 40 stronach. ledwo można się zmieścic, ręka ci drzy,
          pocisz się, wiedza akurat ci uleciała, bo jesteś w strasznie zestresowana, nie
          umiesz poukładać mysli.
          bynajmniej nikogo nie usprawiedliwiam, ale też nie popieram tak ostrej krytyki,
          ze strony osób, które nie wiedzą o czym piszą. inna rzecz, to że polska
          edukacja zupełnie nie przystaje do formy nowej matury i później wychodzą takie
          kwiatki. sposób w jaki się uczy w polskiej szkole był dobry dla strarej matury,
          teraz sie przeszło na nową, a sposób prowadzenia lekcji i nauki pozostał bez
          zmian. a wszyscy odpowiedzialni udają, że nie ma problemu.
          • Gość: patyczek Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:10
            ale czasami mozna sobie robic tak dla siebie mature i miec wynik o 20-30% wyzszy
            niz gdyby sprawdzal to egzaminator
          • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:23
            Jeśli ktoś jest dobrze przygotowany, to stres zabierze mu co najwyżej jakieś 5%
            wyniku. A nie 65%
            Pisałam w życiu niejeden egzamin, również z przedmiotów, z których jestem słaba
            i uwierz mi, doskonale wiem, jak to jest. Też się pocę, też mi ręka drży, ale to
            nie jest argument, żeby nie dostać 30%

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • mikaas3 Re: jestem w szoku 11.07.06, 20:56
              very_martini napisała:

              > Jeśli ktoś jest dobrze przygotowany, to stres zabierze mu co najwyżej jakieś
              5%
              > wyniku. A nie 65%

              chyba, że chodzi o egzamin na prawo jazdy:) tam może odebrać i 100%
        • Gość: Ewa Re: jestem w szoku IP: 212.75.118.* 10.07.06, 15:19
          ery_martini napisała:

          > Zdawałam maturę 6 lat temu, od tego czasu nie miałam praktycznie żadnego
          > kontaktu z przedmiotami z liceum. Zrobiłam sobie tegoroczny test z geografii
          > (nudziło mi się widać), z której w liceum miałam 2 (słownie: mierny).
          > Rozwiązałam poziom podstawowy na jakieś 30-40%, czyli to, co było na myślenie.
          > Ostatni kontakt z geografią miałam w 98 roku, w drugiej klasie liceum i nigdy
          > jej nie lubiłam.
          > Nie wiem, jakiego pecha trzeba mieć, żeby po roku przygotowań POD KąTEM matury
          > nie uzyskać 30%. No nie wiem. Wytłumacz mi, to się pokajam.

          zgadzam się, że jest to niepojęte, że tyle osób nie zdało matury na poziomie
          podstawowym(zaliczało 30%), na dodatek na maturze oprócz polskiego wszystkie
          przedmioty są do wyboru, więc wybiera się te w których jest się najmocniejszym,
          i z kórymi wiąże się przyszłe studia, a tu takie wyniki. Więc co by było z
          maturą z pozostłzłych przedmiotów, np. gdyby matematyka była obowiązkowa, to
          oblewałoby nie 21%, ale 70-80%. Z tego wynika,że poziom uczniów i poziom nauki w
          szkołach średnich (przynajmniej niektórych)jest żenujący.
      • Gość: Dugo Re: jestem w szoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:02
        Ależ wyjeżdzaj proszę bardzo! Taka jesteś mądra to zdawaj fizykę rozszerzoną
        albo chemie (w porównaniu ze starą maturą masakra na maksa), taki jest program
        liceum, takie są podręczniki, też nie wyobrażam sobie jak można nie zdać, ale z
        żadnego z przedmiotów w tamtym roku miałem 100% i nie sądzę żeby Tobie
        Very_martini się to udało. Trochę pokory, choć trzeba przyznać że matura jest
        banalna, ale tak było zawsze, stara jakoś też się nie wyróżniała i zdawalność
        była większa (wiadomo dlaczego...) a do studiuje i czuje sie przygotowany do
        nich i matura mi w tym nie przeszkodziła ;-)
        • Gość: Dugo Re: jestem w szoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:04
          A no żeby zdać na 30% to tak, moja babcia zdałaby na 70-80% historie (mature
          zdawała w 51 roku). Ale podstawowa to tylko żeby zdać, na studia to nawet nie ma
          mowy z takim czymś (no chyba że niepaństwowa, to owszem)
          • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:14
            > A no żeby zdać na 30% to tak, moja babcia zdałaby na 70-80% historie (mature
            > zdawała w 51 roku). Ale podstawowa to tylko żeby zdać, na studia to nawet nie m
            > a
            > mowy z takim czymś (no chyba że niepaństwowa, to owszem)

            Mylisz się, na wielu państwowych kierunkach historia jest wymagana na poziomie
            podstawowym:)

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
        • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:12
          > Ależ wyjeżdzaj proszę bardzo! Taka jesteś mądra to zdawaj fizykę rozszerzoną
          > albo chemie (w porównaniu ze starą maturą masakra na maksa),

          Po co, skoro nigdy mnie to nie interesowało i zawsze byłam noga? O ile mnie
          pamięć nie myli, pod tym względem na maturze się nic nie zmieniło i przedmioty w
          dalszym ciągu można wybierać według własnych upodobań i zdolności. Czyż nie?

          taki jest program
          > liceum, takie są podręczniki, też nie wyobrażam sobie jak można nie zdać, ale z
          > żadnego z przedmiotów w tamtym roku miałem 100% i nie sądzę żeby Tobie
          > Very_martini się to udało.

          Z angielskiego w tym i zeszłym roku zrobiłam test od czapy z wynikiem 100 na
          podstawowym i 95 na rozszerzonym (odliczam od tego wypracowanie). Historię
          podstawową - na 50% nie znając żadnej daty, rozszerzony (też odejmując
          wypracowanie) na 90 z hakiem. Nie wmówisz mi, że PRZECIETNY maturzysta, po 3
          LATACH przygotowań do testu, w ktorym typ zadań jest ściśle określony, nie jest
          w stanie tego rozwiązać.

          > Trochę pokory

          Ja pokory??? Pokory życz tym, którzy się tu będą awanturować, jaką to krzywdę im
          zrobiono, każąc im pisać nową, beznadziejną maturę, która jest tak porąbana, że
          nawet takie mózgi, jak oni nie były w stanie jej zdać:)


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • Gość: Dugo Re: jestem w szoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 16:06
            Odliczasz wypracowanie??? Jak samo wypracowanie ma wartość kilkudziesięciu %, to
            jak odliczając możesz zdobyć 95%??? Śmieszna jesteś...

            PS. aha, Ty może na Cambrige startuj, taki kurde talent...
            • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 22:28
              Odliczam wypracowanie z tego prostego powodu, że nie ma mi go kto sprawdzić wg
              obowiązującego klucza. Sama tego nie zrobię, bo nie wiem, jakie są wytyczne,
              więc po prostu mi się nie chce, zresztą biegłość w posługiwaniu się pisemną
              odmianą angielszczyzny udowadniam sobie gdzie indziej:)

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
              • Gość: rasti Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 19:51
                wypracowanie z angielskiego to akurat najmniejszy problem - wystarczy zachować
                odpowiednie formy, używać bogatego słwonictwa itp, czyli generalnie spełnić
                wszystkie kryteria. Moim zdaniem schody zaczynają się na wypracowaniu głównie z
                polskiego. Bo nikt mi nie wmówi, że interpretacja, na której bazuje klucz
                odpowiedzi, jest jedyną dobrą. A tymczasem punktowane sa tylko i wyłącznie
                wnioski, które ktoś sobie wybrał z wielu innych. Później sytuacja wygląda tak,
                że na próbnej maturze dostałam puknty za to, że napisałam, iż utwory traktują o
                niespełnionej miłości, ale już za bardziej wyszukane wnioski nt. Dziadów (moja
                ulubiona książka + pisałam z niej pracę olimpijską)dostałam okrąglutkie 0. I
                może ktoś mi powie, że to jest normalne? I że wszelka ambicja nie jest miażdżona
                przez nową maturę niczym przez walec?
                • mikaas3 Re: jestem w szoku 11.07.06, 21:01
                  bo to sposób oceniania nowej matury jest durny. nie tylko na polskim trzeba
                  się "wstrzyknąć w poprawną odpowiedź", ale wszędzie tam, gdzie jest więcej niż
                  jedna prawidłowa (ponoć w kluczu z angielskiego jest np. kilka poprawnych
                  odpowiedzi w transformacjach, ale też nie wszystkie i jak ktoś napisze dobrze,
                  to dostanie punkt, czy nie?) a zadania z matematyki? dlaczego oceniany jest
                  konkretny sposób? a jak ktoś użyje innego i nie wspomni o tym, że miara kąta to
                  ileś, ale zrobi dobrze zadanie, wyjdzie poprawny wynik i zaoszczędzi na tym 15
                  minut, ale nie dostanie fulla. czy to jest normalne?
      • Gość: k Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:04
        matematyka w zeszłym roku nie była aż taka straszna. ludzie narzekali, a wyniki
        nie były aż tak złe..
        • Gość: Feedo Re: jestem w szoku IP: *.chello.pl 10.07.06, 15:17
          Matematyka była banalna w tym roku.
          • droga2 Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:21
            heh tego się boję. Zdawałąm rok temu, mam łącznie 132 pkt, nie poprawiałam w
            tym roku, a chcę zmienić studia i nie wiem czy mi wystarczy....
        • Gość: pustka000 Re: jestem w szoku IP: 82.177.6.* 10.07.06, 15:32
          Ciężki jest żywot "nowych" maturzystów. Wszyscy mają nas za głąbów! Dlaczego?
          W liceach, technikach nie zmienili kadry nauczycielskiej, w programie również
          nie wprowadzili zbyt wielu zmian. Szkoda tylko, że to co starsze roczniki
          przerabiały w 4 lata, my "zrobiliśmy" w 3! Napisałam "zrobiliśmy", bo nie
          wszyscy profesorowie nadążają z realizacją programu, uczniowie sami muszą
          nadrabiać te zaległości( rzecz jasna nie wszystkim się chce; samemu nie
          wszystko da się zrozumieć, a nie ma kogo zapytać, bo nauczycielom nie płacą za
          takie dodatkowe przesiadywanie z uczniami po godzinach czy na przerwach, a na
          korki niektórym brakuje pieniędzy). Nie ma się co oszukiwać, gimnazjum to jak
          podstawówka i nie przerabia się tam materiału z liceum.
          Moim zdaniem reforma edukacji była baaaaaaaardzo złym pomysłem. Uczniowie nadal
          są królikami doświadczalnymi. Na studiach mają nas za głupków, starsi koledzy,
          a nawet sorzy z LO także. Nasza sytuacja jest nie do pozazdroszczenia.
          • Gość: k Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:36
            ja tez jestem nowa maturzystka. tyle ze 2005...
          • Gość: Kasia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:40
            pamietaj, ze na studiach nikogo nie bedzie obchodzilo ile zrobiłaś w liceum.
            Masz umieć i tyle. Jak nie umiesz z liceum to się sama naucz.
            A z własnego doświadczenia wiem, że samemu można się bardzo wiele nauczyć.
            wystarczy trochę mobilizacji.
            W liceum z fizyki była ze mnie kompletna noga. Dobrze, że sprawdziany były ABCD
            więc sobie jakoś na 3 ustrzelałam, ale żadnego nawet najprostrzego zadania
            rozwiązać nie umiałam.
            Fizykę skonczyłam dwa lata temu. Przed ostatni miesiąc solidnie nad nią
            siedziałam sama, bez żadnych kursów, korepetytorów ani nic. Rozwiązywałąm
            zadania, starałam się je zrozumieć i w końcu podeszłam do egzaminu wstępnego na
            uczelnię, któy wcale łątwy nie był. A poszedł mi naprawdę dobrze.
            Więc dla chcącego nic trudnego.
          • Gość: rasti Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 19:55
            moja nauczycielka nazywała gimnazjum "wylęgarnią idiotów". nie jest to może
            przyjemnę, ale faktem jest, że to stracone 3 lata.
            A materiał w liceum robi się teraz zamiast w 4 w 2,5 roku (każdy wie, jak
            wygląda życie maturzysty w ostatnim semstrze).
      • Gość: aga Re: jestem w szoku IP: *.chello.pl 10.07.06, 18:35
        Gość portalu: jola777 napisał(a):

        a np biologia-w tym roku dowalili taką, ze poziom podstwawowy był gorszy niz
        > rozszerzony w tamtym roku


        a to mnie rozśmieszyłaś
        Nie wiem co za głąbem za przeproszeniem trzeba być żeby ją oblać!!!
        bo poziom żenująco niski!
    • alfy.tucci a ja wcale nie jestem zaskoczona 10.07.06, 15:41
      Należy wziąć pod uwagę to, że nową maturę pisali ludzie, którzy jeszcze trzy
      lata temu egzaminu dojrzałości w ogóle by nie zdawali ze względu szkołę, którą
      wybrali.
      Na miejscu autorki wątku nie obrażałabym maturzystów, ale ludzi,którzy
      wymyślili, że maturę może mieć każdy.
      • Gość: konserwatystka Re: a ja wcale nie jestem zaskoczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:09
        > Należy wziąć pod uwagę to, że nową maturę pisali ludzie, którzy jeszcze trzy
        > lata temu egzaminu dojrzałości w ogóle by nie zdawali ze względu szkołę, którą
        > wybrali.
        > Na miejscu autorki wątku nie obrażałabym maturzystów, ale ludzi,którzy
        > wymyślili, że maturę może mieć każdy.

        zgadzam sie, ze to jakis debil wymyslil zasade, ze w Polsce wszyscy musza miec
        mature. teraz kazdy najwiekszy glab chce na studia, chociaz nie potrafi
        najprostszych rzeczy. a przeciez dla osoby mniej zdolnej znacznie lepiej byloby
        isc do jakiejs dobrej zawodowki, w koncu brakuje nam w Polsce pracownikow
        fizycznych. ale nie, teraz kazdy musi pochwalic sie papierkiem jakiejs, czesto
        gownianej, wyzszej szkolki i zasilic szeregi bezrobotnych z wyzszym
        wyksztalceniem.
        ja uwazam, ze matura powinna prezentowac jakis poziom, pokazywac, ze czlowiek,
        ktory ja ma, ma rowniez jakas wiedze. dlatego tez jestem za tym, zeby matura
        byla zdana po uzyskaniu co najmniej 50%. bo przeciez te nedzne 30% to tylko
        smiac sie chce... a szkoly wyzsze powinny byc tylko dla tych dobrych uczniow.
        • Gość: z. Re: a ja wcale nie jestem zaskoczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:33
          > zgadzam sie, ze to jakis debil wymyslil zasade, ze w Polsce wszyscy musza
          miec
          > mature. teraz kazdy najwiekszy glab chce na studia, chociaz nie potrafi
          > najprostszych rzeczy. a przeciez dla osoby mniej zdolnej znacznie lepiej
          byloby
          >
          > isc do jakiejs dobrej zawodowki, w koncu brakuje nam w Polsce pracownikow
          > fizycznych. ale nie, teraz kazdy musi pochwalic sie papierkiem jakiejs,
          czesto
          > gownianej, wyzszej szkolki i zasilic szeregi bezrobotnych z wyzszym
          > wyksztalceniem.
          > ja uwazam, ze matura powinna prezentowac jakis poziom, pokazywac, ze
          czlowiek,
          > ktory ja ma, ma rowniez jakas wiedze. dlatego tez jestem za tym, zeby matura
          > byla zdana po uzyskaniu co najmniej 50%. bo przeciez te nedzne 30% to tylko
          > smiac sie chce... a szkoly wyzsze powinny byc tylko dla tych dobrych uczniow.

          zgadzam sie ,kiedys po podstawowce do liceum szli ludzie ,ktorzy no powiedzmy
          w wiekszym stopniu niż teraz nadawali się do szkoły średniej ,a reszta ( często
          calkiem spora grupa ) do zawodówek i nikogo jakos to nie dziwiło.A teraz? nie
          dosc ,że wszyscy nagle mają miec maturę ,to jeszcze studia,jak grzyby na
          deszczu wyrastaja szemrane szkółki typu:humanistyczno -ekologiczno-techniczna (
          sic!) gdzieś w Suchej Beskidzkiej,co dodatkowo obniża rangę studiów ,no bo
          skoro dzisiaj każdy legitymuje się maturą..hmm....nie da sie ukryć ,że reforma
          szkolnictwa była największym niewypałem chyba od czasów dziesięciolatki( ktora
          na szczęście nie przyjęla sie na stałe).

          • very_martini Re: a ja wcale nie jestem zaskoczona 10.07.06, 22:35
            Myślę, że sam pomysł reformy taki głupi nie był, ale żeby przeprowadzić to
            wszystko skutecznie do końca należało podziękować 95% starej kadry, która na
            zebraniach metodycznych w kuratorium dzierga sobie w ostatnim rzędzie na drutach
            (sic!). Tymczasem są szkoły, w których lekcje polskiego wyglądają tak, że pani
            opowiada dzieciom, co jest w książce, a pani od wosu na tych dwóch godzinach
            nadrabia zaległości z historii.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • Gość: rasti Re: a ja wcale nie jestem zaskoczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:02
              U mnie w szkole "pan od polskiego" robił interpretacje na - moim skropnym
              zdaniem - wysokim poziomie. Przez 3 lata uczył nas myśleć, widzieć w tekstach
              więcej niż przeciętny uczeń (miałam rozszerzoną liczbę godzin polskiego), robił
              z nami mase nieobowiązkowych lektur. I wszystko było pięknie, ale jak się
              skończyło? Jego ostatnia dla nas rada brzmiała: prymitywizujcie myśleni, bo
              inaczej nie wstrzelicie się w klucz, a 4 punkty za szczególne walory pracy na
              niewiele się zdadzą.
              Wnioski niech każdy wyciągnie sam.
    • adziunia Re: jestem w szoku 10.07.06, 15:56
      Według mnie niski wynik egzaminów maturalnych jest spowodowany tym, że coraz
      mniej uczą nas w liceum, ze wszystkim trzeba sie wyrobic mniej wiecej w 3 lata,
      a to za duzo materialu na tak malo czasu, zamiast zmniejszac program nauczania
      powinni nam wydluzyc liceum o ten cholerny rok, ja szczerze mowiac czuje, ze
      glupieje w liceum, wiecej umialam w gimnazjum :/ Oprocz tego uwazam ze nauka
      ortografii i dyktanda powinny byc w liceum, bo pod tym wzgledem maturzysci sa
      kompletnie niedouczeni :/
      • Gość: natasha ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: *.compnet.com.pl 10.07.06, 16:25
        to tłumaczenie 'dlaczego nam nie wyszło' jest jest całkiem zabawne, prawie jak
        naszej reprezentacji :) np. zarzut, że po reformie nie zmieniono kadry
        nauczycielskiej(a na kogo miano by ją zmieniać ??), albo 'że w szkole nie ma
        kogo zapytac, kiedy ma się wątpliwośći' ( jeśli ktoś nie pyta nauczyciela, bo
        ten jest z niezmienionej kadry, to rzeczywiście zostaje już tylko pan woźny...)
        winę za niezdaną maturę ponoszą sami uczniowie.w końcu "chcieć to móc" ...
        • Gość: pustka000 Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: 82.177.6.* 11.07.06, 13:52
          "Stara " kadra nauczycielska nie jest przygotowana do tego, aby materiał z 4
          lat "starego" LO przerobić w 3, a poza tym pójdź teraz i zapytaj o coś
          nauczyciela, to Ci odpowie, że za to mu nikt nie płaci i nie będzie siedział
          poza godzinami w szkole, bo chyba nie sądzisz, że chętnych na takie zapytania
          będzie jeden czy dwóch?
          • very_martini Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) 11.07.06, 14:02
            > "Stara " kadra nauczycielska nie jest przygotowana do tego, aby materiał z 4
            > lat "starego" LO przerobić w 3,

            Chyba nie widziałaś programu starego LO albo nowego LO, może sobie przejrzyj, bo
            najwyraźniej nie wiesz, o czym piszesz... Różnią się zawartością, i to znacznie

            > nauczyciela, to Ci odpowie, że za to mu nikt nie płaci i nie będzie siedział
            > poza godzinami w szkole, bo chyba nie sądzisz, że chętnych na takie zapytania
            > będzie jeden czy dwóch?

            A co, myślisz, że kilka lat temu było inaczej? Zawsze była grupa nauczycieli,
            którzy zostawali po lekcjach godzinami i prowadzili kółka zainteresowań albo
            konsultacje dla uczniów ogarniętych wątpliwościami, i grupa takich, którzy tuż
            po ostatnim dzwonku szli do domu. To się nie zmieniło i nie zmieni, a co więcej,
            dotyczy wszystkich placówek, nie tylko szkoły, ale chociażby szpitala. Dla mnie
            to jest żaden argument.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • Gość: pustka000 Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: 82.177.6.* 11.07.06, 14:36
              Program jest prawie taki sam, wprowadzili kilka zmian w spisie lektur,
              pozamieniali, ale nie zmniejszyli ich ilości. Wy kiedyś mieliście przynajmniej
              fakultety, a my nie. Do ostatniego dzwonka musimy się uczyć wszystkich
              przedmiotów, czasami tak zbędnych jak przedsiębiorczość albo przygotowanie do
              życia w rodzinie.
              Nasze prace nie są sprawdzane w szkole przez znanych nam dobrze nauczycieli w
              przeciwieństwie do Waszych. Spróbuj się także wstrzelić w tzw. klucz
              odpowiedzi, to zobaczymy jak Ci to wyjdzie.
              • very_martini Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) 11.07.06, 15:06
                > Program jest prawie taki sam, wprowadzili kilka zmian w spisie lektur,
                > pozamieniali,

                Macie w podstawie FRAGMENTY większych lektur, które my czytaliśmy w całości:)
                Gramatykę macie okrojoną tak, że pożal się Boże, bardzo jestem ciekawa, czy
                ktokolwiek po liceum słyszał o przydawce dopełniaczowej, bez której wielu nas do
                liceum by nie wpuszczono...

                > Do ostatniego dzwonka musimy się uczyć wszystkich
                > przedmiotów, czasami tak zbędnych jak przedsiębiorczość albo przygotowanie do
                > życia w rodzinie.

                Co tu jest do uczenia, przepraszam? Jeśli chodzi o naturalne metody planowania
                rodziny, średnio pojętny osobnik jest w stanie to opanować pamiętając cokolwiek
                z lekcji biologii.

                > Nasze prace nie są sprawdzane w szkole przez znanych nam dobrze nauczycieli w
                > przeciwieństwie do Waszych.

                I bardzo dobrze, koniec z naciągactwem, tak być powinno, jeśli matura ma być
                obiektywna.

                Zrozum mnie, nie piszę, że nowa matura pod każdym względem jest lepsza od
                starej, ale w ogólnym rozrachunku my mieliśmy jednak trochę gorzej... Wy macie
                swoje problemy, my mieliście swoje, ale w tajemnicy Ci powiem, że sto razy
                wolałabym pisać nową maturę:)

                16%VOL
                22%VAT

                --
                takie tam... forum homeopatia
                • Gość: pustka000 Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: 82.177.6.* 11.07.06, 17:13
                  "Macie w podstawie FRAGMENTY większych lektur, które my czytaliśmy w całości:)
                  Gramatykę macie okrojoną tak, że pożal się Boże, bardzo jestem ciekawa, czy
                  ktokolwiek po liceum słyszał o przydawce dopełniaczowej, bez której wielu nas
                  do liceum by nie wpuszczono..."
                  Tak, ale z fragmentów niczego się nie dowiesz, a na maturze są polecenia
                  odwołujące się do treści całej książki. Na szczęście nasza kochana pani
                  profesor nas cisnęła i matura z polskiego wypadła u mnie w klasie nie
                  najgorzej, mimo że byłam w biol-chemie. Co do gramatyki, to Wy w LO też chyba
                  nie przerabialiście jej zbyt wiele. Pamiętam jakim zaskoczeniem było dla mojej
                  koleżanki pytanie na na starej maturze ustnej o gramatykę właśnie( ale to może
                  zależy od szkoły i od sora). Ja gramatykę w stylu przydawki dopełniaczowej
                  miałam w gimnazjum.

                  Owszem przygotowanie do życia w rodzinie to pestka,tym bardziej, że wystarczyło
                  na nim po prostu być, ale czekaliśmy na nie kilka godzin i marnowaliśmy czas,
                  bo niczego ciekawego na tych zajęciach nie dowiedziałeś się (przynajmniej w
                  moim przypadku)

                  Wytłumacz mi czemu piszesz "mieliśmy jednak trochę gorzej... "
                  "Wy macie swoje problemy, my mieliście swoje" i to jest dla mnie stwierdzenie
                  do przyjęcia.

                  Czy dla społeczeństwa pozostanę głąbem, bo pisałam "nic nie wartą" nową
                  maturę, chodziłam do gimnazjum i "zreformowanego" LO.???????? :((((((((
                • Gość: rasti Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:12
                  Co do tych nieszczęsnych fragmentów - owszem, fargmenty, ale w większości
                  przypadków nikt nie jest w stanie powiedzieć Ci które.

                  A jeśli chodzi o gramatykę i ortografię. Przez ponad rok byłam korektorem w
                  jednej z gazet i widząc, jakie błędy robią ludzie, którzy żyją przecież z
                  pisania, wcale bym się nie przejmowała, że maturzysta nie zna podstawowych
                  zagadnień gramatycznych. Zresztą, wystarczy spojrzeć, jak uczy się teraz języków
                  obcych (w końcu polski to też język, więc podobieństwa są) - nie musisz
                  wiedzieć, dlaczego piszesz czy mówisz tak a nie inaczej, nie potrzebna jest
                  znajomość nazw struktur, których używasz; ważne by być komunikatywnym. I
                  niestety to samo dzieje się z polskim. Ale taka jest kolej rzeczy - języki
                  ulegają uproszczeniu. I to nie dlatego, że w szkole nie uczy się gramatyki, ale
                  ponieważ na codzień nie dbamy o to, jak mówimy.
                  • very_martini Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) 12.07.06, 10:49
                    Masz rację, język się upraszcza, ale nie w takim tempie, żeby w ciągu 20 lat
                    doszło do zaniku całej koniugacji - a Ty piszesz tak, jakby to było oczywiste,
                    że co dekadę wypada nam jeden przypadek:) Zresztą jakoś nie widzę jasnego
                    związku między: upraszczaniem się języka, nowymi metodami nauczania języków
                    obcych oraz kiepskim poziomem nauczania gramtyki opisowej w liceum.

                    > A jeśli chodzi o gramatykę i ortografię. Przez ponad rok byłam korektorem w
                    > jednej z gazet i widząc, jakie błędy robią ludzie, którzy żyją przecież z
                    > pisania, wcale bym się nie przejmowała, że maturzysta nie zna podstawowych
                    > zagadnień gramatycznych.

                    Powiem więcej - jak czasem czytam gazety (wysokonakładowe), to się zastanawiam,
                    gdzie był korektor, że takie rzeczy się drukiem ukazują - nie piję do Ciebie.
                    Nie nachodzi mnie jednak refleksja, że nic dziwnego, że maturzysta nie zna
                    podstawowych zagadnień gramatycznych. Nie musi ich znać, żeby posługować się
                    językiem, tak samo jak nie musi wiedzieć, skąd się bierze kupa, żeby ją zrobić.
                    Jeśli już jednak zabiera się do jakiegoś egzaminu, takie rzeczy powinien
                    wiedzieć: każda dziedzina nauki dąży do opisania swojego kawałka świata jako
                    systemu, więc jeśli ktoś już się zabiera do zdawania egzaminu z tej dziedziny,
                    to niech opanuje chociaż podstawy...

                    PS: "niepotrzebna" pisze się razem:)

                    16%VOL
                    22%VAT

                    --
                    takie tam... forum homeopatia
                    • Gość: rasti Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 19:59
                      Po pierwsze, dzięki za poprawienie mojego karygodnego błędu;) Każdemu się czasem
                      zdarza.

                      I dalej. Chciałam tylko zarysować sytuację w społeczeństwie - otóż nie tylko
                      ludzie "skazani" na nową maturę popełniają straszne błędy językowe, gramatyczne,
                      ortograficzne itd. Teraz po prostu nikt na garmatykę nie zwraca/nie chce zwracać
                      uwagi. W szkole się jej nie uczy, bo nie ma na to czasu. A maturzysta zabiera
                      się za polski, bo... musi. Nie każdy lubi tą dziedzinę. Choć ja jestem zdania,
                      że - co jak co - ale poslki każdy musi umieć, bo to nasz język ojczysty,
                      narzędzie, którym posługujemy się codziennie. A zatem fakt oblania akurat tego
                      przedmiotu przez tyle osób mnie osobiście przeraża.
          • Gość: Water Proof Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: *.icpnet.pl 11.07.06, 14:55
            A dziwisz się? A w jakim to zawodzie pracownicy zostają po godzinach za darmo?
            Nauczycielom dowalono mnóstwo pracy w związku z reformą, ale płace nie wzrosły
            wcale... Są rozgoryczeni i mnie to nie dziwi. Ale wciąż znam wielu, ktorym się
            chce pracowac po godzinach za darmo.
            P.S. A program (ten podstawowy) jest bardzo okrojony w porównaniu do starego.
            • Gość: rasti Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:15
              a ja mam przykłąd w drugą stronę: nauczyciel zostawał z nami raz w tygodniu na
              dodatkową godzinę jego przedmiotu (akurat był to polski, więc dotyczy każdego).
              Klasa liczyła 36 osób, a wiecie, ilu uczniów średnio zostawało? Pięcioro. To ja
              się nie dziwię, że nauczyciele nie wychodzą z inicjatywą.
      • Gość: Ewa Re: jestem w szoku IP: 212.75.118.* 10.07.06, 16:29
        adziunia napisała:

        > Według mnie niski wynik egzaminów maturalnych jest spowodowany tym, że coraz
        > mniej uczą nas w liceum, ze wszystkim trzeba sie wyrobic mniej wiecej w 3 lata,
        >
        > a to za duzo materialu na tak malo czasu, zamiast zmniejszac program nauczania
        > powinni nam wydluzyc liceum o ten cholerny rok, ja szczerze mowiac czuje, ze
        > glupieje w liceum, wiecej umialam w gimnazjum :/ Oprocz tego uwazam ze nauka
        > ortografii i dyktanda powinny byc w liceum, bo pod tym wzgledem maturzysci sa
        > kompletnie niedouczeni :/

        Przecież na maturze nie zdajesz wszystkich przedmiotów, tylko oprócz polskiego 2
        wybrane(najczęściej masz je w LO rozrszerzone, jeżeli dobrze wybrałaś profil),
        więc nie wiem jak można nie przygotować się dobrze do matury z 3 (ew.4)
        przedmiotów (w tym język obcy, którego na ogół uczysz się co najmniej 9 lat).
        A jak ktoś się nie nauczył ortografii w podstawówce to w LO raczej na to za
        późno, sama mówisz, że jest mało czasu, więc jeszcze marnowanie go na dyktanda
        to jakaś paranoja.
      • Gość: Maturzystka Re: jestem w szoku IP: *.3vnet.pl 10.07.06, 19:15
        "uwazam ze nauka ortografii i dyktanda powinny byc w liceum, bo pod tym
        wzgledem maturzysci sa kompletnie niedouczeni:/". Też tak uważam, bo w
        gimnazjum zawsze miałam 5 z dyktand, a błędy ortograficzne były rzadkością w
        pisanych przeze mnie tekstach. W liceum natomiast często mi się to zdarzało.
        Zawsze byłam oczytana i do dzisiejszego dnia dużo czytam (książek, prasy), więc
        teoretycznie nie powinnam robic błędów ort. To chyba sprawka naszej
        bezmyślności i komputerów, bo kiedyś nie było takiego czegoś
        jak "dysortografia". Zreszta nie sądzę,że człowiek znający wszystkie zasady
        ortografii i gramatyki, robi błędy. Ludzie są nieoczytani, siedzą na
        komputerach, które poprawiają im wszystkie błędy. Nie mogę w to uwierzyc, że
        ktoś nie umie wkuc do głowy(tak jak się wkuwa daty z hist. czy wzory z matem.)
        tego,że np. "król" pisze się przez "ó".
        • Gość: hdwp Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 19:24
          też jestem w szoku
        • Gość: kejt Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 19:28
          wzorów z matematyki nie wskuwa się na pamięć.
          kto zdolniejszy to sobie wyprowadzi ;p
          • Gość: stara qu.. Co wam powiem to wam powiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 19:45
            Ja skromnie uważam, że matura jest banalna ( tylko należy na nią spojrzeć
            przynajmniej po roku czasu). Z dłuższej perspektywy ocenicie jakimi byliście
            głąbami. Tak samo jest na studiach, semestr kumasz doiero po sesji. A do każdego
            egzaminu masz pare dni na przygotowanie, a nie 3 lata. Smieszą mnie wypowiedzi,
            iż liceum trwa 3 lata, a co?... kończycie rok wcześniej szkołę średnią niż
            starzy maturzyści? Trzeba się do tego przyzwyczaić. Sam Osobiście uważam, że
            ludzie z 50% rozszerzonej matury byli umnie na studiach głąbami ( reprezentowali
            marny poziom w stosunku do mnie ). Tak więc wszystko zależy od twojej pracy. Im
            więcej się uczyłeś tym lepiej zdarz maturę. Nic z niczego sie nie bierze. No ale
            teraz mamy mtv, no i amerykanizujemy się ( kurczę... za parę lat ludzie bedą tak
            głupi jak w ameryce ).
            • Gość: kejt Re: Co wam powiem to wam powiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 21:33
              tylko czemu to piszesz do mnie?
      • mikaas3 Re: jestem w szoku 11.07.06, 21:13
        lepiej zlikwidować gimnazja. jak ktoś już to słusznie nazwał "wylęgarnią ..."
        tam się traci rok, ale tak na poważnie, materiał został trochę skrócony.
        odpadło część lektur, całek nie ma...
        generalnie stary system był lepszy, teraz zaczniemy produkować analfabetów.
        3 lata na naukę czytania i pisania...
        spójrzcie na te relanie. w Polsce naprawdę mamy bardzo wysoki poziom edukacji
        ogólnej. czy ktoś na zachodzie po szkole średniej wie co to jest np. osmoza?
        aniony (może wie, bo je czasem wymieniają na butelkach wody mineralnej jako
        skład). generalnie podoba mi się system WB. tam kończy się edukację w wieku 16
        lat, a dalej uczą się do matury.przez 2 lata. i tylko tego, czego chcą, z czym
        wiążą przyszłość, i tylko ci, co chcą studiowac.
        • Gość: rasti Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:02
          Ten wysoki poziom edukacji jest raczej umowny. Ostatnio zetknęłam się z
          badaniami (bodajże unijnymi), które wykazały, że polski poziom edukacji jest
          raczej kiepski w porównaniu z resztą Europy.
    • elafan Re: jestem w szoku 10.07.06, 19:51
      Ogólnie to zgodził bym się z Tobą ale po obejrzeniu stopki z linkiem do forum homeopatia to powiem tak: "Przyganiał kocioł garncowi"...
    • elafan Re: jestem w szoku 10.07.06, 20:04
      Poza tym - nie ma co się dziwić. Dla mnie te 20 % to nawet za mało... Zważcie, że obecnie istnieje dziwna tendencja do wysyłania wszystkich na studia.
      To, że zmieniły się zasady rządzące rynkiem pracy - dyplom dobrej uczelni to podstawa przy szukaniu pracy, nie znaczy, że towarzyszył temu wzrost zdolności intelektualnych wszystkich młodych Polaków! Obecnie ludzie, którzy powinni uczyć się zawodu siedzą w liceach ogólnokształcących!!! I to jest dopiero chore. Sam pamiętam, że chodziłem do klasy z ludźmi, którzy nie potrafili streścić książki - więcej - głupiego opowiadanka... Sam nigdy orłem z polskiego nie byłem - moją pasją była i jest chemia i matematyka ale jakoś problemów z ortografią czy czytaniem nie miałem (literówki zdarzają się wszystkim ;P).
      Dodatkowo NOWA MATURA zmieniła swoją funkcję - to już nie tylko egzamin dojrzałości ale przede wszystkim egzamin na studia i ten akurat fakt może potęgować stres.
      Inna rzecz - to ich PIERWSZY POWAŻNY EGZAMIN... i nie oszukujmy się - wszyscy się go baliśmy. Pamiętam, że przed pisemnym polskim zasnąłem o 4.00 nad ranem po łyknięciu jakiejś pigułki, tak byłem zdenerwowany (reszta po polskim to była czysta przyjemność - matma, angol, chemia).
      • Gość: athand do very-martini!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 21:03
        kobieto!!!! W dużej mierze sie zgadzam z Toba, że jest bardzo źle, że
        maturzyści niewiele umieją i z tymi wypowiedzimi, że wszyscy chcą mieć papier i
        do liceów i na studia wszyscy sie pchają. Ale sie na Cibie wkurzyłem, przez
        jedno zdanie a raczej jego brak: Nie napisałaś ani słowa, że są na prawde
        ludzie dobrzy, którzy powinni sobie poradzic z maturą, tylko, byli
        zestresowani, mieli zły dzień. Nie napisałaś ani słowa o tych, którzy liczyli,
        że dadzą radę, kórzy uwierzyli w siebie i polegli, choć nie chcieli, choć
        pracowali (może zabrakło troche nawet zdolności). Ktoś juz napisał: POKORY!!!!
        tegi Ci życzę i nie szpanuj, że co to Ty nie jesteś, że jak mozna nie zdac
        matury, dziękuj Bogu za rozum i pros o pokorę, która jest podstawa
        człowieczeństwa. Pozdrawiam.
        P>S> Ja jestem w miare zdolny ale staje w obronnie tych mniej zdolnych, naucz
        sie tego!!!!
        • Gość: natka do athand IP: *.compnet.com.pl 11.07.06, 08:59
          "ci, którzy powinni sobie poradzic z maturą, tylko, byli
          zestresowani, mieli zły dzień.."- co to za wyłumaczenie ?? przecież w każdy
          poważny egzamin są wpisane stres i napięcie. żeby poradzić sobie z egzaminem
          trzeba mieć nie tylko wiedzę, ale roznież umiejetność kontrolowania tych dwóch
          emocji. i to normalne - w końcu pisze się maturę, nie egzamin na kartę rowerową!
          ciekawe co Ci biedni maturzyści, którym nie poszło "bo mieli zły dzień"
          powiedzieliby w czasie sesji, kiedy jeden egzamin może równać się jednemu
          przedmiotowi maturalnemu, a ma się na niego jeden semestr, nie 3 lata.
        • very_martini Re: do very-martini!!!!! 11.07.06, 13:13
          > kobieto!!!!

          dzięki za komplement:)

          W dużej mierze sie zgadzam z Toba, że jest bardzo źle, że
          > maturzyści niewiele umieją i z tymi wypowiedzimi, że wszyscy chcą mieć papier
          > do liceów i na studia wszyscy sie pchają. Ale sie na Cibie wkurzyłem, przez
          > jedno zdanie a raczej jego brak: Nie napisałaś ani słowa, że są na prawde
          > ludzie dobrzy, którzy powinni sobie poradzic z maturą, tylko, byli
          > zestresowani, mieli zły dzień.

          To doskonale rozumiem, bo już nie zliczę egzaminów, które w życiu zdawałam, do
          indeksów musiałabym zajrzeć. Każdy egzamin to kwestia szczęścia, ale nie wmówisz
          mi, że na maturze nie miało go 20% osób, bo naprawdę nie trzeba mieć doktoratu z
          probablistyki, żeby stwierdzić, że to niemożliwe. Zgadzam się, że na pewno są na
          przykład dziewczyny, którym matura źle poszła, bo akurat miały pierwszy dzień
          okresu. Tylko ile ich było? Podejrzewam, że nie więcej niż 1%.

          > Nie napisałaś ani słowa o tych, którzy liczyli,
          > że dadzą radę, kórzy uwierzyli w siebie i polegli, choć nie chcieli, choć
          > pracowali (może zabrakło troche nawet zdolności).

          20%???

          Ktoś juz napisał: POKORY!!!!
          > tegi Ci życzę i nie szpanuj, że co to Ty nie jesteś, że jak mozna nie zdac
          > matury, dziękuj Bogu za rozum i pros o pokorę, która jest podstawa
          > człowieczeństwa. Pozdrawiam.

          Pokory już mnie nauczyło życie, kilka lat studiów i praca, która portafi nieźle
          sfrustrować, więc z tego akurat korepetycji nie potrzebuję, ale dziękuję za
          troskę. Niejeden egzamin w życiu polałam, z mniejszym czy większym obciachem
          (przypominam, że jest różnica między egzaminem na studiach a maturą:P). Ale w
          dalszym ciągu nie rozumiem, jak to się stało, że kilkadziesiąt tysięcy osób nie
          było w stanie uciułać tych 31%, po prostu nie rozumiem. Było 12 lat, żeby się do
          tego przygotować.

          > P>S> Ja jestem w miare zdolny ale staje w obronnie tych mniej zdolnych,naucz
          > sie tego!!!!

          Widzisz, ja na codzień zajmuję się mało pojętnymi, którzy jednakowoż jakoś sobie
          radzą, bo wykazują trochę dobrej woli, a braku sukcesów nie zganiają na: bycie
          drugim rocznikiem, który pisał maturę, stres, złych nauczycieli, głupi program,
          podchwytliwe zagrania - takie, jak na angielskim, Giertycha, Millera, Leppera,
          niemożliwością ściągania, hałas za oknem, zły kolor papieru... I tyle. To im
          życz pokory i przyznania się do własnych niedociągnięć - bo ja, kiedy nie zdam
          egzaminu - mam pretensję tylko do siebie, nie do egzaminatora.


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
        • Gość: pustka000 Re: do very-martini!!!!! IP: 82.177.6.* 11.07.06, 14:55
          POPIERAM!!!!!!!!!!!!
      • muszalik20051973 Re: jestem w szoku 10.07.06, 21:50
        Maturę zdawałem bardz odawno temu, niechcę się nawet do tego przyznać. Tak dla
        zabawy zabrałem się za rozwiązywanie testów maturalnych AD 2006. I ogarnął mnie
        pusty śmiech. Pojawia się tutaj parę wątek niezmienionych programów. To bardzo
        ciekawa teza. Tylko biedne dzieci nie zauważyły że po wejściu w życie reformy
        oświatowej stare programy to jest realizowane w szkołąch 4 letnich straciły
        rację bytu. Są już nowe informuję biedne dzieci. Ogrania mnie tylko przerażenie
        że takie coś co ma maturę zechce za moje podatnika pieniądze studiować. Mam
        wielki szacunek dla ludzi prostych, niewykształconych ale nie znoszę takich co
        nie mając kwalifikacji udają specjalistów.
    • iza_ciekawa20 Re: jestem w szoku 10.07.06, 22:06
      Uważam, że lepsze uczelnie i tak robią egzminy wstępne bo nie do końca ufają
      wynikom maturlanym - jak ja zdawałam maturę to nie była mi potrzebna na
      studiach bo i tak zdawałam odrębny egzmain do którego uczyłam się całkiem czego
      innego, co wogóle nie miało związku ze szkołą średnią ,tylko związane było z
      pierwszym semestrem studiów i tego uczyłam sie na egzamin.
      Faktycznie wyniki matur są jakie są, ale niestety drastycznie spada poziom
      nauczania w szkołach i wyniki są coraz słabsze.
      • very_martini Re: jestem w szoku 10.07.06, 22:31
        > Uważam, że lepsze uczelnie i tak robią egzminy wstępne bo nie do końca ufają
        > wynikom maturlanym

        Nie robią, ponieważ mają ministerialny zakaz i muszą żebrać nawet o
        przeprowadzenie głupiego testu predyspozycji...
        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • Gość: rasti Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:28
          w takim tempie pracy (wyniki matury po prawie 2 miesiącach), gdyby były jeszcze
          egzaminy wstepne (a może dałoby się wymyślić coś jeszcze?), wyniki rekturacji
          znane by były chyba pod koniec sierpnia. a dodatkowy nabór kończył by się tuż
          przed pierwszym października-co by zakrawało na lekką paranoję. A tak poważnie,
          to przecież to jest główny cel matury - wyeliminować egzaminy wstępne. Kiedyś
          były one potrzebne, bo w każdym województwie ludzie pisali inne matury. A teraz,
          skoro wszyscy piszą to samo... Po co dublować pracę, która wykonana może być
          raz? Aczkolwiek jest jeden warunek: trzeba by zmienić formę i poziom matury (na
          wyższy wg mnie).
    • Gość: xxxxxxxxxxxxx Re: jestem w szoku IP: *.laczpol.net.pl 11.07.06, 10:52
      zgadzam sie matura nowa była prosta stara była trudniejsza było trzeba pisać
      dodatkowe egzaminy na studia
      starej nie moż na było poprawić na lepszą ocene a nową można poprawić
      • Gość: kasia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:04
        tyle, ze przy nowej nie masz egzaminów.
        maturę pisalam rok temu, nową, zdałam, dostałam się na studia i w ogole i
        uważam, że stara matura była dużo łatwiejsza. Ja zdecydowanie wolałabym pisać
        starą maturę. Więcej tematów do wyboru na polskim, język obcy tylko ustny,
        matematyka 3 zadania do wyboru, więcej czasu, możliwość MYŚLENIA a nie
        szybkiego stosowania odpowiednich sposobów. Czasem możliwośc rozwiązywania
        zadań metodą prób i błedów...
        Jedynie w nowej maturze ustny polski wydaje się być łatwiejszy. Choć prawdę
        mówiąc nie do konca. jeden woli wkuć na pamięc odpowiedź na setki pytań, jeden
        woli stworzyć coś sam...
        • Gość: z. Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 13:30
          tak mówisz,gdybyś musiała dodatkowo stresować się wstępnymi( nieraz na kilka
          kierunków) to nie wiem czy bylabyś w takiej euforii.A tak po maturze jedyne co
          cie czekało to tylko czekanie na wyniki ,ja musiałam się uczyć ,no i takak była
          różnica.
          • very_martini Re: jestem w szoku 11.07.06, 13:36
            Hehe, no ja pamiętam moich znajomych, którzy jednego dnia pisali egzamin w
            Warszawie, drugiego w Krakowie, a trzeciego jeszcze gdzieś. Wszyscy z zazdrością
            patrzyliśmy na ludzi zdających maturę połączoną z egzaminem na Politechnikę i od
            maja do października mieli wakacje, o ile dobrze im poszło. Kilka lat temu to
            była naprawdę rzadkość, dzisiaj ten komfort mają wszyscy maturzyści.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
          • Gość: kasia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 13:37
            i tak zdawałąm egzamin wstępny z przedmiotu z ktorego nie pisałam matury.
            Przynajmniej mając kilka ezgaminów wstępnych jeden zły (odpukać) wynik nie
            przekreśla Ci innych. A akurat na uczelniach które mnie interesują,
            staromaturzyści mieli łatwiej. Albo wynik matury przeliczano na punkty, albo
            mogli pisac egzamin wstepny i wybierana była lepsza ocena
            • very_martini Re: jestem w szoku 11.07.06, 13:41
              > mogli pisac egzamin wstepny i wybierana była lepsza ocena

              nie wiem, czy dokładnie Cię zrozumiałam w kwestii wybierania lepszej oceny, ale
              teraz jest tak samo: jeśli na jakiś kierunek jest, powiedzmy, do wyboru 5
              przedmiotów, ale pod uwagę brany jest egzamin z jednego z nich, to wybierają
              ten, który poszedł Ci najlepiej.

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
              • Gość: Kasia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 13:44
                No tak. Nie mniej nie każdy zdaje 5 przedmiotów.
                Mówię akurat o PWr. Mając starą maturę, i dostając 4 z matury (co chyba zbytnim
                wyczynek nie jest) dostawało się 140 punktów (na 200), a oprocz tego mozna było
                zdawać egzamin wstępny. Jeśli dostałeś mniej niż 140 punktów to liczyli te 140
                z matury. Jeśli dostałeś więcej to liczyli tą większą ilość...
                • Gość: Kasia1 Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:07
                  Powiem Tobie tak, ze na ustnym nie było tak łatwo jak sie Tobie wydaje. Nie
                  zdawałas starej matury-ustnej, wiec jakim prawem oceniasz ja?do kasi.
                  • Gość: kasia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:12
                    przeciez wyraznie napisałam, ze nowy ustny polski jest łatwiejszy.

                    Kasia1 - nowa matura przynajmniej uczy czytania ze zrozumieniem. to juz jakiś +
                    • Gość: kasia1 Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:39
                      Jasne, uczy jedynie tego aby trafic w klucz. Niczego wiecej.
                    • Gość: z. Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:43
                      uczy czytania ze zrozumienia ,czyli czgoś co już absolwent
                      podstawówki/gimnazjum powinien umieć ,nie uczy natomiast pisania
                      wypracowań ,formulowania myśli.Poza tym jesli chodzi o stara maturę -teraz
                      jeśli ktoś mysli o drugim kierunku -po raz kolejny musi zdawać wstepny ,a
                      nierzadko decyduje juz konkurs świadectw i co ma powiedziec osoba,ktora
                      chodzila do niezlego liceum ,mature zdała dobrze ale nie na same piątki ,a
                      mozliwosci poprawy ocen nie ma? a no pozostaja jej studia zaoczne a i to nie
                      zawsze.Zdumiewa mnie np.że na niektore kierunki jak psychologia nie ma na
                      niektorych uczelniach testu predyspozycji studiowania ( tak to się chyba
                      nazywa),no ale cóz tego sporu nie rozstrzygniemy ,maturzystów starych na
                      uczelniach ubywa ,a niedługo pomysł napisania 5-godzinnego wypracowania z
                      j.polskiego bedzie traktowany jak ciekawostak-cos jak rysiki i tabliczki
                      kilkadziesiat lat temu;))
                      • Gość: Aga Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:45
                        Zgadzam sie w 100% z przedmowca!czyli z.:)
                      • Gość: Kasia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 15:42
                        pamietaj, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
                        Każdy widzi to co chce i potrzebuje widzieć
                        • very_martini Re: jestem w szoku 11.07.06, 15:46
                          Mój punkt widzenia w kwestii MOJEJ matury jest już dawno nieaktualny:) pewne
                          punkty widzenia mają ograniczony termin ważności.

                          16%VOL
                          22%VAT

                          --
                          takie tam... forum homeopatia
                          • Gość: m3lm4k (nie) jestem w szoku IP: *.opticom.pl 11.07.06, 18:18
                            Tak sobie pomyslalem, ze i ja wtrace swoje 3 grosze do dyskusji.

                            Podstawowym bledem wg. mnie ludzi podchodzacych do nowej matury jest czesto brak
                            samodzielnosci.( " Nauczyciele nie nauczyli " itp. ). Musze powiedziec, ze
                            niemilo sie rozczarujecie na studiach jak juz zostalo wyzej wspomniane.

                            " Ogrom materialu!! "... no nie dziwie sie jak ktos przez 3 lata nic nie robil
                            specjalnego, ze wydaje sie , iz jest to duzo. Swoja droga material jednego z
                            przedmiotow maturalnych, ktory zdawalem zostal zrealizowany na moich studiach
                            chyba w ciagu 2 wykladow. Co i tak bylo pewnym plusem, bo niektorzy wychodza z
                            zalozenia, ze cos juz powinnismy znac z LO.

                            I na koniec to, co juz wielokrotnie mowilem. 'Wyksztalcenie wyzsze' - jak sama
                            nazwa wskazuje mimo dobrych checi powinnno w jakis sposob odrozniac sie od
                            sredniego.
                            • Gość: m Re: (nie) jestem w szoku IP: *.icpnet.pl 11.07.06, 22:17
                              Denerwują mnie mądrości głoszone przez ludzi, którzy nie zdawali nowej matury.
                              Tak się składa, że jedno moje dziecko(dziś studiujące na AM)zdawało starą
                              maturę, a drugie dziś odbierało wyniki nowej.Nie jestem pewna, jak to starsze
                              napisałoby nową, biorąc pod uwagę fakt, iż odpowiedż musi dokładnie zgadzać się
                              z kluczem, a nie tylko mniej więcej.Ja również zrobiłam sobie sondażowo
                              geografię i wydaje mi się, że bym ją zdała,aczkolwiek daleko mi do
                              autokratycznego stwierdzenia, że zdałabym ją na pewno.Nowomaturzyści nie
                              zważajcie na krytyczne głosy. Swiętujcie dzisiaj. To wasz dzień.
                              • Gość: m3lm4k Re: (nie) jestem w szoku IP: *.opticom.pl 12.07.06, 04:39
                                Zdawalem nowa mature, o!
                              • very_martini Re: (nie) jestem w szoku 12.07.06, 10:37
                                No większość maturzystów do świetowania ma powód, czego nie można powiedzieć o
                                urzędsasach z ministerstwa, którzy jeśli teraz coś piją, to nie po to, żeby
                                oblać, a zapić tę klęskę, do której się w niemałym stopniu przyczynili.

                                > napisałoby nową, biorąc pod uwagę fakt, iż odpowiedż musi dokładnie zgadzać się
                                > z kluczem

                                Tu masz poniekąd rację, ale egzaminatorzy mają też trochę swobody. Zresztą, co
                                jest do "wcelowania" w klucz na egzaminie z geografii? Albo umiesz odczytać z
                                mapy, jaka jest odległość z miasta do miasta, albo nie umiesz i koniec - nad
                                czym tu debatować?
                                Zgadzam się, że system oceniania wypracowania na polskim jest co najmniej
                                dyskusyjny, ale zauwać, że wypracowanie nie stanowi 80% całości. Te 30% (!)
                                spokojnie można sobie nabić odpowiadając na część pozostałych pytań, które nie
                                wymagają już wstrzelenia się w klucz, tylko wiedzy. Może tu leży problem?

                                16%VOL
                                22%VAT

                                --
                                takie tam... forum homeopatia
                                • Gość: m3lm4k Re: (nie) jestem w szoku IP: *.opticom.pl 12.07.06, 10:47
                                  A tu:
                                  cke.edu.pl/images/stories/Matura2006wyniki/rap_polski.pdf
                                  Mimo, ze dlugie, to polecam poczytac sobie dzial 'humor' na koncu jak i
                                  najczesciej popelniane bledy.
                                  • Gość: :) Re: (nie) jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 00:28
                                    przedni link
                                • Gość: rasti Re: (nie) jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:18
                                  odpowiadając bezbłędnie na wszystkie pytania do czytania ze zrozumieniem
                                  uzyskasz maksymalnie 29% (i to po zaokrągleniu), więc oć trzeba napisać. A
                                  niektórzy tego nie potrafią... Poza tym nikt (?) się nie cieszy, że zdał, bo -
                                  żeby dostać się na dobre studia - trzeba zdać dobrze. takie jest moje zdanie.
                      • Gość: rasti Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:10
                        To nie są już egzaminy wstępne tylko wewnętrzne (na UW przykładowo Centra;lny
                        Egzamin Wewnętrzny), a chodzi o to, żeby wyrównać szanse. Ten egzanim ma bazować
                        na standardach maturalnych i w efekcie dać wyniki procentowe, które można
                        porównać z osiągnięciami nowych maturzystów. Niewygodne? Taka dola studenta z
                        przełomu systemów edukacji (ofiary reformy?). A poza tym... chcąc studiować
                        drugi kierunek, zawsze trzeba było zdać egzanim wstępny.
                        A jeśli chodzi o to poprawianie ocen. Teraz maturzysta poprawia wyniki, a kiedyś
                        maturzysta zdawał po prostu ponownie egzamin (też po roku). Dla mnie to
                        niewielka różnica.
                        • Gość: z. Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 21:25
                          owszem Rasti zdaje się niby wstępny z tego przedmiotu ale z zakresu ,ktory
                          obowiazuje w szkole średniej,a jeśli jest to w zakresie rozszerzonym rownież
                          wie się mniej więcej co może pojawić się na takim egzaminie,po drugie maturę
                          owszem można było zdawać jeszcze raz ale jesli się oblało egzamin,raz zdany
                          pozytywnie egz.( nawet na dopuszczające) nie uprawniał do poprawy tych ocen na
                          lepsze .
    • owca_86 ehh pomyliłam wątki ;o))) 12.07.06, 02:19
      dorzucam swój wpis stąd:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=44991146&a=45086414
      późna godzina robi swoje...;-)))
      pzdr
    • alexanderson Re: jestem w szoku 12.07.06, 10:08
      No to przeraź się jeszcze bardziej:
      www.joemonster.org/article.php?sid=6134
    • Gość: belcia Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:11
      Smieszne , ze ludzie tak szybko wszystko zapominaja... Nie pamietasz juz jak
      wyglada 'nauka ' w liceum? Nie dziwota, ze po kilku latach obijania sie,
      akceptowanego przez wszystkich, lacznie z nauczycielami, dziewietnastolatek nie
      znajduje w sobie dosc wytrwalosci, dyscyplinowania, motywacji i uzasadnienia
      zeby faktycznie przysiasc nad ksiazkami i, o zgrozo, zglebic jakis temat. kazdy
      liczy ze sie jakos przesliznie, skoro dotychczas mu sie udawalo.
      Predzej bym skarzyla sie na durnowatych nauczycieli, ktorzy biora kase nie
      wiadomo za co. To w koncu oni sa odpowiedzialni za to, zeby dzieciaki cos
      potrafily po kilkudziesieciu godzinach takiej biologii w liceum. Jasne ze nikt
      za nikogo uczyl sie nie bedzie, ale skoro nauczycielom wszystko wisi, to jak
      mogo oni kogos zainspirowac do wkladania wysilku i czasu w sleczenie nad knigami
      Dodam, ze pisalam nowa mature w zeszlym roku, wyniki mialam ze tak powiem
      ponadprzecietne i studiuje na uczelni ktora sobie wybralam, wiec nie jestem
      rozgoryczana maturzystka ktora oblala.
      pozdro!
      • elafan Re: jestem w szoku 12.07.06, 20:57
        Nie może być - ta b_belcia, z którą to do 3 nad ranem dyskutowaliśmy o "Lalce"?
        • Gość: b Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 23:12
          do 3 nad ranem? nie moze byc! przeciez kolega o 21 chadzal spac :P
          • elafan Re: jestem w szoku 13.07.06, 16:28
            Nie no - niech kolezanka nie przesadza :D
            "Belcia bój się BOGA - nareszcie jesteś"! Może wpadła byś na GTW? Mało osób tam ostatnio pisuje:( fajnie było by wrócić do tego klimatu sprzed roku ;)
            A tak BTW to gdzie studiujesz(jeśli nie chcesz pisać tu, to daj chociaż znać na gazetowego...). Poza tym zalogowała byś się, bo zielone łatwiej wyłowić z setek postów ;)
            • Gość: b Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 00:26
              napisalam do Sz.P. wiadomosc i miejmy nadzieje ze poczta nie zgubi
    • Gość: 7sven Re: jestem w szoku-ja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:29
      nauczyciele mają pretensje że malo kasy dostają a nawet do matury nie potrafią
      przygotować ehh :/ współczuję z jednej strony(z tej) a z drugiej rośnie coraz
      głupsze pokolenie
    • Gość: zwolenniczka SM Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 18:29
      zdawalam w tym roku nową maturę. Zdalam ją moim zdaniem bardzo dobrze - srednia
      z 5 przedmiotow to 80%. Mowiac jednak szczerze...wolalabym zdawac starą maturę a
      pozniej egzaminy na studia. Poprzedni system byl lepszy! Przykro mi,ze urodzilam
      sie o 2 lata za pozno... Wiecie jednak co mnie martwi najbardziej? To co
      napisala chyba autorka wątku, ze trzeba uciekac z tego kraju, bo strach pomyslec
      z jakimi specjalistami bedziemy miec do czynienia. Owszem - to jest
      PRZERAZAJACE. Zwlaszcza jesli chodzi o specjalistow w takich dziedzinach jak
      medycyna. Wyobrazcie sobie,ze operuje was lekarz, ktory w LO mial ledwo trojki,
      mature zdal super, bo powiedzmy udalo mu sie czesc odpowiedzi wykombinowac a
      czesc zerznal od kolegi. Studia teoretycznie powinny odsiac takie
      przyopadki,lecz...wiadomo,ze nie dzieje sie tak zawsze. Taki facet moze
      przetrwac 6 lat na medycynie jadac na najnizszych notach a potem znow miec farta
      i zdac egzaminy. Wczesniej taka osoba w ogole by sie na studiach nie znalazla!
      Nie przeszlaby egzaminow wstepnych, ktore kiedys byly ponoc bardzo ciezkie...
      Eh, strach pomyslec, co nas czeka za 10 lat...;-/
      • Gość: rumcajs Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 18:35
        przetrwac na medycynie bez nauki? LOLek i bolek
        • Gość: Tuck Pani irenka z rządu Józka-Wózka wyjaśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 19:57
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3480838.html
          • Gość: lit Re: Pani irenka z rządu Józka-Wózka wyjaśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 00:27
            zlikwidowac technika? haa, co za ludzie sie do wladzy dorwali
    • Gość: matołek Re: jestem w szoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:29
      Kto wie, ile osób jednak ZDAŁO maturę. Życie jest pełne nieoczekiwanych zwrotów
      akcji. Jeszcze zobacymy, moze to wszystko wyjdzie społeczeństwu na dobre w
      dłuższej perspektywie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja