Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku?

IP: *.promax.media.pl 06.08.06, 19:42
Dostałam się do Wrocka na socjologię i będe starała się o przydzielenie mi
akademika i nie wiem w którym są najlepsze warunki do funkcjonowania:)Tak
poza tym jak mieszka się w akademiku?Da się wytrzymać?
    • Gość: mourinho Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: 212.244.78.* 07.08.06, 00:07
      Temat był poruszany tysiąc razy, ale już napisze.
      Nie wiem jaka to uczelnia - domyślam się ze uniwerek. Akademików tej uczelni
      akurat nie znam inaczej niż tylko z "opowiadań".
      Co do warunków "fizycznych" (wyposażenie, stan pokoi) to nie spdziewaj się
      cudów - tak pięknie jak w domu nie będzie. Jeśli chodzi o towarszystwo -
      przygotuj się na trudną przeprawę (domyślam się, że nie mieszkałaś w tego
      typu "przytułkach";). Ogólnie to zero prywatności, towarzystwo przeróżne, ale
      jeśli ma się trochę oleju w głowie to można się uczyć choć o mobilizację nie
      jest łatwo. Kluczową sprawą będzie to do jakiego akademika trafisz oraz z kim
      będziesz w pokoju.
    • Gość: elefant Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 00:12
      Ludzie, kto w dzisiejszych czasach do akademika?? Skończyły sie czasy PRLu, że
      po studenckich libacjach i tak kazdy robote i mieszkanie miał. Teraz trzeba
      naprawde zapitalać. A co do cen "przytułków"- są porównywalne ze stancjami;>
      • Gość: mourinho Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: 212.244.78.* 07.08.06, 00:22
        Ciekawy wątek zapoczątkowałeś/aś. Rzeczywiście do akdemików przylgnęła taka
        opinia i... całkiem śłusznie. Sam mieszkałem (i nadal mieszkam) w takim miejscu
        i raczej niewiele się przez lata zmieniło (mogę tylo porównać z opowiadaniami
        starszych kolegów/rodziców/znajomych). Osobiście mam czyste sumienie, bo obok
        imprezek raz na jakieś czas, sporo przesiedziałem nad nauką (również tą "poza
        szkolną" jak np. nauka języka). Co zaś do cen - zgadzam się, ale ja się
        wychowałem w średniej w internacie, teraz akademik - inaczej już bym nie mógł ;)
      • zaix Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? 07.08.06, 01:38
        Gość portalu: elefant napisał(a):

        > Ludzie, kto w dzisiejszych czasach do akademika?? Skończyły sie czasy PRLu, że
        > po studenckich libacjach i tak kazdy robote i mieszkanie miał. Teraz trzeba
        > naprawde zapitalać.

        Nauka chyba nie wypełnia ci 100% wolnego czasu?
    • Gość: bw.com Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 12:43
      Przez ostatni rok mieszkałam w akademiku, teraz będę wynajmować mieszkanie.
      Dlaczego?
      W akademiku:
      1. Dzielisz pokój z inną osobą (nie wiadomo na kogo trafisz, jeśli lubisz
      porządek możesz trafić na brudasa i odwrotnie ;-), ja osobiście miałam problemy
      z nauką-przy kimś po prostu bardzo trudno mi się skupić)
      2. Prawie zero lub zero prywatności
      3. Nie ważne czy jest sesja czy nie-znajdą się pewnie ludzie w bliskim
      sąsiedztwie, którzy swoimi nieustającymi imprezami będą Ci uprzykrzać życie-co z
      tego że masz jutro egzamin

      itp.itd.
      Nie myślcie sobie, że jestem jakimś dziwolągiem co unika towarzystwa. Po prostu
      wymagam od ludzi choć odrobinę kultury... A tego w akademiku ze świeczką szukać...
      • Gość: ejcz Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:17
        a wiesz, że znajdziesz mieszkanie, w którym 1osobowy pokój nie będize miał ceny
        zaporowej? albo wiesz juz wszystko o swoich współlokatorach? że nie będą Ci
        grzebać w rzeczach albo nie będzie awantur o to, że jest za głośno, że ktoś
        chce kogoś zaprosić, a ktoś inny się uczy? ja i większość znakomych nie
        mieszkalismy w akademikach, ale w mieszkaniach studenckich i wiem, że nie jest
        tak rózowo. chyba, że wynajmujesz sama kawalerkę. ale wtedy łatwo w jakąś
        deprechę popaść, jak trzeba siedzieć w pustym mieszkaniu i nie ma do kogo ust
        otworzyć, koszty takiego rozwiązania pomijam.
    • Gość: lukee1 Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 13:16
      A tam pier...licie ja tez mieszkam w akademiku tyle ze w Krakowie i widze
      wiecej plusow przedeszystkim znajdzcie mi stancje za 240 zl ze wszystkmi
      oplatami z gaz, wode czy elektryke. Imprezy tez sa i to jest fajne po poznajesz
      kupe ludzi i milo spedzasz czas a jak chcesz sie uczyc sa specjalnie wydzielone
      pokoje zwane lektoriami gdzie w spokoju mozna sie uczyc lub znalezc sobie
      zaciszne miejsce jedynym powaznym mankamentem jest brak prywatnosci ale
      przeciez jezeli ktos idzie do akademika to musi sie z tym liczyc mi osobiscie
      nie przeszkadza. Co do imprez to juz nieprzesadzajmy ze codziennie sa imprezy
      najwieksze natezenie jest oczywiscie w czasach sesji. Z wlasnej strony goraco
      polecam akademik to prawdziwy smak zycia!
      • Gość: Ja Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 13:23
        lukee1 na Bydgoskiej mieszkasz? :)

        Co do akademika to jak juz wyjasnil luke mozna sie uczyc jesli sie chce.
        Mieszkalem rok temu i teraz tez zamierzam mieszkac - co do osob z jakimi bede
        mieszkal - zarezerwowalem sobie pokoj z odpowiednimi kumplami wiec to
        zalatwione, co do prywatnosci - dziewczyna dostala jedynke wiec z tym tez nie ma
        problemu :). Ogolnie jestem zadowolony, moze w akademiku nie jest tak komfortowo
        jak na stancji ale cos za cos.
        • Gość: raissa Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.mtm-info.pl 07.08.06, 14:19
          Caly ten rok mieszkalam w akademiku i postanowilam mieszkac tam nadal.
          Wczesniej mieszkalam tylko z rodzicami, mialam swoj pokoj, cisze i pelen
          komfort. W dodatku bylam oczywiscie rozpieszczana przez rodzicow. strasznie sie
          balam akademika. I poczatkowo moje obawy wydawaly sie calkiem sluszne: maly
          pokoj( mniejszy niz ten w domu) a musialam go dzielic z jeszcze 2 osobami (a ja
          ogolnie nie przywyklam dzielic sie czymkolwiek:p). Przez pierwsze dni
          dostawalam tam klaustrofobii. Pamietam pierwszego dnia starsi koledzy urzadzili
          sobie imprze na korytarzu, a ja sie balam wyjsc z pokoju bo byl to dla mnie
          szok. O toaletach koedukacyjnych, wspolnych dla calego pietra i prysznicach
          zakrytych tylko folia wspominac nie bede. Nie umialam gotowac, nie umialam
          prac, ogolnie nic nie potrafilam. Ale po paru dniach sie dostosowalam. Okazalo
          sie ze imprezy, takie naprawde duze sa urzadzane raz na jakis czas, jesli sa
          uciazliwe bo sie musisz uczyc zawsze jest pokoj cichej nauki w dodatku jest
          isza nocna od 22 wiec wszyscy sie zmywaja do klubow. Male imprezy odbywaja sie
          za zamknietymi drzwiami i po pewnym czasie nawet ich nie zauwazasz (chyba ze w
          nich uczesniczysz) Czesto tez uczylam sie w bibliotece, tam mialam nie tylko
          cisze ale tez duzo materialow:P, albo ze znajomymi( w akademiku mam ludzi ze
          swojego kierunku wiec latwo sie spotkac zeby doszlifowac wiedze:D)W dodatku w
          akademiku nigdy nie czujesz sie samotny, zawsze znajdziesz kogos kto ma akurat
          czas, poznajesz ciekawych ludzi. Poznalam ludzi na ktorych naprawde moge
          polegac, ktorzy wprowadzili mnie np w tajniki prania :p
          Ogolnie jestem zadowolona, moge powiedziec ze ten rok byl dla mnie szkolo
          zycia, a mam nadzieje, ze ten bedzie jeszcze lepszy:) I mimo licznych
          niedogodnosci lubie zycie w akademiku. Do wszystkiego idzie sie przyzwyczaic,
          wszystkiemu mozna zaradzic:). Ale wiem ze akademik nie kazdemu pasuje, wszak
          nie wszyscy maja takie same gusta:)
    • slea Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? 07.08.06, 14:20
      A ja też studiuję socjologie na UWr i przez ostatnie dwa lata mieszkałam w
      akademiku - ds Dwudziestolatka. Nie jest tak źle, do wielu rzeczy mozna sie
      przyzwyczaić, a i potrzebe prywatności udało mi sie znacznie ograniczyć :)
      Mieszkałam chyba w miejscu najgorszym z możliwych, bo koło tzw. wnęki, w której
      to zazwyczaj odbywają sie imprezy. Ale dało się wytrzymać. Zawsze można iśc
      uczyć się do tzw. ryjca (czyli pokoju od nauki). Faktycznie dużo zależy od tego,
      z kim mieszkasz. Nie jestem jakos wyjątkowo konfliktowa to i jakichs wielkich
      problemów w tej kwestii nie miałam. Faktycznie imprezy nieraz są głosne i ciągną
      się do rana a później przez cały weekend wszędzie pełno śmieci i butelek, bo
      niektórzy prezentują niewysoki poziom kultury osobistej. Ale z drugiej strony
      nie martwisz się takimi rzeczami jak opłaty za prąd i wodę, czy wszelkiego
      rodzaju awariami. Dostajesz dostęp do super szybkiego łacza interneteowego. A
      jeśli w akademiku będzie więcej osób z Twojego roku to można się wymieniać
      notatkami itp. No i jeśli dostajesz stypendium socjalne do jest o wiele mniej
      formalności niż w przypadku stancji czy mieszkania by dostac doplatę do
      zakwaterowania.
      • Gość: ejcz Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:22
        a jak dojazd z grunwaldu na koszarową? do przejscia, szczegolnie w okresie
        wielkich remontów? bo janbym radziła dziewczynie wynająć mieszkanie gdzies na
        karłowicach.
        • Gość: k Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:17
          Hmmm na upartego masz 3 autobusy. 116 do pl. Daniłowskiego i trochę na piechotę
          131 i 141 do Brucknera i chyba trochę wiecej na piechotę. Bezpośrednio z
          Grunwaldu nie dojedziesz.
          • slea Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? 07.08.06, 15:44
            ja w ogóle przez prawie cały rok z Grunwaldu na Koszarową chodziłam na nogach:)
            a w tym roku przywioze sobie rower i wydaje mi sie, że dopóki nie skończą z
            mostem szczytnickim to jest to chyba najlepsze rozwiązanie; w każdym razie ja
            nie zamieniłabym Grunwaldu na Karłowice
    • Gość: mourinho Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: 212.244.78.* 07.08.06, 15:02
      W ocenie akademików nie należy popadać w skrajności, nikt nie jest święty ale
      też nie wszyscy to alkoholicy! ;) Jestem w stanie zrozumieć osoby, które wolą
      mieszkania, tylko niektórzy nie potrafią tego odpoiwednio zaargumentować.
      Spotkałem sie z takim zdaniem że "lepsze mieszkanie bo wracasz kiedy chcesz i
      robisz co chcesz" (sic!) - pominę milczeniem.
      Sporo ludzi, którzy omijają akademik po prostu... boi się. Jak ktoś już napisał
      miał niezłe problemy na początku i tego wszyscy się boją. Oczywiście nikt się
      nie przyzna...
    • Gość: ja Re: Co sądzicie o mieszkaniu w akademiku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:16
      A ja mysle ze kazde rozwiazanie ma swoje wady i zalety. Mieszkajac w akadmiku na
      pewno masz okazje poznac wiecej ludzi ktorych na mieszkaniu na pewno nie
      spotkasz bo ograniczasz sie tylko do kilkorga osob. Jasne ze w akademiku mozesz
      trafic na kogos z kim nie znajdziesz wspolnego jezyka ale nie jest powidziane ze
      w mieszkaniu nie bedzie podobnie. Caly rok mieszkalam z dobrymi znajomymi i nie
      bylo wcale tak rozowo. Mimo iz wydawalo sie ze dobrze sie znamy to nie obylo sie
      bez rozczarowan. To jedna niby wesola dziewczyna okazala sie straszna maruda
      ciagle narzekajaca, znowu druga nie potrafila przemilczec pewnych spraw i
      wygarniala kazdemu co jej lezalo na sercu. Mysle ze fajnie jest zamieszkac w
      akademiku bo w koncu tylko na studiach jest do tego okazja a potem mozemy
      zalowac ze nie zasmakowalismy prawdziwego zycia studenckiego...
Pełna wersja