Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-)

IP: 83.168.75.* 28.08.07, 00:55
Jestem studentka 2 kierunków(uczelnia panstwowa, oba dziennie). Od
pazdziernika na podstawowym kierunku zaczne 5 rok, a ten drugi
kierunek to dopiero 2 rok. Na tym 2 kierunku wziełam dziekanke bo
musialam sporo egzaminów zdawac na tym podstawowym( w sumie 10) wiec
obawiałam sie ze nie dam rady. Nie wiem teraz czy jest sens wracac
na ten 2 kierunek, jak wciaz sporo problemów dostarcza mi ten
podstawowy?. Problemy "organizacyjne" typu zaliczanie cwiczeń o 1 w
nocy, zmiana promotora na 5 roku bo postanowil zrezygnowac z pracy
na uczelni. Zdarzaja sie przypadki cofniecia pracy magisterskiej na
2 dni przed obrona. Z tego wynika ze nieustannie musze pilnowac
swoich spraw bo ten wydzial po prostu jest dziwny i moga do mnie
sie "przyczepic"!. Standardowo 90% z roku powtarza przedmiot,
komisyjne zaliczanie cwiczen itd. Jak czytam wasze posty ze mozecie
podchodzic 3 a nawet 4 razy do jednego egzaminu to dla mnie "czysta
magia". U mnie koszt powtarzania przedmiotu to 800 zl. Ten 2
kierunek to na szczescie przeciwienstwo tego 1. Nie trzeba zbyt duzo
sie uczyc, jest interesujacy choc wymaga gotowosci do wyjazdu w
teren, na co nie za bardzo mam czas. Nie wiem czy jest sens
studiowac az do 27-28 roku zycia? Jak to pogodzic z praca na umowe
na czas nieokreslony w godzinach od 8-16.00? Praca dorywcza, umowa
zlecenie, oraz na pol etatu nie wchodzi w gre bo to juz
przerabialam. IOS na 2 kierunku tez nie bardzo sie sprawdza poniewaz
jak trzeba jechac w teren to musze i tyle. Ponadto moje zycie
osobiste troche na tym cierpi oraz zdrowie zaczyna szwankowac:-(Moj
byly narzekal na to ze wiecznie jestem zajeta wiec zakonczylam
znajomosc. Teraz ten "aktualny' tez pewnie bedzie marudzic;-)Zreszta
i jeden chcial i drugi rowniez zaczyna rozmowe na temat rodziny,
dzieci wiec dla niego rownie dobrze moglabym nie studiowac tylko byc
na jego utrzymaniu. Oczywiscie ja na to bym nie przystala bo za
bardzo jestem ambitna i niezalezna;-)Owszem chcialabym zalozyc
rodzine ale tak okolo 30 stki i niekoniecznie z nim ;-)Znalazlam
sie w trudnej sytuacji, ot proza zycia. Wedlug Was mam wrocic na ten
2 kierunek czy dac sobie spokoj?
P.S. Podziwiam ze chcialo sie wam to wszystko czytac. Ja chyba
zglupialam ze o 1 w nocy taki watek "walnelam" ha ha.
    • Gość: JA:) Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.gal.pl 28.08.07, 11:17
      czesc;)trudna sprawa;)ja coprawda dopiero zaczynam studia...tez
      planuje skonczyc 2 kierunki ale ten drugi chcialabym zaczac za
      rok...choc i tak nie wiem co z tego wyjdzie....Osobiscie nie wiem
      czy kiedykolwiek przełoze prace nad zycie osobiste...dlatego pewnie
      beedac na twoim miejscu nie porwałabym sie na powrot na ten drugi
      kierunek...chociaz...ja nie jestem az tak zawzieta osobą...a gdybym
      była?mówia ze jezeli sie czegos bardzo pragnie....(...)jezeli masz w
      sobie na tyle siły zeby pogodzic 5 rok z drugim kierunkiem, skoro
      jest to dla ciebie naprawde wazne fascynuje cie i wogole....to
      gwarantuje ci ze po latach bedziesz z siebie mega dumna ze to
      zrobilas -e wybralas tą droge :)i mimo trudnosci wykształcilas sie
      na maxa;)skonczylas to co cie interesuje:) a facet jak kocha to
      zrozumie i poczeka;)--> w tym rzecz ze oni bywaja zazdrośni...i tu
      pojawia sie problem:)pozdrawiam i zycze podjecia wlasciwej
      decyzji...przepraszam ze tak nieskaldnie pisalam:)
      • Gość: kacha Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.chello.pl 28.08.07, 13:59
        hej, szczerze mówiac nie napisałaś dlaczego podjełaś sie studiowania
        tego drugiego kierunku. Dla siebie samej? przyjamności? satysfakcji?
        czy dlatego że ten drugi kierunek w połaczeniu z tym podstawowym
        dadza Ci wieksze możliwości? ja studiowałam 3 lata biotechnologie,
        teraz zaczełam lekarski i robie mgr z biotech. Jest ciezko
        niepowiem , ale biotech kończe bo jak sie juz zaczeło, tyle mam za
        soba .... a wcale nie jest mniej ciezko niz na lekarskim. Potem
        chciałabym zaczac kosmetologie, hmmm tak dla siebie... Jeżeli
        uważasz ze nie dasz rady fizycznie to może rzeczywiście nie warto...
        tak napwrde wszytko zależy od tego "po co" robisz ten drugi
        kierunek. Wierze ze Ci sie uda wszytko pogodzić trzeba tylko mocno
        chcieć a facet jeżeli naprawde kocha to poczeka pozatym powinien być
        dumny ze ma tak ambitą dziewczyne;) powodzenia
        • Gość: ala Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.infinity.net.pl 28.08.07, 14:17
          za dużo wziełaś na siebie ,tak jakbyś chciała udowodnić światu jaka
          ty mądra a tymczasem nauka będzie tak po łebkach i będziesz taki
          mgr. co to umie i nic nie wie ,
          • Gość: Ja:) Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: 80.48.103.* 28.08.07, 14:42
            mowisz jakby to magistra mogl każdy nieuk zrobic( po łebkach to sie
            w ogólniaku mozna bylo uczyc)....a watpie ze na studiacj tak latwo
            to przychodzi;] chyba ze takie wnioski z autopsji wysuwasz?;]
            • sonic84 Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) 28.08.07, 14:55
              Zuzanna a może tak do psychologa się wybierzesz?
              • Gość: ala Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.infinity.net.pl 28.08.07, 15:24
                wiem co to są studia , to lepiej wybrać jeden kierunek i być z
                czegoś dobry niż 2 i ledwo zaliczać a do tego praca i życie
                osobiste , za dużo naraz, nie daje rady
                • Gość: Dugo Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 16:07
                  Tylko że niektórzy na 2. kierunkach radzą sobie lepiej niż inni na jednym. Nie
                  ma zasady. Można dwa robić intensywnie, jak też jeden "po łebkach". Nie mierz
                  innych swoją miarą
                  • Gość: ala Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.infinity.net.pl 28.08.07, 16:11
                    nikogo nie mierzę swoją miarą ale do tego dochodzi praca na całym
                    etat , co za dużo to niezdrowo
              • Gość: Zuzanna Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: 83.168.75.* 29.08.07, 13:21
                Sonic84 dlaczego? Mam w rodzinie psychologa i chyba by mi
                powiedziala ze cos jest nie tak ze mna ;-)
                Cos ci szczerze napisze. Mialam w 4 klasie liceum robione testy(tak
                jak zreszta prawie kazdy) robione testy na predyspozycje zawodowe i
                charakterologiczne przez psychologa w poradnii i wiesz co mi wyszlo?
                Wedlug tych testow moj charakter jest przyspieszony rzadko spotykany
                w mlodszych kategoriach wiekowych, bowiem jest typowy dla osob w
                wieku mniej wiecej 37-55 lat. Stad tez moja "kariera" jest mozliwa
                niemal w kazdej dziedzinie zycia zawodowego. Kobieta stwierdzila ze
                w zasadzie moge studiowac z powodzeniem zarowno kierunek techniczny
                jak i humanistyczny. Nie wskazala mi jednoznacznie do jakich
                studiów, a potem pracy jestem'stworzona". Nie wiesz jak to ciezko w
                zyciu nie wiedziec czy by sie bylo lepszym inzynierem czy
                prawnikiem? Jesli masz zbyt duzy wybor to tak naprawde nie wiesz co
                masz wybrac! A potem kiedy sie juz na cos zdecydujesz to potem znow
                na koniec studiow masz problem z wyborem zawodu :-(
        • Gość: Zuzanna Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: 83.168.75.* 29.08.07, 12:19
          Hej. Ten 2 kierunek studiuje dla siebie samej, poniewaz jest
          interesujacy, a tak tez sie sklada ze w polaczeniu z tym podstawowym
          da mi wieksze mozliwości(choc nie jest to pokrewny kierunek z
          podstawowym, to calkiem inna bajka).Mysle o zawodzie ktory wedlug
          ludzi z branzy ma spore szanse na rozwoj w Polsce a i specjalistow
          nie jest tak duzo w kraju, a w moim miescie to juz w ogole garstka.
          Własnie nie jestem pewna moze nie tyle czy dam rade fizycznie co to
          ze jakos juz nie mam motywacji ani zapalu.Moja wielka wada jest
          slomiany zapal i wciaz poszukiwanie zmian. Odleglosc od mojego
          miejsca zamieszkania do 1 wydzialu to 20 km, a do 2 to 25 km( wiec
          calkiem sporo). Rok tak kursowalam i nie wiem czy mam ochote na
          powtorke z rozrywki. Owszem mialabym lzej, bo na 5 roku zostaly mi
          tylko 4 egzaminy + praca magisterska, a na 2 kierunku 8 egzaminow.
          Jak bylam na 3 i 1 roku to zdalam 17 egzaminow w 1 terminie, ale po
          sesji czulam sie tak jakbym zderzyla sie z pociagiem ;-)Wynika to
          tez z tego ze nie jestem systematyczna. Malo powiedziane, w zasadzie
          to ja sie ucze na ostatnia chwile. Dobre wyniki na studiach to
          raczej zawdzieczam pamieci fotograficznej, szczesciu oraz
          podzielnosci uwagi ;-)(zabrzmialo to niezbyt skromnie ;-) )
          P.S. A Ciebie Kacha podziwiam. Medycyna i biotechnologia to
          piorunujaca mieszanka;-)Pewnie potrafisz byc systematyczna oraz masz
          bardziej wyrobiona samodyscypline czego Ci zazdroszcze;-)
          • Gość: M Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.elb.vectranet.pl 29.08.07, 12:34
            A nie myslałaś o tym, żeby skończyć ten podstawowy kierunek, zacząć pracować( na
            cały etat), a drugi kierunek przenieść się na zaoczne? Będziesz mogła i pracować
            i się uczyć, a i czas na życie prywatne będziesz miała, Tylko trochę
            systematyczności by się przydało :)
    • Gość: Kaja Re: Mam dylemat wiec moze Wy mi doradzicie;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 15:13
      Mam identyczna sytuacje!:) Tez studiuje dziennie dwa kierunki, nie
      jest najgorzej, o pracy nie mysle, bo na obu mam stypendia. Tylko 2
      rzeczy mnie przerazaja - studiowanie do 27 roku zycia:/ i problemy z
      zyciem osobistym. Mam czas na impreze czy kino, ale nie mam czasu na
      spotkania czesciej niz 2 razy w tygodniu, co w pewnym momencie staje
      sie ogromnym problemem dla mojego chlopaka. Poza tym mam slabosc do
      duzo starszych mezczyzn, ktorzy juz by chcieli slubu i dzieci,
      chociaz ja raczej nie bede myslec o tym przed 30. Czasem sie
      zastanawiam czy dobrze postepuje wybierajac nauke i
      przyszla "kariere";) W koncu zostane sama, bo nikt jakos nie moze
      tego wytrzymac. Dlatego doskonale Cie rozumiem. Radze - na razie nie
      rezygnuj. Kto wie, moze w tym roku bedzie lepiej, mniej problemow z
      organizacja itp. i jakos dasz sobie rade? Trzymam za Ciebie kciuki:)
Pełna wersja