Gość: też Mama Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: 212.244.195.* 09.10.06, 13:38 Jestem mamą dwóch studentek IV rok Prawa UJ Kraków (obecnie stypendium w Niemczech)i I rok SGH Warszawa oraz syn w 6 klasie podstawóki. Przeczytałam Pani wypowiedź i myślę, że coś po prostu jest nie tak w relacjach z dziećmi. Ja też nie widuję indeksu mojej córki, ale wiem na bieżąco co się dzieje. Wysatarczy porozmawiać, zapytać. Dziewczynki nie mieszkają już ze mną, ale codziennie rozmawiamy, mam do nich zaufanie i to tyle . To o czym Pani pisze wymaga chyba porady specjalisty lub terapii rodzinnej Powodzenia Więcej wiary, zaufania dzieciom, sobie i temu jak wychowaliśmy nasze dzieci, bo teraz to już dorosłe osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Bylas pewnie tez w partii w poprzednij ustr., nie? 09.10.06, 13:55 Jak takie totalitarne baby glosuja. Twoj maz zabral Cie po poznaniu do ginekologa na sprawdzenie, czy masz blone? W podeszwie kazdego buta masz pewnie zaszyty nadajnik GPS. Powiem Ci szczerze, ze wspolczuje zarowno tobie, jak i Twojej rodzinie. Bo doprowadzenie do sytuacji, ze corki nie chca Ci dobrowolnie opowiadac o swoich studiach wymagalo jak sadze lat pracy. Co oznacza, ze od lat jestes taka... powiem delikatnie... jedza. Kocham takich mizernych ludzi, ktorzy uciekaja sie do sposobow totalitarnych. To co robisz to nie sposoby dyplomatyczne:-) Powiem Ci, jako student, ze nigdy mi przez mysl nie przeszloby mowic rodzicom, ze nie pokaze indeksu, bo mam ponad 18 lat i to moja sprawa. Powiedzialem o wrzesniu z matmy, powiedzialem o tym, ze dostalem sie na studia w UK i chcialbym tam wyjechac, a studia w PL rzucic. Co oni na to? To twoje zycie, jestes pelnoletni i musisz nauczyc sie podejmowac decyzje. I ucze sie, czasami na wlasnych, czasami na cudzych bledach. Wiec to nie ja tu wykorzystuje argument o pelnoletnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: 213.17.175.* 09.10.06, 13:59 niełatwo być córką takiej matki, dziękuję Bogu, że moja mam, jeżeli ją interesuje dana kwestia to pyta, a nie sprawdza mi kieszenie w spodniach. Żałosne. Masz poważny problem./jestem na II semestrze magisterskich/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klarciaa Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.06, 14:06 Dobrze, że nie mam takiej Matki... bo bym od razu z domu uciekła... i mówię to serio!! Całe szczęście moja Mamuś wychowała mnie porządnie. Nauka była dla mnie wartością samą w sobie i nigdy nei miałam z nią problemów. Zresztą moja Mamuś jest moją powierniczką i ogromnym dla mnie oparciem. Zawsze doradzi i pomoże, ale gdy ją o to poproszę!! Nigdy mnie nie kontrolowała, bo miała zawsze do mnie zaufanie. Nawet gdy studia dzienne ciągnęłam równorzędnie z pracą, spytała tylko czy jestem pewna, że sobie poradzę. I przebrnęłam przez okres nauki na Polibudzie z 4, 5 i nielicznymi 3 w indeksie. Zresztą oceny na studiach nie są najważniejsze. Bo studia pozwalają DOROSNĄĆ i uczą samodzielności!! Sytuacja w Twoim domu jest nienormalna. Gdybym ja dowiedziała się o czymś takim... pewnie miałabym poważny problem by ponownie zaufać swojej Mamie... P.S. Indeks zwykle potrzebny jest na uczelni a nie w domu... Nie łatwiej by było, gdybyś po prostu zapytała jak sobie radzą i czy nie potrzebują pomocy... Chyba nie dotarło do Ciebie jeszcze, że one dorosły i każde dziecko zaczyna kiedyś żyć własnym życiem. A co będzie jak założą własne rodziny?? Dalej będziesz je sprawdzać na każdym kroku?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muszu Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.ipt.aol.com 09.10.06, 14:07 ale troll Odpowiedz Link Zgłoś
jola.kusiak Re: Niełatwo być mamą studentki... 09.10.06, 14:08 Ja też jestem mamą dwójki studentów .Córka ostatni rok studiów a syn drugi. Zawsze tłumaczyłam im,że uczą się dla siebie a nie dla mnie i w ten sposób pracują na swoją przyszłość.Nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, żeby ich kontrolować.Jak coś zaliczą to sami chętnie się chwalą. Myślę,że Twoje córki mają dość Twojej kontroli i dlatego nie chcą się dzielić swoimi osiągnięciami.A już wogóle nie wyobrażam sobie jak mozna czytać cudzą korespondencję!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
urszulkaa Re: Niełatwo być mamą studentki... 09.10.06, 14:13 Ten post jest kiepską prowokacją albo napisała go osoba nieświadoma zupełnie sytuacji przeciętnego studenta. Przyjmując, że chodzi o to drugie, mam podstawowe pytanie, jak ta mamusia wyobrażałaby sobie kontrolę swoich córek, gdyby studiowały poza miastem rodzinnym? Moja mama do dziś nie widziała mojego indeksu, bo nie jest mi potrzebny, kiedy jeżdżę co miesiąc do domu. Poza tym, co szanownej mamusi daje przeglądanie notatek, skoro nie będąc na wykładzie nie wie, o czym mówił wykładowca i ile z tego należało zanotować (różnie to bywa z naszymi profesorami:-) )? I ostatnie pytanie, chyba najważniejsze: co swoim córkom mówiła mamusia o tajemnicy korespondencji i nietykalności osobistej (wg prawa KAŻDY może naruszyć tę nietykalność, bez względu na pokrewieństwo i intencje)? I moim zdaniem nie ma w tym postępowaniu żadnej dyplomacji. Heh, szkoda gadać. Moja mama nie otworzyłaby bez mojej zgody nawet ulotki reklamowej! Ps. Bez tej rodzicielskiej kontroli dotarłam do III roku, myślę, że Pani córki też wykazują się odpowiedzialnością w tym kierunku, w końcu IV rok to nie byle co! No i jeszcze niezwykłą cierpliwością:-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morfa Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 14:35 Ale macie szczęście, moja matka wciąż mnie kontroluje, choć jestem na V roku. Od jakiegoś czasu nie przywoże indeksu do domu (500 km mnie dzieli), choć zawsze słysze żebym przywiózł. Zakładaczko wątku - odpuść, bo bedzię tak jak u mnie - kłamię strasznie matce i nie mogę podjąć decyzji żadnej decyzji bym nie myślał co ona na to powie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to_ya Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: 157.25.39.* 09.10.06, 14:30 Nauka nauką, ale wiem, że studentki zajmują się również czymś innym. I nie chodzi tu o zbiórkę makulatury ;-) Ze swoich czasów studenckich pamiętam te imprezki, balety i wszyskie inne czynności, o których teraz myśląc czasem się rumienię... ehhhhhhh Czy również kontrolujesz ten aspekt życia swoich córek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raina Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.brda.net 09.10.06, 14:36 Jeśli finansujesz studia córkom, dlaczego wprost nie zawrzeć z nimi układu - wprost, jasno, _otwarcie_, bez oszustw, hipokryzji, szpiegowania? Po prostu: córki wy moje, ja finansuję, dlatego chcę wiedzieć, jak się uczycie? Czy to coś nieprawdopodobnego traktować dziecko uczciwie? Nie można usiąść i zawrzeć umowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama studentów Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 14:38 Jestem matką dwójki studentów ( 1 i 2 rok). Chyba masz kłopoty z relacjami z córkami. Ja poprostu się pytam jak im poszła sesja i wszystko jest jasne. Nie muszę myszkowąc potajemnie po ich pokojacj i przglądać poczty moich dorosłych dzieci. Ale też moje dzieci wiedzą, że dopóki ja łoźę na ich utrzymanie, to one są pełnoletnie a nie dorosłe. Ja mam obowiązek im pomóc, one mają obowiązek się uczyć. A zwykła przyzwoitość i uczucie dla mnie sprawia, że nie ma problemu z pozyskaniem informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.crowley.pl 09.10.06, 14:43 Tylko jendo pytanie - czemu służyło to podpuszczenie towarzystwa na forum. Bo jako żywo nie może to być prawda co piszesz :))) Ludzie chyba mają jakieś blade pojęcie o tym jak funcjonuje rodzina, co to znaczy szacunek, dorosłość itp. I mimo iż wiem, że wiele osób FAKTYCZNIE tak robi jak opisałaś to się do tego nie przyznają. Bo WSTYD jak beret! To ja bardzo proszę o wyjaśnienie celu podpuszczania. Praca magisterska z psychologii? Tak dla jaj? NO DLACZEGO??? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro ojciec Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.itam.zabrze.pl 09.10.06, 14:50 Zupełnie Cię rozumiem. Jednak kontrole jakie przeprowadzasz są uzasadnione tylko w przypadku gdy coś budzi Twoje podejrzenia (że dziecko zachowuje się dziwnie,nienaturalnie,czegoś się boi,sprowadza do domu dziwnych kolegów). Kontrolowanie ich bez ich wiedzy nic nie da a w przypadku ujawnienia może skończyć się całkowitym zamknięciem relacji między Wami. Jeżeli jednak córki nie rozmawiają z Tobą o swoich problemach to znaczy ,że coś jest nie tak w kontaktach między Wami.Sytuacja wydaje się nie do naprawienia.Może zraziłaś je swoją wścibskością i mają jakiś uraz albo czegoś się domyślają.Lepiej im powiedz wprost ,że chcesz wiedzieć co się z nimi dzieje poza domem. Głupie są niektóre posty o pełnoletniości.To że w Polsce człowiek jest prawnie pełnoletni powyżej 18 lat to nie znaczy ,że jest w pełni samodzielny i odpowiedzialny i nie da sobie zrobić kaszy z mózgu.Lepiej czasami dmuchać na zimne niż potem żałować ,że w porę się nie zareagowało.Mądre dzieci to docenią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehh Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 14:53 ja mam nadzieje ze to jest podpucha! Odpowiedz Link Zgłoś
mefika Re: Niełatwo być mamą studentki... 09.10.06, 14:55 jeżeli ten post to nie jest prowokacja to masz kobieto powazny problem Studia skończyłam kilka lat temu i nigdy ale to przenigdy moja mama mnie nie skontrolowała po cichu ukradkiem wręcz jak szpieg Przez całe studia moja mama wychodziła z założenia że jestem osobą dorosłą wiem po co się uczę i to tylko moja sprawa co z tym zrobię ona może mi tylko w tym pomóc (np. finansowo) Gdy chciała coś wiedzieć pytała a ja jej odpowiadałam może było to możliwe bo miałyśmy do siebie zaufanie Nigdy nie było sytuacji żeby zajrzała do moich zeszytów notatek indeksu nawet jeśli leżał na wierzchu również korespondencja to rzecz święta zawsze była i nie została otwarta nawet jak przyszedł list z prokuratury (Ty byś nie wytrzymała) Wcale sie nie dziwie ze córki nosza indeksy przy sobie bo po co mają się narażać na stres że będziesz po nich grzebać również noszą pewnie w torbach pamiętniki, korespondencję i zdjęcia ktorych nie chcą żeby ktoś widział uwierz mi że napewno wiedza o tym ze im grzebiesz po szafkach bo takie rzeczy się czuje naprawde nie mogę uwierzyć ze ludzie robią takie rzeczy jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
karolinatg jestes nienormalna 09.10.06, 14:55 Ja Ci wróżę kobieto, że przy takim podejściu ,córki Ci się wkrótce z domu wyprowadzą...i co wtedy?zatrudnisz detektywa??włamiesz im sie do mieszkań??Gdyby moi rodzice tak postepowali to chyba bym nie czekała ani dnia!!!Masz na co zasługujesz-dziewczyny nie mają do Ciebie zaufania i dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobia narkotyki, sekty, itd IP: *.145.udn.pl 09.10.06, 15:07 matka nie powinna martwic sie ocenami, tylko tym co jej corki robia poza wykladami; wiadomo jak jest na studiach, tu impreza, tam impreza, co noc inny chlopak w lozku; szkoda zdrowia na martwienie sie o oceny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: screen O mamo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:11 O mamo! A jak syn do wojska pojdzie to sprawdzaj mu ksiazeczke wojskowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:13 bez obrazy... ale chyba niełatwo być jebnietą mamą studentki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLA Niełatwo być mamą studentki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:16 Moim zdaniem NIE MASZ PRAWA szpiegowac swoich dzieci. Nie dzieje sie z nimi nic strasznego, studiuja, zyja, wiec po jaka cholere sie wtracasz. Wlacz sobie TVN, wez druty i rob im skarpetki na zime, albo jak masz ochote idz na miasto a nie!!! Ja moja Matke, opieprzylabym jakbym ja nakryla. Mysle, ze one tez moga sie domyslac, ale co Ci beda mowic... Powodzenia, Mother- Spy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka_3_roku Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:16 Bardzo łatwo byc mamą studentki, tylko wcale nie uprawnia to do oszukiwania własnych dzieci i przeglądania ich poczty-w ten sposób narusza się czyjąś prywatność. Córki pewnie o tym wiedzą skoro noszą indeksy cały czas ze sobą. nie lepiej ufać w to co mówią córki i wierzyć, że nie mają żadnych problemów w szkole?!moja mama nigdy nie przeglądała mi zeszytów w liceum, a teraz gdyby to robiła to bym ją wyśmiała, bo jest Pani naprawdę zabawna z tą kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też mama studentki Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: 195.149.124.* 09.10.06, 15:30 Droga mamo dwóch studentek i synusia Więcej zaufania do swoich dzieci jeżeli podjęły naukę to były świadome po co poszły na studia i wypadałoby je skończyć !!! Jeżeli nie to też świat się nie zawali, byle było zdrowie, jak nie teraz to później.Kobieto chyba nie masz co robić, zapisz się na zaoczne studia bo sprawdzając notatki i zeszyty szłaś z nimi "łeb w łeb".Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Paranoja matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 18:59 Mam syna 22-latka. Do indeksu nie zagladam, nie grzebie po zeszytach. Paranoja gdybym to robila. Ja mam swoje zycie, on ma swoje zycie. Tam gdzie mamy wspolne sprawy dzialamy razem. W ogole by mi do glowy nie wpadlo takie zachowanie jak tej mamy co zaczela ten topik. Wydaje mi sie ze od pewnego wieku jest sie poprostu odpowiedzialnym a rola rodzicow, zmienia sie i to diametralnie. Z drugiej strony nie wyobrazam sobie ze moje dziecko nie pochwali sie sukcesami i nie opowie o porazkach. Trzeba ufac i nie trzeba sprawdzac chyba ze takie zachowanie jest konsekwencja choroby (matki) albo kulawego wychowania (przez matke) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.p.lodz.pl 09.10.06, 15:32 Tragedia:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Clariee Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:34 po pierwsze: owszem, dzieciom należy kontrolowac zeszyty - ale tym w I-V klasie szkoły podstawowej!!! Po drugie: Twoje córki są dorosłe i same odpowiadaja za swoja naukę - nawet jeśli Ty finansujesz ich studia Po trzecie: masz chyba chore relacje z córkami skoro nie informują Cie o sesjach, ocenach itd. Ja zawsze mówiłam Mamie o czekających mnie egzaminach, ocenach - nie był to raport ale rozmowa z PRZYJACIÓŁKĄ - moją Mamą Odpowiedz Link Zgłoś
clariee Re: Niełatwo być mamą studentki... 09.10.06, 15:37 Po pierwsze: owszem, dzieciom należy kontrolowac zeszyty - ale w I-V klasie szkoły podstawowej!!! Po drugie: Twoje córki są dorosłe i same odpowiadaja za swoja naukę - nawet jeśli Ty finansujesz ich studia Po trzecie: masz chyba chore relacje z córkami skoro nie informują Cie o sesjach, ocenach itd. Ja zawsze mówiłam Mamie o czekających mnie egzaminach, ocenach - nie był to raport ale rozmowa z PRZYJACIÓŁKĄ - moją Mamą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Niełatwo być mamą studentki... IP: *.icpnet.pl 09.10.06, 16:01 Przeczytałam Pani wypowiedź i mocno mnie ona poruszyła. Te sytuacja musi byc trudna zarówno dla Pani jak i dla Pani córek. Ja już skończyłam studia, mam także młodsze siostry-studentki i nasza mama nie ma możności zaglądania do naszych ntatek ani indeksów, ponieważ mieszkamy poza domem. Jednak pomimo tego, że już nie mieszkamy razem z rodzicami, wiedza oni o naszych sukcesach i porazkach w studiowaniu i poza studiowaniem. Moze faktycznie rozmowa i proste pytania okazalyby sie bardziej skuteczne niz sprawdzanie stresujace pewnie dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś