Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykanistyke

IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.07, 10:25
nie rozumiem tego zainteresowania które panuje już od kilku dobrych lat
właśnie tego typu kierunkami. Sporo osób zna już angielski przynajmniej na
poziomie który umożliwia rozmowę. Teraz podstaw angielskiego uczą się już
dzieci od przedszkola, także normą staje sie już znajomość tego języka.
Interesuje was historia tych krajów, czy sama chęć nauki tego języka?
Jeśli ten drugi powód, to po co uczyć sie 5 lat, jak w ciągu roku można
nauczyc sie języka bardzo biegle.
Perspektywy zatrudnienia po takim kierunku, tez marne.

Czyżby powodem był brak pomysłu na życie?
(pomijam jednostki które od zawsze miały takie zamiłowanie)
    • Gość: zeta Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 11:06
      a co Cię obchodzi czemu się tak pchają? Chcą iść to idą, proste, logiczne. Po
      coś w końcu te studia są. Z reszta ktoś musi nauczyć tych co się w rok biegle
      chcą nauczyć...
      • Gość: kaja Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.07, 11:22
        Po to ze później biadolą niektórzy ze pracy nie ma i zaniżają stawki bo pracują
        za psie pieniądze. Spotykam sie coraz częściej z takimi ludźmi, dlatego mnie to
        zaintersowało. Bo nie wiem czy po prostu byli niezaradni, czy ta szkoła nic im
        nie dała.
        Jak nie chcesz to nie odpowiadaj. Nikt cie o zdanie nie prosił.
        Pytanie skierowane było do normalnych osób będących w tym temacie. Także
        dziękujemy pani już za udział w dyskusji.
        • Gość: zara Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.n4u.krakow.pl 25.04.07, 11:33
          ja sie wybieram na amerykanistyke,tylko ze droga kaju to jest kulturoznastwo a
          nie filologia.wybralam ten kierunek poniewaz historia i kultura stanow bardzo
          mnie fascynuje...
        • Gość: Meg Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 25.04.07, 11:36
          Otóż praca dla anglistów jest, otwórz poniedziałkową Wyborczą Praca, dział
          edukacja, i zobacz, że większość ogłoszeń jest dla anglistów. Pracy jest dużo,
          bo ludzie chcą się uczyć angielskiego. A co do znajomości angielskiego przez
          Polaków, to tak słodko nie jest, niestety. Dużo ludzi się kiedyś gdzieś tam
          uczyło angielskiego, ale jak się języka nie używa, to się go zapomina. Ja ma
          tak z rosyjskim, inni mają z angielskim. Jak nie progres, to regres, niestety.
          Osobiście ludzie z moich stódiów już na 2, 3 roku całkiem nieźle zarabiają,
          więc o brak pracy się nie martwię. Studia są b. ciekawe i rozwijające, POLECAM
          KAŻDEMU!!!
          • Gość: j.k Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.A189.cust.bahnhof.se 25.04.07, 13:30
            "Osobiście ludzie z moich stódiów już na 2, 3 roku całkiem nieźle zarabiają"
            a co co za "stódia"????
            • Gość: trout Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.07, 13:06
              co to za skladnia raczej
        • lemonna Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 27.04.07, 10:36
          oj kaja kaja, bardzo sie mylisz mówiąc ze nie ma zatrudnienia po tych
          kierunkach. studiuje angielski i CODZIENNIE dostaję oferty pracy z biura karier
          nawet dla studentów, takie jak praca w:
          szkoły państwowe
          szkoły prywatne
          firmy do pracy biurowej - obsługa korespondencji zagranicznej
          telepraca
          firmy na stanowiska konsultanta ds funduszy unijnych
          cala masa innych
          zresztą anglistyka jest tez dobra jako drugi kierunek. ogolnie sie nie dziwie ze
          tyle ludzie idzie na te kierunki, bo po nich JEST DUŻO pracy i nikt z mojego
          roku się o nią nie martwi. poza tym, kto wyjeżdża do anglii po tych kierunkach
          ma z reguły otwarte stanowiska prac biurowych nawet na wakacje, jak wielu moich
          znajomych, a nie praca przy taśmie w fabryce.
          • Gość: olala Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 27.04.07, 21:41
            > firmy na stanowiska konsultanta ds funduszy unijnych

            A masz jakieś pojęcie o funduszch unijnych, czy będziesz w pracy gadać, za
            przeproszeniem, głupoty, ale za to perfekcyjnie po angielsku?
            • lemonna Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 28.04.07, 18:48
              oczywiscie ze najczesciej trzeba miec pojecie, ale czasem nie trzeba, bo są
              szkolenia lub praktyki.
          • Gość: x Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.mlyniec.gda.pl 28.05.07, 16:39
            poza tym, kto wyjeżdża do anglii po tych kierunkach
            > ma z reguły otwarte stanowiska prac biurowych nawet na wakacje

            czy na prawdę znajomość _angielskiego_ jest w _Anglii_ aż tak ceniona? nie pytam
            złośliwie, po prostu jestem ciekawa, bo na mój gust to takie troche noszenie
            drewna do lasu- wydaje mi się, że student powiedzmy ekonomii z certyfikatem CAE
            byłby dla tych tymczasowych pracodawców sensowniejszym nabytkiem niż niedoszły
            anglista. Ale może się mylę
      • Gość: studentka zastanow sie dziewczyno co piszesz IP: *.stw.uni-heidelberg.de 27.04.07, 10:28
        ja tego nie royumiem-zemu sie polacy tak mieszaja w zycie innych?kaju,co cie do
        jasnej anielki obchodzi po co sie ludzie na te kierunki pchaja?zazdrosna
        jestes,tez bys chciala,nie wiesz co masz ze soba zrobic?idz na spacer a nie
        slecz przed kompem rozkminiajac o co ludziom chodzi.nie znosze tego wtracania
        sie.zajmij sie za przeproszeniem swoim tylkiem.jak mozesz wyrokowac,czy bedzie
        po tych studiacj praca czy nie?znasz tak dobrze rynek pracy w polsce?
        jakby kazdy w polsce sie zajal soba a nie patrzyl wiecznie na innych,co robia
        itp.to by to wszystko inaczej wygladalo.ja mowie-super ze ci ludzie wogole
        studiuja.to jest pozytywne ,z tego sie cieszmy-wyksztalceni ludzie sa nam potrzebni.
        pozdrawiam serdecznie
        studentka lingwistyki komputerowej i anglistyki w niemczech
        • Gość: obrońca Re: zastanow sie dziewczyno co piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 08:42
          Kaja zadała normalne pytanie, ponieważ zainteresowało ją to. Przyznaję, że mnie również to interesuje. Ale wygląda na to, że z Wami nie można normalnie porozmawiać i nawet zasugerować faktu, że to, co studiujecie może okazać się stratą czasu. EOT.
    • Gość: Aga Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 25.04.07, 13:58
      Chyba nikt normalny (czyt. wiedzący, co to są studia) nie idzie na filologię
      jako na kurs językowy.
      • Gość: Meg Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 25.04.07, 15:14
        Na UW od przyszłego roku będzie mniej Practical English, co oznacza, że
        gramatyka będzie do poziomu CAE, tylko. Reszta to kultura, literatura,
        językoznawstwo, itp...
        • Gość: Meg Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 25.04.07, 15:16
          Co to jest PE to chyba każdy wtajemniczony wie (USE of E., AW, Pron. itp.)
    • Gość: braat1 Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.centertel.pl 25.04.07, 17:40
      Porownujac anglistyke do kursu jezyka angielskiego po prostu sie osmieszasz...

      A co do pracy to pracy dla anglistow jest zatrzesienie za nienajgorsza kase.
      • Gość: Meg Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 25.04.07, 23:26
        Nie ośmieszam. Jestem ostatnim rocznikiem kiedy PE są tak rozbudowane (UW).
        Ponieważ musimy się przygatować do wdrożenia Systemu Bolońskiego, PE skończą
        się egzaminem na poziomie CAE, musimy dostosować się do wymogów europejskich.
        Nie piszę, że mi to odpowiada, bo sama muszę ślęczeć nad PE, ale wiem, ile to
        daje. Niestety, PE będzie dużo mniej, np słynny Speaking 2 będzie tylko nauką
        słówek, do prezentacji będzie osobny kurs za ileś tam punktów, jak inne kursy.
        Oczywiście PE będzie mniej, ale kursy z kultury GB i USA, linguistics itp
        zostaną. Filologia to oczywiście nauka o języku, kulturze, literaturze itp, ale
        prawda jest taka, że większość ludzi po tym kierunku naucza anglika. Więc PE
        powinny zostać niezmienione, ale niestety trzeba je zmienić.
        • Gość: En person Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 25.04.07, 23:28
          Jak to powiedział mój pan od Speaking 2 (chyba wiadomo kto), to się nazywa
          progress :P
          • Gość: ali Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.gdynia.mm.pl 26.04.07, 06:12
            piszesz"nie rozumiem tego zainteresowania które panuje już od kilku dobrych lat
            właśnie tego typu kierunkami. Sporo osób zna już angielski przynajmniej na
            poziomie który umożliwia rozmowę. Teraz podstaw angielskiego uczą się już
            dzieci od przedszkola, także normą staje sie już znajomość tego języka.
            Interesuje was historia tych krajów, czy sama chęć nauki tego języka?
            Jeśli ten drugi powód, to po co uczyć sie 5 lat, jak w ciągu roku można
            nauczyc sie języka bardzo biegle.
            Perspektywy zatrudnienia po takim kierunku, tez marne.

            Czyżby powodem był brak pomysłu na życie?
            (pomijam jednostki które od zawsze miały takie zamiłowanie)

            " i sama głipoty piszesz !!
            teraz kończenie filolgi nawet angielskiej niejest brakiem pomysłu na życie !!
            to poświadcza biegłą znajmość .
            pozatym takie osoby
            układają np. testy dla przyszłych pracowaników , kto pracowników
            nauczy ,przegzaminuje??
            stać cie na kurs językowy w dobrej szkole w anglii czy usa ?? moja znajoma od
            licencjatu pracuje w dobrej szkole ang i zapewniam cię że że nie za 850 .a po
            skończeniu magiustra jedzie do hiszpani uczyć tamte dzieci ang .
            znasz specjalistyczne słownictwo ?? myśle że ten twój post napisałaś by
            dowartosciować siebie ale to śmieszne
            • Gość: ja Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.07, 09:16
              Znam angielski biegle, może nie znam specjalistycznych słów z wszystkich
              dziedzin np biologii czy historii, ale ze swojej tak. Używam w swojej pracy cały
              czas angielskiego. Dodam że studiów związanych z angielskim nie kończyłam, nie
              uczęszczałam na żadne dodatkowe zajęcia- to była po prostu nauka w szkole na
              zajęciach.
              Angielski traktuje jako dodatkowy atut, podstawą jest dla mnie wykształcenie
              wyższe.
            • Gość: kaja Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.07, 09:25
              tylko weź pod uwagę ze nie każdy uczy sie tu 5 lat, po to aby wyjeżdżać gdzieś
              za granice prawda?
              I nie każdego szczytem marzeń jest uczyć w szkole.
              Znam angielski, wyjeżdżać na żaden kurs nie muszę. Certyfikat mam, ale nie
              zamierzam uczyć w szkole. Dla mnie to tylko dokument potwierdzający znajomość
              języka.
              "obyś cudze dzieci uczył" :)
              • Gość: o Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 14:39
                ale na pracę tłumacza z marnymi certyfikatami nie masz co liczyć
                • Gość: fakt Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 23.05.07, 17:44
                  cale szczescie, ze mozesz na nia liczyc bez *zadnych* certyfikatow :D
              • kociamama Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 28.04.07, 10:51
                Chyba jasne, ze ludzie, co ida na studia kulturowe (w wieksozsci) maja inne
                cele zyciowe i upodobania niz ci, kotrzy studiuje np. ekonomie. Tez moglabym
                poddac w watpliwosc studiowanie marketingu i zarzadzania, czy ekonomii patrzac
                na to z MOJEJ perspektywy, bo MNIE to nie interesuje. Ale kazdy jest inny;)

                Ja tam zawsze chcialam nauczac ludzi angielskiego. Cenie sobie kontakt z
                ludzmi, wiem ze uczniowie maja wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, aja tylko
                chce im umozliwic, zeby mogli je przekazac po angielsku.

                ja np., nie zamierzam pracowac w biurze, bo praca ta jest nudna, zmudna i malo
                kreatywna - a nauczajac jestem sobie szefowa.

                A co do pracy, jak pisali inni - mozliwosci jest wiele, kwestia co kogo
                interesuje. NO i jak jest sie dobrym w swojej dziedzinie praca zawsze sie
                znajdzie za nienajgorsza pensje. Ale to dotyczy absowlentow medycyny, ekonomii
                i innych kierunkow w tym samym stopniu;)

                Pzdr,
                Kociamama.
    • doornail Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 26.04.07, 13:11
      > Jeśli ten drugi powód, to po co uczyć sie 5 lat, jak w ciągu roku można
      > nauczyc sie języka bardzo biegle.


      Powiem tyle: w tym momencie wykazalas swoja niekompetencje i podwazylas sens
      dyskusji z Toba.
      • Gość: kaja Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.07, 14:00
        jakie kompetencje... pomyśl logicznie zanim wyciągniesz dziwne wnioski.
        Jeden korzysta jak może z nauki w szkole, inny sie nie przykłada więc wybiera
        dokształcanie samodzielne z różnymi pomocami (znam i takich którym całkiem
        nieźle to idzie),
        a jeszcze inny wybiera lekcje dodatkowe. A czas w jakim sie opanowuje język w
        dużej mierze zależy od czasu na to poświęconego.
        Proste. Wiec nie rozumiem twojego zarzutu.
        • Gość: yyy Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 14:35
          a ja chce studiować filologie germańską, tez pewnie beznadzieja według ciebie co?
          • Gość: Ksena Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 19:35
            Skończyłam dwa kierunki prawo i filologię angielską. Najpierw skończyłam prawo
            a potem filologię angielską. Kiedy rozpoczynałam anglistykę znałam angielski
            nieźle i wydawało się mi że trochę się pouczę kultury , gramatyki i skończę
            anglistykę. W trakcie studiowania okazało się że na aglistyce nie uczy się
            języka a raczej się zakłada że już na początku mają wszyscy znajomość języka
            CAE. Natomiast na samej anglistyce szlifuje się wyjątki gramatyczne jak np.
            Idiomy , rzadko używane. Ponadto poznaje się gramatykę opisową , historię i
            literaturę. W tej chwili po anglistyce znam na pewno lepiej angielski w piśmie.
            W końcu na koniec anglistyki pisze się pracę magisterską o długości 80 cm. Nie
            mówiąc o innych pracach zaliczeniowych które się pisze stale. W tej chwili
            piszę tak samo po angielsku jak po polsku. Anglistyka nie tylko daje świetną
            znajomośc języka ale wiedzę kulturową i historyczną. Na anglistyce czyta się
            całe utwory po angielsku. np. Romeo i Julię , Hamleta czy powieści Dickensa.
            Taka wiedza pozawla na pracę jako tłumacz , pracownik firmie zagranicznej.
        • lemonna Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 27.04.07, 10:41
          kaja po tym co piszesz, śmiem twierdzić, że nie można dyskutować z osobą o
          takich poglądach, bo do ciebie i tak nic nie dotrze, jesteś zamknięta i tkwisz w
          swoim ciasnym poglądzie a pewnie nawet nie studiujesz niczego. życzę trochę
          otwartości na świat i inne poglądy, bo przypominasz mi giertycha!
          • Gość: sasd Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 15:47
            w 100 % zgadzam się z poprzedniczką, każdy studiuje to co lubi
            • bugsior Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 27.04.07, 16:46
              To prawda, ale tym samym rezygnuje z mozliwosci narzekania po studiach, ze nie
              ma pracy
              • Gość: Marek Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 16:53
                "Nikt cie o zdanie nie prosił.
                Pytanie skierowane było do normalnych osób będących w tym temacie. Także
                dziękujemy pani już za udział w dyskusji."

                Po tym zdaniu widać, że nie warto dyskutować z tą panną, jest po prostu głupia
                i nadęta. Myśli, że pozjadała wszystkie rozumy, angielski zna najlepiej na
                świecie, ma studia wyższe i w ogóle och i ach, a ci, co "pchają się na
                anglistykę czy amerykanistykę" to jelenie. Nie dyskutuje się na tematy
                merytoryczne z osobą, dla której te akurat studia to 5 letni kurs języka
                angielskiego. Dajcie jej myśleć, że wie wszystko; kiedyś i tak ktoś jej pokaże,
                że jest w wielkim błędzie.
    • Gość: x Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.klaudyny.waw.pl 27.04.07, 23:43
      krew zalewa przy takich bzdurach:
      a) to moze droga kaju podpowiem 'inteligJentniejsze' pytanie: po cholere tyle
      osob pcha sie na polonistyke?!! co jak co ale juz kilkuletnie dzieci zupelnie
      niezle porozumiewaja sie u nas tym jezykiem! Ci to dopiero nie maja pomyslu na
      zycie! glowa mala...
      b)slaby to bylby przytulek dla 'nie majacych pomyslu' ta anglistyka bo na jedno
      miejsce jest zawsze 15-17 os.
      c) zeby sie dostac na anglistyke trzeba znac ang CO NAJMNIEJ na poziomie CAE
      d) mialam okazje studiowac z osobami dwujezycznymi, ktore byly native
      speakerami ang i niektorzy wylatywali, bo sobie nie radzili - podpowiedz: nie
      tylko o poziom jezykowy tu sie rozchodzi
      e) wierutną bzdura jest, ze JAKIEGOKOLWIEK jezyka mozna sie bardzo biegle
      nauczyc w rok - chyba, ze uznamy 'bardzo biegle' za kategorie = 'jakos dogadam
      sie na kazdy temat'
      f) anglistyka to przede wszystkim studiowanie PO ANGIELSKU, a jednym z
      przedmiotow tych studiow (w roznorodnosc tych 'przedmiotow' nawet nie bede
      probowac wnikac - zbyt duzo trzeba by pisac) jest rzeczywiscie jezyk angielski -
      rozchodzi sie jednak o kwestie, o ktorych zaden bywalec jakiegokolwiek kursu
      jezykowego, nawet na poziomie Proficiency, nigdy nie slyszal - z prostej
      przyczyny - nie musial - filolog/jezykoznawca zas musi
      g) swoja droga jakze to ciekawe droga kaju, ze ludzie 'z tego' robia doktoraty,
      habilitacje, ba, a nawet profesury! - na kurs angielskiego ich wszystkich,
      nieukow jednego z drugim!

      argh - i teraz sie bede wkurzac przez nast godzine - glupich nie sieją, sami
      rosną - szkoda ze zadaja kretynskie pyt na forum i wkurzaja ludzi:/
      • Gość: f Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 23.05.07, 17:47
        > krew zalewa przy takich bzdurach:

        > c) zeby sie dostac na anglistyke trzeba znac ang CO NAJMNIEJ na poziomie CAE

        teraz wg matur idzie, rozszerzona stoi znacznie nizej :P zreszta ktos wyzej
        pisal, ze obecnie na takim UW to poziom spada.. docelowo do CAE.. zonk? ;)
    • Gość: En person Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 28.04.07, 06:34
      1)Po anglistyce jest DUŻO pracy, można uczyć w szkołach, na kursach, tłumaczyć
      itp... (Nauczyciele angielskiego są wciąż poszukiwani)
      2)Na kursiku nie nauczysz się prawidłowej wymowy angielskiej (samogłoski, które
      w polskim nie istnieją) - na studiach mam 2 lata przedmiot, który owej wymowy
      uczy, na kursach nic z tego nie ma, sama wiem, bo chodziłam
      3) Na studiach kierunkowych uczysz się o językach generalnie, nie tylko o
      angielskim, co pomaga ci zrozumieć system językowy, użycie czegoś tam a nie
      czegoś innego (bardzo pomocne przy nauczaniu języka)
      4) Poza tym uczymy się o historii, literaturze i sztuce krajów anglosaskich,
      USA, co jest b. ciekawe
      Studia są b. ciekawe i b. ciężkie (UW), ale warto. Praca po nich jest i będzie,
      bo ludzie wciąż będą się uczyć angielskiego. Nie jest politologia, psychologia
      i pedagogika czy inne kierunki, których od groma jest w szkółkach prywatnych
      wyższych i niższych. My po anglistyce jesteśmy specjlistami w swojej
      dziedzinie, nie posiadamy jedynie wiedzy ogólnej, ale szczegółową dotyczącą
      językoznawstwa, kultury i sztuki UK lub USA. Autorka wątku chyba nam zazdrości.
      • Gość: En person Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 28.04.07, 06:38
        No i pokaż mi osobę, która w rok się biegle nauczyła języka. Jakoś trudno mi
        uwierzyć w takie cuda. Ja znam za to masę osób, które przez 8-10 lat się
        uczyły, a rok lub 2 nie miały kontaktu z językiem i nie potrafią nawet
        poprawnie zdania ułóżyć (oczywiście ma na myślę zdanie pojedyńcze) nie mówiąc o
        napisaniu go bez błędów.
        • kociamama Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 28.04.07, 11:08
          Sa takie osoby. Chodzi o zanagazowanie wlasne, poprawne techniki uczenia sie,
          dobrego nauczyciela i otoczenie sie tym jezykiem -np. tv, radio, filmy, gazety,
          pobyt w kraju anglojeczynym, kurs - nabywanie jezyka+ siwadome uczenie sie go.
          Jak na egzaminach Cambridge - czas poswiecony angielskiemu liczy sie godzinowo,
          nie w latach.
          Pomysl o kierunkach, na ktorych ludzie ucza sie jezyka obcego od zera -
          filologie oriwentalne, skandynawistyka itp. I na drugim roku juz sie czyta
          normalne ksiazki w oryginale, a na pierwszym juz ksiazki dla dzieci.

          PZdr,
          Kociamama.
          • Gość: s Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 23.05.07, 17:49
            przesada z tymi filologiami orientalnymi..
      • Gość: ......... Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.A189.cust.bahnhof.se 28.04.07, 08:14
        "Nie jest politologia, psychologia
        > i pedagogika czy inne kierunki, których od groma jest w szkółkach prywatnych
        > wyższych i niższych."

        Bład, widac ze nie znasz sie: psychologia moze byc wykładana tlko na dwoch
        uczelniach niepanstwowych:). Po tym wnioskuje, ze nie znasz sie na temacie.
        • Gość: ja Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 10:32
          Gość portalu: ......... napisał(a):
          Bład, widac ze nie znasz sie: psychologia moze byc wykładana tlko na dwoch
          > uczelniach niepanstwowych:).

          Taaak? Wymień te dwie :) Ha ha ha :)
      • kociamama Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 28.04.07, 11:04
        Na kursiku nie nauczysz się prawidłowej wymowy angielskiej (samogłoski, które
        >
        > w polskim nie istnieją) - na studiach mam 2 lata przedmiot, który owej wymowy
        > uczy, na kursach nic z tego nie ma, sama wiem, bo chodziłam


        Zgodze sie, ze na studiach jezykowych cwiczy sie fonetyke, ale nie zgodze sie,
        ze na "kursiku" sie jej nauczyc poprawnie nie da;) W tym aspekcie troszke
        denrwuje mnie podejscie absowlentow studiow jezykowych, kotrzy wierza w swoja
        wyzszosc w dziedzinie fonetyki i uznaja, ze jedynie na studiach mozna.
        NIeprawda;) Jezeli komus zalezy na odpowiedniej wymowie i ma dobre ucho -
        nauczy sie samodzielnie - z filmow, czy BBC?CNN. A znam tez duzo studentow (ba!
        i wykladowcow), co juz zakonczyli fonetyke a nie brzmia nawet 'close to the
        native speaker"


        Dlaczego studia amrykanistyki sa ciezkie?? Pytam powaznie, bo sie mysle o tych
        studiach?

        Pzdr,
        kociamama.
      • Gość: hmm... Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 28.04.07, 12:41
        > 1)Po anglistyce jest DUŻO pracy, można uczyć w szkołach, na kursach, tłumaczyć
        > itp... (Nauczyciele angielskiego są wciąż poszukiwani)
        Podsumowując: można pracować jako nauczyciel lub tłumacz.
        > Nie jest politologia, psychologia
        > i pedagogika czy inne kierunki, których od groma jest w szkółkach prywatnych
        > wyższych i niższych. My po anglistyce jesteśmy specjlistami w swojej
        > dziedzinie, nie posiadamy jedynie wiedzy ogólnej, ale szczegółową dotyczącą
        > językoznawstwa, kultury i sztuki UK lub USA.
        Naprawdę sądzisz, że na psychologii jest tylko "wiedza ogólna"? Może najpierw
        zorientuj się w temacie, zanim coś napiszesz.
        Poza tym filologii angielskich w szkołach prywatnych też chyba jest całkiem
        sporo (chociażby na Twoim "ukochanym" SWPS ;-P), dochodzą do tego różne PWSZ i
        kolegia językowe, więc absolwentów też jest od groma.
        Po psychologii, pedagogice, politologii, ba nawet po komplentnie nieżyciowej
        historii sztuki też MOŻNA BYĆ specjalistą w swojej dziedzinie. Same studia z
        nikogo specjalisty jeszcze nie czynią, co sama zdołałaś zaobserwować np. na
        przykładzie swoich znajomych z SWPS-u, więc Twoje dumne stwierdzenie jest mocno
        naciągane.
        • Gość: En person Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 28.04.07, 12:57
          Dobra, ale mi chodzi o dobre, państwowe uczelnie jak UAM, UW, UJ. Poza tym
          studia są ciekawe, to nie tylko język ale i cała "otoczka" :) No i samo
          językoznawstwo przydaje się przy nauce innych języków. Ja ucze się norweskiego
          i szwedzkiego, które mają dużo wspólnego z angielskim, i dzięki studiom na
          anglistyce łatwiej idzie mi nauka tych języków.
          • Gość: hmm... Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 28.04.07, 13:53
            Nie pisałaś nic o "dobrych, państwowych uczelniach".
            Poza tym, skoro w odniesieniu do innych kierunków bierzesz pod uwagę absolwentów
            słabszych uczelni (i prywatnych, i państwowych), to dlaczego w przypadku
            anglistyki ich pomijasz? Też mogę napisać, że na anglistykę iść nie warto, bo
            jest na prywatnych i na PWSZ-ach, i słabych państwówkach, i w kolegiach, i w
            związku z tym nie warto na nią iść, tyle, że taka retoryka jest trochę bez
            sensu, nie sądzisz?
          • kociamama Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 28.04.07, 15:39
            Generalnie znajmosc jednego jezyka obcego ulatiwa nauke nastepnego. generalnie
            im wiecej sie wie, tym latwiej nauczyc sie czegos nowego.
            Ale smiem twierdzic, ze nauka jezyka obcego w liceum, jak i nauka gramtyki
            jezyka poslkiego w podstawowce (teraz pewnie gimnazjum) i liceum ulatwia
            uczenie sie kolejnych jezykow obcych. Studia na amerykanistyce/anglistyce nie
            sa do tego potrzebne;)

            Pzdr,
            Kociamama.
            • Gość: bobi Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.07, 21:10
              kociamama napisała:

              > Generalnie znajmosc jednego jezyka obcego ulatiwa nauke nastepnego. generalnie
              > im wiecej sie wie, tym latwiej nauczyc sie czegos nowego.
              > Ale smiem twierdzic, ze nauka jezyka obcego w liceum, jak i nauka gramtyki
              > jezyka poslkiego w podstawowce (teraz pewnie gimnazjum) i liceum ulatwia
              > uczenie sie kolejnych jezykow obcych. Studia na amerykanistyce/anglistyce nie
              > sa do tego potrzebne;)
              >
              > Pzdr,
              > Kociamama.



              To prawda :) Wystarczy trochę więcej pracy nad językiem chociażby w szkole i
              efekty moga być bardzo dobre.
              Studia takie nie sa konieczne, wystarczy wybrać dobre LO z wykładowym językiem,
              i nie ma problemu aby zdać certyfikat odpowiedni. Mozna studiowac później inny
              kierunek,aby umiec cos więcej niż sam język. Ale oprócz tego po odpowiednim
              przygotowaniu pedagogicznym, można też i uczyć w szkole.


              P.S większość absolwentów anglistyki,róznych innych filologii i tak w dużej
              większości ląduje jako nauczyciel w szkole :)
              • Gość: Dugo Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 23.05.07, 21:20
                A po co ludzie studiują polonistyke jak wszyscy Polacy znają polski? Albo po co
                informatyke jak wszyscy umieją obsługiwać komputery? Studia to nie kurs
                językowy, ani obsługi komputera, to takie trudne do zrozumienia?
                • Gość: migotka Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 10:33
                  Niby tak. Tylko w necie jest coraz więcej tematów typu "co robić po anglistyce?"
                  Widać rynek jest już zapchany ludzmi po tym kierunku, albo nie mają oni pojecia
                  gdzie wogóle można pracować. Chociaż ta druga opcja wydaje sie śmieszna :)
                • Gość: M. no nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 02:06
                  większość traktuje te studia jak kurs językowy. to takie trudne do zrozumienia? ile procent kandydatów na te studia interesuje się kulturą andlii czy historią irlandii? podpowiem: znikomy. to tak jak z kandydatami na informatyke, zresztą na większość studiów.idą się nauczyc obsługi sieci, grafiki i programowania. a dostają całki, endomorfizmy liniowe i równania różniczkowe cząstkowe. ilu z nich miało świadomość co ich naprawde czeka i czy się tym interesowali?
                  • Gość: Aga Re: no nie rozumiesz IP: *.chello.pl 03.06.07, 10:42
                    Ale czy w związku z tym należy ograniczyć anglistykę do kursu językowego, a
                    informatykę do obsługi sieci? Nie!
    • Gość: edith szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 00:06
      Już dawno nie widzialam zeby ktos tak obnażył swoja gupotę jak ty tym postem,
      rozwaliłaś mnie dziewczyno.
      • Gość: kaska Re: szok IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 10:24
        Gość portalu: edith napisał(a):

        > Już dawno nie widzialam zeby ktos tak obnażył swoja gupotę jak ty tym postem,
        > rozwaliłaś mnie dziewczyno.


        "gupotę" - kolejna wyedukowana :) Wróć do podstawówki i pisać sie naucz
        najpierw ty "gupoto".
        • Gość: Dugo Re: szok IP: *.chello.pl 27.05.07, 14:10
          > "gupotę" - kolejna wyedukowana :) Wróć do podstawówki i pisać sie naucz
          > najpierw ty "gupoto".

          I tacy właśnie "wyedukowani" mają zwykle najwięcej do powiedzenia
          • Gość: M. Re: szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 02:08
            ty za to masz najmniej, a itak się wypowiadasz.
    • Gość: obtf Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.lublin.mm.pl 01.06.07, 12:35
      Nie przeczytałam wszystkich postów, ale mam nadzieję, że ten argument jeszcze
      nie padł. jezli mi ktoś mówi takie rzeczy "Sporo osób zna już angielski
      przynajmniej na
      > poziomie który umożliwia rozmowę. Teraz podstaw angielskiego uczą się już
      > dzieci od przedszkola" to się dziwie, ze nie widzi różnicy między " znać
      jeżyk tyle o ile" i " znać jeżyk na poziomie biegłym. Jak zaczęłam studiować
      anglistykę to pierwszą rzecza o jakiej się przekonałam, było to, że ludzie
      nawet z wysokimi certyfikatami ( a sama przed przyjściem na studia ukończyłam
      kurs CAE) mają bardzo blade pojęcie o języku, gramatyki używają intuicyjnie (
      czyli często źle, ale nie zwraca się na kursach na to uwagi bo to zbytnie
      szczególiki), mają ubogie słownictwo, nie mówić już o wymowie........OK, pewnie
      dogadują sie bez problemu, ale jak im przyjdzie napisać oficjalne pismo ? będź
      je prztłumaczyć, dokonywać korekt? To jest trochę tak, jak z lekarzami, z
      drobnostkami można iśc nawet do zielarza, ale za poważne rezczy lepiej niech
      biorą się specjaliści.
      • Gość: M. Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 02:18
        specjaliści? jeśli mam przeczytać/napisać/zrozumieć/przetłumaczyć/skorygować w prawcy jakieś pismo, to w szczególności wszelkie umiejętności językowe już posiadam. inaczej nie byłoby mnie na tym stanowisku. i z kończeniem anglistyki mam tyle wspólnego, że był taki kierunek na uniwersytecie, który kończyłem. wiesz, jedni traktują swoje studia jako rozwijanie pasji i uczą się o kulturze i historii. ja na hobby mam czas po pracy/szkole. i tak, uważam, że kierunek ten kończą ludzie, którzy nie mają pojęcia co z sobą począc. nie wszyscy oczywiscie, jedynie większośc. dużo bliżej mi informatyka/ekonomistę/inżyniera pracującego w angielskiej firmie na swoim stanowisku niż do anglisty w szkole/przekładającego papiery w bliżej nieokreślonym biurze.
        • Gość: nie-anglista Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 08:50
          Nie studiuję i nie mam zamiaru studiować anglistyki, bo zasięgnąłem opinii nieco starszych kolegów i nasunął się wniosek, że po prostu anglistów narobiło się mnóstwo. Co z tego, że firma zaoferuje dobrą robotę dla anglisty, skoro takich anglistów na to miejsce zgłosi się dwudziestu. Kaja ma rację zastanawiając się, czy Wasze studia mają sens, tylko że Wam nie można niczego wytkąć, nie można poddać tego w wątpliwość.

          Do anglistów, którzy uważają, że tylko anglistyka/filologia angielska może nauczyć biegle języka - nie chcę się chwalić, ale nigdy nie przeszedłem żadnego kursu, nigdy wcześniej nie byłem za granicą, a udało zdać mi się CAE na A. Nieważne, gdzie się uczysz, ważne, żebyś się nauczył. Praktyka czyni mistrza.
          • czarna.kredka Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani 02.06.07, 12:27
            > Do anglistów, którzy uważają, że tylko anglistyka/filologia angielska może nauc
            > zyć biegle języka - nie chcę się chwalić, ale nigdy nie przeszedłem żadnego kur
            > su, nigdy wcześniej nie byłem za granicą, a udało zdać mi się CAE na A. Nieważn
            > e, gdzie się uczysz, ważne, żebyś się nauczył. Praktyka czyni mistrza.

            Ale celem anglistyki nie jest nauka jezyka jedynie poglebienie wiedzy na temat
            danego obszaru jezykowego - czyli historia, literatura, kultura (praktyczne
            przedmioty, oczywiscie tez!). Podstawowym bledem narybku na anglistyce jest
            zalozenie, ze tutaj naucza ich mowic po angielsku. Tymczasem kiedys warunkiem
            "na dzien dobry" dostania sie na anglistyke byla znajomosc jezyka wlasnie na
            poziomie CAE, poniewaz w innym przypadku zajecia prowadzone w j. ang. staja sie
            dla nich kompletnie niezrozumiale. To sa studia dla pasjonatow i osoba
            przypadkowa dlugo na nich miejsca nie zagrzeje. Czy te studia maja sens?
            oczywiscie, ze tak. Dopoki sa ludzie, ktorzy ten jezyk kochaja istnienie
            filologii angielskiej jest jak najbardziej usprawiedliwione. Poza tym, skoro
            licza sie tylko kierunki, nazwijmy je "praktycznymi" to po co w ogole sa
            uniwerki? Zostawmy tylko polibudy, tak? ;-)
            • Gość: M. sedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 16:00
              właśnie, trafiasz w sedno. anglistyka nie jest praktycznym kierunkiem, jest dla pasjonatów. nie przesadzajmy, że są oni na rynku pracy poszukiwani, bo w rezultacie, oprócz pracy w szkole, biją sie o miejsca pracy z politologami i innymi po stosunkach międzynarodowych. pozdrawiam anglistów z zamiłowania. nie tych z przypadku.
              • kociamama Re: sedno 03.06.07, 10:31
                Kazde studia maja sens, jesli sie robi, co sie lubi. A jesli sie jest dobrym w
                swojej dziedzinie to znajdzie sie prace i bedzie sie z niej czerpac satysfakcje
                i pieniadze. I to sie tyczy rowniez absolwentow anglistyki czy amerykanistyki,
                jak i wszystkich innych kierunkow.

                NIestety, co do argumentu, ze angielskiego sie nie uczy na filologiach, bo jest
                wymagana na wstepie zaawansowana zanjomosc, to to nie do oknca sie zgodze, czy
                tak powinno byc.
                Anglistyka oprocz ksztalcenia w dziedzinie wiedzey na temat krajow
                anglojezycznych i jezyka, powinna tez duzy nacisk klasc na sam jezyk, a tak sie
                nie dzieje. Rozwoj jezyka zalezy jedynie od studentwo i czesto najwazniejszy
                przemiot - mowienie, jest raktowany po macoszemu i ogranicza sie do jakis
                pogaduch, ale zadnego rozwijania umiejetnosci jezykowych. POtem, wielu
                absolwentow anglistyki mowi op angielsku gorzej niz np. ekonomisci, kotrzy
                pracuja w zagranicznych firmach i musza mowic po angielsku codziennie. A taka
                sytuacja nie powinna miec miejsca.
                • kociamama Re: sedno 03.06.07, 10:35
                  Zauwazylam tez brak zaufania do anglistow w opinii powszechnej. Co do
                  rozwiazywania kwestii jezykowych, typu wymowa, slownictwo itd. wiekszym
                  autorytetem ciesza sie nawt "dresiarze" co jezdza do irlandii zmywac gary niz
                  anglisci wyksztalcenie w polsce, ktorym zarzuca sie "ksiazkowa znajomosc
                  jezyka".

                  Niestety, (jako anglistka), wiem dlaczego sie tak dzieje. Czesto anglisci po
                  skonczeniu filologii przestaja sie ksztalcic. Osiadaja w szkolach, gdzie poziom
                  jest niski, wiec nawet nie staraja sie mowic po angielsku do uczniow. Uczniowie
                  nic nie umieja, anglisci zapominaja jezyka, nie chce im sie czytac ksiazek w
                  oryginale, ani ogladac Tv po ang, no bo juz sie "nauczyli" i w konsekwencji
                  zapominaja.

                  Pzdr,
                  Kociamama.
            • Gość: Aga Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.chello.pl 03.06.07, 10:40
              > Poza tym, skoro
              > licza sie tylko kierunki, nazwijmy je "praktycznymi" to po co w ogole sa
              > uniwerki? Zostawmy tylko polibudy, tak?

              E, polibudy tez zlikwidujmy, one też są "teoretyczne" w dużej mierze. Wystarczą
              nam zawodówki. I to właśnie ludzie, którzy 20 lat temu szliby do zawodówek, a
              dziś dzięki (?) obniżeniu poziomu liceów i powstaniu wyższych szkół prywatnych
              kończą studia, uważają, że studia to ma byc nauka zawodu, a nie rozwój
              intelektualny i oczekują np. że anglistyka będzie kursem językowym. Niestety.
    • Gość: Laura Re: Czemu tak pchacie sie na anglistyke,amerykani IP: *.sti.net.pl 03.06.07, 22:29
      A czemu ktoś idzie na politologie,filozofie czy filologie polską? Zadajesz
      głupie pytania...Może ktoś lubi j.angielski i chce wiedziec coś więcej niż
      ludzie po kursach. Anglistyka to nie tylko nauka języka ale przede wszystkim
      inne przedmioty (językoznawstwo, kultura, literatura itd.) A co do pracy to nie
      zgodze się. U nas na uczelni codziennie wiszą ogłoszenia z ofertami. Już na
      pierwszym roku można sporo dorobic do kieszonkowego korepetycjami itd. a później
      jest jeszcze lepiej...
Pełna wersja