bezsensowny długi weekend...

03.05.07, 22:09
ehh nawet mi się nie chce pisać, właśnie się załamałam ;(
siedzę czwarty chyba już dzień nad projektem, ślęczę nad programem
mathematica, liczę i liczę i nie wyszło, nie wiem już na prawdę co robię nie
tak... a mogłabym rzucić to wszystko, pojechać nad morze i nic nie robić, na
to samo by wyszło, tylko nieeee ja jestem ambitna i wymyśliłam sobie, że
policzę ten projekt tak jak ma być, i tak już nie wyjdzie , nie wierzę w to,
nie mam więcej czasu na ten jeden projekt, przede mną jeszcze kilka innych, na
szczęście ciekawszych... ale żałuję, że tyle czasu zmarnowałam, już mi się
cyferki po nocach śnią bleeeee obleśne
no i jeszcze jest taki problem, ze mam zamiar skończyć studia za rok a nie dwa
czy pięć, dlatego się spinam i próbuję liczyć
a mogłam iść na uniwerek...
    • Gość: ech Re: bezsensowny długi weekend... IP: *.chello.pl 04.05.07, 07:44
      Ja na uniwerku mam do napisania (wykończenia) licencjat i 2 prace roczne :-( I
      też zmarnowałam na nie długi weekend.
    • bazylkai Re: bezsensowny długi weekend... 04.05.07, 12:35
      nuuudna jesteś
    • Gość: ja Re: bezsensowny długi weekend... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 12:41
      wierz mi na uniwerku jest wiecej siedzenia nad ksiązkami i to niestety nie rysunkami i projaktami:/ po polibudzie przynajmniej prace bez problemu znajdziesz.
      a co do bezsensownego długiego weekendu to zgadzam się ,mamy o połowę za duzo "świąt"
    • Gość: er Re: bezsensowny długi weekend... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 13:35
      na uniwerku też liczymy w mathematice i też robimy projekty :)
    • Gość: monia Re: bezsensowny długi weekend... IP: 195.205.190.* 04.05.07, 14:42
      baardzo nuudna jestes, a co to kogo obchodzi, sama chcialas to masz, wiec sie
      teraz tak glupio nie uzalaj
      • reni Re: bezsensowny długi weekend... 04.05.07, 14:54
        a ja byłam w pracy w poniedziałek, środę i dzisiaj też pracuję... O dziwo
        robota nawet jest, a nikt nie przeszkadza i nie zawraca głowy duperelami... a
        we wtorek się byczyłam, w czwartek pomagałam znajomym w przeprowadzce :)
        Bardzo mi się tegoroczny długi weekend podobał!
    • Gość: luca cadalora Re: bezsensowny długi weekend... IP: 195.68.192.* 04.05.07, 15:02
      a ja byłem nad morzem i mam kaca do teraz, ale było piknie :-)
      • mimoza.wstydliwa Re: bezsensowny długi weekend... 04.05.07, 15:32
        Robota jest po to, żeby była dobrze zrobiona.
Pełna wersja