Dodaj do ulubionych

studenckie żarełko

IP: 217.173.198.* 12.09.06, 01:05
przyszlo mi wrocic we wrzesniu do akademika z powodow wiadomych. i sie
zaczyna, ze hejah...kucharka ze mnie niezbyt wytrawna, wiec tak mniej wiecej
sie to rozkladalo w ub. tygodniu:

poniedzialek- makaron spagetti z sosem w torebce
wtorek- kurczak z ryzem w fixie chinskim
sroda- kupne pierogi ruskie
czwartek- leczo bezmiesne (wieczorem naszlo nas na robienie tunczykowej salatki)
piatek- zyjemy miloscia, tj. bulkami ze slonecznikiem+ delma do smarowania +
bialym serkiem ze szcypiorkiem+ zolty ser edamski (chlop na mnie krzyczy, ze
malo, wiec poczycilam krok ku biedronce, bo najblizszym sklepem jest i
zrobilam salatke z makaronem grzybowym, u mnie regionalnie zwanym "uszkami")

i tak w kolo macieju, dodajac czasem zupe szczawiowa za, ktora przepadam.
osiem lat bylam wegetarianka, z powodow zdrowotnych wrocilam do drobiu, za
soja nie przepadam, bo mi sie z mutacjmi genetycznymi nazbyt kojarzy.

a wy drodzy zacy? czym raczycie podniebienia? wymienmy sie ciekawymi,
prostymi, szybkimi przepisami.

mam nadziejej, ze nie wszyscy przywoza "gotowce" z domu.

smacznego!
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 01:09
      Ja czaje sie obok stoiskiem z zapiekankami.
      Gdy ofiara zakupi zapiekankę, niecnym ruchem doskakuje do niej, krzycąc
      wielce wymowne "buuu!!!". Zazwyczaj ofiara geście przerażenia, upuszcza
      zapiekankę, którą łapiąc moimi szybkimi kończynami górnymi, oddalam sie w
      kierunku bliżej nieokreślonym.Sposob szybki i prosty.(Zwlaszcza szybki, jeśli
      na ofiarę wybierze się kierowcę dreswagena z szerokim karkiem).
      Miłego polowania!
      • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 01:26
        Ja gotuje na miejscu (nie z torebek), malo tego nawet przygotowuje sobie w
        wakacje jedzenie na studia, np. dzisiaj obrywalem w lesie czarny bez i suszylem
        :) Ale zdaje sie, ze tacy studenci jak ja sa rzadziej spotykani niz Yeti.
        • Gość: kasiapka Re: studenckie żarełko IP: *.mtm-info.pl 12.09.06, 18:54
          a co sie robi z czarnego suszonego bzu??
          Rozumie lipe (przyznaje sie do zbierania) czy grzyby, ale co przyzadzasz z bzu??

          A w akademiku najczesciej jadam warzywa mrozone + mięsko + ryż. Wszystko przysmazone i wymieszane:):D czy omlet (moze mi ksztaltny nie wychodzi, ale za to zjadliwy) :)

          W dramatycznych chwilach zupki chinskie:D:D:D

          pzdr
          • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 19:15
            Mozna dodac np do cherbaty, do kisielu(ktoty ugotujesz sama z zamrozonych
            truskawek), traktowac podobnie jak rodzynki, co ci wyobraznia podpowiada...
            • Gość: k. Re: studenckie żarełko IP: 217.173.198.* 12.09.06, 19:45
              woooow, wujek, a inne patenty zielarskie znasz?
              • Gość: bro Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:56
                moze i ma, ale na patenty ortograficzne sie raczej nie zalapie...
                • Gość: k. Re: studenckie żarełko IP: 217.173.198.* 12.09.06, 20:03
                  ortografie mozna skorygowac, upierdliwosci niebardzo.
              • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 20:03
                Znam jeszcze pare :) ale google zna wiecej, polecam...
                • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 20:05
                  jezeli Cie to interesuje to w razie watpliwosci pytaj na forum kuchnia :) albo
                  wak na maila
                • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 20:06
                  dla upierdliwych - mialo byc wal :)
                  • Gość: kasiapkaa Re: studenckie żarełko IP: *.mtm-info.pl 12.09.06, 20:37
                    Zaintrygowales mnie tym bzem. Czyli smakuje jak rodzynki?? Jutro wypytam o niego babcie i sprawdze czy nie bujasz:)

                    I czy Ty naprawde robisz sam kisiel?? (tj z truskawek a nie z torebki??)

                    Bo jesli to wszystko prawda to ja chce Ciebie za meza :D Zdobyles me serce;)
                    • Gość: tomek Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:03
                      mieso , ryż , kupna sałatka(lub mrozona brukselka-rewelacja, 2.5zł za cała torbe
                      mojego ulubionego warzywa :) ) , sos na kostce bulionowej :P . Zup nie robię ,
                      bo za duzo tego wychodzi. A tak w ogole to od kiedy muszę gotować sam( miesiac)
                      schudłem 4 kg. powaga xPPP :). Aha i duzo owoców, mowie powaznie, awitaminoza to
                      nic ciekawego , zwlaszcza jak zbyt czesto pita kawa i alkohol cię dobijaja
                      calkowicie , sprawdzone:P
                    • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 21:14
                      Gość portalu: kasiapkaa napisał(a):

                      > Zaintrygowales mnie tym bzem. Czyli smakuje jak rodzynki??

                      Nie, smakuje jak suszony bez, tylko napisalem, ze mozna zastapic rodzynki bzam w
                      niektorych przepisach.
                      A co powiesz na jajecznice z purchawkami :) polecam!!

                      > I czy Ty naprawde robisz sam kisiel?? (tj z truskawek a nie z torebki??)

                      Owoce swierze (w zimie mrozone - z wiadomych powodow) pogotuj chwile w malej
                      ilosci wody do miekkosci, w filizance zozmieszaj make ziemniaczana z zimna woda,
                      a nastepnie wlej to owocow i pogotuj jeszcze chwilke i voila ;)

                      > Bo jesli to wszystko prawda to ja chce Ciebie za meza :D Zdobyles me serce;)

                      OK, przez zoladek do serca :))
    • Gość: Tawananna* Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:08
      No, to typowy jadłospis studenta :)

      Ja bardzo podobnie, czyli typowe składniki obiadu to ryż albo makaron z
      warzywami, opcjonalnie z mięsem. Z tym, że raczej nie używam gotowych sosów i
      fiksów, lepiej wychodzi robione samodzielnie :). I próbuję różnych przypraw,
      ostatnio uwielbiam tymianek :).

      Oprócz tego zdarzają mi się tradycyjne polskie obiadki czyli ziemniaki, warzywko
      (mmm, ostatnio fasolka szparagowa) i jakieś mięso (jeśli zdarzy mi się coś
      przywieźć z domu ;)). Poza tym uwielbiam kabaczka i cukinię, pysznie smakują
      panierowane kotleciki z cukinii, trzeba tylko dobrze przyprawić (ja lubię na
      paprykowo albo na ziołowo z tymiankiem). Gotuję też zupy (w repertuarze mam dwie
      :)) - rosół (na mięsie) i pomidorową (na kostkach rosołowych i koncentracie).
      Szczawiowa to świetny pomysł, jak ją robisz? Mnie kojarzy się, że to najbardziej
      czasochłonna z zup (w tej wersji, w jakiej gotuje się u mnie w domu) - więc
      jestem ciekawa, bo chętnie bym zrobiła :).

      Oprócz tego jeszcze zawsze pozostają specjały grillowe, czyli jakieś zapiekanki
      z serem (zapieczony smakuje w końcu inaczej, nawet na standardowej bułce ze
      słonecznikiem :)), szaszłyk czy "ulepszana" pizza z mrożonki (ale mam teraz
      zepsuty piekarnik). I są jeszcze nieśmiertelne omlety i naleśniki :)

      Ogólnie kucharką jestem też niezbyt wytrawną, co gorsza zwykle nie chce mi się
      gotować (motywacja spada zwłaszcza przy ziemniakach :)). Ale z kolei koleżanki,
      które mieszkają ciągle z rodzicami, patrzą na mnie z podziwem ;D. (O kolegach
      nie wspominam, ale chłopak, który wychodzi w swoim repertuarze poza kilka
      standardowych kawalerskich potraw, to rzadkość :))
      • Gość: k. Re: studenckie żarełko IP: 217.173.198.* 12.09.06, 21:21
        dzieki za przypomnienie kotletow cukiniowych, kojarza mi sie z dziecinstwem,
        jutro lece do warzywniaka i bede cudowac :)
        ja z przypraw toleruje jedynie pieprz i chilli pod kazda postacia.

        co do szczawiowki to raczej przepis tendencyjny: osolony szczaw dusze na
        tluszczu, pozniej posypuje maka, dodaje smietany, potem woda i hejah jajka...
        miodzio.

        dzieki za inwencje.
        • Gość: Tawananna* Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:41
          O, tak szczawiowej jeszcze robionej nie widziałam... U mnie w domu większość zup
          gotowało się na mięsie / ew. kostce rosołowej i dopiero odkrywam zupy, które
          zaczynają się od duszenia czegoś :). A powiedz jeszcze, gdzie kupujesz ten
          szczaw? Używasz świeżego czy jakiegoś przecieru? I napisz, ile tej mąki,
          śmietany i wody :)

          Kotlety cukiniowe są super :), smacznego :). A nie lubisz z przypraw żadnych
          ziół? Ja mam takie, za którymi się nie przepadam (np. bazylia), ale niektóre są
          naprawdę dobre (tymianek właśnie, oczywiście w rozsądnych ilościach :)).



          • Gość: Tawananna* Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:48
            Jeszcze przypomniało mi się, że jeśli masz piekarnik, to możesz zrobić w
            naczyniu żaroodpornym jakieś fajne zapiekanki warzywne z serem. I można (ale
            tego jeszcze sama nie próbowałam, choć obserwowałam zmagania kulinarne ;))
            zrobić faszerowaną paprykę - odkrawasz papryce "czapeczkę", drążysz środek i
            wrzucasz do środka farsz... przykrywasz resztą papryki. Ja jadłam w wersji
            kuskus+mięso mielone, ale można też dać zamiast mięsa jakieś warzywo (np.
            pieczarki z cebulką albo drobno pokrojoną cukinię), zamiast kuskusu może być też
            ryż. To robi się w piekarniku właśnie, albo w brytfannie/garnku - wtedy do sosu
            dodaje się startą marchewkę. Przyprawia się na ostro, może być nawet z chili.
            Wychodzi pysznie :).
          • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 21:51
            Szczawiowa mozna zaczac od duszenia, ale ja ugotowalbym najpierw wywar z
            wloszczyzny, pozniej udusil ten szczaw z cebula (niesolony) i zalalbym wywarem,
            dopiero teraz smietana wymieszana z maka i sol.
            Mozna z przecieru szczawiowego, wtedy ten przecier dodaj do wywaru z warzyw,
            albo kostki, odrobine masla i smietane, moki nie dodawaj.
            • Gość: Tawananna* Re: studenckie żarełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:57
              Dzięki! Jestem pod wrażeniem wiedzy kulinarnej :). Może podzieliłbyś się jeszcze
              jakimś smacznym studenckim przepisem? :)
              • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 22:12
                Polecam zapytac na forum kuchnia, a wczesniej poszukac w wyszukiwarce, masz tam
                rowniez dzialy takie jak galerie potraw(przepisy raczej wyrafinowane, ale moze
                cos studenckiego tez sie znajdzie ;) ) i dzial przepisy oraz dzial ogolny -
                kuchnia, poza tym natknalem sie na taki watek, bodajze na forum kafeteria, ale
                nie jestem pewien, polecam szukac przepisow z kasza, ryzem, makaronami,
                kurczakiem, jezeli posiadasz piekarnik to najlatwiej bedzie wyrobic(w chwili
                wiekszego naplywu gotowki ;p ) ciasto na pizze, focaccie lub tarte i do
                zamrazarki, pozniej tylko ciasto uformowac, dodac skladniki, jakie tam masz pod
                reka i do piekarnika :))
                • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 22:25
                  Podam jeszcze przepis na jogurt zrobiony wlasnorecznie, jest o tyle ciekawym, ze
                  rano wystarczy dodac platkow sniadaniowych, owocow, muesli, co tam chcesz i masz
                  sniadanie z glowy,albo kolacje, a wiec:
                  1. kupujemy mleko(nie UHT i niepasteryzowane) moze byc takie od chlopa jezeli
                  ktos ma dostep, albo chce mu sie na jakims targu poszukac, w sklepie to sie
                  tylko "Zimne mleko" chyba tylko nadaje, oraz jogurt naturalny, polecam ZOTT
                  2.Mleko zagotowujemy, nasteonie pozostawiamy do wystygniecia do tem. ok 45
                  stopni(wkladasz palec i jezeli czujesz ze jest bardzo cieple ale cie juz nie
                  parzy, gdybys potrzymala palec ok 40 s.)
                  3. Teraz dodajemy jogurt i mieszamy dokladnie, przykrywamy pokrywka, w cieple
                  miejsce odstawiamy i przykrywamy np.kocem czy ubraniami
                  4. Po uplywie ok 24 h wstawiamy do lodowki na nastepne 24 h i mozemy jesc

                  JOGURT TAKI MOZE STAC DO TYGODNIA, POZNIEJ NIE MUSIMY JUZ KUPOWAC JOGURTU W
                  SKLEPIE DO PRODUKCJI WLASNEGO, BO ZAMIAST TEGO SKLEPOWEGO DODAJEMY SZKLANKE SWOJEGO

                  Przepis zdrowy, tani, prosty i przydatny. Polecam :)))
    • wujek.sam Re: studenckie żarełko 12.09.06, 21:43
      Jezeli chodzi o latwe, szybkie przepisy to polecam ksiazke "W kuchni babci i
      wnuczki" Miesiac temu byla w promocji i kosztowala 9 zl w Merlinie, normalnie to
      32, ale moze nadal promocja trwa. Jezeli jestes z Poznania to moge ci pozyczyc.

      Tanie i proste sa potrawy oparte na mace np. leniwe pierogi, nalesniki, focaccia
      czy pizza ( nie wiem czy w akademiku jest piekarnik :0 )
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka