Co komu po prawie?

IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 22.06.03, 13:53
Chodzi mi oczywiście nie prawo w sensie kodeksów, a w sensie kierunku
studiów, cały czas uważanego za szalenie prestiżowy i przyszłościowy. Na UW w
tym roku będzie ok.1300 miejsc na ten kierunek (w tym chyba 450 na dzienne).
A to tylko jeden rok i jedna uczelnia. Po co nam tylu prawników? Po co ludzie
idą na te studia? Przecież raczej większość trafi na bezrobocie (rynek sie
nasycił), a prawo to dość "specjalizacyjne" studia, dające wykształcenie dość
jednokierunkowe. Warto się tam męczyć kilka lat?
    • Gość: mariusz Re: Co komu po prawie? IP: *.gdynia.mm.pl 22.06.03, 14:07
      masz racje ale pokaż mi inny kierunek humanistyczny gdzie masz większe
      perspektywy. Po prawie wcale nie jest tak fatalnie. Dowód : wakaty na
      katedrach. Ludzie nie chcą zostawać na uczelni, ponieważ znajdują prace poza
      nią, co jest nie do pomyślenia np. na historii, gdzie studenci zabijają sie
      wręcz o asystenture na uczelni która jest dla niech często jedynym atrakcyjnym
      rozwiązaniem.
      • Gość: Andrzej Re: Co komu po prawie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 20:33
        Gość portalu: mariusz napisał(a):

        > masz racje ale pokaż mi inny kierunek humanistyczny gdzie masz większe
        > perspektywy. Po prawie wcale nie jest tak fatalnie. Dowód : wakaty na
        > katedrach.

        ??? - gdzie te wakaty !!!???
        Chyba wiesz coś, czego ja nie wiem - podziel się ze mną swoją wiedzą.

        Andrzej

    • Gość: mmm Re: Co komu po prawie? IP: *.local / 192.168.1.* 22.06.03, 14:09
      prawo jest do bani. za szczegolowe i wymeczajace. bez przyszlosci.
      administracja ma polowe przedmiotow z tego i jest ogolnorozwojowa. serio.
      studiuje, wiec wiem. i prace bedzie lawiej znalesc, niz po prawie.
      to cos miedzy zarzadzeniem, ekonomia i prawem.
      ale tak na dobra sprawe nie ma dzis kierunku studiow, ktory by gwarantowal
      prace. n'est pas?
      • Gość: Janko Re: Co komu po prawie? IP: *.visp.energis.pl 12.07.03, 18:17
        Gość portalu: mmm napisał(a):

        Coś mi to przypomina bajkę o lisie i kwaśnych winogronach. Nie mógł ich
        dosięgnąć to się pocieszał, że pewnie i tak kwaśne.
        Po prawie można pracowac w administracji i w ogóle w wielu
        najprzedziwniejszych miejscach, a po administracji na żadną aplikację Cię nie
        przyjmą.

        > prawo jest do bani. za szczegolowe i wymeczajace. bez przyszlosci.
        > administracja ma polowe przedmiotow z tego i jest ogolnorozwojowa. serio.
        > studiuje, wiec wiem. i prace bedzie lawiej znalesc, niz po prawie.
        > to cos miedzy zarzadzeniem, ekonomia i prawem.
        > ale tak na dobra sprawe nie ma dzis kierunku studiow, ktory by gwarantowal
        > prace. n'est pas?
    • Gość: Paweł Re: Co komu po prawie? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 14:17
      jesli masz korzenie prawnicze ( w rodzinie ) i uwazasz ze bedzie cie to
      interesowac to mysle ze studiowanie prawa jest bardzo na reke i znacznym
      ułatwieniem sobie drogi zyciowej . Sam miałem taka mozliwosci jednak zupełnie
      mnie prawo nie intersuje a poza tym ta grupa zawodowa to towarzystwo wzajemnej
      adoracji ktora boi sie konkurencji i dlatego takie problemy z aplikacja potem (
      a trzeba wiedziec ze dostac sie na aplikacje to dopiero problem - rekrutacja na
      studia to w porównaniu do tego pikus). Natomiast dla reszt osob przebicie sie
      na rynku prawniczym moze nie graniczy z cudem ale jest bardzo trudne do
      osiagniecia i raczej niech nie sadza ze beda prowadzic markowa kancelarie w
      wawie z pensja 20 tys miesiecznie ale co nawyzej w jakim malutkim urzedzie na
      prowincji bo tam jeszcze nie ma nasyconego rynku za jakies 1,5 tys zł. Tez bym
      radził sie powaznie zastanowic nad wyborem studiow zwłasza ze jak kolezanka
      nadmieniła prawo to dosyc waska dziedzina, pozdrawiam
      • forward Re: Co komu po prawie? 22.06.03, 15:50
        Zgadza się, właściwie człowiek z zewnątrz po prawie może zdawać li tylko na
        aplikację sądową i prokuratorską. I faktycznie jest sporo miejsc na tych
        aplikacjach zwłaszcza w tym roku, problem pojawia się po 3 latach, kiedy trzeba
        dostać etat asesora a na to nie ma po prostu pieniędzy i jak nie masz z
        egzaminu końcowego 5,0 to nie jesteś pewny przyszłości.




        Forward
        • Gość: marcin Re: Co komu po prawie? IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 22.06.03, 22:51
          Forward Ty jesteś dosyć zorientowany w temacie - powiedz mi co sie dzieje
          (jesli wiesz oczywiscie i znasz takich ludzi) z tymi ludźmi co kończą
          aplikacje sądową /prokuratorską z oceną 3 lub 4 i nie dostają etatu
          asesorskiego?

          pozdr.
          • forward Re: Co komu po prawie? 23.06.03, 13:27
            W moim okręgu dla tych po prokuratorskiej proponowano pracę w policji, SW, PSP
            dla tych po sądowej referendarza sądowego stąd nie ma w moim okręgu aplikacji
            referendarskiej. I teraz czy dalej proponują pracę dla tych po prokuratorskiej-
            nie wiem, wiem jedynie że naboru na aplikacje referendarską w dalszym ciągu nie
            ma. Zawsze możesz ruszyć w Polskę i szukać okręgu, bo egzamin jest ważny przez
            jakiś tam czas, chyba trzy lata.
            Masz link na dyskusję byłych aplikantów sądowych.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=5647919&a=5647919
            Ja jak zgromadzę papierki to za rok będę zdawał na sądową.


            Forward
    • Gość: paula Re: Co komu po prawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 23:30
      ty oczywiscie prawa nie studiujesz?
      bo to ciekawe ze najbardziej martwia sie osoby jakby niekoniecznie
      zainteresowane...
      • Gość: ja Re: Co komu po prawie? IP: *.euv / 10.173.40.* 11.07.03, 16:14


        Zgadadzam sie. To prawda ze jest wielu prawnikow, ale wydaje mi sie ze wszyscy
        jakos gdzies sie upychaja. Moim zdaniem prawo daje bardzo dobre przyfotowanie
        ogolne do zycia i ktos po prawie, o ile jest choc troche sprytny to na pewno
        sobie poradzi-chociaz nie twierdze ze kazdy bedzie zarabial oogromna kase.
Pełna wersja