czy mishowcy mają czas na zabawę?

14.10.06, 21:36
jak to jest u was z tzw. szaleństwami studenckimi? Macie dość czasu na życie
towarzyskie?
    • yacques Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 14.10.06, 22:01
      wpadnij do wrocławia to się przekonasz ;-)
      • friket Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 15.10.06, 11:27
        Prawda jest taka, że wszystko zalezy od Ciebie! Możesz podejśc do mishu
        lajtowo, skupić się na tym co się robi na przedmiocie wiodącym i dorzucić
        jakieś przyjemne fakultety z innych kierunków. Możesz też wstawać o 6.30 i
        wracać do domu koło 21 spędzając na zajeciach ponad 40 godzin tygodniowo...
        Mnie póki co bardziej kręci ta pierwsza opcja, stąd wolny piątek ;)
        • bardzo.smieszne Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 15.10.06, 14:35
          mnie również bardziej odpowiadałaby pierwsza opcja:) Od przyszłego października
          (miejmy nadzieję) przetestuję różne rzeczy:)
          • kwiat_paproci Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 15.10.06, 16:56
            Ja na początku skłoniłam się ku drugiej opcji i autentycznie wychodziłam o 9, a
            wracałam o 21 ledwo żywa, ale to tylko po to, żeby wypróbować, co fajne jest, a
            co mniej fajne. Teraz człowiek zmądrzał i tak to sobie rozplanował, że jak
            dobrze pójdzie, to będą wolne środy i prawie wolne piątki :D Co do imprezowania,
            to mimo że minęło mało czasu, to już mamy za sobą jedno spotkanko integracyjne,
            a teraz szykuje się kolejne, więc źle pod tym względem nie jest :D
            • scobin Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 15.10.06, 21:25
              Wybaczcie, że tak aspołecznie, ale dobrą rzeczą mogą się okazać także spotkania
            • friket Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 16.10.06, 19:27
              Ja po prostu nie lubię uprawiać sztuki dla samej sztuki... Niestety, naprawdę
              interesujące mnie przedmioty pokrywają się najczęsciej z tymi mniej lub
              bardziej obowiązkowymi (na mishu znacyz to "przedmioty, które wypadałoby
              zaliczyć w tym roku ;). To co zostało mi wolne to czas, w ktory musiałbym na
              siłę wpychać dodatkowe przedmioty, które tak na dobrą sprawę mnie nie
              fascynują. A własnie dlatego wybrałem MISH, by nie lądować na nudnych zajęciach
              które totalnie mijają się z moimi zainteresowaniami. Przyznaję, czasem mam
              wyrzuty sumienia, ale generalnie jest ok :) Z przedmiotami mishowymi wyjdzie
              tego 36 godzin lekcyjnych w tygodniu, czyli nie taki totalny luz ;) Niestety,
              moje poczatkowe założenie "ani razu na 8" wzięło w łeb i aż dwa razy muszę
              wstawać o tej barbarzyńskiej porze ;)

              Tyle moich przemyśleń :)
    • tawananna Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 16.10.06, 21:23
      U mnie zupełnie normalnie :))) Czas na życie towarzyskie zawsze był :)

      Dużo zależy od specyfiki studiowanego kierunku. Teraz zabrałam się bardziej za
      filologię obcą, i to stety-niestety dużo bardziej czasochłonne od większości
      innych studiowanych w ramach MISH kierunków.
      • bardzo.smieszne Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 16.10.06, 22:02
        Tawi, a tak na marginesie: myślisz, że da się coś zrobić, żeby wzmożyć ruch na
        tym forum? Odkryłam je niecały miesiąc temu i od tego czasu często tu
        zaglądam... szkoda tylko, że postów przybywa tak niewiele...
        • tawananna Re: czy mishowcy mają czas na zabawę? 19.10.06, 18:19
          Można wrzucić forum do sygnaturki na Gazeta.pl.
          Można mówić o forum znajomym.
          Można zrobić ogłoszenie o forum i porozwieszać na uczelni (tak ostatnio promuje
          się sporo forów różnych kierunków u mnie).
          Najlepiej używać wtedy adresu www.forum.mish.prv.pl - prostszy niż ten gazetowy ;).
Pełna wersja