Gość: skołowany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.12.06, 22:39
Mam dość ważne pytanie. Otóż jestem - z resztą nie ja jeden - dość skołowany
ostatnimi reformami pana Romana G., ale mniejsza z tym. Moje pytanie jest
następujące...
Czy zdając angielski na poziomie podstawowym, mam szanse dostać sie według
obecnych kryteriów np. na stosunki międzynarodowe czy tego typu studia
humanistyczne, gdzie można składać podania z ang. podstawowym, ale rozszerzony
jest odpowiednio korzystniej przeliczany.
Czyli tak w skrócie - czy po prostu w dzisiejszych realiach jest sens składac
podania na takie kierunki mając zdany tylko ang. podstawowy? Czy w tej
sytuacji jest w ogóle szansa sie dostać?