Beznadzieja poliskich studiów

IP: *.kablowka.waw.pl 14.01.07, 18:19
Dlaczego w Polsce jest kiepsko?
Dlaczego takie kiepskie studia (oprócz technicznych i medycyny w dużej
części)??????
Dlaczego w Polsce nie uczą rzeczy potrzbnych i nowoczesnych?
Dlaczego polskie uczelnie są tak kiesko uplasowane w Eurpie (poza pierwszą
setką) i na świecie (poza pierwszą 400-setką)??????
    • Gość: Geroj z Suwałk Odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:27
      + bo na zachodzie i w stanach studia to przywilej
      + bo na zachodzie i w stanach na studia trzeba sobie zapracować, a w Polsce ma
      się za darmo to wszystko przeznacza się na chlanie i imprezowanie
      + bo na zachodzie i w stanach są ogromne nakłady na uczelnie, a u nas nie

    • Gość: lol Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.tvk.torun.pl 15.01.07, 15:34
      bo każdemu daje się maturę i jest masa prywatnych uczelni
      • Gość: Tragedia Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.kablowka.waw.pl 15.01.07, 17:26
        To nie ma znaczenia prywatne-państwowe, mówimy o najlepszych polskich
        uczelniach (WU, UJ...) które i tak walczą o miejsce z uczelniamy z Bangladeszu,
        Nigerii, Ekwadoru.

        Indie, Czechy, Rumunia czy Węgry już dawno są co najmniej o 100-200 pozycji
        wyżej od najlepszych polskich uczelni.
        • Gość: lombardino Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.ghnet.pl 16.01.07, 00:56
          Bzdury.Zgodnie z tzw.rankingiem sznghajskim,uczelnie z wszystkich państw Europy
          środkowej znalazły się w tej samej,,klasie''.A że są daleko w stosunku do
          uczelni zachodnioeuropejskich,to inny problem,związany np.z wysokością środków
          na badania naukowe i co za tym idzie możliwością przeprowadzania tych badań...
    • Gość: YaBasta Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.chello.pl 15.01.07, 15:58
      > Dlaczego takie kiepskie studia (oprócz technicznych i medycyny w dużej
      > części)??????

      ja bym proponowal wyciac to co jest w nawiasie, ale to offtopic.
    • Gość: :) Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 19:26
      Niech się ktoś tu nie osmiesza z tekstami, ze to przez prywatne :) Akurat dzięki
      prywatnym mamy wysoki poziom z informatyki, bo gdyby nie to to nawet na
      panstwowych byloby cienko. Poza tym prywatne sa bardzo dobre w kierunkach
      biznesowych.
      Ogolnie rzecz biorac np UJ jest bardzo dobry i gdyby nie to, ze ma pelno glupich
      i nie ptorzebnych kierunkow (na ktore ida ludzie, ktorzy sie na nic innego nie
      dostali a chca studiowac tylko tak sobie, bo i tak wiadomo ze nic po tym nie
      beda miec to sie nie przykladaja i poziom spada).
      Poza tym panstwowe studia sa darmowe i poki dalej beda darmowe to tak bedzie!
      Wiekszosc ludzi idzie na cos, bo sie dostalo a nie wiaza z tym przyszlosci i
      nawet sie tym nie interesuje, wiec po czesci i tak olewa.
      • Gość: gosc Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 20:21
        ciekawi mnie czy mniałes mozliwość studiowania na prywatnych i panstwowych
        studiach ze dokonujesz takich porównań. Twoja ocena jest zapewne subiektywna i
        nie posiadasz w niej zadnego doswiadczenia. Studiowałem na prywatnej jak i
        panstwowej uczelni i według mnie prywatne uczelnie to pomyłka w Polsce.
        Najpierw trzeba zwalczyc korupcje i dopiero mozna pomysleć o stworzeniu
        niepublicznych uczelni. Szkoły prywatne nastawione sa głównie na pieniadze,
        poziom jest kiepski i wiele z nich sie nie wyniesie.Powinno sie rozbudowac
        uczelnie panstwowe, porobic filie, dołozyc troche z PKB, zacząc walczycz ze
        sciaganiem i wtedy mysle że Polska zrobiła by krok naprzód. Ale do tego
        potrzebne sa srodki i ludzie co wiedza jak te srodki pozyskać. A wiec prosty
        wniosek państwowe uczelnie sa lepsze i jeszcze jedno nie pisz farmazonów że
        wiesz jakie sa prywatne a jakie panstwowe bo tak sobie myslisz -swoje
        stwierdzenia staraj sie potwierdzić w jakis rzetelny i faktyczny sposób
        opierajac sie na doswiadczeniu. I powiem ci dlaczego przez takie wypisywanie
        tekstów niektórzy ludzie decyduja sie na prywatne uczelnie i potem załuja ,
        niepotrzebnie sa wprowadzani w błąd. no i chyba to wszystko pozdrawiam
        • Gość: :) Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 10:05
          porownalem na wybranych przykladach i na pewno nikomu nie wmowisz, ze akurat to
          jest lepsze na panstwowych, bo nie jest :)
    • Gość: Majka Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 21:57
      No przepraszam, UJ i UW jak najbardziej liczy się na świecie i ma renomę.
      • Gość: Lolek Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.kablowka.waw.pl 16.01.07, 08:03
        Ciekawe gdzie? Bo w żadnych rankingach ich nie ma, chyba że na 400-setnym miejscu.
        • Gość: fg Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: 195.116.183.* 16.01.07, 08:53
          no wiesz, ale w polsce sie licza - zawsze taki studencina moze sie uwazac za
          kogos lepszego - studiuje na ujocie, a ty gdzie? w prywatnej? takie studia, jak
          nie studia, co? ja to na ujocie, to wiesz, troche inaczej....

          hehe, mysla ze sa lepsi bo stusiuja na uw albo uj i nie uznaj innych uczelni.
          kompleks 9nieuzasadnionej) wyzszosci.
          • Gość: Majka Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 10:03
            UJ i UW i chyba Politechnika Wawa (już nie pamiętam) zostały uznane za najlepsze
            uczelnie w kraju. Mają wysoki poziom, dobrych wykładowców, zaplecze. To jest
            fakt i żadenm Pcim Dolny im nie dorówna.
            • Gość: Lolek Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.kablowka.waw.pl 16.01.07, 10:30
              W Polsce napewno, ale przypominam iż jesteśmy w Europie, a tych szkół nie ma w
              100-tce najlepszch szkół eurppejskich (tylko setka jest publikowana toteż nie
              wiadomo na którym miejscu są).
              • Gość: lombardino Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.ghnet.pl 16.01.07, 16:14
                ale w oparciu o jakie kryterium układany był ten ranking-tego oczywiście nie
                wiesz...Chyba że wiesz-to napisz:)Co to znaczy-najlepsza uczelnia.Pod względem
                osiągnięć w prowadzonych badaniach naukowych(tu polskie uczelnie ZAWSZE będą
                daleko w tyle za zachodnimi,bo sukcesy w badaniach ściśle zależą od kwot na nie
                przeznaczanych-a jak ztym jest w PL wiadomo...),poziomu absolwentów,pod względem
                tego,kto wykłada.Poza tym-skoro poziom jest tak fatalny,to jak to jest,że polscy
                lekarze(absolwenci polskich AM)są poszukiwani przez szwedzkie,angielskie i
                in.szpitale...i pracując tam,jakoś sobie radzą...Czy ktoś słyszał,żeby polskiego
                lekarza na Zachodzie wyrzucili z pracy za niekompetencję?A informatycy-też jakoś
                sobie radzą na Zachodzie-a przecież ukończyli te nędzne polskie uczelnie...A
                polscy ekonomiści,prawnicy wygrywający konkursy na stanowiska w instytucjach
                UE-trochę osób z PL też jest tam zatrudnonyvh...Więc zastanówcie się trochę,czy
                nie przesadzacie
                • Gość: Majka Ja wiem jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:29
                  Nie spotkałam nigdy obcokrajowca, który by nie znał Uniwersytetu
                  Jagiellońskiego. Ta uczelnia jest znana na świecie.
                  • Gość: bdzibdzionka. Re: Ja wiem jedno IP: *.37-151.net24.it 16.01.07, 23:36
                    A ja nie spotkałam obcokrajowca który by znał UJ :)
                    A studiuję za granicą, gdzie obcokrajowców nie brakuje :)
                    • Gość: Majka Re: Ja wiem jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 18:44
                      No widocznie obcokrajowcy przyjezdzający do Polski sa bardziej oświeceni :) Jak
                      studiujesz w USA to wiele wyjasnia bo oni tam nic nie wiedza o świecie. Dla nich
                      pewnie Polska leży gdzies w Amazonii.
                      • Gość: gosc Re: Ja wiem jedno IP: *.bumc.bu.edu 17.01.07, 18:59
                        No coz znam mnostwo inteligentnych, oczytanych zainteresowanych swiatem
                        studentow amerykanskich:)
                        Czy musza wiedziec co to UJ? Nie sadze, no chyba ze wlasnie wybieraja sie na
                        wycieczke do Krakowa. Wystarczy, ze wiedza co to Sorbona, ETH Zurich,
                        Heildelberg, Cambride, Oxford.

                        No coz nie kazdy student w Polsce zna wszytkie uniwersytety amerykanskie z Ivy
                        League i nie sadze aby bylo to takie konieczne. Wazna aby obok tych najbardziej
                        znanych, znac jeszcze uczelnie dobre we wlasnej dziedzinie
          • kaja_jestem Re: Beznadzieja poliskich studiów 16.01.07, 17:16
            A może to TY masz jakiś kompleks?
            "Taki studencina", "kompleks nieuzasadnionej wyższości"...

            Wiesz, ja studiuję na UJ. Na studiach dziennych. I może nie uwierzysz, ale nie
            uważam się za kogoś lepszego z tego powodu. Ale rozumiem pobudki ludzi, którzy
            mają takie mniemanie (choć wcale nie uważam, że jest słuszne)- jeśli z trudem
            się dostali, przechodząc przez gęste sito egzaminacyjne, to czują się lepsi. Ale
            jak dla mnie ta "lepszość" nie dotyczy tylko UJ i UW, ale w ogóle studiów, na
            które trzeba się jakiś sposób DOSTAC. Inny niż przez wpłacenie wpisowego w terminie.

            Jak ktoś wspomniał- dopóki nie zwalczy się korupcji, nie zmieni się postrzeganie
            uczelni prywatnych- nie zaprzeczysz, że z większości trudno wylecieć. Trudno, bo
            ni można sobie tak po prostu pozwolić na ubytek w kasie. Za to z UJ chętnie
            wywalają- nic nie mają w końcu z tych studentów, co najwyżej więcej zajętego czasu.

            Nie studiuję jakiegoś tam bzdurnego kierunku, raczej jeden z tych "pożądanych".
            Ale ot wcale nie zmienia mojego mniemania, że UJ jest badziewny. Między innymi
            przez poziom wykładowców i ich stosunek do studentów. Otwarcie się mówi o tym,
            że UJ nie płaci i dobrzy i utytułowani wykładowcy (co nie zawsze idzie w parze,
            u mnie raczej rzadko) wolą pracować w szkołach prywatnych za większą kasę.
            Dlaczego? Może dlatego, że renoma UJ już dziś nie jest tak magiczna i
            niezaprzeczalna?

            fg- jak najbardziej uznają inne uczelnie. Jestem nawet skłonna uznać, że bywają
            lepsze:)
            • Gość: Majka Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:32
              No to wychodzi na to że UJ jest gorszy niż UW :)) Ja miałam świetnych
              wykładowców a studiowałam 2 kierunki, chociaż skończyłam jeden. Oczywiście
              zdarzyli sie i tacy, co nie powinni wykładać ale to wyjątki.
        • Gość: :) Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 10:06
          Lolek: liczy sie chociazby w programowaniu. Co roku zajmuja miejsca w czolowce
          ;) Wiem, ze to malo, ale zawsze cos ;)
      • Gość: bdzibdzionka. Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.41-151.net24.it 16.01.07, 18:10
        > No przepraszam, UJ i UW jak najbardziej liczy się na świecie i ma renomę.

        Liczy się na świecie, bez przesady, ile ja osób spotkałam, które ani o jednej
        ani o drugiej uczelni nie słyszały. Raz tylko zaskoczył mnie chłopak - Grek,
        student we Włoszech i stypendysta w Hiszpanii - słyszał, że PW jest w czołówce
        europejskiej, i pogratulował. Nie wiedziałam, czy to prawda ale potwierdziłam :D
        • Gość: Majka Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:34
          A jedak :) Czyli PW jest. Może by się wypowiedział ktoś kto NAPRAWDE wie jakie
          uczelnie sa w czołówce.
      • Gość: Prosze Haha IP: *.3.cust.bredband2.com 16.01.07, 19:15
        matura.servis.pl/ranking2005.php
      • Gość: Prosze Jeszcze to:) IP: *.3.cust.bredband2.com 16.01.07, 19:16
        www.wat.edu.pl/0100a1.php
    • Gość: lol Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.tvk.torun.pl 16.01.07, 10:04
      nie studiowałem na prywatnych, ale znam ludzi studiujących w takowych i wiem, że
      się nic nie robi ("uczelnia" w 20 tys. mieście). potem absolwentów takiej
      uczelni przyjume się po znajomości,a absolwenci UW lub UAM nie mają pracy w
      rodzinnym mieście. To odnośnie "dlaczego takie kiepskie studia" oraz "dlaczego w
      Polsce nie uczą rzeczy potrzebnych i nowoczesnych" - w uczelni, o której piszą
      są pedagogika, politologia, socjologia i inne rzeczy, które większość
      forumowiczów uważa za nieprzydatne
      • Gość: arczi_86 Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.compnet.com.pl 16.01.07, 17:50
        UWIELBIAM TAK KRETYŃSKIE WYPOWIEDZI :|
        "Nie studiowałem ale wiem ..." CO wiesz ja pytam CO TY DO CHOLER* wiesz ??
        ODPOWIEDZ:
        NIC NIE WIESZ !
        Po pierwsze wg. ustawy nie ma w Polsce uczelni prywatnych są :
        PUBLICZNE (UJ,UW,UŚ,UWr itd.) oraz NIEPUBLICZNE (WSB Poznan,WSI,WSEiA itd.)
        A co do wątku W POLSCE BYŁO NISKO I BĘDZIE Z NAUKĄ żle :| Większość studentów
        studiów PUBLICZNYCH zdaje na 3,0 i ABY BYŁO a dlaczego BO NIE TRZEBA ZA TO
        PŁACIĆ :| W USA jest inaczej wszyscy kują zeby zdobyć stupendium i dostać sie
        na konkretne uczelnie :| Zresztą jak sie nie myle taki system jest też w
        Francji :|Po drugie BRAK KASY NA BADANIA NAUKOWE ale z tym to nic nowego raczej
        nie odkryłem :|
        AHA A CO DO NIEPUBLICZNYCH : Też są brane częstwo w badaniach brane pod uwagę.
        A co do nauki na takich studiach dziennych czy zaocznych to WIEM ŻE UCZYĆ SIĘ
        TRZEBA nie ma bimbania TAK JAK WIELU DZIENNCYH TO MYŚLI jakbyście musieli
        pracować codziennie 8h (Od 8 do 16) a potem jeszcze kuć od 17.00 do 3.00 żeby
        zdać egzam albo kolosa na 4,5 NAJMNIEJ to by wam sie odechciało :| A co
        najlepsze na zaocznych studiach nie ma tak że sie kuje RAZ W ROKU PRZY SESJI
        tam sie ryje co 2 tygodnie albo co tydzien bo wykładowcy wymagają na zajęcia
        aby sie było obrytym bo materiału jest tyle co na "dziennych" ....
        A więc sie nie wypowiadajcie jak czegoś nie wiecie bo to wstyd w dorosłym wieku
        popełniać takie gafy :|

        PS:
        1.Z kuciem przynajmniej tak jest na mojej uczelni WSB Poznań POLITOLOGIA.
        2.Nie mówie że nikt na dziennych nie kuje jest wielu zdolnych ludzi.
        • Gość: Majka Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:39
          Większośc uczelni prywatnych jest badziewiasta, co kawałek wybuchają jakies
          afery, podejrzani rektorzy, przekręty itp. Na państwowej uczelni taka pracę mgr
          z prywatnej wyrzuca się od razu do kosza - widziałam ten poziom :) To sa
          instytucje które nabijają sobie kieszenie kasą a nie uczą kogokolwiek.
          Oczywiście sa wyjatki ale jak to wyjątki rzadkie.
          • Gość: normalny bardziej Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.dew.pl 17.01.07, 00:37
            no popatrz popatrz
            ale z kad ci uczeni sie wzieli co robia te przekrety? z kosmosu?
            nie to kadra z uniwerkow, ktora robi dokladnie to samo co na swoich uczelniach... korupcja, molestowanie i inne akcje, czy to UJ, UW, PG, PW i inne takie poszukasz dobrze to sie znajda takie rzeczy - jak z pewnym historykiem wynoszacym starodruki
            wiec nie gadaj o takich rzeczach

            a to, ze jest z jakiejs niby elitarnej uczelni w rodzaju UJ czy UW... po co zatrudnic kogos takiego jak nic nie umie? bo ma papier no nie żartujcie :D

            PS. A taka SWPS to niby slaba? no ciekawe... i jeszcze pare innych niezlych uczelni... wyjatki powiadasz :D
            • Gość: Gosc Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.bumc.bu.edu 17.01.07, 02:21
              Majka jeszcze dziecko i moze zrozumie zle liczy sie nie tylko skad dyplom ale
              jeszcze co sie chce zrobic i co sie ma w glowie.

              Sama jestem po UW i jakos nie zauwazylam aby moi koledzy po innych uczelniach (w
              opini Majki zapewne nie tak renomowanych) byli gorzej przygotowani.

              Jak uslyszalam jaki numer wywinela mojej bylej szefowej pewna kobitka (miala
              podpisana umowe nba rok, w pracy zajmowala sie czytaniem romansidel zamiast
              praca, zatem po pol roku bylo wiadomo, ze musi sobie poszukac czegos innego. Na
              3 tygodnie przed wygasnieciem umowy przyszla i powiedziala, ze jest w ciazy,
              zatem moze sobie pobimbac na koszt tym razem ZUSu. Ciaza nie bylaby problemem,
              ale ta kobita przez rok nic nie zrobila!) od razu sie spytalam czy przypadkiem
              nie jest po UW i czy to nie uspilo czujnosci. Tak byla po UW

              Inna tym razem pani doktor, jak uslyszala, ze studentka SGGW szuka miejsca na
              prace magisterska, skwitowala to tekstem, ze nawet malpe mozna nauczyc
              pipetowac, ale niczego wiecej od malpy oczekiwac nie nalezy. Pani doktor to
              rowniez absolwentaka UW (jak sie okazalo nawet na studiach do najlepszych
              studentow sie nie zaliczala) i niezla mobberka leczaca swoje kobiety. Studentka
              SGGW, okazala sie bardzo inteligentna kobieta.

              Zatem majko wiecej pokory. Dyplom UJ moze pomoc jak sie szuka pracy, ale
              rozsadny pracodawca jest znacznie rozsadniejszy. Nie zdziw sie kiedys jak
              absolwent URz zajdzie znacznie wyzej niz ty i to nie dzieki znajomosciom!
              • Gość: lombardino Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.ghnet.pl 17.01.07, 15:02
                Niezłe baśnie piszesz.Opisywana przez Ciebie pracodawca widziała,że dziewczyna
                nic nie robi i zwolniła ją po... pół roku...jasne.Nawet w wypadku umowy o pracę
                na czas nieokreślony istnieje coś takiego jak rozwiązanie umowy bez
                wypowiedzenia z powodu naruszenia obowiązków pracowniczych(art 52 kp)
                Studentka SGGW szuka miejsca na pracę magisterską-??? I skąd wiesz,jakie oceny
                miała ta dr na studiach-mobberka lecząca kobiety-???
                Tak,rozsądny pracodawca jest rozsądniejszy-a jeszcze rozsądniejsze są osoby
                czytające takie żenujące posty,które wątpią,by absolwentka UW nie potrafiła
                zbudować logicznego zdania...
                • Gość: Gosc Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.bumc.bu.edu 17.01.07, 17:06
                  Jesli ktos ma umowe na czas okreslony wielu szefow odczeka dla swietego spokoju.
                  Maj przy tym nadzieje, ze ktos cos w koncu zrobi sensownego. Wiem, ze nawet w
                  amerykanskich laboratoriach wielu szefow tak szybko nie pozbywa sie pracownikow.

                  Skad wiem,jaka studentka byla mobberka (co nie musi sie do konca pokrywac z
                  ocenami, jedna osoba potrzebuje wiecej czasu aby dojsc do tego samego niz inna.
                  W grupie tez widac kto prpponuje rozwiazanie jakiegos problemu samodzielnie, a
                  kto potrzebuje duzego wsparcia innych) od jej kolegow z roku zazenowanych jej
                  postepowaniem. Ok, nawet okreslenie meczaca swoje kobiety nie jest
                  najszczesliwsze jako skrot myslowy. Pani jednak potrafila byc wiecej niz tylko
                  dokuczliwa.

                  Studentka SGGW szuka miejsca na pracę magisterską rowniez skrot myslowy -
                  Studentka poszukujaca laboratorium, w ktorym moze przygotowac czesc
                  eksperymentalna pracy magisterskiej. Acha studenci SGGW moga robic prace
                  magisterska poza macierzysta uczelelnia (zobacz sobie na stonie SGGW)
              • Gość: Majka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:34
                Drogi gościu bez imienia, 30 lat skończyłam i z niejednego pieca chleb jadłam
                :))) Bardzo mnie bawi oskarżanie kogoś kto ma inne poglądy i doświadczenia o
                "dziecko".
                A ja zauważyłam, znam ludzi studiującyh prywatnie i to co oni tam maja i jakie
                prace piszą i są im zaliczane to jest śmiech na sali. Jeśłi chodzi o pracę
                zawodową to różnie bywa, ktos utalentowany poradzi sobie i po prywatnej i
                nadrobi niedociągnięcia.
                To że miałas do czynienia z jakimiś idiotkami po UW niczego nie dowodzi poza
                tym, że ludzie są różni i idiota wszędzie się wcisnie i przez sito przelezie.
                Poza tym akurat ich cechy charakteru takie a nie inne, które tak krytykujesz nie
                mają nic wspólnego z przygotowaniem zawodowym.
                • Gość: Gosc Re: :D IP: *.bumc.bu.edu 17.01.07, 18:34
                  Ok Majko przepraszam jesli urazilam.

                  Ludzi z prywatnych uczelni nie znam tak wielu. Nie moge porownac tez ich poziomu
                  z poziomem osob po UW w mojej dziedzinie. Zwyczajnie nie ma takiego kierunku
                  studiow na uczelniach niepublicznych. Sporo dobrego slyszalam, o absolwentach
                  PJSTK. Nie jestem jednak tego w stanie zweryfikowac. Nie moja dziedzina. Jest
                  tez zapewne sporo miejsc gdzie poziom informatyki pozastawia wiele do zyczenia.

                  Wiem jedno, ze dyplom UW nie gwarantuje niczego. Tutaj takze zdarzaja sie
                  przecietni absolwenci i nie chodzi tylko o cechy charakteru. W swojej pracy
                  spotkalam wiele osob po SGGW, UMSC , UMK, Politechnice Wroclawskiej, URz i
                  naprawde zawodowo byli bardzo dobrze przygotowani. Co ciekawe uslyszalam w zyciu
                  sporo bardzo niepochlebnych uwag pod adresem absolwentow SGGW. Przoduja w tym
                  absolwenci kierunkow typu pedagogika, ale nie tylko. Studenci rolnictwa juz
                  przywykli do drwiacych pytan w stylu czy juz im zakupic plug.

                  Kilka razy sie spotkalam w swojej pracy z mobbingiem. Zauwazylam, ze jesli ktos
                  podkresla swoje swietne wyksztalcenie, nalezy miec sie na bacznosci. Bylam
                  swiadkiem jak absolwent UW wyszydzal kogos, bo przeciez UW to nie jaks Akademia
                  Rolnicza! Dlatego, ze sama tez bylam ofiara mobbingu, bardzo zle na takie teksty
                  reaguje.
          • Gość: do Majki Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 09:58
            Tak to sobie tlumacz :) Ty pewnie jak wchodzisz na uczelnie to musisz obiema
            rekami drzwi ciagnac, bo sa tak stare :) W szatniach smierdzi i siedzisz przy
            popisanych ławkach :) A komputery macie od prywatnych uczelni, ktore je
            wyrzucily 5 lat temu :)

            Generalizowac to kazdy moze :)
            • Gość: Majka A czemu?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:37
              Ja już studia skończyłam. Instytut odnowiony, sympatyczny, oryginalny bo to
              artystyczny kierunek - na ścianach wiszą obrazy znanych artystów przekazane w
              darze wydziałowi, sale kameralne, na roku nie więcej niż 40 osób. W salach mamy
              nowiutkie komputery z ekranami LCD.
      • Gość: ole Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:20
        A nie pomyslales, ze ci z prywatnych tez sie moga nadawac i moga byc lepsi?
        Myslisz, ze jak skonczyles UW czy UAM to od razu cie wszedzie beda przyjmowac?
        LICZA SIE UMIEJETNOSCI, a nie to co sie skonczylo. Znajomosci to inna sprawa i
        po czesci tez dobra, bo wtedy ktos kto polecic dana osobe to wlasciwie za nia
        odpowiada :)
    • fru_przez_okno Re: Beznadzieja poliskich studiów 16.01.07, 18:04
      Mógłby ktoś podrzucić link z tym rankingiem uczelni europejskich?
    • Gość: lol Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.tvk.torun.pl 16.01.07, 19:34
      "Nie studiowałem ale wiem ..." CO wiesz ja pytam CO TY DO CHOLER* wiesz ??
      ODPOWIEDZ:
      NIC NIE WIESZ !"

      wiem, ze wykładowcy pytają studentów, do której chcą mieć zajęcia, ze idą tam na
      anglistykę ludzie z 2 z angola na maturze i potem zostają nauczycielami w
      szkole. cośtam jednak wiem :P No na pewno na WSH w Pułtusku czy CCivitas tak nie
      jest, ale jednak są uczelnie, gdzie tak jest
      • Gość: heh :P Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:18
        No tak, ale my tu mowimy o porzadnych uczelniach prywatnych :)
        Poza tym dla pracodawcy wazne i tak sa umiejetnosci, bo jesli by nawet patrzyl
        na uczelnie to i tak by sie sugerowal miastem, czyli Warszawa i Krakow mialyby
        najlepiej ;)
        No chyba ze ktos studiuje tylko dla siebie i potem nic w tym kierunku nie chce
        robic a teraz chce sie tylko sprawdzic :P
        • Gość: Franeck Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.tvk.torun.pl 17.01.07, 13:49
          UWIELBIAM TAK KRETYŃSKIE WYPOWIEDZI :|
          CO wiesz ja pytam CO TY DO CHOLER* wiesz ??
          ODPOWIEDZ:
          NIC NIE WIESZ !

          heheheh, równie dobrze ja mogę coś podobnego powiedzieć do krytyków obecnego
          rządu "Jesteś ministrem, doradcą, pracujesz w ministerstwie, jesteś w radzie
          politycznej partii rządzącej? Nie, to co wiesz, nic nie wiesz jak jest naprawdę !!"

          buahahahahahahah <lol2>

          pozdrawiam
          • Gość: Epikurejczyk Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.chello.pl 18.01.07, 22:15
            Jeżeli taki adiunkt może zarabiać maksymanie 4 tysiące (na uczelni publicznej), to nic dziwnego, że najlepsi ludzie zamiast uczyć, wolą pracować w prywatnych przedsiębiorstwach.
            • Gość: Ania Re: Beznadzieja poliskich studiów IP: *.kablowka.waw.pl 19.01.07, 15:16
              Ale i poziom uczniów szkół średnich jest bardzo kiepski (statystycznie),
              dominanta przeraża.
Pełna wersja