Jutro pierwszy zjazd...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 23:15
Hej!

Postanowiłem się wam wyżalić.Nie są to moje pierwsze studia, jednak zawsze w
nowym otoczeniu czuję się nieswojo.Dzisiaj, w piatęk były już pierwsze
zajęcia, ale nie byłem na nich ponieważ pracuję.Jutro znów będę musiał
wszystkich poznawać i wpasowywać się w małe, zapewne już powstałe grupki.

Jak oceniacie studiowanie zaoczne pod względem kontaktów? Pół roku to zaledwie
kilka zjazdów więc nie wiem, czy można tam poznać ludzi, czy całość opiera się
tylko na 'cześć' i 'narazie'.Powiedzcie jak to jest, prosze.

Pozdrawiam
Piotrek.
    • qwerty.abc000xyz Re: Jutro pierwszy zjazd... 07.10.06, 11:32
      grunt to nie nastawiać się na zbyt wiele

      lepiej byc miło zaskoczonym niż srodze rozczarowanym

      studiowałam pół roku dziennie i tak nie było zbyt fajnie, a na zaocznych ludzie
      często są zajęci w "czasie wolnym od zjazdów" i nie ma jak rozwijać znajomości

      bo takie gadanie o tym co na uczelni, itd, to wcale nie zbliża towarzysko
      ludzi - studia sie kończą i zostajesz na lodzie

      myslę, że lepiej szukać sobie bratnich dusz gdzie indziej
      ;)
      pzdr
      • Gość: aaaa Re: Jutro pierwszy zjazd... IP: *.autocom.pl 07.10.06, 17:59
        Różnie z tym bywa naprawdę. Ale im częściejszy kontakt tym bardziej się
        poznacie mimo iż napoczątku może być bardzo ciężko.
    • Gość: Tomek Re: Jutro pierwszy zjazd... IP: 194.146.219.* 08.10.06, 22:02
      Właśnie może jescze kilka opini
Pełna wersja