W jaki sposób układacie sobie plany ???

13.12.06, 16:10
Bardzo proszę o jakieś informacje na temat tworzenia planów zajęć..

Ile godzin pochłaniają średnio minima programowe z wiodących kierunków? Czy z
wszystkich wpisanych do planu przedmiotów trzeba mieć jakieś zaliczenia? Ile
egzaminów w semestrze musicie zdawać - i z czego (macie to odgórnie
narzucone, czy ustalacie sami)???

Wreszcie... jak zabrać się do ukłądania planu od podstaw, jeśli w wakacje
dostanę zawiadomienie o przyjęciu mnie na mish.......?

Mam nadzieję, że to nie zbyt wiele pytań, jak na jeden raz:)))
    • kwiat_paproci Re: W jaki sposób układacie sobie plany ??? 14.12.06, 19:04
      Ja co prawda mam dopiero jeden (i do tego nieudolny) plan na karku, ale coś tam
      już mogę chyba na ten temat powiedzieć. Na razie robię minimum tylko z
      socjologii i po odliczeniu typowo kulowskich przedmiotów, na które nie muszę
      chodzić (na szczęście ;DDD) zostaje mi maluśko godzin, a dokładniej 8, licząc po
      45 minut. Z tego co wiem, po porównaniu z planami innych mishowców to to jest
      śmiesznie mało. Ale na tym oczywiście nie mogę poprzestać, bo nasze minimum to
      18 godzin (bez w-f), poza tym muszę mieć zajęcia z conajmniej 3 kierunków.
      Dobrałam więc 2 lektoraty, zajęcia na kilku innych kierunkach i tak mi się
      nazbierało 30 godzin. Jak dla mnie to optymalna liczba, w sam raz, żeby się nie
      rozleniwić zbytnio, a jednocześnie mieć coś takiego jak życie prywatne ;D

      Z wszystkich przedmiotów trzeba mieć jakieś zaliczenia, ale nie ma co się bać,
      bo część się zalicza po prostu podpisem, np. wykłady monograficzne.

      U mnie na uczelni nie ma limitu semestralnego egzaminów, mam tylko obowiązek
      zdać conajmniej 4 w ciągu roku. To, z czego zdajemy egzamin częściowo ustalamy
      sami wybierając zajęcia, a częściowo narzuca nam to minimum kierunku, który
      realizujemy.

      Teraz ostatnia kwestia: układanie planu. Na samą myśl o tym dostaję gęsiej
      skórki ;DDD Jeśli miałabym coś radzić, to przede wszystkim dowiedzieć się jakie
      są obowiązujące nas przedmioty w minimum oraz kiedy są obowiązkowe zajęcia tylko
      dla mishu. Potem można sprawdzić swoją grupę z lektoratów, żeby ewentualnie w
      miarę szybko się wypisać, jeśli nam nie pasuje. Dalej, można przejść się po
      różnych instytutach i sprawdzić plany, żeby spisać zajęcia,które nas mogą
      zainteresować. Radzę spisywać je z gablot, bo można tam spotkać studentów ze
      starszych lat, którzy polecą nam jakieś ciekawe wykłady, doradzą grupy, do
      których warto się zapisać, inne odradzą i ogólnie powiedzą, jak nie zginąć na
      uniwerku. Ja kilka osób w ten sposób poznałam i dzięki nim nie zapisałam się
      pochopnie do jakiejś słabej grupy ;) Acha, zajęcia, które mają ciekawe nazwy
      często są piekielnie nudne, taka wskazówka ;D Oczywiście, nawet jeśli wydaje
      się, że nasz plan już jest taki dopieszczony i piękny, to wcale tak nie jest, bo
      grupy na ćwiczeniach czasami zmieniają godziny swoich zajęć i nikt raczej nie
      pyta się wtedy mishowców o zdanie ;) U mnie była też taka sytuacja, że dostanie
      się w 5 minut z jednych zajęć na drugie było niemożliwością, musiałam więc
      zmienić porę tych pierwszych. No i już plan do poprawki, bo jak jedna pozycja w
      planie się zmienia, to występuje efekt domina, czyli wszystko się wali :/ Ale
      generalnie to nikt jeszcze nie umarł z wycieńczenia przy układaniu planu, a więc
      jest to do zrobienia, w następnych latach jest już podobno z tym tylko lepiej ;D
      Pozdrawiam!
      • kwitnaca.wisnia Re: W jaki sposób układacie sobie plany ??? 14.12.06, 20:32
        Dziękuję za podpowiedź;)
Pełna wersja