vierundvierzig
21.10.06, 10:03
Na wstępie przypomnę, że nie tak w 100% jesteśmy tutaj anonimowi więc lepiej
pomyślec 2 razy zanim coś się napisze.
No to jak?
(I rok prawa w moim przypadku)
WYKŁADY.
Z wykładowców to "lubię" ks dr hab Dębińskiego od prawa rzymskiego - bardzo
przyjemnie się go słucha, prawdziwy orator z niego; fajny jest prof Kiczuk od
logiki prawniczej - pomijając to, że niewiele dane mi jest zrozumiec, to na
wykładach jest raczej wesoło (głównie z tego powodu właśnie), sama forma
wykładu jest okej, trzeba szybko pisac, ale są w końcu "przypowieści" w
czasie których mozna uzupełnic od sąsiada to, co "umknęło" uwadze. Ciekawa
jest hisotria filozofii - wykład, na który na pewno będę chodził, chyba że
znowu zaśpię. Ks dr hab Ciszewski lubi czasem sypnąc żartem (vide
np. "maryjny uniwersytet" ;) no i trescią wykladow potrafi zainteresowac.
Biblia - byłem tylko na pierwszym wykładzie, ale ksiądz jest podobno super i
w sumie wywarł bardzo pozytywne wrażenie więc niewykluczone, że się wybiorę
jeszcze kiedyś :)
Teraz od innej strony. Wykład ze Wstępu do nauki o państwie i prawie - jest
podręcznik, obcuję z nim aż za często więc na wykładzie już po raz wtóry nie
mam na to ochoty. Ale ksiądz profesor jest fajny podobno na egzaminie. Wykład
z HUP - cięzko powiedziec. Mało konkretów i lekki chaos, profesor taki
trochę... mało przyjazny... A egzamin... chyba wystarczy nam to, co juz o nim
slyszelismy :) Etyka prawnicza - nigdy w życiu chyba się tak nie nudziłem,
jak na tym wykładzie. Tragedia.
CWICZENIA.
Wstęp - "." Nic więcej nie napiszę. Chociaz... mysle ze prowadząca lubi naszą
grupę [10 ("fenomen płaczących obrazów" :D)] mimo, ze z ostanią wejsciowką
(lub jak niektorzy wolą - "wyjściówką") na 21 osób przybyłych poradziły sobie
2... :/ widzimy się więc na wtorkowych kosultacjach.
HUP - z dr Mackowską - świetna kobieta!!! Chyba bedzie moim ulubionym
kształcicielem w tym semestrze. Bardzo przyjazna atmosfera, umie nauczyc, o
tak. Zdecydowanie in plus!
Prawo rzymskie - totalnie obojętnie. Nie mam zdania. Pani dr Wójcik miła się
wydaje - tyle umiem napisac. Ale bardzo podobalo mi sie zastepstwo z mgr
Jońcą! Człowiek bardzo okej - pozdro dla grup z nim zajęcia mających.
LEKTORATY.
Angielski - mgr Zygmunt - obojętnie. Podkusiło nas żeby trudniejszą książkę
wybrac (ta ambicja prawnicza!) więc trochę się pomęczymy, ale może będą
jakieś widoczne efekty.
Łacina - mgr Kałabun - grupa kontynauacyjna - niesamowite są te zajęcia!
Kobieta z pasją, trochę "zakręcona" - sama z reszta o tym mowila, ale
naprawde chce mi sie na łacinę isc - mimo ze w piątek. Nauczy mnie tej
łaciny, ja to wiem! ;) I albo łacina albo cwiczenia z HUP będą moimi
ulubionymi zajęciami. A propos - zauważył ktoś, że Pani mgr pyta najczęściej
tylko reprezentantów naszej - męskiej płci? Myślę, że uważa nas za geniuszy -
klasycystów! ;)
WF - mam z Panem Paszkiem, okej człowiek. Na luzie, przyjazny raczej.
No, to byłoby na tyle. Tak mnie naszło na personalne refleksje w ten sobotni
poranek. Piszcie jakie są Wasze odczucia na temat wykładowców/prowadzących
cwiczenia,lektoraty,wf... Ze wszystkich lat, kierunków. Jestem też ciekawy
czy ktoś ma podobne zdanie o w/w-nych.
Pozdrawiam.