Dodaj do ulubionych

KtoStudiujePrawoZaoczneNaUJ?fajni eJest?:P

25.07.07, 11:43
ja zaczynam od października:)
Obserwuj wątek
      • Gość: gatkaa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 23:25
        po pierwsze wieczorowych nie ma na UJ. Zaoczni jak chca to chodzą z dziennymi i
        tyle- tak bedzie robic 1/2 osób więc przyzwyczajcie sie ze aby usiąśc na
        wykładzie trzeba przyjść godzine wcześniej. Po drugie na wykłądy to polecam
        chodzic jednynie z logiki i prawoznastwa...reszta to strata czasu wiecej sie z
        ksiązek nauczycie i z gotowych notatek które sa w Collegium Novum, ale znając
        zycie i tak mi teraz w to nie uwierzycie a racje przyznacie mi dopiero po roku.
        Co najważniejsze UCZCIE SIE NA BIERZACO Z PRAWA KONSTYTUCYJNEGO jeśli chcecie
        zdać. Cwiczenia nie sa obowiazkowe, ale jesli nie chodzisz to nie masz jedynie 1
        pkt. Ogólnie sytem jest taki ze masz zdać 4 przedmioty obligatoryjne(konsta,
        logika, prawoznastwo i jeden historyczny) a reszte dobierasz sobie sam wedle
        zachcianek tak zeby dobić do 6o pkt ECTS. Acha poziom egzaminów dla zaocznych i
        dziennych jest taki sam nie ma zmiłuj sie że jesteś "niestacjonarny",
        sprawdzający Twoją prace czesto nie wie czy jestes dzienny czy zaoczny np. z
        prawa konstucyjnego egzamin pisza razem zaoczni jak i dzienni w tym samym czasie
        i na tej samej sali ( wszyscy sa wymieszani)zresztą jak na większości
        pozostałych egzam. Wydział Prawa UJ wychodzi z założenia ze jesli dostajesz
        dyplom UJ to dostajesz go za wiedzę a nie za tryb w którym studiujesz.
        • Gość: ja Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 12:05
          wg mnie to nie jest w porzadku, powinno się premiować studentów dziennych, w
          końcu oni bardziej się natrudzili, żeby dostać się na studia, a potem np. na
          salach wykładowych zaoczni moga im zajmować miejsca :/... rozumiem, że na
          innych uczelniach tak nie ma? cóż, widocznie wykładowcy uj chcą więcej
          zarobić...
          • Gość: bajon Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:10
            niekoniecznie bardziej się natrudzili niż dzienni

            nie lubię takich uogólnień.Aktualnie idę na drugi rok prawa uj dziennego i nie
            mam nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy jaki obecnie występuje.
            Ta matura ,którą się pisze premiuje ludzi przeciętnych.Niestety.na zaocznych
            jest bardzo dużo ludzi ,którzy radzą sobie znacznie lepiej z materiałem niż
            dzienni i mają o wiele wyzsze wyniki.
              • Gość: ja Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 12:22
                a ile jest razem tych wszystkich studentów - dziennych i zaocznych - na roku?
                700, 800? bosssz...

                jednak trzeba było się sporo pouczyć, żeby napisać maturę z historii np. na 90
                %, a później ma jakiś średni uczeń zajmować innym miejsce, tylko dlatego, że
                zapłacił... mnie się taki układ nie podoba...
                • Gość: ja Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 12:23
                  tym bardziej, że na innych uczelniach - z tego, co tu przynajmniej wyczytałem -
                  tak nie ma... wniosek: profesorowie UJ chcąc mieć wyższe pensje, przy mniejszym
                  nakładzie pracy, łączą studia dzienne i zaoczne :/...
                  • Gość: Marcin Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:57
                    mój stary wykłada na UJ na prawie

                    sam jestem studentem zupełnie innego kierunku
                    jednak wiem ,że profesorowie nie mają przez to mniej pracy.Muszą zawsze odwalić
                    swoją robotę choćby na wykład przyszedł jeden student.I to nie profesorowie
                    podjęli decyzję o możliwości połączenia stacjonarnych i niestacjonarnych.Taka
                    jest specyfika UJ.I jest to jak najbardziej sprawiedliwe.Jak się komuś coś nie
                    podoba to może wybrać inną uczelnię.Nikt tu nikogo na siłę nie trzyma.Na Uj
                    zawsze tak było i tak zostanie.Każdy chce mieć możliwość zdobywania wiedzy.Mało
                    tego ,że na wykłady chodzą dzienni i zaoczni,mają mozliwość przyjścia nawet
                    ludzie spoza kręgu studetów prawa Uj i nikt im tego nie zabroni.

                    A swoją drogą potwierdza się teoria,że studenci niestacjonarni radzą sobie
                    lepiej. Przynajmniej na tym kierunku i tak było do tej pory.
                        • Gość: ja Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 13:11
                          nie o to chodzi, wiem, że na uwr jest inaczej... już nie wiem, co wybrać... a
                          na innych kierunkach na uj też jest połączenie studiów stacjonarnych i
                          niestacjonarnych (wykłady i egzaminy)?
                            • Gość: jan Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 13:23
                              bo np. mój kolega mówi, że wybiera się na administrację zaoczną na uj, a miał
                              amnestię z j.ang. i z historii rozsz. 30 % :/, chyba się nie dostanie, mam
                              nadzieję, że tam decydują wyniki, a nie sama zapłata... jak przebiega
                              rekrutacja na zaoczne prawo / administrację i jakie są wymogi, progi?
                              • Gość: ja Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 13:39
                                kurde, słyszałem teraz, że na zaoczne wszyscy się dostają - decyduje tylko
                                kolejność zgloszeń, no to fajnie, mam studiować z osobami, które ledwo zdały
                                maturę albo miały amnestię (chyba, że tych z amnestią nie przyjmą, ale to
                                niewiele zmienia sytuację)... wychodzi na to, że można było się w ogóle nie
                                uczyć do matury wg reguły "tatuś zapłaci", gdybym wiedział, że tak jest na uj,
                                to bym złożyć papiery na uw :/... chyba, że jednak są jakieś sensowne wymagania
                                rekrutacyjne na studia zaoczne (?????)...
                                • Gość: lombardino Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:50
                                  Na zaoczne przyjęty jest każdy,kto zdał maturę,fakt. Tyle że w czasie studiów
                                  dokonuje się selekcja - w efekcie której na v roku zaocznych jest ok. 100 osób -
                                  z czego duża część to osoby,które spadły z poprzedniego roku (z ok. 500
                                  przyjętych na I rok). Na V roku dziennych jest 300 - 350 osób (część to
                                  oczywiscie też "spady")- pokazuje to,kto radzi sobie lepiej - zaoczni czy
                                  dzienni...
                                  Ale jak dla ciebie to jest podstawowym kryterium - to faktycznie,zrezygnuj z
                                  UJ...Nie sądzę,szczerze mówiąc,by brak ciebie na studiach (podobnie jak
                                  kogokolwiek innego) był jakąś ogromną stratą dla WPiA UJ - chyba że jesteś
                                  faktycznie wybitny...
                    • Gość: lombardino Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:44
                      Dobry żart,z tym,że zaoczni radzą sobie lepiej,hehe. Na dziennych najwyższy
                      próg stypendium wynosił zwykle ok. 4.6; na zaocznych był tylko jeden
                      próg,zaczynający się od 4.0; kolejnych nie było - jako że przypadki studentów
                      zaocznych ze średnią powyżej 4.4 należały do absolutnych wyjątków...Bardzo
                      polecam zapoznanie się z ogłoszeniami Wydziałowej Komisji stypendialnej w
                      Pałacu Larischa na Brackiej - są tam podane progi dla dziennych i zaocznych...
                    • Gość: ala Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 14:13
                      to kto podjął decyzję o połązceniu studiów stacjonarnych i niestacjonarnych? na
                      innych uczelniach, np. na uwr, tego nie ma... to dziwne, żeby razem uczyli się
                      absolwenci, którzy ledwo zdali maturę z dobrymi uczniami...
                    • Gość: elka Re: IP: 195.136.180.* 26.07.07, 15:30
                      jasne, ze tak... z reguły osoby z niższymi wynikami matury są lepsze... mało
                      kto ma np. 32 % z historii rozszerzonej, a taka osoba też powinna móc studiować
                      prawo normalnie na uj - promujmy nieprzeciętnych!
    • Gość: irek Re: KtoStudiujePrawoZaoczneNaUJ?fajni eJest?:P IP: 195.136.180.* 26.07.07, 14:49

      o, nie wiedziałem, że tak jest? a można się jeszcze zgłaszać na to zaoczne
      prawo? może bym zdąrzył... jakoś nie uczyłem się do matury zbyt wiele, też
      uważam, że promuje osoby pzecientne...

      a można się dostać z amnestią na prawo zaoczne? miałem takie wyniki - polski
      podtsawowy - 72 %, wos rozszerzony - 46 %, no i z angielskiego mi nie poszło,
      bo miałem tylko 28 % z podstawy..., histori też nie zdałem, ale to jako
      przedmiot dodatkowy, więc wyszło mi 26 %... mam szanse się dostać?
        • Gość: gatkaa sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 16:18
          I teraz czuje się winna, że w ogóle podjęłam z wami ten wątek. WPiA UJ wcale nie
          łączy studiów zaocznych i stacjonarnych. Poprostu osoby studiujące zaocznie jak
          i osoby zainteresowane tematyką prawniczą mają prawo chodzić na wykłady które
          odbywają się dla osób dziennych. Oprócz tego zawsze i podkreslam zawsze odbywają
          sie normalnie zajęcia dla zaocznych. A ta osoba ktora pisze ze profesorowie sie
          wzbogacają chyba nie wie co mówi, a zanim rzuca oskarżenia powinna się głeboko
          zastanowić czy kogoś nie krzywdzi.Nawet nie wiecie ile oni poświecają nam czasu,
          ile istnieje sekcji i kół- a za dodatkowe zajęcia na prośbę studentów i
          konsultacje nie biorą złamanego grosza.Nawtet w LO nie spotkałam się z takim
          fantastycznym podejściem. Pozatym dlaczego tak bardzo boicie się osob z
          zaocznych, nie rozumiem tego - jesli faktycznie jesteście tacy mądrzy i
          ponadprzeciętni to nie ma czego się bać, żaden zaoczniak wam nie zagrozi, mature
          przecież napisaliście na bazie waszej wiedzy, której wam nikt nie zabierze.
          Maturzyści najmniej powinni sie wypowiadac w tej kwestii- nic nie wiecie. Często
          bedzie tak, że to wy ponadprzeciętni, doskonali itp gorzej napiszecie ten sam
          test co osoba mająca z matury po 75%- w sumie to powinniście się cieszyć,ze
          zaoczni muszą pisać na takim samym poziomie testy co dzienni bo wtedy wychodzi
          czarno na białym kto ma większą wiedze. Zrozumiecie to jednak jak skończycie, o
          ile skończycie 1 rok. Na pocieszenie powiem jednak wszytkim tym osobą "dziennym"
          które tak bardzo nienawidzą zaocznych, że na dyplomie zaocznych wyraźnie jest
          podkreślone w jakim trybie osoba studiowała (mimo tego ze poziom egzaminów był
          taki sam).A faktycznie jeśli jakieś miernoty są przyjmowane(typu słodkie
          idiotkie, ktore poszły na prawo bo "to takie cool") to nie przejdą nawet
          pierwszego roku, a wy będziecie mieć przynajmniej dużo śmiechu i materiału na
          żarty- to naprawde ma też swoje dobre strony, taka odskocznia. Ogolnie to
          wypowiadalam się jako osoba studiująca 3 kierunki ( dwa dzienne i prawo zaoczne-
          wszytkie na UJ) i po tylu latach mam w tej kwestii rozeznanie i zakończmy spór
          między zaocznymi a dziennymi bo i tak wygrają najlepsi więc nie wiem skąd się
          bierze ten strach.Boi się ten kto ma coś do ukrycia... A tak poza tym to kiedyś
          myślałam tak jak Wy, z tym ze ja jeszcze nienawidziłam ludzi studiujących w
          szkołach prywatnych. Z czasem się z tego wyrasta. A na opłacneie studiów
          zaocznych ciężko charuje, bogatego tatusia nie mam , a wszytko co osiągnęłam to
          moja ciężka praca.
      • czekoladka18 Do "ja" 27.07.07, 08:39
        Dziewczyno...(czy kolego, bo juz nie pamietam).Ja ide na prawo zaoczne, bo
        owszem- nie dostalam sie na dzienne. Mialam z matury takie wyniki: niemiecki
        podstawa- 88%, wos rozszerzony- 84%, historia rozszerzona 62%.Widzisz? niewiele
        mi braklo, a mimo to sie nie dostalam.Ale jak tylko dostalam wyniki matury to
        bylam z siebie BARDZO,ale to BARDZO dumna, bo osiagnelam to wszystko sama,
        dzieki swojej pracy.Nie chodzilam do klasy z rozszerzonym wosem, czy historia i
        w rezultacie wosu w 3 klasie juz nie mialam a historii 1 godzine tygodniowo.
        Moja szkola nie prowadzila zadnych fakultetów.Wiec sama sie tego wszystkiego
        musialam nauczyc i powtarzac do matury. Czy to znaczy ze jestem gorsza? ie
        wydaje mi sie. Wiec nie traktuj dziecino osob z zaocznych jak jakies smieci. Moj
        tatus, ani mamusia, nie sa bogaci i nie dadza mi na studia,ale ja juz na nie
        sama zarobilam, teraz zarabiam na mieszkanie.Od maja zbieram pieniadze, czy to
        pracujac w polu, czy roznoszac ulotki,stojac na promocjach,az do wczoraj gdy
        dostalam prace w Pizza Hut. A prawo, zawsze bylo moim marzeniem wiec nie chciala
        isc nigdzie indziej, tylko na UJ i wiem,ze nie bedzie latwo, wiem takze by do
        czegos dojsc potrzeba ciezkiej pracy. Po Twoich wypowiedziach nawet sie
        ciesze,ze nie bede na sudiach dziennych jezeli każdy podchodzi do tego tak jak
        Ty. I wcale nie uwazam ze jestes madrzejsza tylko po prostu głupia mówiąc tak i
        myśląc. I nie zdziwie sie jesli Ty wylecisz a ja dotrwam do V roku, bo wydaje mi
        sie, ze podczas tego roku osiagnelam znacznie wiecej niz Ty.
        • Gość: ja Re: Do "ja" IP: 195.136.180.* 27.07.07, 08:58
          raczej jestem chłopakiem :], bosssz, jaka zawiść... ja też nie miałem
          fakultetów, a ze szkolnych lekcji wynosiłem prawie tyle, co nic, bo nie
          mieliśmy niemal wykładów (za to sprawdziany dość dobre)... skoro miałaś takie
          dobre wyniki, to mogę ci tylko pogratulować, twój przypadek jest inny, ale mnie
          przeraziła sytuacja, w której osoby mające po 30 albo 40 % ze wszystkiego mogą
          sobie normalnie studiować prawo na uj z dziennymi (ale może tak nie ma, oby
          nie)... pozdrawiam
          • Gość: Knedel Re: Do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 16:53
            Drogi "JA" - (notabene, nie mozna sie niczego wielkiego spodziewac po czlowieku nieposiadajacym normalnej ksywki albo wstydzacym sie chocby swojego imienia)
            Po pierwsze noga nie moze sie poDwinac bo nie jest na tyle elastyczna - moze sie najwyzej powinac, no ale Ty z Twoja wielka wiedza pewnie to wiesz tylko chciales sie zbratac z mniejszymi i gorszymi od Ciebie. To byla taka wstawka wstepna.

            Nikt Ci nadety bubku nie zazdrosci wynikow z matury - chyba sam sie nakrecasz tym jaki to jestes genialny. Bzdura. Matura ktora pisalem rok temu byla bardzo losowa, wymagala wiedzy ale i szczescia. Ja nauczylem sie do niej w 2 miesiace jesli idzie o historie (I wcale nie zakuwalem, jak to mowisz), WOSowi poswiecilem tyle czasu ile potrzeba na przeczytanie podrecznika. I jakos zdalem, ba, na tyle ze dostalem sie na dzienne, ba, na tyle ze moge sie zalozyc o piwo ze osiagnalem wiecej punktow w rekrutacji UJ niz Ty.

            Naprawde, wydaje mi sie ze jestes okrutnie smutnym i nieszczesliwym czlowiekiem (oczywiscie mam nadzieje ze to nieprawda); skoro trawisz swoj czas na takie bzdury jak rozwazanie o tym kto bedzie z Toba studiowal na kierunku.

            Powiem Ci cos zaskakujacego - okazuje sie ze na tych zaocznych, ktorych sie boisz, sa wspaniali ludzie, niekiedy nawet wspanialsi niz na dziennych. Poswiecaja duzo wysilku, staraja sie przynajmniej tak samo mocno jak dzienni, jesli i nie bardziej, wielu z nich dodatkowo pracuje na swoje studia. Co do wykladow - normalny student I roku prawa UJ po kilku tygodniach przestaje na nie chodzic, z kilkoma wyjatkami (logika, prawoznawstwo i pare innych, zaleznie od upodoban) i sale i tak swieca pustkami.

            Mimo wszystko mam nadzieje ze za ta zaslona nadetego bubka kryje sie fajny czlowiek, dlatego zapraszam w pazdzierniku na piwo, jesli oczywiscie zdecydujesz sie na ten straszny UJ. Stawiam.

            i podpisze sie nawet imieniem i nazwiskiem, cobys nie mowil ze sciemniam i ze zazdroszcze: Patryk Bender aka Knedel.

            pozdrawiam
      • czekoladka18 Re: Co WAS tak kurcze to boli 27.07.07, 09:25
        Dokładnie. Ja jakos nie mam nic przeciwko temu zeby ludzie z matura na 30-40%
        studiowali ze mna na zaocznych, choc mialam wysokie wyniki. Niech sobie maja ze
        wszystkiego po 30%, co z tego. Czy to oznacza,ze są gorsi? Tak jak tu wspomniala
        jedna z dziecwzyn- to wszystko sie rozrzedzi po 1 roku studiow i wcale nie
        znaczy,ze odpadna Ci z nisko napisana maturą.
        • Gość: ja Re: Złej baletnicy... IP: 195.136.180.* 27.07.07, 09:33
          nigdy nie byłem pyszny, ale na wszystkich uczelniach dzienni studiują osobno...
          spokojna głowa, mam nadzieję, że sobie poradzę,jak dałem radę z obryciem
          materiału z historii do matury, to z innymi rzeczami też dam radę, jeśli się
          przyłożę :]...
          • Gość: gatkaa do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:42
            Ty chyba człowieku nie wiesz co mówisz. Maturę z historii nie porównuj mi tutaj
            do ani jednego egzaminu na UJ bo sam się ośmieszasz. A po drugie kiedyś na
            ćwiczeniach jeden z doktorów wyraźnie nam zaznaczył- nie myślcie że prawo to
            sztuka wkucia i wyracia... prawo to umiejętność selekcji, wyboru, przebiegłego
            myślenie a ludzie którzy stawiają na system licealny niestety ale gorzko się
            rozczarują bo zamiast myślec chcą automatycznie wkówać a nie o to tu chodzi. W
            sumie nie dziwie się już dlaczego tak bardzo boisz się "tych z zaocznych"
            • Gość: ja Re: do ja IP: 195.136.180.* 27.07.07, 09:47
              bosssz, ile zawiści, hehehe... tak, najbardziej boję się tych z amnestią albo z
              wynikami trzydziestoprocentowymi :/, nowa matura tez jednak kładzie duży nacisk
              na samodzielne myślenie i syntetyzowanie wiedzy, wyciąganie wniosków etc. (np.
              w wypracowaniach)... już nic nie piszę, bo połowa zaocznych się na mnie rzuci i
              rozszarpie :D
              • Gość: ja Re: do ja IP: 195.136.180.* 27.07.07, 09:53
                nie byłem jakimś prymusem w liceum, kujoni mieli razcej słabe wyniki... nowa
                matura kładzie nacisk na łączenie faktów itp. i niełatwo jest mieć 19 na 20
                punktow za wypracowanie :], tam nie punktują ciemnego klepania faktów
                historycznych :]
                • Gość: gatkaa Re: do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:08
                  wiem jak wygląda nowa matura bo sama ją pisałam więc nie musisz mi tu farmazonów
                  puszcać o wypracowaniach. A zawiść to od Ciebie bije do ludzi którzy mają szanse
                  korzystać z większej ilośći zajęc uczestnicząc na wykłady w terminach
                  "dziennych", w sumie zaczynam rozumiec o co Ci chodzi- o to że dzięki temu mogą
                  być dobrze przygotowani na egzamin, który jest taki sam dla zaocznych jak i
                  dziennych. Mądry facet by to olał i robił swoje bo zna swą wartość, ale jak
                  widać nie Ty ZAZDROSNIKU. A po drugie chłopcze ja studiuje 3 kierunki (i
                  dziennie i zaocznie) a Ty dopiero co zdaleś maturke i jesteś na tyle bezszczelny
                  żeby oceniać ludzi studiujących w trybie zaocznym.
              • czekoladka18 Re: do ja 27.07.07, 09:59
                Skoro Twoje wypowiedzi są tak idiotyczne i niedojrzałe to co sie dziwisz.
                Zreszta ja nie rozumiem Twoich obaw do "tych zaocznych".Jakas dziewczyna tu
                napisala ze tylko na wyklady MOZNA chodzic. Wcale nie trzeba z dziennymi. ja
                raczej nie bede chodzic bo bede pracowac, mysle ze wiekszosc tez. A jak nawet
                jakis zaoczny usiadzie obok Ciebie to co? nawet sie nie skapniesz bo nie
                bedziemy miec napisane na czole" jestesmy z zaocznych, odsuncie sie,bo jestesmy
                tredowaci"
                • Gość: ja Re: do ja IP: 195.136.180.* 27.07.07, 10:04
                  nie - niedojrzałe, zdziwiła mnie tylko formuła łączenia obu trybów studiów,
                  nieznana na innych uniwersytetach... mam jednak nadzieję, że na zaoczne też
                  przyjmowali na podstawie wyników matury, a nie tylko kolejności zgłoszeń, ale
                  jest też w tym coś pocieszającego - mianowicie to, że nie będą sami prymusi na
                  tych studiach :]
                  • Gość: gatka Re: do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:10
                    wiem jak wygląda nowa matura bo sama ją pisałam więc nie musisz mi tu farmazonów
                    puszcać o wypracowaniach. A zawiść to od Ciebie bije do ludzi którzy mają szanse
                    korzystać z większej ilośći zajęc uczestnicząc na wykłady w terminach
                    "dziennych", w sumie zaczynam rozumiec o co Ci chodzi- o to że dzięki temu mogą
                    być dobrze przygotowani na egzamin, który jest taki sam dla zaocznych jak i
                    dziennych. Mądry facet by to olał i robił swoje bo zna swą wartość, ale jak
                    widać nie Ty ZAZDROSNIKU. A po drugie chłopcze ja studiuje 3 kierunki (i
                    dziennie i zaocznie) a Ty dopiero co zdaleś maturke i jesteś na tyle bezszczelny
                    żeby oceniać ludzi studiujących w trybie zaocznym.
                      • Gość: gatkaa Re: do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:27
                        Już Ci pwiedziałam- złej baletnicy....Zaczyna mi sie wydawać, że Ty się
                        ewidentnie boisz. Coś Ci się nie podoba to przysłuż się UJ i nie zatrówaj go
                        infantylizmem a co gorsze impertynizmem. Do Ciebie człowieku nic nie trafia,
                        jakbyś był jakiś ograniczony, potrafisz 1000 razy pytać się o to samo, mądremu
                        wystarczy raz powiedzieć- w sumie przez takich jak Ty rodzą się konflikty.
                        • Gość: ja Re: do ja IP: 195.136.180.* 27.07.07, 10:33

                          na niektóre pytania nie uzyskałem odpowiedzi, np. czy na innych kierunkach na
                          uj tak jest... wiem, ze na prawie na uj jest cholernie ciężko się utrzymać i -
                          owszem - boję się tego, ale pewne zasady powinny obowiązywać, tak jak na innych
                          uniwersytetach...

                          ale cóż, jest jeden plus takiego systemu - mianowicie, nie będą tam sami
                          geniusze z punktacją po 490 / 500., ale też bardziej przeciętni uczniowie, więc
                          nie jest tak źle...

                          właśnie dzwoniłem i dowiedziałem się, że decyduje o naborze na zaoczne
                          wyłącznie kolejność zgłoszeń... to wygląda tak, jakby uj chciał w ogóle
                          wprowadzić prywatne studia, ale cóż...
                          • Gość: gatkaa Re: do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:59
                            A może byś sam posprawdzał na innych uczelniach jak jest, z tego co widać chcesz
                            się wysłużyć kimś innym. Powiem jedno- na WSZYSTKICH uczelniach państwowych na
                            kierunku Prawo zaoczne decyduje kolejność zgłoszeń, tak samo jest też na innych
                            kierunkach.
                            A i nie zapomnij o tym, że ludzie z biotechnologi albo babcia Twojego kolegi
                            również ma prawo przyjść na wykład!!!!! TO nie jest klasa, tu nie sprawdzają
                            obecnośći a poza tym to jest specyficzny kiernek PRAWO- to mówi już samo przez
                            się. Każdy ma tu szanse poznać swoje prawa, nawet bezdomny. ze strony UJ to
                            wspaniała inicjatywa

                            Poza tym na Prawie na UJ (1 rok) robisz 2 razy wiecej przedmiotów niż na Prawie
                            na jakiejkolwiek innej uczelni. Oprócz takich przedmiotów jakie ma np. Prawo we
                            Wrocławiu, Katowicach itp na 1 roku musisz jeszcze wybrać sobie do deklaracji
                            taką ilość aby dobić do 60 pkt ECTS. Ja w tym roku robiłam takie przedmioty
                            które mój kumpel robił dopiero na 4 roku we Wrocku.

                            A spytaj się jeszcze raz o to samo to przejde po kablach... nie bede kończyć bo
                            to zacznie podpadać po k.k.
                            • Gość: ja Re: do ja IP: 195.136.180.* 27.07.07, 11:07

                              jasne, każdy ma prawo znać swoje prawa i otwarcie dla różnych ludzi wykładów
                              jest świetne... ale ja pytałem - czy na każdej uczelni połączone są obydwa
                              tryby studiów (wykłądy i egzaminy)?, a to już zupełnie inna kwestia...
                              dzwoniłem na uniwersytet wrocławski i tam np. tak nie ma...

                              nie wiem, skąd w tobie tyle zawiści i agresji... nie uważam bynajmniej osób ze
                              słabszymi wynikami matury za gorsze, każdemu mogła się noga podwinąć i można
                              podwyższać te wyniki za rok (a nowa matura wymaga właśnie logicznego i
                              analitycznego myślenia, a nie recytowania faktów)... ale połączenie studiów
                              płatnych i nieodpłatych uważam za wyraz dążenia do wprowadzenia studiów ogólnie
                              płatnych, na które przyjmowano by za kasę, a nie na podstawie wysokich wyników
                              egzaminów...
                      • czekoladka18 do gatkaa 27.07.07, 11:58
                        Matko, strasznie Ci dziekuje! moglabys mi podać jakiegoś maila, czy cos? ja znam
                        tylko mojego chlopaka z Krakowa, a jestem spod Wrocławia wiec troszeczke mnie to
                        wszystko przeraza:)
      • Gość: gatkaa udajesz głupka?Czy może... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 11:04
        ile razy mamy Ci powtarzać...!!!ONE NIE SA POłąCZONE! Zaoczni mają normalnie
        swoje terminy wykładów i ćwiczeń w trakcie zjazdów. Do uczestnictwa powtarzam
        UCZESTNICTWA w wykładach (WYKłADACH) "dziennych" mają prawo wszyscy- WSZYSCY!!!
        czyli cała Twoja rodzina, ludzie z ulicy, Paris Hilton itd

        DOTARłO!!!IRYTUJESZ MNIE CHLOPTASKU!!! kto Cie nauczył zabierać głos w sprawch o
        których nie masz "zielonego" pojęcia
        • Gość: ja Re: udajesz głupka?Czy może... IP: 195.136.180.* 27.07.07, 11:09
          nie pęknij przypadkiem ze złości...

          jak już pisałem, uważam otwarcie tych wykładów dla ludzi spoza uj, z ulicy, za
          bardzo dobre, ale umożliwienie zaocznym chodzenia na te same wykłady w praktyce
          sprowadza się do połączenia obydwu trybów (zwłaszcza, że egzaminy są te
          same)... to zapewne wyraz dążenia do tego, żeby wszystkie studia były płatne,
          żeby przyjmowano na nie za odpłatą, a nie - na podstawie wysokich wyników
          egzaminów...
        • Gość: kajak Re: udajesz głupka?Czy może... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 17:52
          A Ty wyraźnie gatkaa masz w każdej sprawie świetne pojęcie, w porządku to ja
          może zaprosze wszystkich znajomych niech sobie postudiuja na stuciach
          dziennych, bez przyjęcia, bez niczego, ot tak, wystosuję też chętnie
          zaproszenie do Paris, aczkolwiek wątpię czy się rzeczywiście zgodzi. A do
          takich "dyskósji" i innych tego typu przez "ó" zamiast "u" zapraszam innym
          razem. Wielce gratluję studiowania 3 kierunków, przydałoby sie jednak powtórzyć
          podstawówkę przed tym faktem bo widzę realne ubytki w wiedzy i zbyt wysoki
          poziom agresji... pozdrawiam:D
      • Gość: GATKAA DO JA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 11:12
        obracasz kota ogonem. Najpierw burzyłeś się o to że miernoty z 30 % bedą razem z
        Tobą na sali a teraz niby chodzi Ci o jakieś wpraowadzanie odłatności za studia,
        Ty chyba sam nie wiesz co piszesz.

        Atakujesz zaocznych, jesteś wyniosły i zadufany w sobie jakbyś pozjadał wszytkie
        rozumy na świecie. Do tego ZAZDROSNIK
        • Gość: ja Re: DO JA IP: 195.136.180.* 27.07.07, 11:14
          nei mam czego im zazdrościć, zwróciłem uwagę na kilka nieprawidłowości, jak
          praktyczne łączenie trybów i dążenie do wprowadzenia płatnych studiów, jedno
          drugiego nie wyklucza, szkoda, że nie mieszkam bliżej wrocławia :/...
            • czekoladka18 Re: DO JA 27.07.07, 12:00
              Matko, strasznie Ci dziekuje! moglabys mi podać jakiegoś maila, czy cos? ja znam
              tylko mojego chlopaka z Krakowa, a jestem spod Wrocławia wiec troszeczke mnie to
              wszystko przeraza:)

              P.S. jak nie chcesz podawac publicznie to napisz na maila gazetowego;)
            • e-meg Re: DO JA 27.07.07, 12:10
              gatkaa, a jakie przedmioty z 1 roku uj sa na innych uczelniach wykladane
              dopiero na 4? pytam z perspektywy zdziwionej studentki 3 roku prawa uj ;)
              pozdrosy!
              • Gość: gatkaa do e- meg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:40
                Hej. Pisałam o przedmiotach które nie są obligami. Chodziło mi o to że np. ja
                zdawałam ekonomiczną analizę prawa a mój kolega mógł dopiero na 3 roku. Na
                czwratym roku prawo kanoniczne. Co do doktryn- dopiero na 2 roku muszą i mogą
                zdać.Kryminalistyka możliwa na 4 roku. Poprostu oni mają odgórnie gotowy plan-
                podane czarne na białym co i jak, a my sami go układamy.
                • Gość: PB Re: do e- meg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:57
                  Bezczelnie się wtrącę do rozmowy..chciałam Wam powiedzieć dziewczyny, że Was
                  podziwiam z tymi studiami zaocznymi. Ja sama pisałam maturę z 5 przedmiotów - 4
                  z nich na mniej więcej 80-90%, historię o 30% mniej.. i nie dostałam się na
                  wymarzony UJ. Zresztą nie jestem sama, która znajduje się w takiej sytuacji.
                  Owszem, dostałam się na prawo - dzienne, na uczelnię, która mnie kompletnie nie
                  satysfakcjonuje, do miasta - które mi się nie podoba. Do czego
                  zmierzam...podziwiam Was dlatego, że studiując - pracujecie..Osobiście nie chce
                  iść na zaoczne, bo trochę mnie ten fakt przeraża. Z drugiej strony - nie chcę,
                  żeby rodzice płacili mi za studia.. a mogliby. Pytanie po co..wystarczająco
                  dużo opłacali mi wyjazdów, wymian, kursów i korepetycji..Plan mam ambitny - od
                  2 roku, jak się uda, przenieść i zacząć drugi kierunek w Krakowie.. jak się nie
                  uda - cóż.. przeżyję. Ale i tak Was podziwiam ;)
      • Gość: gatkaa do "ja"- głupota? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:11
        godzina 10:27 napisałam
        " Do Ciebie człowieku nic nie trafia,
        jakbyś był jakiś ograniczony, potrafisz 1000 razy pytać się o to samo, mądremu
        wystarczy raz powiedzieć- w sumie przez takich jak Ty rodzą się konflikty."

        godzina 10:59 napisałam
        "A i nie zapomnij o tym, że ludzie z biotechnologi albo babcia Twojego kolegi
        również ma prawo przyjść na wykład!!!!! TO nie jest klasa, tu nie sprawdzają
        obecnośći a poza tym to jest specyficzny kiernek PRAWO- to mówi już samo przez
        się. Każdy ma tu szanse poznać swoje prawa, nawet bezdomny."

        godz 10:59 cd
        "A spytaj się jeszcze raz o to samo to przejde po kablach... nie bede kończyć bo
        to zacznie podpadać po k.k."

        11:04 napisałam
        "Do uczestnictwa powtarzam
        UCZESTNICTWA w wykładach (WYKłADACH) "dziennych" mają prawo wszyscy- WSZYSCY!!!
        czyli cała Twoja rodzina, ludzie z ulicy, Paris Hilton itd"


        I wiesz na kogo teraz wyszedłeś? Bez komentarza....

        PRZYSłUZ SIE OJCZYZNIE I NIE WCHODZ NA TE FORUM I NIE ZABIERAJ GLOSU

        a tak poza tym to zastanawiam sie czy przy sprawdzaniu matur OKE popełnia dużo
        błedów...a może jak to mówisz- to jakiś błąd systemu. Za moich czasów komputer
        nie doliczał punktów... No ale zawsze moze być sytuacja odwrotna


        i moze jednak wybierz Katowice, wszytkim ulży, uwolnimy się od stęchlizny
        infantylizmu
        • Gość: ja Re: do "ja"- głupota? IP: 195.136.180.* 27.07.07, 16:16
          infantylna to jesteś ty z twoimi obelgami, w żadnej z tych wypowiedzi nie
          zaznaczałaś, czy "wszyscy" mogą przychodzić za darmo, czy też nie, więc
          chciałem to uściślić - tyle... taki system mi się podoba, że mogą przychodzić
          wszyscy za dramo...
          • Gość: gatkaa Re: do "ja"- głupota? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:26
            Nie zapominaj ze to Ty obrazałes wszytkich zaocznych, naśmiewałes sie z ludzi
            którzy otrzymali po 30 % z maturu. A chyba nie trzeba być geniuszem zeby
            wywnioskowac z jedej z moich wypowiedzi w których piszę ze bezdomni też mogą
            przyjśc, że wstęp jest bezpłatny. I własnie o tym cały czas pisałam- studiowanie
            to sztuka wyciągania wniosków a nie rzucanie wyrytymi regułkami czy tłumaczenie
            "kawe na ławe".

            I chyba nie wiesz co znaczy słowo "infantylny"- polecam słownik Kopalińskiego.
              • Gość: gatkaa do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:36
                No i teraz masz odpowiedź- nie czytasz postów z odpowiedziami a potem 1000 razy
                zadajesz te same pytania i irytujesz ludzi.
                No ale jesli faktycznie pogodziles się z systemem to nie ma co już wzajemnie się
                denerwować. Zakończmy ten temat: dzienni, maturzyści którzy dostali się na
                dzienne kontra zaoczni kontra bezdomni( v ludzie z ulicy).
                • najsliczniejsza Re: do "ja"- głupota? 27.07.07, 18:33
                  a mnie przeraża,że na roku spotkam się z osobami pokroju"ja".Zeby się dostać na
                  dzienne zabrakło mi niewiele,ale nie czuję się z tego powodu gorsza.Dopiero
                  okaże się kto się nadaje a kto nie aby te studia ukończyć.I nie mam też nic
                  przeciwko chodzeniu na wykłady z osobami,które otrzymały z matury nawet te 30
                  procent ,ponieważ to nie moja sprawa."Ja"zajmij sie swoim życiem.

                  Jesteś typową osobą,która nadaje się do brania udziału w jakimś wyścigu szczurów.
                  Poza tym nikt Cię przecież nie zmusza abyś podejmował naukę na UJ.

                  A poziom wcale się nie obniży,nawet jeśli większość zaocznych będzie miała
                  średnią 30 procent z matury.Jak ktoś będzie słaby to nie poradzi sobie z
                  materiałem i odpadnie.Proste.

                  A na wykłady mogą chodzić WSZYSCY.
                  • Gość: famme Re: do "ja"- głupota? IP: *.net.autocom.pl 27.07.07, 18:48
                    Moi Drodzy!!! Zakończcie już ten temat, każda następna wypowiedz to już
                    wiercenie dziury w całym, brak jakiejkolwiek merytorycznej treści. Wszystko
                    zostało powiedziane, posłuchajcie rad studentki 5 roku WPiA Uj i.....dajcie na
                    luz!!! :) Cieszcie sie wakacjami, cieszcie sie tym, ze studiujecie, nieważne czy
                    na dziennych czy zaocznych, to nie ma znaczenia - dopiero studia skonfrontują to
                    jakimi "prawnikami" będziecie. Cieszcie sie wakacjami, bo może za rok, o tej
                    porze, będziecie myśleć o poprawce z logiki czy Prawoznawstwa, i to dopiero
                    będzie problem. Pozdrawiam was serdecznie, idźcie na słoneczko - jeśli jest - a
                    nie siedźcie przed komputerami wymyślając spiskowe teorie dziejów. :D
                    • Gość: górol Re: do "ja"- głupota? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 19:01
                      famme łotwo Ci godać
                      a my od pozdziernika zaczynamy noukę i chcemy mieć miłoch przyjocieli a nie żeby
                      nos kto obrożał bezpodstawnie.
                      Jo jesteym dobrej nadziei i co prawada jesteym na dzinnych ale i piekne
                      zaocznianki paninki chciołbym poznać.
                      Pozdrawiam przyszłych prowników do zobaczynia w pozdzierniku
      • szymoczek192 Re: gatkaa 28.07.07, 13:49
        widze ze jsestes studentka prawa na uj zaocznego i masz najwiecej pojecia ze
        wszystkich co sie yu wypowiadaja czy mzoesz mi dac swoje gg albo jakis e mail
        albo numer telefonu zebym na spokojnie pogadal z toba o tym prawie .Bylbym
        bardzo wdzieczny. jak co to numer telefonu daj na moj e-mail
        szymoczek@interia.pl dzieki wielkie
        z gory dziekuje
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka