wątpliwości...

07.11.06, 13:22
chciałabym studiować medycynę, lecz mam co do tego wiele wątpliwości... nie
wiem, czy sobie poradzę na profilu biol-chem (jestem w 2 klasie gimnazjum),
bo jestem typową humanistką (mimo to biologia idzie mi b. dobrze, chemia
średnio). poza tym studia podobno są ciężkie. rodzice we mnie nie wierzą,
mówią, że to dla mnie nieodpowiedni zawód, że sobie nie poradze, że lekarz
się przez całe życie uczy i żebym poszła na jakieś prostsze studia. tylko że
ja nie wyobrażam sobie siebie w innym zawodzie, niż lekarz, po prostu
chciałabym przywracac ludziom wiarę i nadzieję, pomagać im...
doradźcie mi, czy mam robić wszystko, żeby zostać lekarzem, czy po prostu
zapomnieć o tym i robić coś, co jest łatwiejsze?
    • myszo-skoczek Re: wątpliwości... 07.11.06, 13:30
      masz jeszcze duzo czasu
      • izolda201 Re: wątpliwości... 09.11.06, 23:36
        Ja jak byłam w twoim wieku to marzyłam, o tym żeby isc do dobrego Lo, a nie
        studiach. Przed toba matura i martw się tym narazie. A jak chcesz studiowac na
        medycznym radze uczyc sie fizyki. Studia medyczne sa trudne, ale wszystko dla
        ludzi. Licz sie z tym, że bedziesz miała zakuwanie codziennie. Jak przyjdziesz
        do domu to pojdziesz spac, wstaniesz po godz zeby sie uczyc-srednio student
        medycyny zakuwa po nocy gdzies od 18 do 1 w nocy i tak w kółko.Pozniej weekend i
        zakuwasz czasem od piątku-jak nie idziesz na impreze do niedzieli całe 3 dni.
        Mowię tu od rana do wieczora, z przerwami na drobne rozrywki hehe.W sumie da się
        przyzwyczaic jak zorganizujesz sobie czas. Ale w sumie to jeśli jestes w gimn,
        to w Lo juz zobaczysz przepasc, a na studiach jest jeszcze więcej.
        • myszo-skoczek Re: wątpliwości... 10.11.06, 09:15
          izolda i tak przeskoczenie z gimnazjum do LO to może być szok ...
    • tori00 Re: wątpliwości... 07.11.06, 13:36
      no właściwie to nie tak dużo, ale rok:) musze wybrać odpowiedni profil w
      liceum...
      • emesef Re: wątpliwości... 07.11.06, 17:29
        to prawda, jesteś dopiero w gimnazjum, może ci się jeszcze odmienić. napierw
        musisz być pewna, że właśnie to chcesz robić. studia są trudne, widzę po moich
        znajomych ile mają wolnego czasu a ile mam ja (na 1. roku bardzo mało jak na
        razie). poza tym myślę że nie każdy ma predyspozycje do tego zawodu, jeśli jest
        ci np. niedobrze na widok krwi to lepiej sobie daruj. ale powiem ci, że jeśli
        jesteś pewna to się nie wahaj, bo to twoje życie a nie twoich rodziców. z tym że
        jak pójdziesz do liceum to sobie nie odpuszczaj, nie rób zaległości, może zapisz
        się na jakieś kursy przygotowujące do matury. ja również jestem typową
        humanistką, a jednak maturę z fizyki i z chemii zdałam i to całkiem
        nienajgorzej. wszystkiego można się nauczyć. także praca, praca, praca, i wiara
        we własne siły. to najważniejsze.
        • aska_ou Re: wątpliwości... 08.11.06, 11:03
          TORI,
          nie obraz sie ale wspolczuje rodzicow ktorzy nie wierza w Ciebie. Takie pojscie
          na latwizne, zdania typu ' daj spokoj, skoncentruj sie na latwiejszych studiach
          ' itp oslabiaja mnie. Powinnas absolutnie robic wszystko co w Twojej mocy zeby
          spelnic marzenie, ktore nie jest przeciez nierealne! To nie bedzie latwa droga i
          nie raz zaplaczesz ale jesli naprawde tego chcesz to ja nie widze powodu dla
          jakiego mialabys robic cos innego w zyciu. Gwarantuje ze jesli medycyna jest
          prawdziwie Twoim powolaniem a zrobisz inne studia to nigdy nie bedziesz szczesliwa.
          Ja jestem przykladem na to ze w takim przypadku slucha sie siebie nie rodzicow.
          Moja mama tez nei wierzyla we mnie,gdy chcialam zrezygnowac ze studiow
          medycznych i bardzo potrzebowalam jej pomocy powiedziala 'wiedzialam ze to nie
          studia dla ciebie, nie nadajesz sie , idz na anglistyke ' a ja bylam glupia i
          zrezygnowalam ! Bylo to wiele lat temu i do dzis nie moge sie odnalezc na innym
          kierunku, nic mnie nie cieszy. Dlatego dziewczyno dzialaj i ucz sie ile wlezie ,
          koncentruj sie na tym na czym Ci zalezy i nie sluchaj innych.

          Zycze dobrych wyborow i powodzenia !

          Aska
          • deoos Re: wątpliwości... 09.11.06, 20:19
            I pamiętaj, że profil w liceum tak naprawdę nie ma aż tak wielkiego znaczenia.
            Ja chodziłem do matfizu i w tym roku dostałem się na pierwszy rok medycyny. I to
            też miało pewne plusy, że nie chodziłem do biolchemu. Miałem więcej fizyki niż
            oni, a jak wiadomo matura z fizyki jest jedną z najtrudniejszych. A biologii i
            chemii można sie nauczyc samemu. Tak naprawdę to pamiętaj, że to Ty będziesz
            zdawała maturę i to Ty będziesz się do tego uczyła SAMA. Więc profil nie ma aż
            takiego znaczenia.
            I oczywiście jeśli to jest Twój wymarzony zawód to się nie zniechęcaj rodzicami
            czy ilością nauki. Mnie też to martwiło, ale jakoś żyję i nie jest aż tak
            strasznie. Myślę, że gorsi od nas przez to przechodzili :)
    • martina.15 Re: wątpliwości... 10.11.06, 10:19
      sorka, ale jeszcze fizyka cie czeka, jako humanistka mozesz odpasc. cos o tym
      wiem bo jestem ficzyne beztalencie i dlatego poprawiam mature by sie dostac.

      nie wiem co sobie wymyslilas zeby "zwracac ludziom wiare i nadzieje", ale moze
      lepiej psychologie ruszyc z takim podejsciem? bo do lekarza ida ludzie chorzy a
      nawet pediatrom umieraja dzieci na oddzialach wiec raczej nie o to chodzi.

      ja bym szla w ta strone- z biol chemu mozna sporo rzeczy robic (z mojej 34
      osobowej klasy mam 4 os na medycynie,1 na farmacji, 4 na biotechu, 3 na
      fizjoterapii, 1 na polonistyce itp), a jeszcze masz czas zeby sie konkretnie
      zastanowic.
      • zamysza Re: wątpliwości... 10.11.06, 13:01
        W Poznaniu nie trzeba fizyki, jest obowiązkowa biologia + fizyka lub chemia, do
        wyboru. Nie przesadzajcie z tą iloscią nauki. Najgorsze są pierwsze 2 lata,
        wtedy faktycznie jest cięzko. Potem robi się luźniej. Jestem na 4 i mam zajęcia
        od 8 do 11, plus raz na tydzien 1.5h farmy po południu. Gdybym nie zakuwała do
        usmle miałabym full wolnego. Dużo osób z mojego roku pracuje.
        • d-st Re: wątpliwości... 10.11.06, 13:18
          w poznaniu moze i nie ma fizyki (jest albo fiz albo chem) ale przez to
          najtrudniej sie tam dostac... Ja np w tym roku dostalbym sie na kazdy AM poza
          poznaniem;]
          • zamysza Re: wątpliwości... 10.11.06, 13:56
            Hmm, w sumie prawda. Ale i tak polecam Poznań:-) Za moich czasów nie było tak
            źle bo wtedy cała Polska pisała jeden wstępny. Fizyka była właściwie
            najprostsza, wystarczyło przeliczyć zadanka z Medyka, nie to co rozszerzona matura!
    • ola_mala Re: wątpliwości... 12.11.06, 10:12
      Witaj:) Przyszedł czas ...prawdy. Nie jestem w 2LO tak jak pisałam. Gratuluję Ci
      odwagi bo sama jestem w 2 gim...Bałam się ze mnie wysmieją..poszukaj moich
      postów w ktorych zadaje duzo pytan zwiazanych z medycyna. Jak chcesz i jezeli
      masz mozliwosci mozemy popisac na gg:D no wiec od małego kiedy moje kolezanki
      chciały byc aktorkami modelkami etc. ja marzyłam o medycynie...az do teraz nie
      zmieniła mi sie moja rzekoma "pasja" Wazne zeby wiedziec co chce sie
      robic...oczywiscie nie obedzie sie bez wielu watpliwosci..czasem mialam nawet
      wrazenie ze chce byc lekarzem dla szpanu. Jednak kiedy przeszłam ten
      "kryzys"...juz wiem ze medycyna to mjoje powołanie..Jestem umysłem ścisłym..jako
      jedyna dziewczyna w klasie...heh..nie mam z niczym problemow..o dostanie do
      biol-chemu sie nie martw bo mało osob chce tam isc..Nie mam rodzicow lekarzy i w
      tym problem..u mnie w rodzinie wszyscy sa ekonomistami..coz..był czas kiedy sami
      chceli mi to wmowic. O dostanie sie na studia tez sie nie martw..wystarczy silna
      wola i zawzietosc...tak nawiasem mowiac jestesmy z niżu demograficznego dlatego
      nie sadze ze beda problemy z dostaniuem sie ..szczegolnie ze teraz wszyscy chca
      isc na łatwe studia...nawet dzisiaj rano przegladalam artykul ktory wyrwalam z
      gazety kiedys...o zapotrzebowaniu lekarzy za granica. Trzymam za Ciebie
      kciuki...hehe moze kiedys sie spotkamy...i bedziemy juz wymarzonymi lekarzami..:*
      • aska_ou Re: wątpliwości... 12.11.06, 10:21
        ola_mala, tak trzymaj dziewczyno ! :)))

        Pozdrawiam!
    • bibi.mk Re: wątpliwości... 26.11.06, 00:09
      zamierzam iść na medycyne.... jestem w II LO i mam wątpliwości ale co do tego czy dam radę zdać mature z biol,chem,fiz na poziomie rozsz... :/ o to sie boję najbardziej.... spelniaj swoje marzenia!
Pełna wersja