uciekaj z historii!

IP: *.crowley.pl 15.09.06, 09:49
Moja nauczycielka z liceum, jak jej powiedzialem, ze studiuje historie
spuentowala mnie slowami: "Uciekaj z historii"! Najsmieszniejsze jest to, ze
ona jest nauczycielka historii... Co o tym myslicie?

Ja czulem sie okropnie...

Czy historia jest tak bardzo nie przyszlosciowa?
    • Gość: vvv Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 09:54
      to smutna prawda. Historia jest beznadzijna
    • Gość: Miki Re: uciekaj z historii! IP: *.crowley.pl 15.09.06, 10:07
      Pozostaje mi w tym roku postudiowac ta historie! ;(
      Mam pytanie z innej beczki! Czy w krajach Europy Zachodniej tez sie w tak
      ignorancki sposob traktuje nauke o dziejach!? Czy we Francji, Wlk. Brytanii,
      historyk jest rownie nie doceniany jak w Polsce...

      -Czym bysmy byli bez historii?
      -NICZYM!!!!!!
      • Gość: ola Re: uciekaj z historii! IP: *.cnb.com.pl 15.09.06, 10:32
        Nie słuchaj innych tylko patrz na siebie!! Napisałeś, że bylibyśmy NICZYM bez
        HISTORII, więc widzę, że traktujesz to poważnie i jesteś pasjonatem (odniosłam
        takie wrażenie:)

        Poszłam na historię, ale rzuciłam po roku. Niestety z przyczyn osobistych, a
        teraz tego strasznie żałuję. Skończyłam inne studia, które też bardzo mi się
        podobały...ale często myślę o historii. W moim mieście jest jeszcze nabór i
        ciągle się zastanawiam czy nie złożyć tam papierów. Bardzo mi się podobało, ale
        tak jak powiedziałam jest to raczej kierunek dla zapaleńców, bo szanse na prace
        są małe, chyba,że w szkole.

        Moja siostra też studiuje historię 3 rok, ale dodatkowo idzie na prawo, bo jak
        sama mówi historia to za mało.

        Powodzenia
        • tori86 Re: uciekaj z historii! 15.09.06, 12:25
          na zachodzie calkowicie inaczej sie studiuje i po takich kierunkach jak
          historia, biologia, fizyka itd jest sie naukowcem i mozna robic naprawde wiele
          rzeczy
          • Gość: tnt Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 12:52
            na zachodzie na bank są lepsze perspektywy, ale i tam historia jest daleko
            daleko za naukami przyrodniczymi czy ścisłymi. Mam na mysli to ze państwa
            stawiają na chemie fizyke, matme itd. i to te przedmioty(badania itp) są
            dofinansowywane. W stosunku do humanistów nie są juz tak przychylni, jesli
            chodzi o pieniążki. Tak przynajmniej wynikało z artukułu o szkolnictwie w
            Austalii, kotry kiedyś czytałem ;-]
            • Gość: norka Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 13:08
              Mimo wszystkich tych "przeciw" nie rezygnuj, jeśli historia jest twoją prawdziwą
              pasją. Weź drugi kierunek, albo zrób go zaocznie (dyplom ten sam, więcej roboty
              w domu, ale zjazdy tylko w co drugi weekend i poziom też nie niższy, niż na
              dziennych), ale to na prywatnych, bo państwowe zaoczne mają niestety bardzo
              słabe. Historia da Ci pełną, bogatą wiedzę o przeszłości i teraźniejszości,
              jeśli dobrze dobrałbyś drugi kierunek, to możliwości przed tobą otworzyłoby się
              mnóstwo. Może ekonomia? Nie wiem, pomyśl, popatrz, nie poddawaj się! :)
              • ratyzbona Re: uciekaj z historii! 15.09.06, 13:14
                Cóż niemal każdy chce uciec z pierwszego roku historii ale nie dlatego że
                zorientował się iż ten kierunek go nie interesuje ale dlatego że na pierwszym
                roku jest najgorszy ze wszystkich egzaminów czyli historia starożytna. To
                dlatego studenci pierwszego roku historii żadko są zadowoleni. Dla mnie
                historia jest o tyle kierunkeim z przyszłością że zawsze można po niej uczyć co
                jest jakąś opcją w kraju z wysokim bezrobociem. ponad to studenci historii
                budzą czasem podziw bo innym ludziom się wydaje że oni naprawde znają historię
                od deski do deski.
                A co się tyczy hsitorykow w polsce to cieszą się większym prestiżem niż ci na
                zachodzie. przynajmniej tak wynika z moich obserwacji
    • Gość: Miki studia doktoranckie IP: *.crowley.pl 15.09.06, 13:40
      Ja dopiero zaczynam studia, trudno planowac cos 5 lat do przodu! Ale marzyc
      chyba moge!? Historia jest moja pasja! A zwlaszcza historia sredniowiecznej
      Europy! Chcialbym sie poswiecic pracy naukowej na ten temat, ona w pelni by
      mnie satysfakcjonowala! Czy jest to w ogole mozliwe!? Chodzi o studia
      doktoranckie, trudno sie na nie dostac!?

      A jesli chodzi o drugi kierunek, to oczywiscie zaczne jakis! Myslalem o
      socjologii, psychologii, stosunkach m-ynarodowych lub prawie!? Myslecie, ze
      historia+jeden z tych kierunkow zapewnilby mi jako taka prace! Nie mam wielkich
      wymagan ;)!!!
      I nie chce wyjezdzac, znam angielski na poziomie ponad FCE, ale nie chce
      pracowac jako boy w hotelu, czy zmywac naczynia w Anglii...

      Historia nauczyla mnie milosci do ojczyzny, wyjechac moge na wakacje, ale nie
      chce opuszczac Polski...Jesli jednak bede musial ;(

      Smutna polska rzeczywistosc.. :-/

      ********************************************************************************
      Napisalem takze ksiazke, romantyczna powiesc rozgrywajaca sie w realich XXI
      wieku, ale uwazam ja za dzielo grafomanskie i nie daje nikomu do przeczytanie!
      Kiedy zmusi mnie sytuacja zawsze moge sprobowac ja wydac, przeciez u nas wiecej
      ludzi pisze ksiazki niz czyta :-/
      • Gość: z. Re: studia doktoranckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 14:20
        pomysl np.o Arturze Perez Reverte ,dziennikarzu zafascynowanym historią
        nowozytnej Hiszpanii ,teraz jego powiesci sprzedaja sie w milionach egzemplarzy
        ,a najnowsza premiera kinowa bedzie juz miala miejsce we wrześniu ,wiec probuj
        ,duzo pisz ,mnie np.zawsze interesowała mediewistyka ,zreszta sądząc po wysypie
        wszystkich powiesci na temat templariuszy temat dosc interesujący
        dla czytlenikow.
        • ratyzbona Re: studia doktoranckie 15.09.06, 16:11
          Twoje plany przypominają plany co drugiego studenta historii. Wiem co mówię bo
          samsa studiuję dwa kierunki i marzę o studiach doktorackich. Ale trzeba wziąść
          poprawkę na to że zapotrzebowanie na pracowników naukowych zajmujących się
          historią jest niewielkie. Na uniwersytecie Warszawskim przyjmuje się do
          Instytutu Historii bradzo niewielu praconików ( a i tak jest ich za dużo) z
          kolei studia doktorackie w istytutach naukowych są bez płatne. Nie odradzam
          historii ale radzę się przygotować na zweryfikowanie swojej wizji przyszłości
          albo chociażby wymyślenie sobie planu alternatywnego
    • Gość: zet Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:38
      no znam goscia co historie skonczyl i siedzial na bramce w tesco ;]
      • Gość: zet Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:38
        zreszta tak sie ma jak chce sie czlowiek o pie..ch uczyc zamiast czegos
        przydatnego
    • Gość: Miki Re: uciekaj z historii! IP: *.crowley.pl 15.09.06, 19:23
      Smutne, ale prawdziwe..chyba po roku zrezygnuje z tej historii... ;(
      • Gość: Miki Re: uciekaj z historii! IP: *.crowley.pl 15.09.06, 19:34
        Przepraszam, czy nie powinno sie zamykac kierunkow, ktore ksztalca
        bezrobotnych!? Moze ja upraszczam, ale polityka uczelni powinna byc skierowana
        w taka strone, aby absolwent mial wieksze szanse na zatrudnienie jak tylko
        supermarket lub wyjazd za granice!

        Daliscie mi do myslenia...
    • Gość: Tawananna* Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 19:45
      Daj sobie spokój z myśleniem o tym, przynajmniej na kilka miesięcy.

      Nie ma co zawracać sobie tym głowy, bo i tak nie zrezygnujesz z tej historii
      teraz. A rok to dużo czasu, przez te miesiące możesz zakochać się w historii tak
      bardzo, że nie będziesz już chciał w ogóle z niej rezygnować, możesz
      zniecierpieć ją tak, że konflikt pasja-przyszłość zniknie, a możesz po prostu
      doprecyzować swoje plany na przyszłość i wziąć drugi kierunek.

      Nauczycielką się nie przejmuj. Często w szkole lądują najbardziej strustrowane
      osoby, nic dziwnego, że wtedy odradzają studiowanie nauczycielskich kierunków.

      A moja polonistka, kiedy powiedziałam jej, że będę zdawać na polonistykę,
      spojrzała na mnie ze zdziwieniem i powiedziała: "A ja zawsze myślałam, że
      będziesz chciała studiować anglistykę albo inną filologię obcą".
      • Gość: stokrotka Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 19:48
        jak sie cos chce zrobic z tym co sie studiuje to się zrobi,najwazniejsze jest
        sie czyms zająć bo to co na uczelni te egzaminy to za mało trzeba miec cele i do
        nich dązyć
        • Gość: Rzsio Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 19:50
          Howgh-jak mawial Winnetou
    • Gość: Seba Re: uciekaj z historii! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:40
      Ja pomimo mojego zamiłowania do historii wybrałem jednak prawo:/ I też się mam
      problem. Bardzo chciałbym być historykiem.
      • vidocq_ney Re: uciekaj z historii! 16.09.06, 13:40
        A mój kolega pasjonat historii jakich mało- też składał papiery na Historię i
        Prawo na UAM na oba kierunki się dostał i odrzucił prawo... Najważniejsze by
        każdy żył tak jak chce, jeśli będziesz dobry to pociągniesz i 2 kierunki!
        Asekuracyjnie bo wybitni historycy to też uprzywilejowana grupa- moze zostaniesz
        prof ? Ja bym znalazła jakis ddrugi kierunek... Też pasjonowałams ię historią
        ale jestem za cienka w uszach bo dość późno złapałam bakcyla i poszłam na
        prawo... Perspektywy niby większe ale po jakim kierunku mas zpewne
        wykształcenie? Jako mgr Historii bedziesz mial wyksztalcenie wyzsze i wystarczy
        pozniej podyplomowka albo jakis kurs zawodowy... jakas wycena nieruchomosci
        sratu pierdatu- zawsze sie cos wymysli ale pokis mlody lapaj drugi kierunek
      • vidocq_ney Re: uciekaj z historii! 16.09.06, 13:41
        Gość portalu: Seba napisał(a):

        > Ja pomimo mojego zamiłowania do historii wybrałem jednak prawo:/ I też się mam
        > problem. Bardzo chciałbym być historykiem.
        Nic nie wskazuje na to abyś nei mógł nim być... Da się pogodzić dwa tak trudne
        kierunki oczywiście nie od razu... ale mozna.
        • Gość: Seba Re: uciekaj z historii! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.06, 15:30
          Myślę, że gdy skończę prawo to może zrobię jeszcze studia podyplomowe z
          historii. Ale to już nie to samo:/ W sumie po podyplomówce też można uczyć, ale
          wiedzy takiej jak na 5-letnich mgr się nie zdobędzie:/ Pozdrawiam
    • Gość: . Re: uciekaj z historii! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:33
      .
    • Gość: tak myśle Re: uciekaj z historii! IP: *.is.net.pl 17.09.06, 11:58
      Hmm... ja uciekłabym, ale wczesniej trafiłabym tam chyba z musu- bo po prostu
      nie lubię historii i podziwiam znajomych, którzy ją studiują.Zresztą chyba nie
      potrafię się jej uczyć- usypiam przy każdej książce prawie. Niektórzy nie
      rozumieją, ale tak mam. Rób to co Ci dyktuje serce hehe :) przyjemnie jest sie
      uczyć czegoś, co lubisz i Cie interesuje. Zresztą- cokolwiek byś nie studiował,
      to w przyszłosci sie moze okazać, że bedziesz musiał robić jakieś kursy, nawet
      dokształcać się w różnych innych dziedzinach bo rzeczywistość zazwyczaj jest
      brutalna dla absolwentów studiów.
      • Gość: ratatam Re: uciekaj z historii! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 13:56
        Jako drugi kierunek polecałbym dziennikarstwo, moze wymieniane przez ciebie
        stosunki międzynarodowe (ale nie politologię...), oraz bardzo ekonomię. Jakby
        się głęboko zastanowić, to jaki kierunek teraz daje pewność znalezienia pracy,
        do tego w zawodzie? Tylko techniczne. Więc nie łam się i rób to, co Ci pasja
        dyktuje :) Bo będziesz żałował. 80 lat życia to bardzo mało, jak ktoś nie
        wierzy w reinkarnacje ;) Sam studiuję prywatnie, bo zrezygnowałem z państwowych
        kierunków, na które się dostałem, bo na ten mój jedyny strasznie dużo osób iść
        chciało i odpadłem w rekrutacji. I cieszę się strasznie! Więc też rób wszystko,
        by uczyć się tego, czego chcesz.
Pełna wersja