jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 12:03
W tym roku kończe licencjat z ekonomi na Uł..
I wymarzyło mi się połeczenie prawa z ekonomią...
Nie marze o karierze prokuratora czy sedziego ale jedynie o tym by
skończyc to prawo..Myśle o trybie zaocznym bo chce juz pracować.
Problem w tym że ja owszem bardzo chciałabym być magistrem prawa i
to wszystko umieć..Bo nawet w pewnym stopniu mnie to interesuje,ale
mimo wszystko jestem strasznie leniwa.Na ekonomi wiekszość rzeczy
było jednak na rozumienie nie musiałam wkuwać całych podreczników na
pemieć wiec odzywczaiłam się od rycia po nocach jak przed maturą.
Boje się wiec że wywale kase a potem nie dam rady bo nie bedzie mi
się chciało..Na tej ekonomi specjalnie się nie ucze,to co wynosze z
zajęc mi wystacza.Może weide w ten rytm nauki i przeide romantyczną
przemiane..zleniwego studenta ekonomi w żądnego wiedzy studenta
prawa....ale co jeśli jednak sie nie przełamie.....?Na studiach
zaocznych płaci sie zgóry,strace wiec kase i rok...bo takto
poszłabym odrazu na mgr z ekonomi....Interesuje mnie prawo ale czy
to mi wystaczy?Obawiam się że ja nie umie się uczyć,zamknąc
wyizolować...zawalać noce.....Zawsze chciałam taka byc...ale
niestety nie mam osobowości typowego kujonka..Takie realia....dobrze
że chciaciaż zdaje sobie z tego sprawę;-)
a może na zaocznym prawie nie jest tak jak na dziennym i wiekszy luz?
Co myślicie o moim przypadku?>
    • Gość: skt Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.gprspla.plusgsm.pl 20.10.07, 15:24
      Prawo jest TYLKO 5-letnie.
    • Gość: sundry Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 15:32
      Dałabym sobie spokój na Twoim miejscu.
    • Gość: charzynski Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.iwacom.net.pl 20.10.07, 21:39
      Jeżeli czujesz blusa to czemu nie. Prawo to nie tylko rycie na
      pamięć przepisów. Na prawie też jak grzecznie chodzisz na wykłady to
      materiał sam wchodzi do głowy.
    • Gość: Lenka Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.10.07, 22:51
      prawo to nie tylko cywilne, karne, itd. Jest tam sporo takich, hm, może nie
      zapychaczy, ale rzeczy, które raczej nie przychodzą do głowy ludziom, którzy
      mówią, że interesuje ich prawo;) I to jest największy problem...
      Pochodź sobie na wykłady, są przecież otwarte, zobacz jak to wygląda w praktyce,
      np na logikę, doktryny, historię państwa i prawa, coś mniej ściśle prawniczego
      (bo zapewne wykład z cywila z prof. Szafnicką Cię zachwyci, jak więkoszść:)
      • Gość: Mecenas Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.chello.pl 20.10.07, 23:31
        Prawnik nie lubiący historii i brzydzący się logiką do dupa, a nie prawnik :)
        • Gość: Lenka Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.10.07, 00:12
          heh, ja nie mówię o tym, co jest nierozłącznym elementem wiedzy prawnika, a
          raczej o złudzeniach jakimi często żyją ludzie o prawie marzący;)
        • Gość: lol Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.eltronik.net.pl 21.10.07, 11:46
          > Prawnik nie lubiący historii i brzydzący się logiką do dupa, a nie prawnik :)

          no no, prof. prof. Krysia i Leszek już o to zadbają :)
          • sundry Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO 21.10.07, 12:25
            ona nie czuje bluesa,tylko chce iść na prawo bo fajnie brzmi,ale nie chce jej
            się uczyć.Jak ktoś lubi płacić za warunki,to jasne.
            • Gość: gracjana Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:54
              nie że fajnie brzmi tylko chce pracować np w bankach i obok ekonomi
              chciałabym posiadać również wiedze z nauk prawnicznych bo to mi się
              wszedzie przyda..Marze o specjalizacji np z prawa
              finansowego,bankowego czy coś w tym rodzaju...
              W tej chwili mam praktyki w banku i strasznie mi to imponuje jak
              dziewczyny po prawie tyle wiedza używają takiego fajnego prawniczego
              języka i stad zrodziła się myśl o prawie,ale to naprawde nie żadne
              snobistyczne pobudki mną kierują.Bo gdyby tak było poszłabym na
              prawo odrazu i to nie zaoczne a np wieczorowe bo rodzice
              zadeklarowali że mi opłacą jeśli się zdecyduje a jednak wybrałam
              ekonomie dzienną bo wtedy mnie prawo w ogóle nie kreciło.Dopiero
              teraz dorosłam i zaczełam o tym myśleć
    • Gość: Anka może administracja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 14:58
      Rozważ administracje. Mówisz, że chciałabyś znać prawo finansowe,
      bankowe. Na administracji jest dużo prawa, okrojone jest tylko
      cywilne i karne (ale po co ci to), nauki mniej (nie ma takich
      przedmiotów jak prawo rzymskie czy historia powszechna), więcej
      przedmiotów pod Ciebie (czyt. ekonomicznych, które trzeba zrozumić a
      nie wkuć). Mimo wszystko kucia jest dużo, bo jest to podstawa do
      rozwiązywania kazusów. Finansowe jest w tym samym wymiarze. Możesz
      wziąść specjalizacje z nim związaną czy też iść na seminarkę. No
      chyba, że to musi być prawo (prestiż)
      • Gość: gracjana Re: może administracja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 15:13
        Tez o tym myślałam ale jak patrze na przedmioty na administracji i
        na prawie to te na prawie wydają mi się nieco ciekawsze.
        pozatym moja koleżanka studiowała jakiś czas i prawo i administracje
        i mówiła że uczyć sie trzeba tyle samo(tzn dużo)i tu i tu, tyle że
        prawo jest ciekawsze.wiec skoro tyle samo to brałam pod uwagę prawo.
        Ale może faktycznie masz rację....
        • Gość: sundry Re: może administracja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 17:05
          Finanse na prawie są naprawdę straszne,wiem co mówię.Może jakaś
          podyplomówka?Albo po prostu finanse i bankowość?
          • syronaj Re: może administracja.. 21.10.07, 18:16
            finanse na prawie są straszne dla studentów prawa, bo nie maja pojęcia o
            ekonomii! dla ekonomisty będzie to łatwizna. Połączenie tych 3 kier. jest dobre
            do pracy w biznesie czy bankowości, bo wielu prawników i to praktyków jak widzi
            bilanse czy inne badziewia to sie łapie za głowę, wiem co mówię, prawo
            skończyłam No, ale uczyć sie trzeba , to fakt
            • Gość: sundry Re: może administracja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 21:26
              ale studiować prawo po to by nauczyć się prawa finansowego uważam za bezsensowne.
    • szpilkaaa Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO 22.10.07, 12:38
      skoro jesteś (jak sama określiłaś)leniwa to nie wiem po co zabierasz się za prawo.
      nieco bez sensu..
      siedź sobie w banku
      a przyczyny chęci pójścia na prawo są SNOBISTYCZNE(wywnioskowane na podstawie
      zachwytu nad dziewczynami operującymi specjalistycznym językiem..)
      • Gość: Gracjana Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 16:51
        Ejjj nie wiem juz sama jakie są przyczyny ale decyzje już podjełam
        ide na prawo:-)Zarezykuje....może się zrobie pracowita. W końcu
        można nad sobą pracować.Chce znać prawo i już! I chce mówić tym
        językiem:D Niech będzie że jestem snobką:-)Wczoraj sama wziełam się
        za kodeks handlowy i stwierdziłam,że w zasadzie mogłabym się też
        sama uczyć niekoniecznie studiując,ale dziś z czystej ciekawości
        poszłam na wykłady z prawa(dla dziennych)jako wolny słuchacz i
        uświadomiłam sobie,że to mi nie wystarczy i chce studiowac prawo...



        > skoro jesteś (jak sama określiłaś)leniwa to nie wiem po co
        zabierasz się za pra
        > wo.
        No fakt jestem jestem ale ze mną to jest troche skomplikowana sprawa.
        Jeśli coś mnie nie wciągnie(nie zainteresuje)to "olewam równo"nie
        chodze na wykłady podchodze dopiero w sesji poprawkowej ale
        jeśli..jakiś temat (działka)mnie zainteresuje znajomi nie mogą wyiść
        z podziwu..siedze wtedy całmy dniami drąże wnikam....badam...dziele
        włos na czworo,poświecam się bez reszty i ucze nawet wiecej niż
        potrzeba.Problem w tym że ostatnio rzadko coś mnie tak wciąga.
        o ile pamietam miałam takiego powera to ekonometri logiki i na
        drugim roku do takiego przedmiotu "podstawy prawa"Nie poszłam na
        pierwszy termin jak to mam w zwyczaju wiedzac że mam jeszcze
        drugi...nie uczyłam sie wiec do testu a wiec musiałam spiewać całą
        książkę bo to była odpowiedz ustna....i tak mnie to pochłoneło...że
        aż tydzień nie wychodziłam z pokoju...Przy zaliczeniu dr od prawa
        zdziwiona spytała "Po co ja sie tego tak dokładnie uczyłam przecież
        nie jesteśmy na prawie"ale mnie coś opetało wtedy......I własnie w
        tym okresie....powoli zaczeła pojawiać sie w moiej głowie myśl o
        prawie...Wiem że to był jedynie jedem śmieszny egzamin że obok tego
        co się uczyłam jest jeszcze tysiace innych obszernych zagadnień o
        których nie mam pojęcia....ale...całe życie wybierałam szkoły i
        kierunki bezstresowe aby tylko się nie przemeczyć to RAZ w życiu
        spróbuje postawić sobie wyżej poprzeczke
        • Gość: Lenka Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.10.07, 17:10
          nie ma czegoś takiego jak kodeks handlowy, od 2001 obowiązuje kodeks spółek
          handlowych;))

          powtarzam, prawo to nie tylko prawo cywilne/karne/handlowe/pracy/
          finalnsowe/administracyjne. Na pierwszym roku jest tylko prawo konstytucyjne,
          reszta to przedmioty historyczne, jakby wprowadzające do prawdziwej nauki, która
          tak na dobrą sprawę zaczyna się dopiero od roku drugiego.

          Jeśli jesteś zdecydowana, będę Ci goraco kibicować! Wiem czego te studia
          wymagają, sama nie wyobrażałabym sobie studiować zaocznie, biorąc pod uwagę
          ogrom materiału, nie tak łatwy do samodzielnego opracowania... Oby Ci starczyło
          zapału na te 5 lat nauki:)
          Pozdrawiam:)
          • Gość: mala Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 17:23
            jesli cie to interesuje to naprawde idz ja studiuje 2 kierunki jednoczesnie
            politologie dziennie i prawo zaocznie zakonczylam pierwszy rok teraz jestem na 2
            nie mialam poprawek we wrzesniu ani zadnego warunku wiec jak sie chce to
            naprawde mozna zycze powodzenia
            • Gość: Gracjana Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 17:28
              No właśnie teraz myśle że mogłam zacząć razem z tą ekonomia,ale
              wtedy jeszcze nie miałam ciągot w tym kierunku.
              Bo wbrew pozorom łatwiej jest chyba ciągnąc nawet dwa kierunki...bo
              nie wybijasz sie z rytmu nauki niż gdy pracujesz i jeszcze się
              uczysz.boję się tylko żeby praca mnie za bardzo nie pochłoneła
          • Gość: Gracjana Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 17:24
            Patrzyłam sobie na plan zajęć i właśnie wydaje mi się że na
            pierwszym roku napewno dam sobie rade gorzej potem.Bo pierwszy rok
            prawa to powtórka tego co już miałam na pierwszym roku ekonomi...
            Tylko troche mnie załamałaś teraz...Uważasz że na zaocznych jest
            trudniej niż na dziennych?
            Lenka a jak jest na dwóch ostatnich latach prawa...Czy jak ukończe
            trzy pierwsze to będę mogła spokojnie powiedzieć że dwa ostatnie to
            już formalność,bo widzisz ja planowałam sobie ciąże pod koniec
            trzeciego roku....Które lata prawa są w Ciebie najgorsze? Po ilu
            latach idzie juz z górki?
            • Gość: Lenka Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.10.07, 17:46
              wiesz, chodzi o to, że wszystko jedno czy jesteś na zaocznych, czy na dziennych,
              materiał obowiązuje Cię ten sam, przecież nie mogą powiedzieć "ta część kodeksu,
              jak dla trybu zaocznego, nie jest obowiązkowa".

              Oj, niekonieczne powtórka to może być, historia na prawie to trochę coś innego
              niż na pozostałych kierunkach;) np. uczyłaś się o zawieraniu małżeństwa w Polsce
              XVI-wiecznej? Albo o reformach prawa wyborczego w Austrii czy Anglii?:) A prawo
              rzymskie to absolutnie odrębna dziedzina (ale za to wykłady dr Jakubowskiego...
              najlepsze co może spotkać na 1 roku:D). Logika również jest specyficzna, głównie
              dzięki osobie wykładowcy:):)

              Mówią, że najgorzej na 2 i 3, później człowiek jest już po takiej szkole życia,
              że nic go nie przestraszy:P (przez prawo cywilne, zobowiązania, postepowanie
              karne, np:) poza tym, na 4 i 5 roku jest już mniej godzin.
    • Gość: izagdansk Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.chello.pl 28.10.07, 22:51
      Ja studiuje prawo zaocznie. Jeżeli chcesz rozpocząc studia to trzeba się wziąc
      do roboty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Mimo żesię uczę (kazdą wolną chwilę), to i tak nie mam ocen satysfakcjonujących
      mnie. Nie ma żadnego luzu!!!!! Zapomnij!!!
      • Gość: Dugo Re: jestem wewnetrzenie rozdarta:-(.PRAWO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 00:55
        To chyba zależy gdzie, bo moj brat ani razu (!) nie miał ksiązki w ręku oprócz
        sesji.No i oczywiście jest magistrem... żałosne i troche zniechęcające dla mnie
        ale niestety prawdziwe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja