Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 12:22 Połączenie socjologii i germanistyki myślicie że to dobre rozwiązanie? Jakie sa perspektywy zawodowe? Planuję germanistykę dziennie, a socjologię zaocznie. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Tawananna* Re: socjologia + germanistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 14:15 Czemu nie. Komplet dobry jak każdy inny. Tylko, jak rozumiem, na razie żadnego kierunku nie zaczęłaś? Na Twoim miejscu poczekałabym z decyzjami, aż zaczniesz studiować jeden kierunek - możesz Ci się nie spodobać i z niego zrezygnujesz, może być zbyt czasochłonny, by zacząć coś nowego, może wreszcie zarazić Cię nową pasją i sprawić, że zmienisz plany na przyszłość. Jedno pytanie: dlaczego germanistyka? Studia filologiczne są czasochłonne, żmudne i dobre przede wszystkim dla pasjonatów. Pełne mało praktycznej wiedzy. Nie myślałaś o studiowaniu socjologii w Niemczech? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sq Re: socjologia + germanistyka IP: 195.116.183.* 17.01.07, 14:52 Tawananna, a ze slawistyką też tak jest, że daje mało praktycznej wiedzy i jest ciężka :) ? Pytałem o to w topie o slawistyce, możesz odpowiedzieć tam itd :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: socjologia + germanistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:13 Odpowiem tu, bo tamtego wątku nie widzę: moim zdaniem tak jest ze wszystkimi filologiami. Wiedza jest mało praktyczna, bo na rynku pracy nie są potrzebni specjaliści od historii literatury danego kraju, teorii literatury, językoznawstwa, historii danego obszaru językowego itd. Realioznawstwa natomiast uczy się na studiach bardzo niewiele. Studia są trudne, bo są prowadzone w języku obcym (nawet jeśli nie od pierwszego roku), w tym języku czyta się, dyskutuje na zajęciach i zdaje egzaminy. Trudne jest czytanie lektur - bo jest ich b. dużo, trudna - praktyczna nauka języka, bo wymaga ogromnej systematyczności i dużego wkładu pracy - wykładowcy lecą z materiałem. Ale: są to bardzo interesujące studia i możliwość opanowania języka często lepiej niż w ramach pobytu za granicą, bo - na ile jest to możliwe - od A do Z. Szczególnie korzystnie jest wyjechać co najmniej na semestr za granicę w trakcie studiów. Możliwości takich wyjazdów (choćby liczba podpisanych umów w ramach Socratesa) są zwykle na wydziałach filologicznych duże. Studia uczą dużej wiedzy ogólnej (czytane na zajęciach praktycznych teksty są z różnych dziedzin, podobnie jak poznawane słownictwo) i poszerzają horyzonty. Jeśli ktoś jest pasjonatem i ma jakieś pomysły na to, co po studiach mógłby robić - może się jak najbardziej na nie zdecydować. Slawistyka różnić się może tym, że często jest na innym wydziale (np. na UAM - wraz z filologią polską i klasyczną), przez co nieco inna może być specyfika studiów (ze słyszenia - na UAM filologie słowiańskie - ale tylko te na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej, filologia rosyjska i ukraińska już nie - są, z tego co słyszałam, "lżejsze i przyjemniejsze" i z bogatszym programem literaturo- i kulturoznawczym, ale z kolei poziom znajomości języka jest słabszy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: socjologia + germanistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:58 W tym roku zdaję maturę, mam nadzieję, że z dobrym wynikiem. Nigdy nie zamierzałam studiować jednocześnie dwóch kierunków, najpierw germanistyka, a na czwartym roku (po ukończeniu licencjata)chciałabym rozpocząć socjologię, wszystko na UWr. Co do studiów zagranicznych jest problem finansowy. Takiej ilości zbędnej gotówki nie posiadam, chociaż wiem, że taki dyplom zagranicznej uczelni jest niemal gwarantem dobrej pracy. Ale niczego nie mozna wykluczyć, możliwe, że za kilka lat będę szczęśliwą studentką np. Freie Universitat w Berlinie. Wiem natomiast, że studia filologiczne są czasochłonne i wymagają duzego zaangażowania. Jestem świadoma ilości lektur, tekstów naukowych, gramatyki, historii itd. Wiem też, że cała ta wiedza może sie później okazać niepotrzebna w pracy zawodowej (chociaż nie zawsze). Ale tak własciwie może być po każdym kierunku. Przykładowo Absolwent studiów polonistycznych, również wykorzystuje tylko drobny ułamek swojej wiedzy w zawodzie nauczyciela j. polskiego w gimnazjum. Mozna by się zapytać, dlaczego aby uczyć WOSu w gimnazjum potrzeba aż 5 lat studiów, kiedy ambitny maturzysta, który zna cały materiał na pamięć mógłby spokojnie takiego magistra w roli nauczyciela zastąpić. Wiem, że to jest absurdalne, ale pewna prawda w tym jest i to nie dotyczy tylko nauczycieli. Mam jeszcze jedno pytanie, orientujecie się może jaka jest płaca tłumacza przysięgłego? I kolejne pytanie czy będąc absolwentem filologii germańskiej na dobrym polskim uniwersytecie (Uwr) mam prawo nauczać języka niemieckiego w niemieckiej szkole. Albo nauczycielem polskiego w Niemczech? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: socjologia + germanistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:13 > Co do studiów zagranicznych jest problem finansowy. Takiej > ilości zbędnej gotówki nie posiadam Piszę o tym, bo: cały czas są landy w Niemczech, gdzie studia są bezpłatne, a utrzymanie w Polsce - jeśli nie masz szczęścia mieszkać w mieście uniwersyteckim - też niemało kosztuje. Znam osoby, które zdecydowały się na takie studia, i spokojnie mogły się utrzymać dzięki zarabianym w Niemczech pieniądzom, a jednocześnie miały wystarczająco dużo czasu na naukę. Warto więc rozważyć takie rozwiązanie. > Ale tak własciwie może być > po każdym kierunku. Przykładowo Absolwent studiów polonistycznych, również > wykorzystuje tylko drobny ułamek swojej wiedzy w zawodzie nauczyciela j. > polskiego w gimnazjum. Polonista to akurat kiepski przykład, bo to też filolog - nie miałam na myśli wyłącznie filologii obcych. Prawda jest taka, że filologie są wyjątkowo "niepraktyczne". > Mozna by się zapytać, dlaczego aby uczyć WOSu w gimnazju > m > potrzeba aż 5 lat studiów, kiedy ambitny maturzysta, który zna cały materiał > na > pamięć mógłby spokojnie takiego magistra w roli nauczyciela zastąpić. Ale są zawody, gdzie wiedza ze studiów politologicznych jest jak najbardziej potrzebna, choćby podczas pracy w urzędzie, dziennikarskiej czy jako rzecznik prasowy. Problem z filologią jest taki, że znajomość literatury średniowiecznej czy różnych teorii na temat składni nie jest potrzebna prawie NIGDZIE, w niemal żadnym zawodzie wyłączając karierę naukową. > I kolejne pytanie czy będąc absolwentem filologii > germańskiej na dobrym polskim uniwersytecie (Uwr) mam prawo nauczać języka > niemieckiego w niemieckiej szkole. Albo nauczycielem polskiego w Niemczech? Nie mam pojęcia, jak wygląda to od strony prawnej. Chyba nie ma żadnych ograniczeń. Natomiast od strony realiów - szanse na zostanie nauczycielem niemieckiego w Niemczech największe nie są. W zwykłej niemieckiej szkole pracować nie będziesz - w Polsce też języka polskiego choćby w gimnazjum nie uczą obcokrajowcy. W szkole językowej też raczej nie, bo jeśli ktoś uczy się w Niemczech niemieckiego, to woli, by uczyli go Niemcy, choć bywa, że np. zagadnienia gramatyczne obcokrajowcy tłumaczą lepiej. Znajomość języka niemieckiego nie jest w Niemczech żadnym atutem i jeśli myślisz o przeprowadzce po studiach do Niemiec, polecałabym skończenie innego kierunku. Z kolei nauczycielem polskiego w Niemczech teoretycznie możesz zostać, ale po germanistyce nie masz do tego żadnego przygotowania. Nauczanie polskiego, kiedy Twoją jedyną kompetencją jest znajomość metodyki nauczania niemieckiego i znakomita znajomość polszczyzny - może być naprawdę trudne. Nie chcę Cię zniechęcać, zresztą jako studentka filologii: polskiej i germańskiej, nie mam do tego moralnego prawa ;). Ja jestem ze studiów bardzo zadowolona. Ale warto naprawdę przemyśleć ten wybór, i jeśli wiązałabyś swoją przyszłość z socjologią, zacząć od studiowania socjologii właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sq Re: socjologia + germanistyka IP: 195.116.183.* 17.01.07, 16:43 Przepraszam Annę, że będę kontynuował tutaj wątek slawistyki, wierzę, że mi wybaczy :) Cóż, trochę mnie zniechęciłaś Tawananna tą charakterystyką slawistyki i w ogóle filologii. Ja w ogóle od jakiegoś czasu zastanawiam się z czym mógłbym połączyć mój pierwszy kierunek - politologię. Jestem już w trakcie studiów (II rok) i politologia to jest to, co chciałem studiować od zawsze i jestem w pełni zadowolony. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że praca może być, albo nie być po każdym kierunku, ale jednak po politologii jest ciężej. Dlatego zastanawiam się jaki ewentualny (na razie licencjat) kierunek sobie dobrać. Chciałbym, żeby mimo wszystko był praktyczniejszy. Na samym początku stawiałem na ekonomię ale jestem starym maturzystą, a z matmy w LO byłem noga. Interesuję się rynkiem, gospodarką itepe - no ale matma... Druga koncepcja - administracja. Niby coś jak prawo (prawo odpada, kompletnie mnie nie kręci), podobno bardziej tolerowany kierunek w urzędach niż np. politologia. Ale w sumie podobny i znowu - łacina, masa niepotrzebnego wkuwania regulacji prawnych etc. Teraz trzecią koncepcją była właśnie ta slawistyka - bo ten region interesuje mnie w różnych aspektach, ale wolałbym jednak uczyć się praktycznych translatorskich rzeczy (taki ogólnik ;)) no i ogólnie realiów, znajomości instytucji np, powiedzmy - rynku czeskiego, no nie wiem - rozumiesz o co mi chodzi :) No ale wkuwanie literatury i kultury Bułgarii po rosyjsku to mnie kompletnie nie kręci. Wygląda na to, że nie ma kierunku który by mnie satysfakcjonował. Może po prostu zrobić w przyszłości podyplomowe z human resources, albo pr? Sam nie wiem, może widzisz jakieś rozwiązania? Przedstawiłem po krótce zainteresowania etc. sorki, że tak przynudzam, ale wolę się potopić w tym bagienku jeszcze jakiś czas i podjąć decyzję :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś