Dodaj do ulubionych

WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 19:38
jak jest na tym kierunku (poziom, atmosfera)? czy rzeczywiście kończąc szkołę
bez przeszkód można porozumieć się z rodowitym Japończykiem? czy ciężko się
dostać (rozmowa kwalifikacyjna) i jaki jest limit przyjęć?

serdecznie dziękuję za wszelkie opinie.
Obserwuj wątek
        • Gość: chenn Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 19:33
          właśnie dlatego, że kierunek jest świeżo otwarty, chce jak najlepiej zorientować
          się jak wyglądają te studia. bo z jednej strony bardzo mi one odpowiadają
          ponieważ nie jestem humanistą i nie chcę studiować filologii, natomiast bardzo
          mi odpowiada połączenie języka japońskiego (i nauki o współczesnej Japonii) z
          stosunkami międzynarodowymi. z drugiej zaś strony hasła typu "nauka sztuk walki"
          czy (to jest niezłe!) "sushi party" wywołuje obawy, że jest to kierunek nie z
          prawdziwego zdarzenia, lecz mający przyciągnąć goniących za modą studentów,
          gotowych zapłacić duże pieniądze. ja wiem, że nie nie mam szans dostać się na
          państwową uczelnię i chcę dokonać jak najlepszy wybór co do uczelni prywatnej.

          tak więc czekam na wszelkie opinie.
          • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 20:33
            > właśnie dlatego, że kierunek jest świeżo otwarty, chce jak najlepiej zorientowa
            > ć
            > się jak wyglądają te studia.

            Tylko, że właśnie dlatego nie będziesz w stanie wiele się dowiedzieć - ten
            kierunek nie ma absolwentów, nie ma też żadnych studentów. Byłbyś pierwszym
            rocznikiem.

            Mnie osobiście wygląd strony szkoły i informacje o kierunkach raczej odstraszają
            niż zachęcają (bardzo mi się to nieprofesjonalnie prezentuje), ale polecałabym
            przejście/przejechanie się do szkoły, pójście do dziekanatu, poproszenie o
            program studiów (!), a przy okazji - przejście się po korytarzach i wypytanie
            studentów chinoznawstwa czy skandynawistyki, jak im się tam podoba.
    • purple_haze Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie 07.06.07, 09:32
      jak dla mnie enigmatycznie brzmi 'japońscy lektorzy o najwyższych kwalifikacjach'
      a jacy nauczyciele polscy? czy szkoła może pochwalić się współpracą z dobrymi
      polskimi japonistami? kto wykłada 'wiedzę o japońskiej cywilizacji i kulturze, o
      filozofii BUSHIDO – honorowym kodeksie samurajskim. Studiują japońskie systemy
      zarządzania KAIZEN, japońskie prawo handlowe i korporacyjne, inwestycje
      japońskie na świecie, japoński handel zagraniczny, system polityczny Japonii'?
      imo, bardzo MAŁO konkretów
        • Gość: nn Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.aster.pl 07.06.07, 11:40
          jeszcze raz ze strony: "Oprócz standardowych przedmiotów wyznaczonych przez
          Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dla kierunku Stosunki Międzynarodowe –
          studenci JAPONISTYKI uczą się języka japońskiego"

          czyli jaK wyzej, to nie jest japonistyka, tylko stosunki miedzynarodowe. I
          dyplomu japonisty tam nie dostaniesz :)
          • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 12:40
            > czyli jaK wyzej, to nie jest japonistyka, tylko stosunki miedzynarodowe. I
            > dyplomu japonisty tam nie dostaniesz :)

            W takim razie coś takiego jak "dyplom japonisty" wcale nie istnieje. W końcu nie
            ma kierunku "japonistyka" (nigdzie). Jest tylko kierunek "filologia" o
            specjalności "japonistyka". Dokładnie tak samo jak ze stosunkami
            międzynarodowymi. Czy z warszawską iberystyką, która jest kulturoznawstwem o
            specjalności iberystyka.
              • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 20:35
                Nie mylę się. Nie ma kierunku "japonistyka". Wiąże się to z minimami
                programowymi poszczególnych kierunków, wyznaczonymi przez ministerstwo.

                Porównaj z danymi z rekrutacji:
                irk.uw.edu.pl/katalog.php?op=show&kierunek=KU-O-J
                Warszawska japonistyka to w rzeczywistości kulturoznawstwo.

                To oczywiście tylko kwestia formalna, i taki kierunek funkcjonuje na uczelni i
                tak pod nazwą "japonistyka", zaś jego absolwenci przedstawiają się jako
                japoniści, a nie kulturoznawcy. Ale formalnie kierunku "japonistyka" po prostu
                nie ma, więc absolwenci stosunków międzynarodowych o takiej specjalności są
                takimi samymi "japonistami". Sprawiedliwe to nie jest, ale zgodne z istniejącymi
                przepisami.
                  • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 22:29
                    Nie ma problemu, też nie miałam kiedyś o tym pojęcia.

                    Podejrzewam, że na dyplomie mają napisane: "magister kulturoznawstwa,
                    specjalność: japonistyka", albo coś podobnego. Trzeba by zapytać jakiegoś
                    absolwenta.

                    A strona zupełnie nie zachęca do studiowania tam... Plus na dodatek bardzo
                    wysokie czesne. Ja bym jednak nie przekreślała tego od razu - tylko, jak pisałam
                    wcześniej, wybrała się na uczelnię i zrobiła mały rekonesans, plus szczegółowa
                    lektura programu studiów oczywiście.

                    Nie ma się co łudzić, że to faktyczna "japonistyka" - z opisu wynika, że raczej
                    stosunki międzynarodowe, średnio intensywny kurs japońskiego + "gadżety" ;) -
                    ale nie każdy oczekuje intensywnych studiów filologicznych czy kulturoznawczych.
                    Takie SM mogą być ciekawym pomysłem - choć oczywiście wiele zależy od jakości
                    samych studiów.
                      • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 16:17
                        Tak jak napisano wyżej - po skończeniu tzw. "japonistyki" (czyli filologii czy
                        kulturoznawstwa o specjalności japonistyka) jest się japonistą. Ale kierunku
                        "japonistyka" nie ma. W Poznaniu na UAM też nie ma - wystarczy dokładniej
                        przyjrzeć się stronie Instytutu Orientalistycznego, której adres podałam
                        wcześniej. Oczywiście, jest to w zasadzie tylko kwestia nazwy i określanych
                        przez ministerstwo minimów programowych - ale tak jest.

                        Pozdrawiam zaciekłą obrończynię istnienia japonistyki :)

                        Tawi, która w ramach MISH studiuje sobie germanistykę, czyli filologię o
                        specjalności filologia germańska :)) (bo germanistyki, oczywiście, też nie ma ;))
                        • Gość: nn Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.aster.pl 11.06.07, 18:08
                          jeszcze raz ja.
                          kierunek na uniwersytetach zwal jak zwal, ale chyba jednak pod
                          nazwa/pojeciam 'japonistyka' kryje sie glownie nauka jezyka i studia nad
                          kultura, a nie studia nad stosunkami miedzynarodowymi (?). Historyk zajmujacy
                          sie historia japonii, a nie czytajacy po japonsku, nie jest japonista. wedlug
                          mnie przynajmniej :)

                          jak nie jest polonista ktos, kto zajmuje sie ekonomia i bada polska gospodarke.
                          dlatego pisalem wczesniej, ze to, co proponuje owa szkola, nie jest
                          japonistyka :)

                          • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 22:11
                            japonista
                            1. nauk. «specjalista w dziedzinie japonistyki»
                            2. «nauczyciel języka japońskiego»
                            3. pot. «student lub absolwent japonistyki»

                            japonistyka
                            1. nauk. «nauka zajmująca się językiem japońskim, kulturą i literaturą japońską;
                            filologia japońska, japonologia»
                            2. «wydział lub kierunek studiów na uniwersytecie»

                            Tyle mówi słownik, więc "słownikowo" badania nad gospodarką faktycznie się nie
                            łapią. Historyk zajmujący się Japonią... hmm, to można podciągnąć pod szeroko
                            pojętą "kulturę". Ale już np. w słownikowej definicji germanistyki jest tylko
                            literatura i język... kultura wypada. Spora niekonsekwencja, swoją drogą.
                            (źrodło: Uniwersalny Słownik Języka Polskiego PWN pod red. Stanisława Dubisza).

                            Moim zdaniem studia w ofercie tej szkoły japonistyką nie są. Swoją drogą,
                            powinny zostać chyba wprowadzone jakieś regulacje w zakresie nazewnictwa
                            specjalności na studiach, bo uczelnie ewidentnie "grają" nazwami.

                            Ale już odchodzimy daleko od głównego tematu wątku :)
                            • Gość: nn Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.aster.pl 16.06.07, 18:30
                              odchodzac jeszcze ciut dalej od glownego tematu watku, chcialem zauwazyc, ze od
                              przyszlego roku akademickiego (2007/2008) wszystkie kierunki orientalistyczne
                              (arabistyka, sinologia, w tym japonistyka, itd) na UW nie beda juz ani
                              filologiami ani kulturoznawstwem, tylko: orientalistyka :)
                              rekrutacja.uw.edu.pl/?p=p_34
                              • Gość: Tawananna* Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:48
                                O, nie miałam pojęcia. Świetnie! Myślę, że to dobry krok w kierunku
                                dostosowywania programu studiów do możliwości uczelni, potrzeb rynku itd.
                                Ciekawa jestem, jakie są minima ministerialne na orientalistyce. I na ile
                                pokrywają się z dotychczasowym programem tych kierunków na UW (ciekawe też, czy
                                inne uniwersytety też zdecydują się na te zmiany - bo dotychczasowym filologiom
                                może być trudno się dostosować). Myślę, że będzie to z korzyścią dla studentów -
                                w końcu nie z myślą o kulturoznawstwie tam poszli :)
                                  • Gość: Tawananna* Re: Do Tawananna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 23:03
                                    > Ty chyba nie umiesz czytac ze zrozumieniem

                                    Nieśmiało zaryzykuję stwierdzenie, że jednak umiem :)

                                    > W Poznaniu od początku japonistyka.
                                    >
                                    > turkologia, sinologia są na orientalistyce.

                                    Co masz na myśli pisząc: "są na orientalistyce"? Japonistyka, turkologia,
                                    sinologia są specjalnościami na kierunku "filologia" w Instytucie
                                    Orientalistycznym. Ale nie mogą być "orientalistykami", bo takiego kierunku w
                                    ogóle do tego roku w Polsce nie było. Czy to tak trudno zrozumieć, że nazwy
                                    kierunków w Polsce ściśle wiążą się z ministerialnymi minimami programowymi?
                                    Spośród nowożytnych filologii obcych swojego minimum programowego i odrębnej
                                    nazwy kierunku dorobiła się bodaj tylko filologia angielska.
                                      • Gość: Tawananna* Re: Do Tawananna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:41
                                        > Czy w ministerialnym minimum programowym dla filologii mieści sie np.:
                                        > antropologia kulturowa, islam i prawo islamu, kultura Turcji i Azji Środkowej,
                                        > paleografia arabska - to z Turkologii na UAM-ie.

                                        Jak najbardziej może się mieścić, w końcu minimum programowe nie określa
                                        szczegółowo ani nazw przedmiotów, ani ich zawartości (która jest przecież
                                        specyficzna dla filologii różnych obszarów językowych). Pojawia się tylko "grupa
                                        treści kierunkowych" w wymiarze 270 godzin zajęć, na którą składają się treści
                                        kształcenia w trzech zakresach: wiedzy o języku i komunikacji, wiedzy o
                                        literaturze i kulturze wybranego obszaru językowego, wiedzy o akwizycji i nauce
                                        języków. "Islam i prawo islamu" to jak najbardziej wiedza o kulturze... A
                                        dodajmy, że przecież nie wszystko, co proponuje uczelnia, musi się w ramach
                                        minimum mieścić - minimum wyznacza tylko najważniejsze części programowe.

                                        Projekt minimum możesz zobaczyć tu:
                                        www.bip.nauka.gov.pl/bipmein/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=75&news_id=806&layout=1&page=text,
                                        niestety nie udało mi się znaleźć obowiązujących minimów - dam głowę, że były na
                                        starej stronie MENiS. Jakbyś trafiła na nie, będę wdzięczna za linka :).
    • Gość: Ola Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.85-237-186.tkchopin.pl 16.06.07, 19:51
      Czesc, jak juz pare osob napisalo nie jest to Japonistyka, ale SM o takiej
      specjalnosci. W prawdzie specjalizacja ta dopiero rusza, wiec jesli chodzi o
      nauke japonskiego i przedmioty specjalizacyjne nie jestem w stanie nic
      powiedziec, ale wiekszosc zajec jest wspolna dla calego kierunku, bo na rok
      przyjmują maksymalnie 100 osob- a w praktyce nawet mniej (na 3, czy 4 ok 30-40
      osob na roku). Na stronie szkoły są plany, czy inne "wykazy" przedmiotow, z
      ktorych mozesz sie dowiedziec czego sie mniej wiecej spodziewac. Co do rozmowy
      kwalifikacyjnej- pytania wydają sie być trudne, ale z reguły wszystkich
      przyjmują, dopiero potem, już w trakcie studiów następuje weryfikacja odgórna,
      czy tez co poniektórzy sami rezygnują, "bo myśleli, że będzie łatwiej", albo
      kiedy nie zdają któregoś tam z rzędu przedmiotu i muszą się cofnąć o semestr. A
      atmosfera myślę, że w duzej mierze zalezy od ludzi, z ktorymi jest sie na roku-
      ja nie narzekam :-) Ogólnie szkoła ma też swoje minusy, ale tendencja jest
      taka, że narzekają ci, którzy się nie uczą i w kółko ciągną się za nimi jakieś
      niezaliczone przedmioty.
      Pozdrawiam Ola
      • malumcia Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie 16.06.07, 23:34
        Ja nie rozumiem, czemu oni na stronie tak chwalą się tym japońskim, przecież to
        zwykły kurs językowy. Na UW mam 2 razy w tygodniu norweski i szwedzki a na
        dyplomie nie będę miała, że skończyłam filologię angielską ze specjalnością
        skandynawistyka. Skończę tylko anglistykę, bez ubarwień. Powinni tego
        japońskiego dać przynajmnie 6 do 9 godzin w tygodniu, 3 to zwykły lektorat,
        którym nie trzeba się chwalić. Mnie ta szkoła raczej nie zachęca, no ale co kto
        woli.
        • Gość: Ola Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.85-237-186.tkchopin.pl 17.06.07, 10:01
          Co do kursu językowego- nie mogę się zgodzić, bo jak pójdziesz na kurs nie
          będziesz mieć tam przedmiotów nauczających o Japonii, czy relacji Japonii z
          innymi krajami. A osoby zainteresowane tą tematyką i tematyką stosunków
          międzynarodowych z pewnością taka forma przyciągnie. Wiadomo jednak, że nie
          każdemu się dogodzi i nie każdemu taka forma odpowiada, tutaj już należy
          samodzielnie zdecydować.
          • Gość: Mały Mietek Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.chello.pl 18.06.07, 00:51
            Mi chodzi o to, że tego języka, a raczej zajęć z japońskiego, jest ZA MAŁO.
            Jeśli oni w ciągu tych dwóch zajęć w tygodniu mają się super nauczyć języka,
            poznać informacje o kraju itp to te 2 zajęcia to jest nic. Sam lektorat jako
            nauka języka w dwa lata doprowadził mnie do B1 (2 razy w tygodniu). O ni w tym
            samym czasie mają jeszcze ogrom (chyba) innych informacji związanych z SM.
            Dotrą co najwyżej do poziomu A2/B1 w dwa lata. To mało. Poważna szkoła
            reklamując tą japonistykę powinna zapewnić więcej japońskiego. Przy tej ofercie
            nie ma się czym chwalić. Mi by było szkoda kasy na taką uczelnię.
            • Gość: smoczy Re: WSMS w Gdyni (japonistyka) - opinie IP: *.mad.east.verizon.net 17.09.07, 05:19
              Powiem Ci, ze sama strona rzeczywiscie nie przekonuje. Studiuje na
              tej uczelni prawo, musze przyznac, relatywnie mniej jest zajec w
              planie patrzac np. po takim uniwerku (gdzie z reszta tez studiuje
              inny kierunek, wiec mam porownanie), jednak ta roznica nie pozostaje
              bez znaczenia-nie ma tzw. "zapychaczy". Napewno prawo i sm maja
              bardzo duzo nauki, to nie jest zwykla szkola prywatna, pomimo iz
              znajduja sie tacy, ktorzy tak mysla, to jednak bardzo szybko podlega
              weryfikacji :) Przewaznie odpada polowa do 2/3 przyjetych po
              pierwszych dwoch latach. Jest drogo, nawet bardzo drogo-krazy
              opinia, ze to elitarna szkola, dlatego taki cenzus majatkowy.
              Paradoksalnie dla mnie to byl glowny argument, ciezko pracuje, zeby
              zarobic na czesne, mi szkole polecil znajomy i ja tez polecam.
              Warunek jest taki - musisz sie nastawic na ciezka prace, za ktora
              jeszcze musisz slono placic... na zdrowy rozum to nie ma
              sensu...jednak my wierzymy, ze jest zupelnie odwrotnie, jak
              poczytasz dokladnie informacje na stronie i jestes z trojmiasta to
              wyciagniesz wnioski :))) Gwarantuje, ze przypadkowi ludzie tam nie
              laduja (szczegolnie widac to po starszych rocznikach): sa tylko ci,
              ktorzy bardzo chca skonczyc wlasnie ta konkretna szkole, zadna
              inna :))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka