Dodaj do ulubionych

kiedy musze zaplacic za powtarzanie semestru?

IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.04.03, 09:46
nie zaliczylam tej sesji i chce powtarzac semestr, ale nie wiem do kiedy mam
zlozyc podanie i zaplacic za przedmioty powtarzane. studiuje dziennie na
panstwowej uczelni. czy jesli mam zaliczenie z przedmiotu ale nie zdawalam
egzaminu to place za powtarzanie calego przedmiotu czy tylko za egzamin?
prosze o szybka odpowiedz kogokolwiek kto na tym sie zna lub mial ten sam
problem.
Obserwuj wątek
        • Gość: sorento Re: kiedy musze zaplacic za powtarzanie semestru? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 15.04.03, 00:13
          polokokt napisał:

          > no coz, nie dziwne ze dziewczyna nie zaliczyla

          o co ci chodzi? dam ci dobra rade: nie mysl stereotypami bo sam wpuscisz sie w
          maliny!

          > dam Ci dobra rade, "jak umiesz liczyc licz na siebie" i idz do dziekanatu a
          nie
          >
          > sie ludzi pytasz, ludzie Cie wpuszcza w maliny i tyle z tego bedzie. A
          > przedmowczyni ma racje, co uczelania to inny obyczaj.
          > Pozdrawiam
          • polokokt Re: kiedy musze zaplacic za powtarzanie semestru? 15.04.03, 00:28
            Gość portalu: sorento napisał(a):

            > o co ci chodzi? dam ci dobra rade: nie mysl stereotypami bo sam wpuscisz sie
            w
            > maliny!

            Alez nie mysle stereotypami, poprostu dziewczyna jakby w ogole nie znala
            wlasnej uczelni. Kazda uczelnia ma swoja strone www na ktorej takie informacje
            sa (np www.uw.edu.pl, www.pw.edu.pl itd) bez problemu mozna wejsc i sobie
            poczytac, do tego jest samorzad studencki (w przypadku mojej uczelni to fikcja)
            do ktorego zazwyczaj mozna isc i sie dowiedziec to i owo. A to czemu nie zdala
            zbytnio mnie nie interesuje, ale juz sam sposob zadania pytania (chyba niezbyt
            przemyslanego) swiadczy ze chyba swiat ja przygniotl. A moze nie zdala bo
            zapytala sie na forum kiedy ma termin egzaminu i nikt nie byl w stanie jej
            odpowiedziec no i w efekcie nie wiedziala kiedy ma sie w szkole stawic (to juz
            moje przypuszczenia)
            A co do tych stereotypow to doskonale wiem jak wyglada sesja i egzaminy i wiem
            ze aby zdac niektore trzeba miec 10% wiedzy a 90% szczescia (jeden gosc z SGH
            na sile chcial mnie nauczyc ekonomi, nie udalo mu sie , ale musial mnie 4 razy
            na egzaminie ogladac, w koncu sie udalo) wiec moglo sie dziewczynie przytrafic.
            Ale na logike myslac, to przynajmniej aby uzyskac odpowiedz mogla podac nazwe
            uczelnie, na ktorym roku jest (to tez ma w niektorych szkolach znaczenie, bo
            jak blisko ma juz do konca to rektor ds. studenckich czasem potrafi spojrzec
            przychylniejszym okiem, a jak po pierwszym roku to raczej marne sszanse).
            Wiesz, rownie dobrze ja moglbym sie zapytac kiedy rusza w mojej szkole sekcja
            karate? bo nie wiem, ale na tym forum po tak zadanym pytaniu tez mi raczej nikt
            odpowiedzi nie udzieli. I o to mi chodzilo w poprzednij wypowiedzi, bron boze
            nie o to ze przytrafilo sie jej niezdanie egzaminow, tak bywa, taki juz los
            studenta.
            Pozdrawiam
            • Gość: sorento Re: kiedy musze zaplacic za powtarzanie semestru? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 16.04.03, 02:42
              polokokt napisał:

              >
              > Alez nie mysle stereotypami, poprostu dziewczyna jakby w ogole nie znala
              > wlasnej uczelni. Kazda uczelnia ma swoja strone www na ktorej takie
              informacje
              > sa (np www.uw.edu.pl, www.pw.edu.pl itd) bez problemu mozna wejsc i sobie
              > poczytac, do tego jest samorzad studencki (w przypadku mojej uczelni to
              fikcja)
              >
              > do ktorego zazwyczaj mozna isc i sie dowiedziec to i owo.

              no i nie mozna bylo jej tak od razu napisac? to ze sie spytala swiadczy wlasnie
              o tym ze nie jest za bardzo zorientowana a moze bala sie pojsc do dziekanatu?
              (ja mam okropna babe!!)

              A to czemu nie zdala
              > zbytnio mnie nie interesuje, ale juz sam sposob zadania pytania (chyba
              niezbyt
              > przemyslanego) swiadczy ze chyba swiat ja przygniotl. A moze nie zdala bo
              > zapytala sie na forum kiedy ma termin egzaminu i nikt nie byl w stanie jej
              > odpowiedziec no i w efekcie nie wiedziala kiedy ma sie w szkole stawic (to
              juz
              > moje przypuszczenia)
              > A co do tych stereotypow to doskonale wiem jak wyglada sesja i egzaminy i
              wiem
              > ze aby zdac niektore trzeba miec 10% wiedzy a 90% szczescia (jeden gosc z SGH
              > na sile chcial mnie nauczyc ekonomi, nie udalo mu sie , ale musial mnie 4
              razy
              > na egzaminie ogladac, w koncu sie udalo) wiec moglo sie dziewczynie
              przytrafic.
              >
              > Ale na logike myslac, to przynajmniej aby uzyskac odpowiedz mogla podac nazwe
              > uczelnie, na ktorym roku jest (to tez ma w niektorych szkolach znaczenie, bo
              > jak blisko ma juz do konca to rektor ds. studenckich czasem potrafi spojrzec
              > przychylniejszym okiem, a jak po pierwszym roku to raczej marne sszanse).
              > Wiesz, rownie dobrze ja moglbym sie zapytac kiedy rusza w mojej szkole sekcja
              > karate? bo nie wiem, ale na tym forum po tak zadanym pytaniu tez mi raczej
              nikt
              >
              > odpowiedzi nie udzieli.

              moze liczyla na to ze na innych uczelniach jest podobnie?
              nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka