sakura17
06.07.07, 15:26
Zarejestrowałam się na anglistykę UAM Poznań i UJ Kraków. Do tej pory
myślałam, że jeżeli dostanę się na oba to pójdę do Krakowa, który jest bliżej
mojego miasta, ale...No właśnie. Poczytałam opinie na różnych forach
internetowych i wypowiedzi studentów anglistyki UJ bardzo mnie zniechęciły.
Podobno średniowieczne metody nauczania, niemiła atmosfera, trudno się dostać
na specjalizację translatorską, graniczy to właściwie z cudem, poza tym
wykładowcy skupiają się na szczegółach a niewiele zwracają uwagi na to, żeby
przygotować studentów do biegłego posługiwania się tym językiem, do pracy
tłumacza. Ja absolutnie nie jestem zainteresowana pracą nauczyciela, idę na
anglistykę tylko i wyłącznie dlatego, że bardzo chcę pracować jako tumacz np
tłumacz przysięgły lub tłumacz w jakiejś firmie. A z tych opinii wynika, że
na UJ marne na to szanse. Wiem, że będę musiała uczyć się językoznawsta,
kultury i literatury, ale szlifowanie języka i nauka w kierunku zostania
tłumaczem jest najwazniejsza. I pdoobno na UAM tak właśnie jest, tam kładą
nacisk przede wszystkim na praktykę - tłumaczenie, pisanie, konwersacje.
Z tego wynika, że lepiej iść na UAM.
Proszę o opinie osoby studiujące ten kierunek na UJ lub UAM, lub kogoś, kto
zna takich studentów i ma pewne informacje.