Co ja mam robić???

31.07.07, 13:04
Zawsze marzyłam o studiowaniu prawa na UJ lub UW. Niestety zabrakło mi pare
punktów. Podjęłam decyzje ze poprawie mature i zrobie rok przerwy. Uważam, że
lepiej stracić rok niż marzenia. Złożyłam więc papiery na urz (w ostatniej
chwili). Nigdy nie chciałam studiować w Rzeszowie. No i na UR dostałam się
bez problemu. Co mam zrobić iść tam gdzie nie chce czy dać sobie 2 szanse?
Wiem, że z URZ na UJ czy UW przeniesienie jest mało realne. Pomocy!
    • Gość: Dugo Re: Co ja mam robić??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 13:13
      Prawo nie jest raczej kierunkiem gdzie codzinnie musisz ryć i zaliczać kilka
      kolokwiów tygodniowo, także na pewno dasz rade studiować prawo w Rzeszowie i
      poprawić mature. Chyba nie będzie to wymagało szczególnych wyrzeczeń ;)

      Pomyśl jeszcze o tym że ile byś nie umiała matura może Ci nie pójść / dużo osób
      może napisać ją znakomicie i za rok sie nie dostajesz... wtedy jest już problem,
      a tak masz jakieś zabezpieczenie. Sama wybierz
    • Gość: an0nimka Re: Co ja mam robić??? IP: *.tvkdiana.pl 31.07.07, 16:09
      Widze ze nikt nie chce mi pomóc - trudno. Mam jeszcze 2 tyg na podjecie
      decyzji...Nie wiem czy sobie poradze. Z tego co wiem od studentów prawa studia
      na tym kierunku wymagaja duzo pracy. Ja boje sie tego ze w trakcie roku
      zrezygnuje z matury i zostane na urz, nie dam rady Nie wiem czego mam takie
      poczucie ze idąc na urz ide na latwizne Wiekszosc moich znajomych idzie do
      krakowa i warszawy...
      p.s. sorry za
      • Gość: Mecenas Re: Co ja mam robić??? IP: *.chello.pl 31.07.07, 16:26
        Prawo faktycznie wymaga tylko (aż?) dobrego przygotowania do sesji, w pozostałym
        okresie możesz z powodzeniem uczyć się do poprawy matury.
        W żadnym razie nie rezygnowałbym ze studiów, które nie są przecież jakąś
        straszną perspektywą.
        • Gość: . Re: Co ja mam robić??? IP: *.aster.pl 31.07.07, 16:45
          Odpocznij sobie rok i popraw maturę. Tak się robi na zachodzie, u nas
          niekoniecznie ze względu na wojsko. Ciesz się, że WKU nie ma cię na celowniku.
          • kierpce_szatana Re: Co ja mam robić??? 31.07.07, 19:59
            ja też nie proponowałabym iść na studia, tylko dla samego studiowania
            ja radziłabym raczej zająć sie solidnie nauką podczas tego roku, zeby potem
            miec pewnosc dostania sie na wymarzoną uczelnie
            • Gość: up Re: Co ja mam robić??? IP: *.tvkdiana.pl 01.08.07, 16:54
              • Gość: kaś Re: Co ja mam robić??? IP: *.cust.tele2.it 01.08.07, 17:13
                Na studia!
                Boisz się ze nie pogodzisz nauki do poprawy ze studiami? Zrezygnujesz, to nic
                takiego, a zawsze istnieje szansa, że będziesz do przodu.
                Tymczasem zrobisz rok przerwy i będziezsz uczyła się 5 dni w tygodniu historii?
                Nie. NIe wyjdzie i co?
                To nie takie straszne spróbować, po kilku miesiącach nie wyjdzie, to zrezygnujesz.
                • Gość: zadowolona ;) Re: Co ja mam robić??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:16
                  ja tak zrobiłam.
                  Tzn.nie dostałam się tam gdzie chciałam i zrobiłam rok przerwy, uczyłam się i w końcu dostałam się na wymarzoną uczelnię:) tez miałam szanse studiowac coś czego nie chciałam ale inni mnie do tego namawiali uzasadniając że stracę rok itd ale czym jest rok wobec całego zycia? tu chodzi o Twoją przyszłość, wieć musisz robić to czego chcesz zeby nie czuć że coś tracisz.
                  Powodzenia!
    • Gość: :) Re: Co ja mam robić??? IP: *.icpnet.pl 01.08.07, 17:21
      Moim zdaniem lepiej podjąc studia nawet na mniej prestizowej uczelni. Poznasz
      wymarzony kierunek w praktyce i przkonasz sie czy na pewno to jest to (czasem am
      sie zbyt idealistyczne wyobrazenia). Poza tym, latwiej sie zmiblizowac jak ma
      sie wiecej zajec na glowie... Po drugie, moze nawet jak nie uda Ci sie przeniesc
      na drugi rok, to moze chociaz przepsiza Ci pare przedmiotow...? Ale to tylko
      moje zdnaie, nikt za Ciebie decyzji nie podejmie.
    • Gość: wyssana.z.palca Re: Co ja mam robić??? IP: *.komster.pl 01.08.07, 17:29
      nie jest powiedziane, ze za rok zdasz na uw czy uj. znam przypadek, ze
      dziewczyna na am sie nie dostala, caly rok siedziala i uczyla sie chemii i
      fizyki. korki, nie korki.. no i co? nie dostala sie :)
    • Gość: Studentka Re: Co ja mam robić??? IP: *.is.net.pl 02.08.07, 14:27
      Hej, Ja dwa lata temu miałam ten sam problem. Nie dostałam się na UJ tylko na
      mniej prestiżową uczelnię, choć ten sam kierunek(czyli tak samo jak Ty :-)). Nie
      miałam żadnych wątpliwości, czy siedzieć w domu, czy iść na studia. Wybrałam
      studia + poprawa matury. I rezultat z tego był taki, że na tej "gorszej uczelni"
      zaliczyłam rok bardzo dobrze, nawet stypendium dostałabym heh ;P Poprawiłam też
      maturę- z 40% na 85% i dostałam się na UJ. A ten rok studiowania bardzo bardzo
      dużo mi dał i nie sądzę, żebym się lepiej do poprawy przygotowała siedząc w
      domu. Ale zalezy tez gdzie mieszkasz..jeśli w Rzeszowie lub okolicach to uważam,
      że powinnaś pójść na studia! Zyczę dobrego wyboru
      • Gość: an\ Do studentki IP: *.tvkdiana.pl 02.08.07, 20:39
        A
        • Gość: an0nimka Re: Do studentki IP: *.tvkdiana.pl 02.08.07, 20:41
          BUUUUUUUUUU nie chcacy wcisnełam enter. A na jakiej uczelni studiowałaś przez
          rok? I czy tam też studiowałaś prawo?
    • vivian.darkbloom studiuj w Rzeszowie, próbuj znów za rok 02.08.07, 14:47
      najlpesze wyjście to moim zdaniem zacząć studia w Rzeszowie, a za rok próbować
      znów na UJ i UW. Ro kprzerwy to ryyzkowna opcja. Nie życzę Ci tego rzecz jasna,
      ale co będzie jeśli nie uda Ci się poprawic matury? wtedy dwa lata będą w
      plecy. a tka jeśli za rok sie dostaniesz to moze przepiszą Ci częśc
      przedmiotów.
      • Gość: eh Re: studiuj w Rzeszowie, próbuj znów za rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 20:42
        a jak myslicie, gdybym poszla teraz do prestizowej szkoly prywatnej, a za rok
        poprawie mature i dostane sie do szkoly panstwowej, przepisaliby mi kilka
        przedmiotow, ktore sie powtorza, czy raczej prywatna traktuje sie jako cos duzo
        gorszego o niskim poziomie?
Pełna wersja