Dodaj do ulubionych

Elektronika i Telekomunikacja - prawdy i mity

03.08.06, 12:17
Cały czas waham się między budownictwem , a elektroniką i telekomunikacją -
eh chyba rzucę w końcu monetą, może los zadecyduje.

Chciałbym zadać wam parę pytań co do telekomunikacji, może to pomoże mi w
decyzji...

1. Aby iść na te studia, trzeba umieć fizykę, czy też mozna się tego nauczyć
w trakcie studiów? - mielismy kiepską nauczycielkę, która nas praktycznie
niczego z fizyki nie nauczyła, dlatego z fizy jestem zerem i nie zdawałem z
niej matury, ale za to z matmy jestem świetny no i z angola, ale angol się tu
nie przyda ;p

2. Nie znam się na elektronice, układach scalonych itp. Chodziłem do Liceum
Ogólnokształcącego. Czy trzeba mieć opanowane jakieś podstawy elektroniki,
żeby się utrzymać na tym kierunku?

3. Kolejna sprawa - programowanie - tutaj też nie czuję sięza bardzo na
siłach. Jakieś proste programiki w Pascalu to może umiem napisać, ale jeśli
chodzi o algorytmy to odpadam.Czy każdy, kto umie dobrze matmę może się tego
nauczyć? Bo ja miałem trochę problemów w liceum.

4. Jak dużo osób odpada w pierwszym roku? Czy zostają na nim tylko ci, co w
liceach mieli zazwyczaj szóstki z fizyki, z informy pisali programy na
zawołanie, czy też takie osoby jak ja mają szanse?

Co jeszcze muszę wiedzieć o tych studiach? Pomózcie mi w wyborze. Podzielcie
się doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • franek31 Re: Elektronika i Telekomunikacja - prawdy i mity 03.08.06, 13:02
      Nie napisałeś jaka to uczelnia, a w tych szczegółach o które
      pytasz, różne politechniki mogą się mocno różnić od siebie.
      No i ważna sprawa - czy składając papiery na dwa takie różne
      kierunki, naprawdę się nimi interesujesz?
      Bo jeżeli jeszcze nie bardzo wiesz, jaki byś chciał mieć zawód -
      to nic złego, wielu przyszłych studentów tak ma. Ale myślę że
      w tym wypadku łatwiej będzie przystosować się do trudów studiowania
      jednak na elektronice, a nawet rozbudzić zainteresowania.
      Na budownictwie będą takie zmory jak geometria wykreślna
      czy materiałoznawstwo, a z tym jest ciężko bez autentycznego
      zamiłowania.
      A co do tych pytań szczegółowych, to ja mogę napisać tylko
      jak jest na warszawskiej; jak napiszesz o którą chodzi, to
      może odezwie się ktoś stamtąd.
      • Gość: student Re: Elektronika i Telekomunikacja - prawdy i mity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 15:02
        Ja jestem na II roku budownictwa na ATR, prawie bo we wrześniu poprawka z
        geologi i jeszcze warunek z kreski :( Na EiT mam kumpla z ogólniaka który też
        nie miał pojęcia o układach scalonych a jakoś sobie radzi. Pierwszy semestr to
        tylko matma no i informa ale z tego co wiem niezbyt trudna. Na drugim dochodzi
        teoria obwodów i to jest podobno trudne. Ogólnie mają w pierwszym semestrze 1
        egzamin a my 2, a w drugim chyba 2 a ja miałem 4
        • Gość: mikas Re: Elektronika i Telekomunikacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 20:31
          ja jestem obecnie na 3 roku EIT, studia (na polibudzie sl) trudne. Nauka nie
          pomoze, trzeba miec do tego dryg, no i przedewszystkim sie tym pasjonowac, bez
          tego to nie ma sensu. Na pierwszym sem rzeczywiscie nie jest trudno, ale potem
          koncza sie matematyka, fizka, informatyka i wchodza przedmioty zawodowe np
          Elementy Elektroniczen, Technika cyfrowa, Proj. Urz. Cyfrowych, Teoria Obwodow I
          i II, Uklady Analogowe I i II, Metody Numeryczne, Przetwarzanie Sygnalow i wtedy
          to juz jest naprawde niewesolo - studia tak jak mowie trudne.
            • franek31 Re: Elektronika i Telekomunikacja - prawdy i mity 04.08.06, 14:34
              Ja bym mógł do tego jeszcze dodać, że zanim zaczną się takie przedmioty
              jak miernictwo, teoria obwodów, półprzewodniki -
              warto mieć opanowane elektryczność i magnetyzm w takim zakresie, jak dawniej
              wymagano na egzaminach wstępnych. Możesz się douczyć z takich książek jak
              "Fizyka dla kandydatów na wyższe uczelnie" Blinowski-Trylski, albo "Zbiór zadań
              z fizyki" Jędrzejewski-Kruczek-Kujawski. Oczywiście w rozsądnych granicach -
              nie trać na to całych wakacji ;)
    • Gość: mourinho Re: Elektronika i Telekomunikacja - prawdy i mity IP: 212.244.78.* 04.08.06, 23:25
      Jestem na kierunku podobnym i w innej części kraju, ale moge Ci co nieco pomóc.
      1. Nawet jeśli nie umiesz fizy - nie koniec świata. Musisz uczyć się od
      początku, systematycznie i nie będzie źle. W końcu nie wszyscy na wydziale
      pisali na maturze fize.
      2. Nie, nie trzeba mieć żadnych podstaw. Ale żebym nie został źle zrozumiany -
      będzie Ci po prostu trudniej (sam nie jestem po technikum). To co dla kolegów-
      techników będzie oczywiste, Ty będziesz musiał się nad tym zastanawiać.
      3. Wszystkiego się można nauczyć ;)
      4.Tego Ci nie powiem - u mnie sporo 30%-50%.

      Ogólnie to radziłbym sie nie przejmować małą wiedzą "zawodową". Na I roku i tak
      rządzić bedą matma z fizą, pewnie bedzie jakies programowanie. Radzę się po
      prostu uczyć systematycznie, a jeśli czegoś nie czaisz - najlepiej dużo i
      systematycznie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka