afrikanka
29.10.06, 15:29
Ostatnio podczas wystawianego w naszym miejskim Centrum Kultury spektaklu
pomyślałam, że może aktorstwo to jest to co chciałabym w życiu robić. Lubię
wcielać sie w różne role, przebierać, udawać, parodiować, grać. Przez wiele
lat występowałam na rozmaitych akademiach, wygrywałam konkursy recytatorskie,
krasomówcze, grałam w kilku sztukach przygotowanych przez polonistki.
Pomyślałam, że może spróbuję - cóż mi szkodzi, jak się nie dostanę to się
świat nie zawali, pójde na filologię obcą.
Ale może nie warto starać się, przyjmują tam mało osób takie odrzucenie trochę
podłamuje. Co o tym myślicie??