pebesiak
08.11.06, 17:27
Tak sobie pomyślałem w związku z aferą Corhydron-Chlorsuccillin, że tym, kogo
teraz będą ścigać i ganiać po sądach, a może i wsadzą do więzienia, mogłem
być ja... W tym roku miałem odbyć praktykę w Jelfie pod kątem przyszłej pracy
jako mistrz produkcji. Nic z tego nie wyszło (w sumie z mojej winy), ale
osoba z działu personalnego powiedziała mi, że zaprasza w pzyszłości, bo
farmaceutów biorą chętnie do pracy (zabrzmiało jakby ich potrzebowali w
każych ilościach). Gdzieś za rok skończę studia i myślałem o tym, żeby podjąć
prac właśni w Jelfie, zaczynając od stanowiska mistrz produkcji. Kto wie, czy
nie nadzorowałbym produkcji właśnie Corhydronu lub Chlorsuccilinu. Inna
sprawa, że gdybym ja tam był, do takiej pomyłki by nie doszło :)
Kurczę, jeśli oni tam mają taki bałagan, to nie wiem, czy się nie rozmyślę i
poszukam pracy gdzie indziej...