A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie....

IP: *.kalisz.mm.pl 21.08.06, 13:00
Moja siostra studiuje dziennie. Rodzice dawaja jej kase na mieszkanie,
jedzenie, rozrywke typu internet, teatr, kupuja jej ubrania, kosmetyki itp.
Slowem - kazdy grosz idzie ma siostre. Mama juz tyle razy prosila zeby
zaczela dawac korepetycje (zeby miala na swoje wydatki) i nic:/ Bo niby ma
tylleeee nauki i nie ma czasu. Jasssneeee, to co maja powiedziec studenci np.
prawa?

JA studiuje zaocznie. Nie dostalam sie na dzienne:/ Oczywiscie musze pracowac
bo rodzice nie oplacaja mi szkoly. Haruje za marne 600zl!!! (oplacam szkole,
place ze przejazdy i po kasie!).
Nie rozumiem jednego - skoro rodzicow byloby stac zeby oplacic mi studia
dzienne to daleczego nie chce oplacac mi zaocznych?? Przeciez studia dzienne
to o wiele wiekszy wydatek! Nie dokladaja mi nawet polowy za czesne (150zl m-
ac) a na dziennych musieliby dawac mi min. 3 razy tyle! Buhaha i jeszcze
matka mowi, ze moglabym sie "dokladac".

BTW moja siostra pracuje przez wakacje w kiosku. Poszla do pracy z
tym "zamiarem" zeby choc przez te 3 miesiace odciazyc rodzicow i dolozyc
polowe do czynszu (przez wakacje tez placi za mieszkanie na studiach). Aleee
nieeee. Siostra cala kase, ktora zarobi wyda na siebie. JA nie dostaje grosze
od rodzicow, nawet na spodnie czy kurtke musze harowac (taaaak bo
siostrzyczka musi porzadnie wygladac na uczelni).



K***A!! tylko ja mam taka (...) rodzine czy moze to ja jestes (...)?

;(((((((
    • alena-m Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... 21.08.06, 13:09
      moze to glupio zabrzmi, ale ... nie zalamuje sie. wiem, ze ci ciezko i trudno.
      popatrz jednak na to z drugiej storny: wiesz czym jest praca, sama zarabiasz,
      nauczylas (lub nauczysz) sie gospodarowac pieniedzmi, staniesz sie bradzo
      odpowiedzialna osoba - to BARDZO WAZNE. zobaczysz jaka roznica bedzie w
      przyszlosci miedzy toba a twoja siostra: ty-po studiach, juz gdzies pracowalas,
      masz jakies doswiadczenie, umiesz zarzadzac pieniedzmi, madrze inwestujesz
      kase, wiesz na co mozesz sobie pozwolic a na co nie, a twoja siostra? ona-jest
      rozpieszczona, ma wszystko w du..., brak doświadczenia w jakiejkolwiek pracy,
      rozrzutna, nie umie oszczedzac, nieodpowiedzialna, jeszcze raz
      rozpieszczona... zobaczysz-ty bedziesz osoba na poziomie, inteligentna i
      szanowana, a ona-bedzie wysmiewana, nikt z nia sie nie bedzie liczyl, bedzie...
      sorki, ale nie dokoncze :)
      trzym sie cieplo, trzymam kciuki ;)
      • Gość: <> Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 13:13
        ble ble ble po prostu wola ja od Ciebie ,nie wiadomo dlaczego, przykre
      • Gość: monia Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.kalisz.mm.pl 21.08.06, 13:22
        Dzieki za zrozumienie:) Chociaz jedna osoba....

        Moja matka uwaza, ze jestem "podla", ze powinnam zrozumiec, ze oni (niby) nie
        maja pieniedzy zeby utrzymac nas obie na studiach, ze to za duzy wydatek. Ze
        skoro i tak SIEDZE w odmu to powinnam pracowac! (cholera a co ja robie od
        prawie 2 lat?)


        JA jestem od zmywania, od sprzatania (scierania kurzow, odkurzania, mycia
        podlow, prania itd.). MOja genialna siostara stwierdzila ostatnio, ze "co ona
        pracuje i ma jeszcze sprzatac?". Nieee no (za przeproszeniem) k***A ...i jak ja
        mam wytrzymac?? Ona tylko potrafi poiedziec np. trzeba umyc plytki w lazience
        (i robi glupie spojrzenie w strone mamy). To taka aluzja do mnie... Iwem, ze
        moze dla niektorych moje argumenty sa smieszne...ale uwierzcie tu juz nie da
        sie wytrzymac.
        CZaem sobie mysle, zeby stad wyjechac, znalezc prace w nnym miescie (tam gdzie
        studiuje) i juz tu nigdy nie wracac.

        • Gość: rafikowa Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 13:25
          mam podobna sytuacje w domu!!ale wiesz....zaczynam to deceniac!!bardziej
          poznalam zycie!!!!zobaczysz ... wyjdziesz na tym lepiej:)i nie irytuj sie tak:)
          Rodzice z pewnoscia uwazaja Cie za zaradniejsza zyciowa i sa Tobie wdzeiczni!!
          niedlugo zaczna wjezdzac na starsza;)
        • Gość: kwiatek Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 13:40
          nie no okropne ale czy tez troche nie przesadzasz? czy twoja siostra jest az
          takim potworem? probowalas z nią rozmawiac jak zapatruje sie na całą sytuację?
          kurcze przecież to jest rodzeństwo ,najblizsza osoba po rodzicach!
          • Gość: woli u mnie jest podobnie ale nie do końca IP: *.l / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 14:07
            siostra studiowała dziennie ale na prywatnej
            ponieważ się nie dostała na publiczną dostawała tylko kase na wyżywienie - 300zł
            resztę miała sobie załatwić sama, skoro wybrała prywatne w innym mieście
            ja studiuje dziennie i dostaje 300zł na wyżywienie i 300zł na mieszkanie,
            ponieważ mojego kierunku nie ma na państwowych uczelniach w okolicy - dlatego
            mam ekstra
            skąd siostra brała pieniądze na czesne i resztę ? Pracowała na wakacje -
            wyjeżdżała na 3 miesiące za granicę, zarabiała ile się dało - miała z tego na
            czesne, akademik i rozrywki
            efekt: zna doskonale Angielski, Włoski i Niemiecki i zwiedziła trochę swiata
            mi jakoś się tak nie chce skoro nie muszę sam na siebie robić :)
            więc wszystko ma plusy i minusy
          • Gość: monia Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.kalisz.mm.pl 21.08.06, 14:46
            kwiatek napisał(a):

            > nie no okropne ale czy tez troche nie przesadzasz? czy twoja siostra jest az
            > takim potworem? probowalas z nią rozmawiac jak zapatruje sie na całą
            sytuację?
            > kurcze przecież to jest rodzeństwo


            Iwesz moja suostra uwaza, ze skoro ona dostala sie na dzienne to juz nic nie
            musi. Nie moze tego zrocumiec, ze rodzicom czasami jest naprawde ciezko (bo
            oprocz tego, ze musza utrzymac ja w innym miescie my tez musimy za cos i jakos
            zyc). Ona dostala sie na dzienne a ja nie wiec jesem sama sobie winna i msze
            pracowac.
        • Gość: myszo-skoczek Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 14:19
          oj znam ten ból

          tylko ze moja mlodsza siostra jest rozpieszczona
          moze popros rodzicow o rowne traktowanie i tyle samo na was obie

          ona przeciez moze np raz na tydzien roznosic ulotki itp
          a jesli ciebie przeniosa na dzienbne po 1 roku??

          PS co twoja siostra studiuje??
          • Gość: monia Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.kalisz.mm.pl 21.08.06, 14:42
            myszo-skoczek napisał(a):

            > oj znam ten ból
            >
            > moze popros rodzicow o rowne traktowanie i tyle samo na was obie

            Wtedy matka powie, ze sie nad soba uzalam i robie z siebie ofiare. Poza tym
            teraz staram sie ja "omijac", nie rozmawiam z nia (bo zaraz wszystko powtarza
            mojej siostrze). Kiedys bylo inaczej. Wszystko zmienilo sie jak siostra poszla
            na studia (fil.pol)

            > ona przeciez moze np raz na tydzien roznosic ulotki
            Buhahahaha. Przepraszam ale musialam to napisac. Nie znasz mojej siostry...
            Ona idzie do pracy na 5h i wraca "potwornie " zmeczona, jakby w kopalni robila:/
            Poza tym (jak juz wczezniej wspomnialam) - ona uwaza, ze skoro pracuje (na
            sowje zachcianki) to nie musi nic robic (spratac, wynosic smieci, wyprowadzac
            psa).
            Oczywiwscie przez caly okragly rok sprzatalam ja. Wracalam wiecorem z pracy,
            sprzatalam i uczylam sie. To samo bylo w weekend.


            Mnie sie wydaje, ze moja matka wstydzi sie przed koleankami, ze nie dostalam
            sie na dzienne.

            I jak ktos wyzej pytam - nie, nie przesadzam. Jakbyscie pomieszkali u mnie ze
            2 tyg. tez byscie sie wykonczyli psychicznie.
            Ona nawet jak wraca na studia to nie potraf sie sama spokowac,mama prasuje jej
            wszystkie ciuchy. robi reczne pranie, pakuje jej torbe...
            A mnie, nawet jak sie gdzies spiesze, nawet glupich spodni czy koszulki nie
            chce wyprasowac - tak, taaak bo mam juz swoje 20 lat i powinnam sie wstydzic
            zeby ktos za mnie cos robil.



            > a jesli ciebie przeniosa na dzienbne po 1 roku??
            To graniczy z cudem, wieszz jaki stosunek do tego maja uczelnie...



            PS. Napisalam to wszystko bo musialam sie komus wyzalic a nie mam z kim
            pogadac:/
            • votum_separatum Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... 21.08.06, 14:52
              zawsze możesz rzucić to w cholerę po I roku i zacząć inny kierunek dziennie.
              dużo ludzi tak robi. no chyba, że to jest akurat to co tak naprawdę kochasz,
              tzn ten kierunek.
              • Gość: myszo-skoczek Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:09
                no i oczywiscie moga ja tez przeniesc po 1 roku na dzienne

            • Gość: myszo-skoczek Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:08
              ja bym sie starała zwrócić im uwage, probowac przemowic jakos

              a moze pokaz te dwie sytuacje jasno swoim rodzicom

              abo ja tego nie zrobie bo ona nie musi
              fil. polska nie jest na tyle wymagajaca zeby nie miec czasu na jakakolwiek prace

              ale powiem ci w sekrecie poczekaj pare lat zobaczysz komu sie lepiej ulozy
              bo co jak co po fil polskiej mozesz byc co najwyzej nauczycielke jak znajdziesz
              prace

              ale zauwaz ze pracodawcy coraz czesciej wola kobiety
              bo nie dosc ze sa sumienne, to maja swietna organizacje czasu (praca, dom
              dzieci, sprzatanie, pranie) dlatego uwazam ze ktos bedzie inaczej patrzyl na
              osobe ktora pracowala i miala czas na nauke ...

              pozdrawiam cie serdecznie
              3maj sie misiaku :*
              • Gość: Aga Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.cnb.com.pl 21.08.06, 16:13
                > ale powiem ci w sekrecie poczekaj pare lat zobaczysz komu sie lepiej ulozy
                > bo co jak co po fil polskiej mozesz byc co najwyzej nauczycielke jak
                znajdziesz prace

                Dużo wiesz, jak widzę:) Podobnie jak autorka wątku twierdząca, że na prawie
                tyle roboty. Ale to detal.
                Do meritum: na miejscu autorki wątku zrobiłam poważną naradę rodzinną i na
                spokojnie powiedziała, co cię boli, używając merytorycznych argumentów. Może to
                coś da?
                Naprawdę mi przykro, że rodzice mogą tak nierówno traktować siostry, to smutne.
                • Gość: myszo-skoczek Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 17:33
                  > Dużo wiesz, jak widzę:) Podobnie jak autorka wątku twierdząca, że na prawie
                  > tyle roboty. Ale to detal.

                  niestety kierunki typu filologia nie sa moja dzialka
              • Gość: <> Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 17:23
                > ale powiem ci w sekrecie poczekaj pare lat zobaczysz komu sie lepiej ulozy
                > bo co jak co po fil polskiej mozesz byc co najwyzej nauczycielke jak
                znajdziesz
                > prace
                >
                i dowalisz siostrze co? boze....
                • Gość: myszo-skoczek Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 17:34
                  niee tylko pracodawca woli osobe zaradna
                  z doswiadczeniem

                  *mialo byc jak znajdzie
                  • martitka18 Re: A propo watku Lol'a o rodzicach i kasie.... 21.08.06, 18:45
                    Szczerze wspolczuje siostry damulki i zapatrzonej w Niej Matki sprobuj przeniesc
                    sie na studia dzienne,bo nie ma sensu zebys sie dluzej meczyla w czasie gdy
                    Twoja siostra doskonale bawi sie na studiach.
    • Gość: monia Z moja matka nie da sie normalnie porozmawiac.... IP: *.kalisz.mm.pl 21.08.06, 21:38
      probowalam juz tyle razy i nic! Matka uwaza, ze sie nad soba uzalam i wywoluje
      litosc. Tak jak napisala Martitka - matka jest zapatrzona w moja siostre.
      Szczerze "mowiac" nie interesuje mnie to ich "kolo wzajemniej adoracji". Tylko
      niech w koncu zacznie byc sprawiedliwa. Niczego wiecej od niej nie chce!! Ona
      by chciala zebym ja zarabiala na siebie (oplacala szkole, kupowala ubrania
      itp.), sprzatala, zajmowala sie mieszakniem (gdy ona pracuje) a siostra ma sie
      tylko uczyc a w weekendy spotykac sie ze znajmomymi...
      Dzisiaj tez: siostra przed praca zrobila bajzer w lazience: rozrzucial
      wszystkie kosmetyki, nie umyla wanny, zrzucila reczniki. Matka wrocila z pracy
      i "wsiadla" na mnie. Ale kiedy uslyszala, ze to nie moja robota to odwrocila
      sie na piecie i poszla posprzatac!!!!


      I z tego sie tu cieszyc? Czasami wydaje mi sie, ze to wszystko jest zbyt
      absurdalne zeby hylo prawdziwe:/
Pełna wersja