Jak to zrobiliście?

11.08.06, 16:10
Zwracam się do studentów medycyny z prośbą o wszelkie informacje dotyczące
sposobu nauki przez który przygotowywaliście się do matury z chemi,fizyki i
biologi.Chodzi mi o czas nauki,jak często,z jakich korzystaliście
podręczników,czy chodziliście na korki itd... No i w efekcie na jakie
uczelnie się dostaliście.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.To dla mnie bardzo ważne,ponieważ
czeka mnie ciężki maturalny rok.jeśli nie dostanę się na medyka to pójde
raczej na weterynarię,ale warto próbować:)
    • kandydatka_na_am Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:13
      Witam Cię na naszym forum! Mam nadzieję, że sędzisz tu z co niektórymi
      (poprawiaczami) przyszły rok ;)
      Ja nie jestem w stanie Ci powiedzieć jak się skutecznie nauczyć tego
      wszystkiego, bo niestety nie dostałam się, brakuje mi kilku punktów:(
      • emis871 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:31
        nie ma z biologii ksiazek ktore sa rewelacyjne ale ja korzystalam z operonu,
        uczylam sie duzo i robilam mnostwo testow a potem ciagle te testy przegladalam i
        chodzilam na korepetycje do pani Kosteckiej, jest najlepsza w bialymstoku i moze
        na podlasiu,na kazdej lekcji bylam odpytywana i taki sposob jest najlepszy i ona
        swietnie uczy i ma dobre notatki, na chemie tez chodzilam do panstwa ktorzy
        wykladaja na akademii medycznej w bialymstoku, robilam mnostwo zadan, ze zbioru
        pazdra i z testow na akademie medyczna z tych zbiorow wydanych na nowa mature
        nie robilam bo powiedziala ze sa slabe,i jeszcze pani i pan przygotowywali nam
        zadania sami je ukladali lub zbierali z roznych ksiazek, po kazdym dziale mialam
        sprawdzian a na koniec byly powtorzenia ze wszytskiego i probna matura z chemii,
        na fizyke tez chodzilam do takiego pana, chodzilam sama a zadan robilam srednio
        duzo, spotykalam sie z kazdego przedmiotu raz w tygodniu,a jak byly jakies wolne
        dni to mialam dodatkowe spotkania a cale ferie tez mialam zajete codziennie cos
        mialam czasem nawet po 2 razy, w sumie wydalam jakies 10000 zl, ale oplacilo sie
        dostalam sie w bialymstoku i w lublinie i zostaje na lekarskim w bialymstoku, a
        jeszcze cos moi rodzice nie sa lekarzami :) powodzzenia i pozdrawiam
        • motylek-87 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:46
          biologia- ksiązki z operonu
          chemia- notatki z lekcji
          fizyka- jakaś ksiązka Chyli ale tylko sporadycznoie siegalam
          robiłam rózne arkusze maturalne z taką piszącą coś dziewczynką- to arkusze z
          ubiegłych lat i z biologii jeszcze arkusze matura na 100% :) pozdrawiam
          • dreaming.wide.awake Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 17:01
            motylek-87 napisała:

            > biologia- ksiązki z operonu
            > chemia- notatki z lekcji
            > fizyka- jakaś ksiązka Chyli ale tylko sporadycznoie siegalam
            > robiłam rózne arkusze maturalne z taką piszącą coś dziewczynką- to arkusze z
            > ubiegłych lat i z biologii jeszcze arkusze matura na 100% :) pozdrawiam

            W pełni sie zgadzam z przedmówczynią. Nie wiem tylko co to za książki Chyli...
            ale każdy sięga po to co ma przecież ;) Mi to wystarczyło dostać się do Krakowa
            i Warszawy. Powodzenia :)

      • mag_oz Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:37
        Powiem Tobie, z czego się uczyłem:
        Biologia: WSiP - 5 tomów i na dokładkę nowego Lewińskiego z Operonu (3 tomy). Do
        zadań to przedewszystkim arkusze z wcześniejszych lat + "Maturalnie, że zdasz"
        WSiPu i Testy dla uczniów Biologia 2006.

        Chemia: Chemia nowe wydanie Chemii "Nowej Ery" - autorstwa M. Litwin i Sz.
        S-Walazło. Momentamie Chemia rozszeżona Operonu, jednak z uwagie na dziesiątki
        błędów merytorycznych w książce tylko *memntami*. Z zadań - stardardowo arkusze
        i Zbiory zadań Operonu. Z innych prawie nie korzystałem. Odrazu odracam
        "Maturalnie, że zdasz", nie dość że ma dużo błędów w odpowiedziach, to większość
        zadań jest wzięta z kosmosu - nie mająca wogóle odzwierciedlenia w szkole jak i
        tym bardziej na maturze.

        Fizyka: Korki + DUżE samozaparcie. Ja korzystałem z pomocy z arkuszy, jednak
        przedewszystkim z "Maturalnie, że zdasz" z fizyki. Pomocne były też książki
        ZamKoru (ja miałem na poziomie średnim, ale żałuję, bo mogłem wziąść rozszeżone
        i bym nauczył się o fotonach). Oczywiście jak najbardziej polecam Repetytorium z
        fizyki WSiPu - wprawdzie nie rewelacyjne, ale można co nieco sie nauczyć :)


        Podsumowując: Nic nie zatąpi własnej woli na AMa. Przygotuj sobie miesiąć przed
        maturą, jeżeli w szkole nie najlepiej uczą, albo nawet półtora - mi właśnie brak
        tych 2 tygodni później odbijał się na rekrutacji, gdyż ciągle balansowałem z
        tymi swoimi 208 pkt. Najlepiej cały ten czas poświęcić na naukę. Nie licz na to,
        że "ja coś pamiętam z przed roku", albo "ja z tego miałem/am piątke w szkole".
        Ja wczasie powtarzania przekonywałem się nie raz ile rzeczy wylatuje z pamięci :)

        Tak więc, głowa do góry - masz jeszcze 3 tygodnie wakacji, odpocznij i przygotuj
        się psychicznie na ten najgorszy rok nauki :)

        Pozdrawiam
    • tuska_st Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:42
      Jasne, że warto próbować. Mi potrzebna była duża determinacja, dzięki której
      łatwiej brnęło mi się przez kolejne testy i arkusze ćwiczeń. Nie chodziłam na
      żadne korepetycje, a do matury przygotowywałam się mając do dyspozycji szkolne
      podręczniki i zbiory ćwiczeń (tak też się da). Chemia to w moim przypadku
      właściwie notoryczne rozwiązywanie zadań (im więcej tym lepiej). Z biologią
      było ciężej, bo kartkówki i sprawdziany z tego przedmiotu sprawdzały tylko
      wiedzę, a trzeba było przestawić się na "nowomaturalne" myślenie (trochę
      wiedzy, logiki i sprytu) i tu pomocny mi był zbiorek wyd. OMEGA autorstwa B.
      Bakuły - poziom zadań jest średniotrudny, ale uczą one wykorzystywania wiedzy w
      praktyce (naprawdę polecam!). Jeśli chodzi o fizykę, to nie bardzo mogę Ci coś
      poradzić, bo na maturę z tego przedmiotu poszłam po prostu z marszu i 17 maja
      po raz pierwszy zobaczyłam arkusz maturalny z fizyki. Systematyczna praca z
      trzech lat pozwoliła zdobyć mi o dziwo wystarczającą ilość by dostać się do
      Gdańska. Ostatecznie wybrałam jednak Poznań.
      Życzę Ci powodzenia na maturze i wytrwałości w przygotowaniach do niej.
      • motylek-87 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:50
        aha na korki nie chodziłam jedynuie z biologii takie grupowe spotkania gdzie
        rozwiązywaliśmy zadania doświadczenia itd koszt takiego kursu około 1000zł na
        rok:) także jezeli nie masz kasy to korepetycje nie są potrzebnem tylko samemu
        przysiasc i powtorzyć:)
    • lost_blueberry Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:52
      zadania, zadania i jeszcze raz zadania. ale nie jakies stare zbiory tylko te
      przygotowane specjalnie dla nowej matury. na nowa mature naprawde nie trzeba
      miec duzo wiedzy ksiazkowej-przejrzyj sobie wszystkie arkusze maturalne z
      ubieglych lat z chemii-zobaczysz ze są to te same typy zadan i wystarczy je
      dobrze przecwiczyc(a nie zakuwac na pamiec z podrecznikow licealnych).powodzenia!!
    • augustynka86 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 16:58
      Biologia -> WSiP (5książek) + Operon i książka z lwem, no i duuużo testów i
      zadań pod nową maturę
      Chemia -> Pazdro (dla kandydatów na wyższe uczelnie i zbiory zadań) + WSiP +
      ćwiczenia z operonu
      Fizyka -> ZamKor podstawa +rozszerzenie + Operon (dla pogłębienia wiedzy) +
      duuużo różnych zbiorów zadań, mam ich chyba za 30:/
      Na korki nie chodziłam, a powinnam przynajmniej z fizyki.

      Powodzenia!
    • krzemm Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 17:00
      Z chemii polecam "Maturalnie że zdasz" z WSiP. Jak sama rozwiążesz wszystkie
      zadania to możesz być pewna, ze z matury wyniki będziesz mieć tak gdzieś ok. 90% :)
      A jeżeli chodzi o biologie to ja osobiście się uczyłem z Operonu + czasami
      "Notatki z lekcji" [choć moim zdaniem są zbyt szczegółowe i nie warto z nich
      wszystkiego "wkuwać"]
    • seulange Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 17:38
      No wiec tak... Zaczne od tego ze bylam na mat-fizie, a raczej nazwalabym to
      klasa matematyczna z rozszerzoną religia i wychowaniem seksualnym:D. Dlatego
      biologii i chemii mialam BRADZO malo (w ogole bez zwierzatek roślinek genetyki
      ekologii, chemii organicznej tez bardzo malo, termochemii i tam paru innych
      dzialow;). Dlatego jezeli jestes w biol-chemie to polowa sukcesu:)

      Nie ukrywam, że bez korkow sie nie obylam(1,5 h/tydzien- placilam 80zł)-
      musialam jakos chemie nadrobic, a samemu to trudno. A na medyczna zdecydowalam
      sie w 3 klasie.

      Co do chemii to uczylam sie z podrecznikow do starego liceum "podstawy chemii
      nieorganicznej", a organiczna to mi babka na korkach cala tlumaczyla- kolory,
      reakcje charakterystyczne, bo to sie co roku powtarza... no i arkusze arkusze
      arkusze...

      Biologia.. ja osobiscie nie wkuwalam teorii na pamiec a uczylam sie tylko i
      wylacznie na arkuszach. Wszystkie ze starych lat robilam, z operonu, wsipu. Na
      maturze z biologii nie ma wykorzystywania suchych informacji, wiekzośc pytan
      jestna myslenie- a tego trzeba sie nauczyc:)

      Co do fizyki... liczylam na szczęscie i moje umiejetnosci matematyczne;)
      Wiedzialam ze narysuje wykres, jakies pare wzorkow z karty wzorow przepisze,
      cos poprzeksztalcam... i jakos to bedzie (nienawidze fizyki;])W szkole mialam
      okropnego fizyka, ktory umiel mniej niz cala klasa razem wzieta. Ale ja jestem
      za starymi poczciwymi zbiorami. Sa tam bardzo trudne zadania ale jak takie
      trudne 'rozkminisz':D to potem kazde zrobisz:)

      Ja osobiscie polecam robienie arkuszy. Wiedza swoja droga, ale jak nie bedziesz
      robic arkuszy, a bedziesz duzo miala wiedzy ksiazkowej, to moze Ci byc trudno
      napisac mature. Tam trzeba znac pare schematów- jak wykonac doświadczenie,
      narysowac wykres itp. To sie co roku powtarza.

      Mi to na złe nie wyszło bo dostalam sie w 1 rekrutacji na Slam lekarski,
      dostalam sie tez na PAM- oba wydzialy, ... i wiadomośc z dzisiaj- dostalam sie
      na stomatologie do wrocka- tak jeszcze nieoficjalnie, ale pewne to jjuz :D (!)

      Pozdrawiam, przepraszam za literówki i zycze powodzenia:):):)
    • d-st Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 17:43
      Ja uważam, że podstawa to dobre liceum, bo dzięki niemu i temu ze duzo wymaga
      bedziesz się intensywniej uczyć przez 3 lata przez co nie trzena aż tyle
      powtarzac przed samą maturą (u mnie z klasy dostało się 15 osób na PAM w tym
      najwyszszy wynik 276 wiec chyba LO nie najgorsze). Z biologii polecam 3 tomy
      Operonu (Lewiński) no i dobre notatki z lekcji - bardzo dobre jest też branie
      udziału w różnych konkursach i olimpiadach (ja brałem z chemii i biologi) przez
      co cały materiał na przestrzeni licem powtarzałem kilka razy (choć i tak często
      zapominałem rózne rzeczy mimo iż powtarzałem to kiedyś). Z chemii uczyłem sie
      tylko z podreczników Operonu i zbioru zadań (sporadycznie zbiór Pazdro). Z
      fizyki mastomiast polcam ksiązki wydawnictwa ZamKor - poczatkowo trudno się
      czyta ale potem mozna się przyzwyczaić no i oczywiście świetne
      testy "Maturalnie, że zdasz" z fizyki wydawnictwa WSiP. Ja generalnie sam do
      własciwej matury duzo się nie uczyłem - raczej była to ciężka praca podczas
      roku szkolnego a nie olewanie i miesiac przed matura kucie. Szczególnie z
      biologii i fizyki bardzo nas cisneli - po kazdym dziale z fizyki przed
      sprawdzianem trzeba było obowiażkowo zrobić 50 zdań ze zbioru Mendla (nie
      wspominając o kartkówkach która była conajmniej raz w tygodniu) i potem w
      ostatnich dwóch miesiacah przed matura jak skończylismy mteriał musielismy po
      kolei przygotpowywac się z działów od 1 klasy az do trzeciej - po kazdej
      powtorce sprawdzian z tym ze po przerobienie np trzeciego działu mielismy ze
      wszysrtkich poprzednich a nie tylko tego,przez co pod koniec sparwdziuany były
      np. z 10 działow;/ - na końcu była próbna matura z fizyki - to na prawde dobrze
      przygotowalo mnie z fizyki i wlasciwie na mature z fizyki poszedłem z marszu
      (to zasługa Sz.P. Stochaml;)) - choć ja uwazam, ze fizyki kompletnie nie
      umiem;) Z biologii też materiał skończylismy z 2 miesiace przed końcem roku i
      na każdej lekcji robiliśmy zadania z wczesniejszych matur - to dosyć dobre bo
      mteriał był przekrojowy... Z chemii mniej cisneli - bywały kartkówki i
      sprawdziany ale to nie to co z bilogia i fizyką. W rezultacie poszło mi nie
      najgorzej choć np z bilogii i chemii spodziewałe się lepszego wyniku a z fizyki
      gorszego (modliłem się żeby mieć 40% z roz;). Ostatecznie jakos przeżyłem
      maturalny maj - moje wyniki to biol 84/72, chem 94/86, fiz 80/70 - czyli 228pkt
      (mogłoby się wydawac ze to zadna rewelacja ale patrząc na pierwsze progi
      dostałbym się wszedzie poza Poznaniem bo zawaliłem biologie;)) - ostatecznie
      zostałemna rodzimym PAMie na lekarskim... (PAM rządzi;))
    • jw_222 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 18:24
      zgadzam się, że dobre LO znaczy bardzo dużo.

      Z CHEMII własciwie sie do matury nie uczyłam, ale przez trzy lata tak nas
      babka cisnęła, że prawie cała klasa rozszeżoną napisała powyżej 80.

      Z BIOLOGII polecam Vademecum Matuzysty ( mała czerwona książka w której jest
      prawie wszystko, a człowiek się nie przemęczy), ja się też uczyłam z koleżanką
      z naszych notatek i róznych starych książek i to bardzo polecam, spotykałyśmy
      się przez 2 miesiące raz w tygodniu i na serio się uczyłyśmy. Podzieliłyśmy
      cały materiał na 8 części i nie szłyśmy spać przed wyrobieniem normy. arkuszy
      nie robiłam ( tylko tyle co w szkole, czyli 4 może 5) bo mnie denerwowały

      FIZYKA - ćwiczenia i książki zamkoru, korki u Więcka, = bardzo dużo pracy

      tak właściwie to sie nie przemęczałam, właściwie nie musiałam z niczego
      rezygnować, a wyniki miałam może nie rewelacyjne, ale bym się właściwie
      wszędzie dostała. Jedynie do poznania nie (wprawdzie mam magiczne 166 punktów,
      ale za słabą średnią)
      Idę do warszawy

      Jeszcze jedno, ja mam rodziców lekarzy i nie rozumiem dlaczego sie czepiacie
      takich ludzi jak ja. To co osiągnęłam jest wynikiem mojej, a nie ich pracy.
      • dedzior Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 18:35
        jak ja sie uczylem... zaczne od tego ze zaczalem w ostatniej klasie, a bylem na
        mat-fizie :).

        jakies 60% czasu na biol poswiecilem, 30% na chem i 10% na fiz, a rozkladalo
        sie to mniej wiecej tak:

        z biologii uczylem sie z z tomow 'operonu', na dodatek mialem 2 vademecum, taki
        wyciag z tego co POWINNO SIE UMIEC.

        chem - 3 podreczniki operonu (bardzo przyjemne, ale BARDZO ubogie w
        informacje), + vadamecum z grega

        fiz - 3 czesci kaczorowskiej, zakres rozszerzony oczywiscie.



        strzalem w dziesiatke, bylo kupno zbiorku zadan WSiP'owskiego do fizy, bioli, i
        chemii. o ile do fizyki mialo sens, to do biologii a przed ewszystkim do
        chemii - nie mialo do sensu. zadania z chemii byly czysto matematyczne, duuuzo
        liczenia, a wiadomo, ze takich nie ma na maturze (co drugie zadanie trzeba bylo
        delte liczyc :D).

        z biologii matura NIE WERYFIKUJE twojej wiedzy, dlatego nie ma najmniejszego
        sensu sie uczyc ksiazki 'na pamiec'.

        chem to standartowe zadanka z PAZDRY.

        fiz standartowe zadanka ze zbioru WSiP'u.


        good luck & have fun w tym roku :).
        • gaton Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 18:44
          fizyka - polecam przyjechac do olkusza i skserowac zeszyty ludzi z
          I.L.O. :):P:P:P większosc od nas ze szkoły uczaca sie z tych zeszytów miała po
          50 - 70%, widziałam:). + fizyka zadania - chyla, maturalnie że zdasz, testy PWN
          i jest ok.
          reszta przedmiotów to jak wyżej :)
        • dedzior Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 18:45
          aha, dodam jeszcze, ze jeden rok to STANOWCZO za malo. wlasciwie nie rok a 8
          miesiecy. do szkoly wogole sie nie uczylem, bo nie mialem na to czasu.

          miesiac przed matura zacznij powtorki. ja nie robilem zadnych notatek, i troche
          zaluje, bo pamiec bywa ulotna, i dosc duzo mi ulecialo tych 'malo waznych
          rzeczy'.

          z maturalnie, ze zdasz od wsipu z fizyki bedziesz bardzo zadowolona, bo w
          odpowiedziach sa wyjasnienia co do trudniejszych zadan.

          aha, no i no stress na maturce :)
      • samuellusia Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 19:16
        jw_222 napisała:

        > zgadzam się, że dobre LO znaczy bardzo dużo.
        >
        > Z CHEMII własciwie sie do matury nie uczyłam, ale przez trzy lata tak nas
        > babka cisnęła, że prawie cała klasa rozszeżoną napisała powyżej 80.
        >
        > Z BIOLOGII polecam Vademecum Matuzysty ( mała czerwona książka w której jest
        > prawie wszystko, a człowiek się nie przemęczy), ja się też uczyłam z
        koleżanką
        > z naszych notatek i róznych starych książek i to bardzo polecam, spotykałyśmy
        > się przez 2 miesiące raz w tygodniu i na serio się uczyłyśmy. Podzieliłyśmy
        > cały materiał na 8 części i nie szłyśmy spać przed wyrobieniem normy. arkuszy
        > nie robiłam ( tylko tyle co w szkole, czyli 4 może 5) bo mnie denerwowały
        >
        > FIZYKA - ćwiczenia i książki zamkoru, korki u Więcka, = bardzo dużo pracy
        >
        > tak właściwie to sie nie przemęczałam, właściwie nie musiałam z niczego
        > rezygnować, a wyniki miałam może nie rewelacyjne, ale bym się właściwie
        > wszędzie dostała. Jedynie do poznania nie (wprawdzie mam magiczne 166
        punktów,
        > ale za słabą średnią)
        > Idę do warszawy
        >
        > Jeszcze jedno, ja mam rodziców lekarzy i nie rozumiem dlaczego sie czepiacie
        > takich ludzi jak ja. To co osiągnęłam jest wynikiem mojej, a nie ich pracy.


        Popieram szczególnie biologię. Mała czerwona książeczka;) o ile się nie mylę
        Ewy Pyłki-Gutowskiej to wiedza na maturę. Moim zdaniem to żałosne, ale
        prawdziwe. Fakt, że jak uczysz sie z pasji (albo przymusu;)) po kilkanaście
        godzin tygodniowo biologii z bardzo szczegółowych podręczników WSiPu czy
        Operonu + książek z 4-letniego ogólniaka, to ta wiedza Ci nie wyparuje i myślę,
        że łatwiej jest na lekarskim jak masz dobre podstawy anatomii człowieka, czy na
        weterynarii, jak znasz cykle rozwojowe pasożytów, a na ogrodnictwie - botanikę.
        Ja robiłam zadania chyba ze wszystkich dostępnych zbiorów maturalnych, od jakiś
        kosmicznie trudnych biało-zielonych (Omegi chyba), przez średnie "Maturalnie,
        że zdasz", "Matura na 100%" po dość łatwe niebieskie testy Persony,
        ciemnozielone (też Omegi) i na niewiele mi się to zdało. Ludzie, którzy
        nauczyli się z repetytorium podobnie napisali. Kup lub pożycz tę książeczkę i
        ściągnij sobie arkusze z neta z poprzednich lat (dużo tego jest, ale pytania
        się powtarzają, są szanse, że na coś trafisz bardzo podobnego i przede
        wszystkim patrzysz za co obcinali punkty).
        Fizyka- korki + czerwone repetytorium Persony (genialna książka)+ arkusze z
        tamtych lat. Ewentualnie "Maturalnie, że zdasz" i arkusze z Grega. Reszta to
        strata kasy, bo więcej i tak nie zrobisz;).
        Chemia- znowu popieram jw_222, cisnący nauczyciel chemii to 75% sukcesu, reszta
        to czy się wyśpisz przed maturą albo czy masz korzystny biorytm;). Jeśli nie
        masz kogoś kto Cię zmusza do chemii to zapisz się na korki albo przerób każde
        zadanie niebieskiego Pazdra i albo "Maturalnie,że zdasz" albo zielone testy
        Persony (lepiej "maturalnie...", bo u Persony robisz po 30 zadań tego samego
        typu różniących się danymi).

        Też idę do stolicy;]
    • paulka_1988 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 18:44
      Dziękuje Wam serdecznie za wszystkie odpowiedzi,Kochani jesteście,że mi
      pomogliście w tym "rozeznaniu":) Troszkę Wam zazdroszczę,że macie to wszystko
      już za sobą i pewnie nie raz jeszcze zwrócę się do Was o pomoc:)

      Przy okazji-gratuluję założycielce dobrego pomysłu na to forum-szukałam właśnie
      forum o takim temacie i nigdzie indziej nie znalazłam:)

      Mam jeszcze jedno pytanie:jak sobie radziliście ze stresem przez ten ciężki
      okres? Wiem,że to indywidualna sprawa każdego:jedni się bardzo stresują,inni są
      całkowicie wyluzowani...ale są tu może jacyś"stresowicze",którzy mieli na top
      jakieś szczególne sposoby...Ja właśnie tego się obawiam najbardziej-że
      spanikuję,bo ogólnie jestem osobą zdyscyplinowaną i nie martwię się że
      zabraknie mi determinacji do nauki.
      • gaton Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 18:46
        nie stresuj się. ucz się ile możesz a potem powiedz sobie "zrobiłam co mogłam
        nie moge się niczego bać bo lepiej sie nie dało" idź i napisz, nie bój się
        stres Cie nie zje:)
        • michal_doktor87 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 19:05
          Na korki chodziłem z fizyki i chemii. Biologia to biologia, u mnie w LO stała
          na dość wysokim poziomie... Jak się mi udało dostać?

          Każdego wieczora (bo o tkich porach wracałem z zajęć) mając w perspektywie
          uczenie się np historii albo matematyki, wybierałem uczenie się z przedmiotów
          maturalnych. I tak codziennie do północy, albo i dłużej. Przynajmniej dopóki
          starczało sił, w niektóre dni nie miałem ani siły ani chęci.I wtedy nie
          pomagały nawet subtelne apele do sumienia typu: ,,Od tego przecież zależy twoja
          przyszłość"... Wtedy było spanie do rana czasem bez kolacji (o zgrozo!).

          Matura nie poszła mi źle. Zgodnie z przypuszczeniami z początku roku najsałbiej
          poszła mi fizyka, której tak naprawdę zacząłem się uczyć dopiero w trezciej
          klasie i musiałem nadrobić trzy całe lata... Wyniki: Biologia 90/76, Chemia:
          98/92, Fizyka 80/64. W sumie 232pkt. Starczyło:)))))

          Składałem na AMB i AMG, wybrałem AMG i estem szczęsliwym studentem, który nie
          żałuje, że poświęcił tyle czasu na naukę:)
          pozd.
        • tuska_st Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 21:28
          Myślę, że to jest właśnie najskuteczniejsza broń, móc powiedzieć sobie, że
          zrobiło się wszysko co mogło... radzę również, żeby coś konkretnego zjeść przed
          maturą (najlepiej czekoladę!!), mimo tego, że czasem stres zamyka żołądek.
          Jeśli tylko zaopatrzysz swój mózg w glukozę na pewno Cie nie zawiedzie i
          pozwoli skutecznie zagłuszyć stres.
      • jw_222 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 19:17
        jeśli chodzi o stres, to namietnie piłam herbatki antystresowe ( to dobrze
        działało na moją psychikę, ale tak na serio, to nie wierzę w ich magiczna moc)
        życze powodzenia!!!
        • sheenaz1987 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 20:20
          a ja się nie zgadzam, ze jeden rok to stanowczo za mało. do LO poszłam do klasy
          lingwistycznej, w której w ogóle nie miałam fizyki, a chemię i biolę podstawową.
          Jak w drugiej klasie przenioslam się do biol-chemu to skupiałam się tylko na
          tym, żebyś jakoś przeżyć (zwłaszcza fizę- makabreska). Jeszcze w wakacje przed
          trzecią klasą byłam święcie przekonana, że ani fizy ani chemii to ja na maturze
          zdawać nie będę. Tak więc w rezultacie w trzeciej klasie nauczyłam się rozszrz
          bioli (zoologia+botanika sama w ferie, bo w związku z przejściem z programu pdst
          na rozszrz. ominęło mnie to w szkole, oraz oczywiście na bieżąco 3 klasa), całej
          chemii (arkusze, arkusze i jeszcze raz arkusze) oraz fizy (a to zasługa
          wspomnianej już przez d-st prof.Stochmal, tej adrenaliny na lekcjach i jej
          zaczarowanych zadanek)
          • sheenaz1987 Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 20:21
            no i zapomniałam się pochwalić, ze się dostałam z pierwszej listy na stom (czyli
            tak jak chciałam);)
          • yuryj Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 21:21
            pani libgwistko poszedłam, a nie poszłam
            • sheenaz1987 Re: Jak to zrobiliście? 13.08.06, 15:26
              rozumiem ze pan yuryj żartuje?:>
              • augustynka86 Re: Jak to zrobiliście? 13.08.06, 15:31
                Jak na "pana" to całkiem możliwe, że nie ;P
              • yuryj Re: Jak to zrobiliście? 13.08.06, 15:44
                nie mówi sie poszłem/am, tylko poszedłem/am
                • augustynka86 Re: Jak to zrobiliście??? 13.08.06, 15:49
                  www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=49
                • d-st Re: Jak to zrobiliście? 13.08.06, 16:31
                  yuryj czas zajać się chyba nauka jezyka polskiego bo poprawianie ci nie
                  wychodzi na dobre;)
            • ekadom1 Re: jak poprawiasz to na dobrze 14.08.06, 08:13
              poszedłem i poszłam - tak jest dobrze
      • casiopea1 Re: Jak to zrobiliście? 31.08.06, 21:46
        Dla mnie najważniejszym egzaminem była biologia-bo z niej już od 3 kl sie ostro
        przygotowywałam. To był mój mały punkt zaczepienia, na którym skupiala się cała
        nadzieja.Byłam mega zestresowana(jeszcze siedział we mnie niesmak po polskim-bo
        obawiałam się że po cholernych "dziadach"to ja nie zdam).Nic nie mogłam zjeść,
        ugryzłam kawałek bułki.Po egzaminie-byłam kompletnie zdołowana. Bo nie tak
        miało byc...Dlatego radze nie nastawiać się na dany przedmiot tak jak ja-ze
        trzeba nim wlasnie podciagnac wynik.Na chemie poszłam kompletnie wyluzowana.
        wiedziałam że wszystko powtorzyłam,mam utrwalone, a jak polegne to na
        roztargnieniu,lub niedoczytaniu(a mialam byc uwazna!). I tak się stało-8% mi
        obcieli za to. Z fizyka stres troszke był-tym bardziej ze tak sie przymuliłam
        na głupim wykresie-ze 30 min go robilam...nie przesadzam(walczyłam z nim bo to
        w koncu 4 ptk byly:).Tylko nie bierzcie zadnych walerianek i tym podobnych
        specyfikow na nerwy:P
    • yuryj Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 21:19
      ja co prawda dostałem sie dopiero z 3 listy na śam, ale było to wynikiem mojego
      nieróbstwa i marnotrawienia czasu na wyczerpujace imprezki ;/. Biologia u nas w LO
      była dość dobra wiec ucząc sie z operonu(3 tomy bez 3) bez problemu napisałem
      rozszerzenie na 70%, ale szczerze mowiąc na maturce liczyła sie umiejętność
      logicznego myślenia, a nie bezmyślne wqówanie (na to będzie czas :DDD), Chemię
      lubie i bez większego wysiłku napisałem na 82%(prawde mówiąć przerobiłem tylko
      arkusze z neta, ale przyłożyłem sie do tego tzn. 1 arkusz po niezliczona ilość
      razy, przestałem gdy wszystkie robiłem bezbłednie). A fizyki przestałem się
      uczyc w 2 klasie liceum i do tego miałem słabego nauczyciela, na maturke
      poszedłem z buta i uciułałem marne 36% , bazując na swojej wiedzy z gimnazjum i
      odrobinie improwizacji. Suma nie powalająca ale wystarczajaca 190pkt, PS żal mi
      lalusiowatych gostków którzy zainwestowali po 20 tys na korki i sie nie
      podostawali :P ja lekarski mam za 90zł plus zdjęcia i szczerze mówiac ten rok
      nie był dla mnie stresujący, a wręcz bardzo luzacki. Od Paździocha dopiero jazda
      się zacznie...
      • yuryj Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 21:25
        śam wybrałem bo moja babcia mieszka na ligocie i mam 10 min pieszo na uczelnie :P
        • d-st Re: Jak to zrobiliście? 11.08.06, 22:25
          Ja najbardziej spanikowałem na rozszerzonej fizyce - wiedziałem, że orłem z
          niej nie jestem i wczesniej modliłem się żeby mieć te 40% bo i naczej z
          medycyny nici. Modliłem sie zeby był cykl termodynamiczny, bryła sztywna na
          bloczku czy równi i fotokomórka bo z tego sie najlepeij czułem...byle tylko nie
          rzutów (nie wspononajac o rzutch poziomych elektronu miedzy okładkami
          kondensatora - zgroza;) Jak się okazało trafiłem w fotokomórke a reszta? Czytam
          zad1 wahadlo balistyczne - panika (tego nie powtarzałem), jakies przewody
          owiniete na szklane nczynie - panika, optyka - przeciez tego miało nie być;)
          Zrobiłem zadanie z fotokomórka i laserem i mysle ze to chyba na tyle;/ wtedy
          sobie licze ile moze być pkt - wyszło ze 30kilka % czyli medycyna papa... Wtedy
          wziołem sie garść i stwierdziłem ze cos na pewno jeszcze zrobie - najwyżej
          nazmyślam bo pkt ujemnych nie ma;) w rezultacie miałem 70% co było dla mnie
          najwiekssym zaskoczeniem;] (to chyba wszystko dzięki prof. Stochaml;))) Tak
          wiec jak sie spanikuje to trzeba sięjakos psychicznie zmobilizować i wziąć w
          garść - trzeba sobie uświadomić ze od jakiegos wahadla balistycznego zależy
          twoja przyszłość...mi pomogło;)
    • ciarna_87 Re: Jak to zrobiliście? 12.08.06, 00:31
      hmm od czego by tu zacząć

      biologia: na podstawie 3 tomów z operonu, nasz nauczyciel raczej zwracał uwage
      na wykorzystywanie wiedzy niż na bezmyślne uczenie się na pamięć, wystarczyło
      że przeczytałam ze zrozumieniem i już umiałam, testy z operonu i tzw medyk. od
      marca mieliśmy już cały materiał przerobiony i pisaliśmy co lekcję arkusze
      maturalne z poprzednich lat, w sumie napisaliśmy 20 arkuszy. miałam 5 godzin
      biologii tygodniowo

      chemia: miałam kapitalną babke od chemii, była mała, biła nas książką po głowie
      i klęła jak szewc, wszyscy ją kochali hehe naprawdę nie uczyłam sie z książek
      wystarczyły mi jej wykłady z rozsz miałam 80 pkt, zbiorek Pazdry i tzw Medyk, 5
      godzin chemii tygodniowo

      fizyka: (może lepiej przemilczeć??) nie chodziłam wogóle na fizykę do szkoły,
      nie cierpiałam nauczyciela, który nas uczył. Chodziłam na korki przez 1,5 roku
      ostro się wzięłam za naukę, co weekend robiłam po 100 zadań nie ma przeproś, o
      u tego pana to miałam co najmniej 5 zbiorków (nie przerobiłam tylko fal)
      zbiorek mendla, 500cetka, z operonu jakiś, kaczorek, medyk, jakiś z wsipu hmm i
      wiele innych i jakiś sprzed 50 lat heh, chodziłam do niego raz w tygodniu na 2
      godziny

      materiał zaczęłam powtarzać w kwietniu, ale u nas w szkole były tzw egzaminy
      semestralne czyli co pół roku trzeba było powtarzac cały przerobiony do tej
      pory materiał od poczatku liceum.

      składałam tylko na medycynę, dostałam się do Lublina i na Katowice, wybrałam
      Katowice w sumie miałam 190 pkt

      biol podst 72 rozsz 66
      chem podst 88 rozsz 80
      fiz podst 64 rozsz 44
      • lupus48 wazne!!! 14.08.06, 17:07
        powiem Ci tak,ja rok temu będąc w 3 klasie liceum(dobrego zreszta)jezdzilam do
        wawy na kursy na AM.szczerze mówiąc nie wiele dały i nie warto wydac na nie kasy
        choc w porównaniu z tym co czytalam ile ludzie wydają to bylo znacznie
        tansze.kurs 1.300 zl.nie dostalam sie na AM(na stome).przez rok studiowalam
        chemie i sie uczylam.na chemii jest duzo fizyki wiec sie przydało.najwazniejsza
        to systematyczna praca.przejrzyj poprzednie arkusze i zwroc szczegolna uwage na
        to co sie w nich pojawialo.nie wkuwaj wezmyślnie tylko staraj sie rozumniec to
        czego sie uczysz.a zapomnialam powiedziec w tym roku sie udało.jestem 27 na
        liscie przyjętych.poprawilam mature o 72pkt.bylo ciezko chwilami ale sie
        ciesze.głowa do góry
    • szkapina2 Re: Jak to zrobiliście? 01.09.06, 12:23
      Hej! Ja w sumie w porownaniu do moich kolegów z klasy to malo do matury sie
      uczylam heh ale biola-> Operon + Ville (gdy czegos nie rozumialam) + kursy
      przygotowawcze w Poznaniu w Medicusie z biologii bardzo duzo mi daly ->chemia->
      notatki z lekcji (nmialam super nauczycielke) + zbiór Pazdro!!! (inne zbiory do
      matury sa kiepskie) + kursy (ktore niewiele mi daly no ale zawsze jakies
      przygotowanie) ->fiza-> zbiór na medyczne i korki!!!
      W sumie w LO nic sie z bioli nie uczylam i caly material udalo mi sie opanowac
      przez miesiac ciezko bylo ale sie udalo:) ; z chemii uczylam sie przez cale LO
      i moje przygotowanie to 2 dni przed matura ciaglego liczenia zadan + te
      smieszne kursy; a fiza to 6 godzin przed matura co bylo okropna menczarnia no i
      te korki:)
      teraz jestem szczesliwa studentka stomy w Szczecinie hehe udalo sie dostalam
      sie tam gdzie i na co chcialam:) tobie tez tego zycze:)
      I sorka z bledy z polaka bylam zawsze kiepska:(
    • ja3000 Re: Jak to zrobiliście? 01.09.06, 23:29
      a ja mam pytanie do studentow z Krakowa, jakiego nauczyciela mozecie polecic od
      chemii i biologii ? i czy mozecie dac jakies namiary, bylabym wdzieczna :))
      • princess_axx Re: Jak to zrobiliście? 27.09.06, 20:14
        a jak sadzicie,czy osoby ze stara matura,ktore chca sie dostac na medycyne i
        musza zdawac egzaminy na uczelni powinny sie uczyc bardzo szczegolowo czy
        wystarczy ogolnikowo,stosowac jedynie pewne schematy itp?
        • anda17 Re: Jak to zrobiliście? 08.10.06, 20:11
          No więc jak tak was wszystkich przeczytalam to wnioskuje że studia medyczne to
          duża praca... i ciezka.. duzo nauki.. ale czemu tyle osob ciagnie do tej
          medycyny... i czemu w gronie tych osob jestem ja :D:D:D przeciez lekarz ma
          stycznosc z rzeroznymi ludzmi ;/ duze ryzoko zarazeniem wirusem hif itp itd...
          a mam do was pytanka: a mianowicie czy wy co zdajecie na medycyne jakie
          mieliscie sredni w liceum gimnazjum? wyniki z egzaminu gimnazjalnego (to dla
          mnie wazne) i czy jesli jestem w szkole na ktora nie mgoe liczyc ze przygotuje
          mnei do matur rozszerzony bo z x przyczyn wybralam taka szkole ;/ mimo ze bylam
          w miare dobra uczennica w gimnazjum.. z gory dzia za odpowiedz
          • myszo-skoczek Re: Jak to zrobiliście? 08.10.06, 21:26
            srednia gim cos ponad 5,5
            egz gim chyba 96%

            srednia LO cos ponad 3,4 :D
            • d-st Re: Jak to zrobiliście? 09.10.06, 13:53
              w gimnazjum sr. 5,77 (nie wiem jak ja to zrobiłem <lol>)
              w LO śr. 4,93
              • anda17 Re: Jak to zrobiliście? 09.10.06, 17:16
                ulala to czy wszyscy co sie wybieraj na medycyne maja takie wyniki a cz osoba z
                gim srednia ok, 4,3 moze sie na to dostac ;> i czy wszystko zalezy od LO czy od
                siebie ak to jest bo moje lo na pewno mnie nie przygotuje dobzre do matur ;/
                • jw_222 Re: Jak to zrobiliście? 09.10.06, 19:26
                  gimnazjum 5,4
                  egzamin gimnazjalny 96
                  liceum 4,5
                • d-st Re: Jak to zrobiliście? 09.10.06, 19:33
                  Dobre, wymagajace liceum pomaga ci sie przygotowac do matury i dobrze ja zdac
                  ale nie jest konieczne - znam b.zdolna dziewczyne ktora chdzila do liceum w
                  malym miasteczku gdzie poziom byl niski i od wielu lat nikt nie dostal sie na
                  medycyne a ona zdała mature z części rozszewrzonych bilogii chemii i fizyki na
                  średnio 90% z kazdej bo łacznie miała 270/300pkt (była 3 na liscie przyjetych).
                  Tak wiec wszystko zalezy od Ciebie...
                  • iza1123 Re: Jak to zrobiliście? 22.10.06, 11:37
                    wirus hif ???? kpisz czy o droge pytasz ??
Pełna wersja