Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/

IP: *.eranet.pl 14.08.07, 15:59
Witam.
Za dwa miesiące zaczynam studia, przeglądam czasem prasę lokalną z
ogłoszeniami o pracę... I co widzę?
- "Zatrudnimy stolarzy, lakierników, monterów..."
- "Chętnych do obierania cebuli..."
- "kobiety do sprzątania marketów..."
- "firma zatrudni ślusarzy, spawaczy i monterów..."

I zastanawiam się teraz, jak w takim razie, kiedy już będę mieć tego
wymarzonego magistra, znaleźć pracę, po moim - typowo humanistycznym -
kierunku? :/ Posługiwać się wtedy prasą, Urzędem Pracy? GDZIE I W JAKI SPOSÓB
szukać zatrudnienia, będąc po studiach, bo przecież nie w prasie, w której
wszystkie ogłoszenia są takie, jak podałam wyżej? W Urzędzie Pracy też
patrzyłam - bardzo podobnie. Więc jak - po znajomości?! Nie mam niestety zbyt
szerokich "pleców".
    • Gość: Gość Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: 80.50.231.* 14.08.07, 16:21
      Ja jestem po maturze i zaczynam w październiku studia zaocznie. Od 3
      miesięcy szukam pracy bezskutecznie. Wszędzie nawet do sprzątania
      trzeba mieć doświadczenie zawodowe a gdzie ja ma je zdobyć? W domu?
      Czuję, że bez pomocy rodziców się nie obędzie :/
      • Gość: lodzianka Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 08:02
        praca w Gillete jest od zaraz;) po pierwsze musisz przenieść się do
        łodzi;]
        skoro rodzice ci pomogą to luuzik;) pracujesz 5x w tyg. po 8 godzin
        stawka za godzine 5,30 na rękę + taki,że możesz brać ile chcesz
        nadgodzin;):);) zarobisz najmiej 848 zł, wynajmujesz mieszkanie za
        300zł, troche dołożą rodzice i czujesz się wolna i prawie
        niezależna;););)
      • Gość: Jaga Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.chello.pl 09.09.07, 14:43
        W jakim mieście szukasz pracy - jeśli w Krakowie podaj e-maila - potrzebujemy
        studentów
    • Gość: Kasia Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 16:27
      Cóż... trzeba było mądrzej pokierować swoją edukacją. Ja patrzę na oferty pracy
      i co widzę?
      - Kierownik ds. Logistyki
      - Logistyk
      - Specjalista ds Zakupów Materiałów
      - Specjalista ds. logistyki

      mam dalej wymieniać?

      bezrobocie mi nie grozi. A spawać to też mnie na tych studiach trochę nauczyli ;p
      • Gość: hm Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 16:33
        w sklepach i barach pracy pełno ;P szczególnie dla studentów
        zaocznych... wystarczy trochę po mieście pochodzić i poszukać, a po
        studiach no cóż... ;|
        • Gość: :/ Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.eranet.pl 14.08.07, 16:57
          No właśnie, chodzi mi o pracę PO STUDIACH. Na konkretnym stanowisku. Będę
          studiować kierunek, który teoretycznie zapewnia pracę w archiwach, urzędach,
          instytucjach państwowych etc., ale.. no właśnie, JAK dostać pracę w takim
          urzędzie, instytucji? Jakoś nie widzę takich ogłoszeń, poszukiwani są jedynie
          budowlańcy, spawacze - czyli jak napisałam w poście rozpoczynającym wątek. W tym
          przypadku wnioski nasuwają się same, pracę w urzędzie można dostać tylko za
          protekcją mamy/taty/cioci...
          • Gość: adminka:) Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 20:20
            Bo trzeba wiedzieć GDZIE szukać. Info o wolnych stanowiskach w danym
            urzedzie jest w BIP-ie na stronce każdego urzedu.
    • Gość: bleh Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.toya.net.pl 14.08.07, 17:16
      ee tam, wazne kim jestes a nie co robisz :)
      • Gość: :/ Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.eranet.pl 14.08.07, 17:21
        Niby tak, ale chciałabym jednak po pięciu latach studiów znaleźć pracę w
        sektorze, do którego te studia mają - teoretycznie - przygotować... Nie
        uśmiechałoby mi się po kilku latach zakuwania usiąść na kasie w markecie albo
        latać z mopem po korytarzu... :( nie mówię, że pani kasjerka czy pani
        sprzątaczka nie są potrzebne i nie mam zamiaru ich obrażać, ale gdzie są w takim
        razie etaty dla magistrów???
        • gabrielafrancuz Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ 14.08.07, 17:50
          Potrzebujesz koniecznie ogłoszenia w gazecie żeby gdziekolwiek wysłać swoje CV?
          Ja będę się ryć, wszedzie ;-)
          • Gość: :/ Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.eranet.pl 14.08.07, 18:20
            Czy to znaczy, że mam rozsyłać listy do wszystkich urzędów w okolicy, o których
            nic nie wiem, z pytaniem, czy w ogóle mają wolne etaty? Tak to się robi?
            • gabrielafrancuz Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ 14.08.07, 18:40
              Nie wiem jaka jest specyfika pracy w urzędach, ale nie majac do wyboru przejscie
              na bezrobocie, pracę w markecie i rozsylanie w ten sposob CV, wybralabym,
              przynajmniej tymczasowo wyjscie 2+3.
              Ja bede sie ryć w ten sposob do różnych redakcji :)
              • Gość: ala Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.infinity.net.pl 14.08.07, 19:03
                jeszcze nie zaczełaś nauki a już takie zmartwienia , zostaw je na
                póżniej
                • Gość: :/ Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.eranet.pl 14.08.07, 19:12
                  Niestety (albo stety) ja mam to do siebie, że gdy mnie jakiś temat zainteresuje
                  i zaintryguje, muszę go zgłębić :D

                  Poza tym, wolę teraz wiedzieć, czego się spodziewać i jak się to wszystko
                  załatwia, niż za pięć lat być na zasiłku i płakać... Nie lubię, gdy w życiu
                  spotykają mnie niespodzianki, na które nie jestem przygotowana. Ot, taka moja
                  przezorna natura, żeby wiedzieć wszystko zawczasu...
                  • Gość: urzędas Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.07, 20:11
                    uważam że bardzo dobrze że zainteresowałaś się już teraz jak będzie ś z praca po
                    tym kierunku.
                    Po humanistycznych można znaleźć prace niezłą, ale pod warunkiem że od początku
                    zdobywa sie jakieś doświadczenie, ale jedynie dają taką możliwość studia zaoczne
                    bądź wieczorowe bo inaczej nie ma sie zbyt wiele czasu na to.
                    Jeśli chcesz pracować w państwowce, to już teraz o tym pomyśl.
                    Osobie bez "pleców" pozostaje składać cv w wielu urzędach (nawet jak powiedzą że
                    nie mają etatu to i tak zostaw CV, bo muszą wtedy rozpatrzeć twoją kandydaturę)
                    Jeśli po pół roku nikt się nie odezwie, to można pójść na staż. Co prawda przez
                    ten czas pracuje się za grosze, ale są wtedy większe szanse na etat.

                    Mając samą ukończona szkołę, bez doświadczenie, niestety w takich miejscach jest
                    sie prawie "nikim".
            • Gość: adminka:) Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 20:25
              Znowu nie wiedza......

              Urzedy mają OBOWIĄZEK informowac o wolnych etatach. Tylko po
              przejściu konkursu może dostac się ktoś po znajomości (np.
              praktykantka lub stażystka, która w danym roku spełniła wymóg co do
              wykształcenia na dane stanowisko)
    • Gość: adminka:) DO :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 20:28
      A można wiedzieć jaki humanistyczny kierunek bedziesz studiować?
      Strzelam że jedno z trzech: administracja, politologia lub
      socjologia?
      • Gość: :/ Re: DO :/ IP: *.eranet.pl 14.08.07, 21:03
        Informacja naukowa i bibliotekoznawstwo. Tylko proszę zwrócić uwagę na pierwszy
        człon tej nazwy i broń Boże nie mówić: "bibliotekarstwo" :/ I nie wmawiajcie mi,
        że "po tym to jedynie biblioteka". Ja już się przyzwyczaiłam do tego, że wciąż
        muszę uświadamiać wszystkich swoich znajomych, na czym polegają te studia ;)
        • Gość: mike Re: DO :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 22:23
          a to na czym polega ta informacja naukowa?
          • Gość: 100dent Re: DO :/ IP: *.opticom.pl 14.08.07, 23:11
            Na pracy w bibliotece
    • Gość: :/ Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.eranet.pl 15.08.07, 08:09
      irk.umk.pl/katalog.php?op=info&id=12510224
      • Gość: ala Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.infinity.net.pl 15.08.07, 10:33
        dziewczyno , zmień sposób myślenia bo się zamartwisz na amen ,
        najpierw skończ te studia bo jeszcze ich nie zaczełaś , a może za 5
        lat ty będzisz miała męża i dzidzię bo dopadnię cię strzała amora ,
        a może już wiesz co będziesz robiła za 10 lat ?
        • Gość: :/ Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.eranet.pl 15.08.07, 13:47
          Dzidzia i mąż raczej nie są dla mnie zagrożeniem, ponieważ mam za sobą wiele
          nieudanych doświadczeń, jestem zmęczona związkami i postanawiam z lekkim
          egocentryzmem się skupić na sobie. A dzieci szczerze nienawidzę i nie mam
          macierzyńskich ciągot.
    • Gość: aga Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.07, 23:22
      Odkryj sprawdzoną receptę na znalezienie świetnej pracy, która da ci
      zarówno satysfakcję, jak i pieniądze. Polecam poradnik w wersji
      elektronicznej zatrudnienie.zlotemysli.pl/ekoskarby.php
      Poradnik ten z pewnością pomoże ci nabrać pewności siebie i znaleźć
      zadawalającą posadę!
    • Gość: studentka_medycyny Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.08.07, 10:05
      A czy widział ktoś ogłoszenie w gazecie "Zatrudnię lekarza"? Jeżeli
      nawet to na pewno takie ogłoszenie pojawia sie sporadycznie, a ja
      jednak o pracę się nie martwię. Nie sądzę, żeby instytucje
      zatrudnmiające lekarzy, prawników, czy różnych magistrów dawały
      swoje ogłoszenia do gazet...Może się mylę...
    • arizona_siareczka Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ 17.08.07, 14:50
      Ogłoszenia świadczą o rynku pracy. Jeśli szukają kogoś do fizycznej roboty, to
      znaczy że takich ludzi brakuje. Dziki pęd na studia i niekontrolowany rozwój
      uczelni w ostatnich latach doprowadził do nadmiaru magistrów, zwłaszcza
      humanistów i nie trzeba ich szukać za pomocą ogłoszeń, jest ich wszędzie pełno.
      Teraz najłatwiej znaleźć pracę fizyczną i część magistrów taką podejmuje, bo dla
      wszystkich magistrów nie ma i nie będzie etatów. Gospodarka jest tak
      skonstruowana że ktoś musi zarządzać, ale ktoś musi harować, a teraz wszyscy by
      chcieli zarządzać.
    • rama24 Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ 19.08.07, 20:29
      Moze jeszcze wiecej mgr wyjedzie i pracy bedzie akurat-przyszla mgr
      historii-moze praca w arch.hehe,pozdro!
    • Gość: majamichalszyn Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.centertel.pl 20.08.07, 19:52
      skonczylam filozofie na umk.torun,tyle sie mowi na temat je
      nauczania,bzdura nikt nawet nie rozmawia w szkolach,na temat
      zatrudnienia,pracy niema ,nie na tym polega zeby stuiowac,pozniej
      byc fizolem,albo byc od rodzicow,jak masz szanse wyjedz,jak masz
      znajomoscii,rodzine co ci zalatwia prace;zostan.na biuro pracy nie
      licz.tylko na siebie,i rodzine,mysl,sam zobaczysz jak jest.majka.
      • Gość: zielony_banan Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 13:19
        > skonczylam filozofie na umk.torun,tyle sie mowi na temat je
        > nauczania,bzdura nikt nawet nie rozmawia w szkolach,na temat
        > zatrudnienia,pracy niema ,nie na tym polega zeby stuiowac,pozniej
        > byc fizolem,albo byc od rodzicow,jak masz szanse wyjedz,jak masz
        > znajomoscii,rodzine co ci zalatwia prace;zostan.na biuro pracy nie
        > licz.tylko na siebie,i rodzine,mysl,sam zobaczysz jak jest.majka.

        To ciekawe, że chcesz uczyć filozofii podczas gdy nie potrafisz sklecić prostej
        wypowiedzi na forum. Zanim umiłujesz mądrość, naucz się polskiego. Może to wcale
        nie kierunek studiów przeszkadza Ci w znalezieniu pracy?



        • arizona_siareczka Bo przeciez kazdy marzy zeby zatrudnic humaniste 26.08.07, 13:28
          To takie "praktyczne" studia, "wspaniale" przystosowane do rynku pracy. Taki
          filozof to z pewnoscia najlepszy pracownik. Umie wszystko: polozy glazure,
          naprawi samochod, zna sie na hyraulice i spawaniu.
          • Gość: kaaa1234 Re: Bo przeciez kazdy marzy zeby zatrudnic humani IP: *.toya.net.pl 27.08.07, 17:01
            a powiedz mi po co taki sarkazm?
            • arizona_siareczka Bo niektorzy chyba nie rozumieja 28.08.07, 16:48
              ze teoretyczna wiedza nie jest w cenie i tepy robol latwiej znajduje prace niz
              oczytany filozof
              • zeroq Re: Bo niektorzy chyba nie rozumieja 04.09.07, 14:47
                Polecam wszystkim specjalność Żegluga Śródlądowa na Akademii Morskiej w
                Szczecinie. Pracy jest aż za dużo. Zapotrzebowanie ogromne. Każdy kto kończy ten
                kierunek ma pracę. Jedyny kierunek w Polsce tylko na AM w Szczecinie. Jest
                jeszcze drugi nabór !
                • Gość: kasia Re: Bo niektorzy chyba nie rozumieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 18:04
                  Studiuje informacje naukowa i bibliotekoznawstwo - jezeli juz teraz
                  nie marzysz o pracy w bibliotece to sie zanudzisz (wspomnisz moje
                  slowa za rok). Jesli chodzi o perspektywy to wiekszosc osob ktore
                  konczy te studia pracuje w bibliotece, znam kilka osob ktore pracuja
                  w Anglii. Rodzynki znajduja prace gdzies indziej. Jesli chodzi o
                  doswiadzcenie to latem oprocz obowiazkowych praktyk w bibliotece
                  warto poszukac innych praktyk (jesli nie chcesz w przyszlosci
                  pracowac w bibliotece to tym bardziej!) - polecam www.workservice.pl
                  Pracy w wakacje nie brakuje, dla pracodawcy cenna bedzie kazda
                  aktywnosc.
    • Gość: justys84 Re: Z pracą nie jest chyba tak różowo... :/ IP: 193.151.48.* 07.09.07, 11:31
      Nikt Cie chyba nie bedzie czarowac i nie powie, że na pewno
      znajdziesz pracę, jaką chcesz. Mam znajomą, która skończyła takie
      studia. Przez rok pracowała na pół etatu w bibliotece, a potem sie
      wkurzyła i wyjechała z rodziną za granicę. A z pracą w urzędach też
      kiepsko: moja znajoma szukała pracy w urzędzie miejskim, złożyła
      dokumenty, warunki spełniała: studia skończone, doswiadczenie w
      administracji, języki, młoda itd. Ale znajoma z tego urzędu
      powiedziała jej, że te miejsca, na które są ogłaszane konkursy, są
      juz dawno obsadzone, a konkursy ogłasza sie tylko dlatego, że takie
      są wymogi. I obsadza sie je "po znajomości". ALE... Możesz zgłosic
      sie na praktyki do np. urzędu miejskiego (czy w jakim byś chciała
      pracowac)popracujesz troche, zdobedziesz doświadczenie i znajomości.
      Warto uczyc sie języków (i to nie tylko angielskiego-tym sie dzisiaj
      wrażenia nie zrobi) i moze juz odkładac na podyplomówkę... lub
      pomyślec o drugich studiach. Jeśli chodzi o szukanie pracy: warto
      zawrzec znajomości z agencjami pracy, sprawdzac oferty pracy z
      urzędów (z całej Polski są na stronie www.eplus.praca.gov.pl), dac
      ogłoszenie w intenecie, osobiście sie pofatygowac do urzędów i
      zostawic CV. I nie poddawac!Wiem, po sobie, że człowiek sie czasem
      załamuje, bo chciałby, żeby praca się znalazła od razu, ale nie
      zawsze tak sie da:-)pozdrawiam!
    • strucla_z_serem a czego sie spodziewasz? 16.09.07, 10:10

      Ja tam mysle, że nie wiemy co będzie za 5 lat, więc martwić się nia ma co na zapas
      Porażką natomiast nazwałabym wybór kierunku humanistycznego i drapanie się w
      głowę jeszcze przed rozpoczęciem studiów "przecież po tym nie znajdę pracy"
      studia wybiera sie dla 2 rzeczy-
      1-by robić to co sie kocha
      2-by zarabiać dużą kasę
      szczęśliwy kto opracował wspólną opcję pkt.1 z pkt.2 a są tacy

      prawda jest taka,że nie będę Ci wmawiac "dobry kierunek zły kierunek" albo "jest
      kasa nie ma pracy" z tego prostego względu, że już wybór studiów humanistycznych
      na tym etapie jest porażką
      można Twoje ukochane biblio-cośtam zrobić po 40tce i w wolnej chwili udzielać
      się społecznie
      można teraz wypracować sobie zawód, który daje konkretną wiedzę (ale to trudne,
      dlatego tak niewielu mamy inżynierów..)

      ja sama wdepłam w dzienne studia pedagogiczne(sic!), w tym roku je skończę bo
      szkoda mi już i tak zmarnowanych lat
      wiem natomiast, że studia humanistyczne nie dają rzeczowej wiedzy a jedynie miłe
      wpsomnienia o lajtowych studenckich czasach (sesja sesją ale nie do porównania
      jest filologia/filozofia/politologia czy inna qpa z nauką studenta np Polibudy
      Warszawskiej
      o tych na wydziale samochodów po 3 roku zabijają się międzynarodowe koncerny
      a na nas- leniwych umysłowo "humanistów" leją z góry
      taki lajf

      ----------------------
      Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
      robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
      sprężynę w materacu.
      • arizona_siareczka Re: a czego sie spodziewasz? 16.09.07, 12:39
        skad ten kult studentow politechniki? generalnie ludzie ze wsi, po technikach,
        przecietnie inteligentni, duzo pija. maja trudne studia, ale prawie kazdy
        potrafi sie przeczolgac. podzial typu: nieuk z uniwersytetu i kujon z
        politechniki jest smieszny i nie na miejscu. caly popyt na tych wszystkich
        inzynierow to sprawa rynku, a nie nadzwyczajnych zdolnosci intelektualnych,
        ktorych nie maja.
        • strucla_z_serem Re: a czego sie spodziewasz? 16.09.07, 17:38
          arizona_siareczka napisała:

          > skad ten kult studentow politechniki? generalnie ludzie ze wsi, po technikach,
          > przecietnie inteligentni, duzo pija. maja trudne studia, ale prawie kazdy
          > potrafi sie przeczolgac. podzial typu: nieuk z uniwersytetu i kujon z
          > politechniki jest smieszny i nie na miejscu. caly popyt na tych wszystkich
          > inzynierow to sprawa rynku, a nie nadzwyczajnych zdolnosci intelektualnych,
          > ktorych nie maja.

          haha-dużo piją
          of course biorąc pod uwagę typowo żeńską kadrę studencką na państwowej APS w
          wawie to owszem
          hahaha..
          weź bo spadne z krzesła
          piękne UOGÓLNIENIE ale nie argument
          na dodatek OD CZAPY
          nie dałabyś/dałbyś rady jednego semestru przeżyć na simrze
          dlatego tak niewielu jest absolwentów takiej np PW
          ilu na UW doczłapuje sie do końca,co? na niektóych wydziałach PW z 40% odpada do
          początku 4 roku i te elitke zgarniają do takiej np furecii
          nie mówi Ci to nic? oczywiście
          oni mnie bujają furami na łazienkowskiej jak sie człapie autobusem a nie ktoś po
          socjologii kto szukał w tym "fachu"(hehe) zatrudnienia
          na PW nie jest różowo,bo nie wystarczy beletrystyka do zaliczenia i ogólne
          liźnięcie pierdu-pierdu z dziedziny uje-muje tylko trzeba robić precyzyjne
          obliczenia i takie projekty robić że szczena opada
          i powiedz -dlaczego tak niewielu tu na forum studentów politechnik tylko nawał
          "humanistów"?
          bo tylko humaniści moga marnowac czas na takie pierdoly
          nie ma tu mowy o uwielbieniu, biore pod uwagę moje obserwacje zajebistych ludzi
          z ostatnich lat na PW i niedorozgraniętych typków z UKSW po filozofii płaczących
          "gdzie ta praca"

          ----------------------
          Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
          robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
          sprężynę w materacu.
          • arizona_siareczka Re: a czego sie spodziewasz? 16.09.07, 20:02
            Pomijajac twoj wulgarny jezyk. Nie rozumiem dlaczego ktos jest lepszy bo ma
            samochod? Humanista tez go moze miec, a jak nie ma to co z tego?
            Niech sobie studiuja nawet filozofie i bibliotekoznawstwo, widocznie wierza ze
            poradza sobie nawet po takich kierunkach, a moze po prostu nie potrzebuja duzej
            kasy. Kazdy niech robi co chce, ciekawsze sa osoby studiujace to co lubia niz
            pchajace sie na polibude tylko dla kasy.
          • Gość: pokopoko Re: a czego sie spodziewasz? IP: 212.76.37.* 16.09.07, 21:50
            Z uksw to się akurat nie dziwię ;]
          • Gość: buhahaha Re: a czego sie spodziewasz? IP: *.chello.pl 17.09.07, 18:25
            Absolwentów jest tak niewielu, bo większość olewa studia i przestaje myśleć o
            imprezach wieczór przed egzaminem/kolosem, a potem wszyscy jęczą: "jakie te
            studia trudne".

          • Gość: zielony_banan Re: a czego sie spodziewasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 20:29
            Droga Struclo_z_serem, chcę zwrócić Ci uwagę, że zachowujesz się jakby odjęło Ci
            pół mózgu. Chyba masz ze sobą poważny problem, może wstąp do AIESEC albo
            podobnej organizacji. Razem z nowymi znajomymi będziecie mogli gromadnie
            popuszczać w majtki na wspomnienie praktyk w Faurecii albo jeszcze lepiej P&G,
            czy PwC.

            Albo najlepiej poluzuj zwieracze, bo ja wiem zapal blanta czy co.

            Człowiek z uksw co się wozi po Łazienkowskiej samochodem :P
            • Gość: strucla Re: a czego sie spodziewasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:41
              niesamowite po prostu to co piszesz
              agresja + uksw/teologia?/, na dodatek uprawnienia B1
              straszne
              dobrze, że nie masz problemów z erekcją i fakt tak prosty jak jazda samochodem
              wywołuje u ciebie podnietę, drugie dobrze,że już nie dojeżdżam łazienkowską do
              pracy ani własnym samochodem, ani autobusem bo aż przykro mieć świadomość o
              istnieniu takich małych zakompleksionych karaluszków
      • Gość: pokopoko Re: a czego sie spodziewasz? IP: 212.76.37.* 16.09.07, 15:55
        Gdzieś już o tym pisałem, ale powtórzę.
        Zarzucanie studiom typu socjologia, filozofia itp., że nie dają "rzeczowej" wiedzy, albo, o zgrozo!, nie dają dobrego przygotowania do zawodu, to jak narzekanie, że absolwent liceum nie potrafi obsługiwać tokarki.
        Od uczenia "zawodu" to są zawodówki i ich odpowiedniki na studiach (spora część technicznych, prawo, medycyna itp.). Kierunki "humanistyczne" są od tego, żeby nauczyć myśleć, otworzyć na pewne zagadnienia, o których absolwentom informatyk i marketingów w życiu się nie śniło, wreszcie, owszem, dać pewną wiedzę, ale bardziej ogólną, pozwalającą na sprawne poruszanie się w ramach szerszych niż jednen zawód.
        Inne też są możliwości kariery dla "humanistów". U mnie na wydziale (socjologia na państwowym uniwerku) pracuje - i nie piszę tu o rozdawaniu ulotek - większość studentów IV i V roku. Nie słyszałem też o żadnym absolwencie, który pozostawałby długo bezrobotnym (chyba że na własne życzenie). Ba, w firmie, w której teraz pracuję (pr) cała załoga to "humaniści", ludzie z kierunków "zawodowych" są najczęściej odrzucani w pierwszych etapach rekrutacji.
        Z drugiej strony, pewnie w Wyższych Szkołach Czegośtam i Czegoś nie jest aż tak różowo. Tyle tylko, że nie ma tutaj, jak sądzę, różnicy między kierunkami "zawodowymi" i "humanistycznymi" - jak ktoś poszedł do marnej uczelenki, to choćby nie wiem co studiował, i tak na rynku zapchanym magistrami będzie miał ciężko.
        • Gość: Drikk Re: a czego sie spodziewasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:28
          Z pracą nie ma problemu, jeśli się szuka wytrwale lub ma się już coś pracodawcy
          do zaoferowania. I to bez względu na skończony kierunek, naprawdę. Na 4 roku
          informatyki pracy na pół etatu szukałem może z tydzień. Przez znajomych wiem,
          że sytuacja w innych zawodach też nie jest dramatyczna. Tylko akurat teraz
          studenci szukają masowo pracy, więc trzeba odczekać z miesiąc.
          • Gość: martitta Re: a czego sie spodziewasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 16:58
            ja szukałam na początku lipca i pod koniec czerwca akurat gdy wszystkim sie
            sesja skończyła i masowo szli do pracy, ja tez mam informe we krwi praca...no
            cóż praktycznie sama do mnie przyszła, wysłałam 4 cw odpowiedzieli, w końcu
            pracuje w banku, a mówią ze po szkole prywatnej nie ma pracy....jestem
            najlepszym przykładem ze nie pradwa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja