Czy to ważne? pomóżcie..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 21:22
Muszę podjąć ważną ecyzję ale nie potrafię...
Studiuję na uczelni państwowej dziennie prawo,w tym roku na pewno dostałabym stypendium bo mam średnią ok 4,7 ale pojawiła sie możliwośc przeniesienia na inną uczelnię,tracę tym samym stypendium ale ta uczelnia jest podobna najlepsza wkraju,czy to naprawdę takie wazne w przypadku prawa żebym się przenosiła czy ta opinia o uczelni ma jakieś znaczenie przy egzaminach na aplikację?i miejscu jej robienia? a zastanawiam się bo i tak z tego miasta w którym jestem nie wyprowadziłabym się tylko dojeżdżała 2razy w tygodniu(po ułożeniu tak planu)bo nie zostawię chłopaka.Doradźcie coś,bo dokumenty złożone a ja nadal się zastanawiam;/
    • Gość: Lenka Re: Czy to ważne? pomóżcie.. IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.09.07, 21:53
      1. takie 'doskakiwanie' na uczelnię będzie na pewno dla Ciebie męczące, co może
      się odbić jakościowo na przyswajaniu wiedzy
      2. zależy na jakim poziomie jest Twoja uczelnia. Jeśli nie mówią o niej jako o
      tej ostatniej, najgorszej i w ogóle (co zresztą wcale nie musi być prawdą), a Ty
      nie czujesz żeby czegoś Ci brakowało, chyba nie ma sensu.
      3. Popatrz sobie na egzaminy na aplikacje (np na stronie Ministerstwa
      Sprawiedliwości) i sprawdź czy jest tam coś, czego na pewno u Ciebie na uczelni
      nie przerabiano

      Ja bym się raczej nie odważyła na taki krok, ale... ja to ja;) trochę leń ze mnie:P
      • Gość: pytajnik Re: Czy to ważne? pomóżcie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 22:03
        a ta cała "renoma"?liczy się u pracodawców?
        o mojej uczelni źle się nie mówi,nie jest wymieniana jako jedna z tych osłwaionych "najgorszych",jest dobra,tyle że nie wiem czy zrobię aplikację i nie wiem czy jakby coś nie poszło łatwiej mi bedzie prace znaleźć
        • tawananna Re: Czy to ważne? pomóżcie.. 21.09.07, 01:41
          Napisz, o jakie uczelnie chodzi. Będzie łatwiej.
          • Gość: pytajnik Re: Czy to ważne? pomóżcie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 10:17
            uś i uj
    • vivian.darkbloom aplikację robisz tam gdzie studiujesz 21.09.07, 11:46
      słyszałam, że aplikację najłatwiej robić w regionie, w którym się
      studiowało - bo masz jakieś punkty zaczepienia choćby z praktyk
      studenckich, wiec jeśli i tka po studiach w Karkowie chciałabyś
      pracować na Śląsku to studiowanie na UJ nie ma sensu.

      Co do samego UJ - słyszałam rózne opinie. Podobno jest dość duży
      bałagan z zapisywaniem się na zajęcia. nie wiem cyz najlepsze w
      kraju nie jest raczje prawo na UW.
      • dead_parrot Re: aplikację robisz tam gdzie studiujesz 22.09.07, 22:37
        vivian.darkbloom napisała:

        > słyszałam, że aplikację najłatwiej robić w regionie, w którym się
        > studiowało - bo masz jakieś punkty zaczepienia choćby z praktyk
        > studenckich, wiec jeśli i tka po studiach w Karkowie chciałabyś
        > pracować na Śląsku to studiowanie na UJ nie ma sensu.
        >
        > Co do samego UJ - słyszałam rózne opinie. Podobno jest dość duży
        > bałagan z zapisywaniem się na zajęcia. nie wiem cyz najlepsze w
        > kraju nie jest raczje prawo na UW.

        Nie widzę większego związku między studiowaniem i odbywaniem aplikacji w innym
        mieście. Sama studiowałam w Łodzi, a aplikację robię w Warszawie. Ułatwieniem
        dla zdających na aplikacje korporacyjne może być oczywiście znajomość osób,
        które mogłyby ją przyjąć pod swój patronat, ale to w żaden sposób nie oznacza
        przywiązania do konkretnego miasta. Przy aplikacji państwowej odgórnie dostaje
        się przydział, bez względu na ukończoną uczelnię.
        • Gość: pytajnik Re: aplikację robisz tam gdzie studiujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 16:24
          tzn przydział w mieście w którym zdaję na plikację?
          a jak z zarobkami w takim przypadku na sądowej? jest się w stanie człowiek utrzymać?
          • Gość: lombardino Re: aplikację robisz tam gdzie studiujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.07, 20:39
            Pomiędzy dyplomem UJ a UŚ nie ma większej różnicy, po prostu oba są dobre i
            tyle. Przy egzaminie konkursowym na sądówkę nie liczy się uczelnia jaką
            skończyłeś, tylko zdobyta na nim liczba punktów, naprawdę. Zarobki - na I roku
            aplikacji sądowej 1685 zł. brutto (jeśli jest się na etatowej).Będąc na
            pozaetatowej, można liczyć na zatrudnienie na 3/5 etatu jako asystent sędziego.
            • Gość: pytajnik Re: aplikację robisz tam gdzie studiujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 22:11
              a jak z zarobkami sędziów po aplikacji już? zastanawiam się jeszcze nad radcowską albo nie wiem czy wogóle nie zrezygnuję z alikacji i poszukam pracy w doradztwie moze w jakies większej firmie...
    • myszasta11 Re: Czy to ważne? pomóżcie.. 24.09.07, 08:08
      Gość portalu: pytajnik napisał(a):

      nie wyprowadziłabym się tylko dojeżdżała 2razy w tygodniu(po ułożeniu tak
      planu)bo nie zostawię chłopaka.

      Trzeba myśleć racjonalnie. Chłopak może Cię w du...szę kopnąć za parę lat i po
      związku nawet żaden ślad nie zostanie. Ja też trzy lata temu planowałam studia -
      koniecznie z chłopakiem! - w Poznaniu, wspólne mieszkanie. I co? Związek się
      dawno rozsypał, on z tego co słyszałam pracuje jako stróż nocny, a ja idę na
      studia do Bydgoszczy. Nie ma co patrzeć na chłopaka/dziewczynę w wyborze
      kierunku/miejsca studiów.
      • Gość: pytajnik Re: Czy to ważne? pomóżcie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 10:34
        no tak tu się zgadzam,ale za pozostaniem przemawiam kilka innych kwestii,jak np stypendium ktore tam dostaję,mieszkanie które tam mam,tylko zastanawiam się czy jeśli zostanę a w przyszłości nie zrobię aplikacji bnie będzie mi trudniej pracy znaleźć.... o to chodzi
Pełna wersja