Jak tam Wasi wykładowcy/cwiczeniowcy?

21.10.06, 10:03
Na wstępie przypomnę, że nie tak w 100% jesteśmy tutaj anonimowi więc lepiej
pomyślec 2 razy zanim coś się napisze.

No to jak?

(I rok prawa w moim przypadku)

WYKŁADY.

Z wykładowców to "lubię" ks dr hab Dębińskiego od prawa rzymskiego - bardzo
przyjemnie się go słucha, prawdziwy orator z niego; fajny jest prof Kiczuk od
logiki prawniczej - pomijając to, że niewiele dane mi jest zrozumiec, to na
wykładach jest raczej wesoło (głównie z tego powodu właśnie), sama forma
wykładu jest okej, trzeba szybko pisac, ale są w końcu "przypowieści" w
czasie których mozna uzupełnic od sąsiada to, co "umknęło" uwadze. Ciekawa
jest hisotria filozofii - wykład, na który na pewno będę chodził, chyba że
znowu zaśpię. Ks dr hab Ciszewski lubi czasem sypnąc żartem (vide
np. "maryjny uniwersytet" ;) no i trescią wykladow potrafi zainteresowac.
Biblia - byłem tylko na pierwszym wykładzie, ale ksiądz jest podobno super i
w sumie wywarł bardzo pozytywne wrażenie więc niewykluczone, że się wybiorę
jeszcze kiedyś :)

Teraz od innej strony. Wykład ze Wstępu do nauki o państwie i prawie - jest
podręcznik, obcuję z nim aż za często więc na wykładzie już po raz wtóry nie
mam na to ochoty. Ale ksiądz profesor jest fajny podobno na egzaminie. Wykład
z HUP - cięzko powiedziec. Mało konkretów i lekki chaos, profesor taki
trochę... mało przyjazny... A egzamin... chyba wystarczy nam to, co juz o nim
slyszelismy :) Etyka prawnicza - nigdy w życiu chyba się tak nie nudziłem,
jak na tym wykładzie. Tragedia.

CWICZENIA.

Wstęp - "." Nic więcej nie napiszę. Chociaz... mysle ze prowadząca lubi naszą
grupę [10 ("fenomen płaczących obrazów" :D)] mimo, ze z ostanią wejsciowką
(lub jak niektorzy wolą - "wyjściówką") na 21 osób przybyłych poradziły sobie
2... :/ widzimy się więc na wtorkowych kosultacjach.

HUP - z dr Mackowską - świetna kobieta!!! Chyba bedzie moim ulubionym
kształcicielem w tym semestrze. Bardzo przyjazna atmosfera, umie nauczyc, o
tak. Zdecydowanie in plus!

Prawo rzymskie - totalnie obojętnie. Nie mam zdania. Pani dr Wójcik miła się
wydaje - tyle umiem napisac. Ale bardzo podobalo mi sie zastepstwo z mgr
Jońcą! Człowiek bardzo okej - pozdro dla grup z nim zajęcia mających.

LEKTORATY.

Angielski - mgr Zygmunt - obojętnie. Podkusiło nas żeby trudniejszą książkę
wybrac (ta ambicja prawnicza!) więc trochę się pomęczymy, ale może będą
jakieś widoczne efekty.

Łacina - mgr Kałabun - grupa kontynauacyjna - niesamowite są te zajęcia!
Kobieta z pasją, trochę "zakręcona" - sama z reszta o tym mowila, ale
naprawde chce mi sie na łacinę isc - mimo ze w piątek. Nauczy mnie tej
łaciny, ja to wiem! ;) I albo łacina albo cwiczenia z HUP będą moimi
ulubionymi zajęciami. A propos - zauważył ktoś, że Pani mgr pyta najczęściej
tylko reprezentantów naszej - męskiej płci? Myślę, że uważa nas za geniuszy -
klasycystów! ;)

WF - mam z Panem Paszkiem, okej człowiek. Na luzie, przyjazny raczej.

No, to byłoby na tyle. Tak mnie naszło na personalne refleksje w ten sobotni
poranek. Piszcie jakie są Wasze odczucia na temat wykładowców/prowadzących
cwiczenia,lektoraty,wf... Ze wszystkich lat, kierunków. Jestem też ciekawy
czy ktoś ma podobne zdanie o w/w-nych.

Pozdrawiam.
    • waterek Re: Jak tam Wasi wykładowcy/cwiczeniowcy? 21.10.06, 11:33
      Co do wykładowców to prawie się z Tobą zgadzam :) Co do ćwiczeń to :

      HUP - dr Ćwikła, wymaga ale ma świadomość, jak wygląda egzamin u prof.
      Górskiego. Zapowiada się ciężka przeprawa ......
      Prawo rzymskie - mgr Maciej Jońca, spoko koleś , nie tak dawno był na naszym
      miejscu, więc wie o co chodzi :)
      Wstęp .... - Pani magister męczy na s tymi wyjściówkami,a do tego potrafi tak
      człowieka zestresować. No ale może to i dla Nas lepiej, że musimy uczyć się na
      bieżąco.

      Co do lektoratów, to ok, nawet jeśli będzie ciężko, to małe pocieszenie ...
      łacina only 1 rok, a angielski 2 lata :)

      To by był na tyle :p Pozdrawiam all prawników :)
      • kamylyna Re: Jak tam Wasi wykładowcy/cwiczeniowcy? 22.10.06, 18:19
        no to ja też napisze coś od siebie :)
        wstęp.. to rzeczywiście wykład "z ksiązki", prawo rzymskie - wykłady spoko na
        ćwiczeniach też okej, Pani Wójcik wydaje sie byc ludzka, aczkolwiek w rzymskim
        ogólnie denerwują mnie wszędobylskie łacinskie sentencje
        biblia- bylam na 1 wykladzie i jakos mnie nie ciągnie.. , historia filozofii
        racze j mnie nie kreci, najgorzej jest z logika prawniczą !! duzo pisania i duzo
        niewiadomych, cw. ze wstępu stresujące ale ciekawe
        lektoraty raczej w porzadku,
        pozdrawiam prawnicy:)
    • josefinepaferie Re: Jak tam Wasi wykładowcy/cwiczeniowcy? 22.10.06, 21:59
      po pierwsze dzieki wielkie - w koncu sie dowiedzialam, jak sie nazywa prof. od
      logiki, notabene bardzo fajny starszy czlowiek:) I mimo, ze nie do konca
      rozumiem o czym mowi, Jego wyklady bardzo mi sie podobaja.
      Wlasciwie zgadzam sie z powyzszymi opisami. Ale... Cwiczenia z Rzymu z dr
      Wojcik sa swietne, sentencji lacinskich tez dla mnie na razie za duzo, ale
      przynajmniej atmosfera przyjemna na zajeciach (nie sa stresotworcze). Podobnie
      na Historii..., dr Sławinski - mily i ciekawy czlowiek, uczyc sie trzeba, ale
      zwazywszy na profesora (jeszcze milszego i ciekawszego czlowieka) to nie
      dziwota, ze nas z HUP tak cisna. Natomiast nie rozumiem w ogole dlaczego musimy
      tak tyrac na Wstepie, i dlaczego poprzednia wejsciowka, rowniez dla mnie,
      okazala sie wyjsciowka?!? Zatem do zobaczenia na wtorkowej konsultacji polowo
      tudziez 3/4 mojego ukochanego pierwszego roku prawa KUL JPII! :)
Pełna wersja