Gość: Aga
IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.*
22.06.03, 13:53
Chodzi mi oczywiście nie prawo w sensie kodeksów, a w sensie kierunku
studiów, cały czas uważanego za szalenie prestiżowy i przyszłościowy. Na UW w
tym roku będzie ok.1300 miejsc na ten kierunek (w tym chyba 450 na dzienne).
A to tylko jeden rok i jedna uczelnia. Po co nam tylu prawników? Po co ludzie
idą na te studia? Przecież raczej większość trafi na bezrobocie (rynek sie
nasycił), a prawo to dość "specjalizacyjne" studia, dające wykształcenie dość
jednokierunkowe. Warto się tam męczyć kilka lat?