Gość: aprikose
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.09.06, 17:39
Ech moj plan wygląda w tym roku jak ser szwajcarski :-/.Duzo 2-3 i wiecej
godzinnych okienek pomiędzy zajęciami. Gdy jest to dłuższe np. 5 h wracam do
domu, dla krotszych przerw -34 h to mi sie nie oplaca bo mieszkam kawalek za
miastem, gdzie studiuję. Co robicie podczas takich dziur? Wiadomo jest to
wtedy wiecej osob, jesli one nie wracają do siebie to mozna cos łatwiej razem
wymyśleć.
Na tym etapie nie ma czego się uczyć ;) w bibliotece, a ile razy co tydzień
lub co dzień ;) można chodzić "na zakupy" lub wbijać się non stop do kogoś lub
jeść 3-4 godziny obiad ;)?