kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia

    • Gość: malenstwo Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.acn.waw.pl 05.01.07, 16:32
      Troche prawdy w tym jest, ale tez raczej taki brak wyspecjalizowania jest
      troszke pogrupowany. Ja studiuje ogrodnictwo, ale specjalizacje ekonomika i
      organizacja ogrodnictwa. Chce pracowac w sluzbie cywilnej w swoim zawodzie,
      wiec przegladam ogloszenia z tej grupy. Wiekszosc takich instytucji jak np.
      ARR, IERiGZ i inne wymagaja najczesciej wyksztalcenia ekonomicznego konkretnie,
      lub jeszcze chetniej wlasnie "ekomomiczno - rolniczego". Orientowalam sie wsrod
      absolwentow, ze czesto na rozmowie kwalifikacyjnej jest pytanie na temat czego
      dana osoba pisala prace mgr. bo to czesto pomaga jesli jest to w temacie. Ja
      pisze z handlu zagranicznego owocami i mam nadzieje, ze jednak uda mi sie pisac
      analizy w instytutach z tego tematu.

      Tak wiec owszem nikt nie broni podjecia pracy w innym zawodzie, ale tez w
      pewnych miejscach nie da sie tego przeskoczyc i wiedza podstawowa musi byc,
      dlatego jako pozadane kierunki jest wymienianych kilka...
    • aga1000 Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia 05.01.07, 19:48
      Czegos tu nie rozumiem. Piszecie ze na giełdzie moze handlować językoznawca i
      historyk i ze kierunek studiów nie ma żadnego znaczenia itp. To właściwie po co
      kończyć studia i marnować 5 lat? Nie lepiej studiować coś co daje bardziej
      klarowne ścieżki kariery a nie czekac czy ktos nam pozwoli handlować
      ciężarówkami? I tylko błągam nie piszcie mi o rozwoju bo to nic nieznaczące
      okrągłe słowo.
      Piszę to z punktu widzenia przedstawiciela "konkretnego" zawodu, do poza
      dyplomem trzeba mieć prawo wykonywania zawodu i być moze dlatego nie do końca
      całą tą dyskusję rozumiem
    • Gość: studentka Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.icpnet.pl 05.01.07, 21:49
      a bierze ktos tu pod uwagę satysfakcje z tego co sie studiuje?to czy studia Cie
      rozwijaja czy nie nie jest juz ważne?i czy rozwijaja Cie w sposob i w kierunku
      ktorego oczekujesz?wszystko jedno co sie studiuje bo pracodawcuy na to nie
      patrza...zabawny jak dla mnie punkt widzenia...ale nie moglabym tak...
      • Gość: aga Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.eranet.pl 05.01.07, 23:26
        A to jest wazne, oczywiście. Ta dyskusja jednak raczej dotyczy tego co potem?
        Obawiam się, ze to ogromne uogólnienie iż dla pracodawcy nie liczy się co
        studiowałaś. Firma farmaceutyczne nie zatrudni Cię w dziale R&D jesli nie jesteś
        lekarzem czy farmaceutą tak samo jak biuro architektoniczne nie zatrudni do
        projektów politologa. Miałam napisac też, ze bank nie zatrudni Cię na kluczowym
        stanowisku bez wiedzy i doswiadczenia w bankowości, bo jak wiemy u nas tej
        reguły się nie stosuje :-))))
        To jest zabawny punkt widzenia tylko do momentu otrzymania dyplomu.
        Myślę, że cały problem i te dyskusje polega na tym, ze namnożyła się ogromna
        ilośc prywatnych uczelni, które jak najtaniej "kształcą: ludzi (najtaniej bo tu
        nie trzeba klinik, laboratoriów etc.)i na tzw. rynku pojawia się ogromna liczba
        politologów, socjologów czy pedagogów, dla których fizycznie nie ma pracy. I
        obniża sie też ranga wyzszego wykształcenia.
        Tak BTW trudno wyobrazić sobie świat bez humanistów. Strasznie byłby nudny i
        "rzemieśliczy", ale chyba przy wyborze studiów trzeba być niestety
        pragmatycznym, bo studia nie są już przepustką do lepszego zycia...
    • Gość: lol Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.eltronik.net.pl 06.01.07, 01:05
      z drugiej strony szkoda, ze wiele osób po prawie, uznanwanym za prestiżowe, nie
      zostaje prawnikami, są informatycy, którzy nie pracują w zawodzie itp itd
      • Gość: kosti Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.56-82-r.retail.telecomitalia.it 07.01.07, 01:18
        Skonczyli studia w tzw ogonie i mimo wszystko czuja , ze do fabryki to sa zbyt
        dobrzy ale generalnie zeby pracowac w zawodzie to sz za slabi. Laduja wiec nad
        kuflem piwa i narzekaja.

        pozdrawiam serdecznie
    • Gość: johny english Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.tvk.torun.pl 09.01.07, 14:24
      mój dalszy kuzyn skończył prawo na UG ze średnią 4,6; dostał się na aplikację
      adwokacką, ale po roku zrezygnował z braku kasy. Jego kolega z roku miał 4,4 i
      wcale się nie dostał. Taka średnia to ogon?
    • Gość: ponch Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.e-wro.net.pl 10.01.07, 07:44
      Kompletna bzdura. Nie pocieszaj się w ten sposób. Do takiej pracy do jakiej
      przyjmą Cię po "kiepskim kierunku" przyjmą też człowieka po prawie, informatyce,
      dziennikarstwie... Natomiast Ty nigdy nie będziesz adwokatem, informatykiem,
      dziennikarzem...
    • teran_sc Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia 10.01.07, 13:35
      Generalnie przeczytałem sporo postow, temat dot. a przynajmniej bedzie dot. mojej osoby w bardzo niedlugim czasie.

      Mam 19 lat, koncze wlasnie liceum i zastanawiam sie co dalej.Jedni mowia ze nie wazne gdzie sie dostaniesz byle zeby te studia zrobic( i tak wiekszosc pracuje nie w swoich fachu). Drudzy ze warto sie zastanowic co chcesz tak naprawde robic, co lubisz, znalsc swoje zainteresowania i wykorzystac to w wyborze studiow.

      Na samym poczatku jakas pani napisała ; "a to,że młodzi ludzie przypadkowo wybierają kierunki studiów świadczy -moim
      zdaniem-wyłącznie o ich braku dojrzałości. Utwierdziłam sie w tym, gdy
      przeglądałam forum studia. Zadziwia mnie, gdy młody człowiek chce iść na
      studia, ale nie bardzo wie jakie, więc pyta na forum. Wymienia np dwa, zupełnie
      odmienne kierunki i zapytuje, na który lepiej."

      Gwarantuje ci ze z moja dojrzaloscia psychiczna nie jest najgorzej a mimo to NIE mam zielonego pojecia co w zyciu chce robic, gdzie chce sie uczyc. Myslalem na politologia, ogolnie rzecz biorac zastanawialem sie co w przyszlosci da mi kase z uwzglednieniem rzeczy najwazniejsze : robic to co sie kocha i nadal jestem w kropce. Jak kazdy duzo czytam, slucham muzyki, chodze do kina itp. ale nie mam konkretnych zainteresowan ktore mogl bym powiazac z kierunkiem studiow? Czy to moja wina? Uwazam ze czy to w szkole czy to w innych placowkach powiny dzialac grupy ktore wspieraly by mlodych ludzi podobnych do mnie ktorzy nie wiedza co ze soba zrobic A CHCA. Za niecale 100 dni matura, a ja nadal nie wiem gdzie chce sie dalej uczyc. Tragedia.

      Pozdrawia Pawel
      • Gość: nika Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.01.07, 22:40
        Nie ma się czym martwic.
        Ja po maturze byłam zdecydowana na kierunek, ale bardziej wspolgrał on z moimi zainteresowaniami a nie z tym jak wyobrazalam sobie moje przyszle zycie zawodowe. Przyszly rozczarowania, moje studia "rozwijały" osobowosc, zainteresowania ale nie umożliwiały zdobycia konkretnych umiejętności. Mimo wszystko pozoliły mi dojśc do tego co chcę robić w zyciu. Rozpoczełam drugie, juz zawodowe studia, po niecałym roku miałam pierwszą pracę (-zlecenie) w zawodzie, potem kolejne i kolejne. Teraz orócz dwóch keirunków (pierwsze stricte humanistyczne studia kończe, drugi keirunek w trakcie) mam pracę, co prawda na pół etatu (bo pełnego w grafik juz nie wcisnę ;)) ale własnie w zawodzie! I nie widzę już swojej przyszłości w czarnych barwach, jak miało to miejsce jakies dwa lata temu (okolo 3 roku studiów)... Pracuje nad soba, nad moim warsztatem, rozwijam konkretne umiejętności.
        Ale do tego wszystkiego doszłam z czasem. Piec lat temu nie wiedziałam, że bedę w tym miejscu w którym jestem... wtedy miałam jeszcze zbyt zielono w głowie by móc podjąc decyzję czym chcę się zajmować może nie przez całe zycie, ale przez znaczną jego cześc.
        Także nie martw sie Pawle... trzymam kciuki - wreszcie znajdziesz swoją drogę.
        Pozdrawiam ciepło
    • Gość: arabistka Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.ingbank.pl 12.01.07, 15:13
      tak, zgadzam sie, kierunek studiow nie ma znaczenia, liczy sie samodzielnosc,
      uwarunkowania osobowosciowe, brak lenistwa, chec do pracy, kreatywnosc,
      zaangazowani,a odpowiedni sposob myslenia i ukierunkowanie na dzialania.

      Sama jestem po arabistyce i pracuje w duzej instytucji finansowej. Zreszta i tu
      wazniejsze od jakosci i stopnia wykonania zleconych zadan sa kompetencje
      pracownika i na tej podstawie zostal opracowany nasz system motywacyjny.

      To studia, a nie ich kierunek sa istotne, byleby nauczyly samodzielnnosci,
      przedsiebiorczosci, umiejestnosci odnalezienia sie w trudnych sytuacjach , no i
      oczywiscie wiara w siebie. Sama jestem tego doskonalym przykladem, i choc zal
      mi ze nie pracuje w zawodzie, i moznabyby lo powiedziec, ze szkoda 5 lat
      studiow -
    • Gość: arabistka Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.ingbank.pl 12.01.07, 15:13
      tak, zgadzam sie, kierunek studiow nie ma znaczenia, liczy sie samodzielnosc,
      uwarunkowania osobowosciowe, brak lenistwa, chec do pracy, kreatywnosc,
      zaangazowani,a odpowiedni sposob myslenia i ukierunkowanie na dzialania.

      Sama jestem po arabistyce i pracuje w duzej instytucji finansowej. Zreszta i tu
      wazniejsze od jakosci i stopnia wykonania zleconych zadan sa kompetencje
      pracownika i na tej podstawie zostal opracowany nasz system motywacyjny.

      To studia, a nie ich kierunek sa istotne, byleby nauczyly samodzielnnosci,
      przedsiebiorczosci, umiejestnosci odnalezienia sie w trudnych sytuacjach , no i
      oczywiscie wiara w siebie. Sama jestem tego doskonalym przykladem, i choc zal
      mi ze nie pracuje w zawodzie, i moznaby bylo powiedziec, ze szkoda 5 lat
      studiow - TO JEDNAK jest mi naprawde dobrze z tym co robie!
      • Gość: Marcin Re: kierunek studiów nie ma aż takiego znaczenia IP: *.kablowka.waw.pl 01.02.07, 21:12
        Ważni są ludzie..... studia.... znajomości
Pełna wersja