Gość: gagagaga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.08.06, 16:45
Sytuacja jest taka......W tamtym roku dostałem sie na prawo i studiowałem ten
kierunek, jednak sesje letnia uwaliłem z powodu uganiania sie za panienka...i
teraz bede zdawał we wrzesniu..mam szanse to zdać ponoć..ale chodzi mi po
glowie rzucenie prawa. Starzy powiedzieli, ze jak to zrobie to mi nic nie
dadza, bo kiedys jeszczee im podziekuje za to ze studiowalem prawo a nie
politologie/socjologie/psychologie....Ja prawo chcialem rzucic z tego zgledu
bo mam porytych ludzi na roku itp, zero znajomych....Starzy powiedzieli ze
jsli nie rzuce zalatwia mi dobrze platna prace, teraz beda dawac kase na
imprezy, oddadza mi moje BMW ( teraz stoi w garazu bo sie ucze do egzaminow),
bede mogl pojechac na wielkie muzyczne imprezy w holandii a za kazdy
zaliczony semestr bede od nich dostawal po 3 tys PLN na konto na wlasne
wydatki. Do pracy nie musze isc a studiuje wieczorowo..i jak dalej studiowac
prawo, czy lepiej poddac sie olac i isc od nowego roku akadem..2008 ( bo w
tym juz sie nie zalapie ) na administracje, psychologie itp ?? Prawo w sumie
wiem ze mi da zawod w przyszlosci ale ci ludzie i to zakuwanie..zdlony w
sumie jestem ale leń, jak sie do nauki zmusic ??? Teraz mialem wakacje od
kwietnia do sierpnia i ciezko przysiasc do ksizek ..