no_elle
23.01.07, 12:56
Szukam skutecznego sposobu, jak pozbyć się uciążliwej współlokatorki w
akademiku. Wyprowadzenie się od niej na stancje jest możliwe dopiero za co
najmniej miesiąc.
Administracja akademika stwierdziła, że chwilowo brak jest pokoi i nic nie
może na to poradzić, że przyszło nam mieszkać z osobą psychicznie niezrónoważoną.
Życie z nią jest szalenie uciążliwe. Zamyka się w pokoju nie wpuszczając
nikogo do środka( pokój 3 osobowy), przeszukuję cudze rzeczy, wywołała
awanturę o zmianę firanek na oknie. Już pal licho podpisywanie półek w
szafkach. Ostatnio zaczeła odgrażać się wszystkim, że naśle na nich
prokuratora, bo jest zastraszana( ale niewiadomo przez kogo).
Jest jak trzmiel, bo lepszego określenia nie ma, lata z kwiatka na kwiatek i
bzyka co popadnia. Potem po nocach do drzwi dobijają się odrzuceni faceci.
Ostatnio z zemsty za jakąś wyimaginowaną krzywdę podpuściłą własną matkę, aby
ta podzwoniła po jej współlokatorach z akademika i uświadomiła ich rodzicom
jak ich dzieci skandalicznie się prowadzą. I coś takiego robi dziewczyna 22
letnia.
Jak ją skutecznie zniechęcić albo się jej pozbyć.