Dodaj do ulubionych

zwolnienie z wf na studiach. mozliwe?

IP: *.euro-net.pl 30.09.06, 08:24
mam astme i malo czasu dlatego nie chce chodzic na wf. przez 6 lat mialam
zwolnienie. uczelnie tez je bedzie respektowala? jak jestem zwolniona to
chyba nie musze byc w budynku i patrzec jak inni sie wyginaja (w lo
musialam)? ma ktos wiedze na ten temat?
Obserwuj wątek
      • karinka82 Re: zwolnienie z wf na studiach. mozliwe? 30.09.06, 09:00
        Baetrycze123, nie wiem, jak było u Ciebie na studiach, ale u mnie na
        Uniwesytecie Łódzkim było tak, że w ramach wf zapisałam się na basen, ale
        okazało się, że nie ma już miejsc. Efekt był taki, że miejsca zostały tylko na
        gimnastyce korekcyjnej.
        A że w liceum miałam zwolnienie z wf, teraz też poszłam po zwolnienie.

        Na zajęcia nie musiałam przychodzić i patrzeć, jak się inni wyginają.
      • Gość: Maggie Re: zwolnienie z wf na studiach. mozliwe? IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.06, 10:46
        U mnie (AE Krakó) było bardzo mało miejsc na takich sekcjach. Większośc chodziłą
        na normalny wf czyli na "wyginanie się".
        Zwolnienia z wf były, ale nie takie całkowite. Ktoś kto był zwolniony z zajęć
        musiał w semestrze "odrobić" to na 4 wycieczkach turystyczno-krajoznawczych. Nie
        były to żadne męczące wycieczki (typu wejście na Giewont), raczej spacery w
        okolicach Krakowa i osoby, które na to chodziły, twierdziły że bardzo miło i
        przyjemnie spędzało się na nich czas. Oczywiście były też sytuacje wyjątkowe
        (np. dziewczyna z chorymi nogami, która była całkowicie zwolniona z wf).
    • Gość: Petunia Re: zwolnienie z wf na studiach. mozliwe? IP: *.21.pl 01.10.06, 00:27
      Oka, tak się składa, że również choruję na astmę ale nie przeszkadzała mi ona w
      zapisaniu się na wf, choć przyznam, że było mi ciężko nadążyć za niektórymi. U
      mnie na uczelni zasada była taka, że nawet jeśli ma się zwolnienie od
      SPECJALISTY to chodzi się na zajęcia KOREKCYJNE, przeznaczone dla studentów,
      którzy z różnych względów nie chodzą na normalne dyscypliny. Osobiście uważam,
      że nie powinnaś rezygnować z aktywności fizycznej, chorując przewlekle, chyba,
      że specjalista zalecił Ci wyraźnie, że ćwiczyć nie powinnaś (a to zazwyczaj
      stwierdza się w przypadku nagłego zaostrzenia choroby bądź jej III stadium,
      czyli ciężkiego). Bardzo źle postąpisz, jeśli na własne życzenie zaprzestaniesz
      aktywności, która dla nas astmatyków jest niezwykle ważna, bo usprawnia układ
      oddechowy i krążenia. A odnośnie braku czasu, powinnaś zastanowić się, czy
      faktycznie nie znajdziesz 90 minut w tygodniu by zainwestować w swoje zdrowie i
      poćwiczyć nieco. To naprawdę nic strasznego, a poczujesz sie lepiej, bo skoro
      jesteś tak bardzo zabiegana i nie starcza Ci czasu, to może lepiej usiąść w
      wygodnym fotelu i wogóle zaprzestać aktywności. Niestety domeną nas Polaków
      jest to, że lubimy przesadzać i użalać się nad sobą, ale wierz mi astma w
      porównaniu z innymi chorobami, które faktycznie uniemożliwiają ruch czy
      podjęcie aktywności, jest niczym. Ale jesteś dorosła i wybór należy do Ciebie,
      warto jednak przed tym zadać sobie pytanie: czy warto, uważam, że to czy
      ćwiczysz, czy nie, może wpływać w jakimś stopniu na odbiór Twojej osoby przez
      grupę, bo ludzie są różni i różnie klasyfikują.

      Przepraszam za ten wykład ale jakoś mnie natchnęło na pisanie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka