Czy to normalne, że nie mam kolokwiów?

18.11.07, 09:06
Witam, pytanie jak w temacie. Studiuję dziennie na państwowej uczelni
(informację naukową i bibliotekoznawstwo). Nic nie słychać o żadnych
kolokwiach, czy to normalne? Wynika z tego, że dopiero w lutym czeka mnie
nauka :/ Niezbyt mi się to uśmiecha, materiał trudny i jest go niemało, a
niestety nie potrafię się zmusić do nauki, gdy nie wisi nade mną bat w postaci
koła ;) Ktoś jeszcze nie ma w ogóle kół?
    • fla Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 18.11.07, 09:24
      powieś bat
      • olciatg Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 18.11.07, 10:55
        ja także nie mam kolokwiów..studiuję dziennie, na państwowej
        uczelnii - filologię polską.. wydaje mi się, iż po prostu taka
        specyfika studiów :) nie przejmuj się!.. ja również nie umiem się
        zmusić do nauki :P
        • Gość: SUN-shn Na tym to polega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 14:50
          Nie wiem czy ktoś już o tym pisał..co ja przedstawię tutaj..ale
          własnie na tym polega nauka...metodą eliminacji...to jest proste...
          chcą sprawdzić kto się uczy na bierząco materiału i kto pilnuje
          wiedzy w głowie by ta nie "uciekła"
      • Gość: x Martwilbym sie czyms innym IP: *.smrw.lodz.pl 05.12.07, 10:49
        Martwilbym sie czyms innym: studiujesz bibliotekoznawstwo!
      • Gość: ginter Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.pronet.lublin.pl 05.12.07, 18:43
        Mam tak samo na dziennym państwowym prawie, ale na szczęście dobrze mi z tym:).
    • Gość: Aga Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.chello.pl 18.11.07, 11:01
      Normalne. Rzadko mam kolokwia, a na straszych latach - prawie wcale.
      Kadra wychodzi z założenia, że dorosłych ludzi nie trzeba
      mobilizować do nauki. ;) Założeni ciut błędne.
      • Gość: ktoś Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 13:32
        ja za to mam po 4,5 kolokwiów w tygodniu, studiuję kierunek przyrodniczy
        • Gość: kinia Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 15:33
          przenieś się na farmację w tym tygodniu mam 6 kolosów
          • Gość: Dugo Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 17:04
            Świetnie to rozumiem. Na szczęscie ja już niedługo koncze farme :) I dopiero
            teraz na 5. roku bez ataków zazdrości czytam o innych kierunkach i braku
            kolokwiów :D
            • Gość: ness Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.acn.waw.pl 04.12.07, 22:07
              Po studiach jezykoznawcy beda popisywac sie swoja nienaganna polszczynza na forach internetowych wylewajac tysieczne zale, ze nie ma dla nich pracy...a Ty bedziesz przebierac w ofertach pracy...warto sie wysilic na studiach :)
        • Gość: Ekonometria Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 13:02
          Pójdź na ekonometrię albo metody ilościowe i zatęsknisz za brakiem kolosów i egzaminów. Gwarantuje walkę jak w sesji przez cały rok.
      • Gość: sikora01 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.csk.pl 04.12.07, 15:31
        A ja mam co najmniej 3 wejściówki w tygodniu(3 są zawsze), srednio 1
        koło na 2 tygodnie. I dobrze, bo bez tego to na pewno bym sie nie
        dała rady nauczyć wszystkiego na egzamin
        ps. akademia medyczna, rok I:)
    • sanjoseshark Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 18.11.07, 16:42
      czego sie spodziewasz po takich studiach? studia humanistyczne
      kojarza mi sie z zenujaco niskim stypendium naukowym, powod
      oczywisty.
      • Gość: Dugo Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 17:07
        sanjoseshark napisał:

        > czego sie spodziewasz po takich studiach? studia humanistyczne
        > kojarza mi sie z zenujaco niskim stypendium naukowym, powod
        > oczywisty.

        W takim razie Akademia Medyczna to też lipa? bo najwyższe stypendium to za
        4,79-5,00 wynosi 250 zeta. Mało tej kasy. Powód też oczywisty dla Ciebie?
        • Gość: Aga Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.chello.pl 18.11.07, 17:31
          A na polonistyce UW za taką sama średnią 600 zł w tym roku, dodam,
          by całkiem pogrążyć argumentację kolegi sanjoseshark.
          • eovin Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 04.12.07, 21:18
            Nie no, w tym roku 600 zł za 5,00 to jest wyjątkowo wysokie. W
            zeszłym roku na polonistyce UW było za taką samą średnią chyba 230
            zł... Za 4,76-4,99 - 190 zł...
            Argumentacja o wysokości stypendiów jakaś taka do niczego ;)

            A brak kolosów... nie bądźmy dziećmi ;) Albo bądźmy - lepiej, że ich
            nie ma, mniej stresów.
            • Gość: tomek z Władka ;) Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.mimuw.edu.pl 05.12.07, 18:32
              tak, 600 pln za 5,0.

              Na niektórych kierunkach opłaca się bardziej mniej uczyć, i iść po prostu do pracy :/
        • Gość: sikora01 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.csk.pl 04.12.07, 15:34
          co to za akademia, na ktorej stypendium za taka srednia to 250zł?
          chyba masz jakies bledne informacje....
      • Gość: k. Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.ds.po.opole.pl 18.11.07, 23:00
        ojoj, na kierunkach humanistycznych na Uo max. to 560 zl, wiec gdzie ta regula?
        uwielbiam ta wojne humany/ nauki scisle. i ocenianie po pozorach zreszta tez.
        ah, i ograniczenie autora rowniez :)
    • Gość: Olr Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.ists.pl 18.11.07, 22:45
      Normlane. na polonistyce (UJ 2 rok) kolokwiów będzie- po jednym z
      każdego przedmiotu pod koniec semestru. I żadnego egzaminu w sesji
      zimowej, za to w sesji letniej...
    • Gość: kinga Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.magma-net.pl 18.11.07, 23:52
      przygotuj sie za to na gigantyczny material do wkucia przed sama sesja:D
    • Gość: Tawananna* Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 00:02
      Nic nie słychać o żadnych
      > kolokwiach, czy to normalne? Wynika z tego, że dopiero w lutym czeka mnie
      > nauka :/

      Trzeba się zabrać za naukę wcześniej, nie ma wyjścia. Są kierunki, gdzie ma się
      po parę kolokwiów w tygodniu, są takie, gdzie poważne sprawdzanie wiedzy ma
      miejsce dopiero na koniec semestru - i jeśli nic się wcześniej nie robiło,
      nauczenie się wszystkiego w parę dni może być trudne (zwłaszcza, jeśli takich
      kolokwiów semestralnych ma się ileś tam). Sama wiesz, ile masz materiału do
      nauczenia... warto zabrać się wcześniej, a przynajmniej przygotowywać na zajęcia
      na bieżąco (to już specyfika wielu kierunków humanistycznych, że wydaje się, że
      długo nie ma wiele do roboty, a potem nagle zauważa się zaległości nie do
      nadrobienia).
    • sanjoseshark Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 20.11.07, 17:28
      na te wszystkie bibliotekoznawstwa i socjologie nie powinno byc zadnych
      stypendiow, jeszcze powinni placic
      • Gość: myszasta11 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.eranet.pl 20.11.07, 19:48
        Możesz rozwinąć swoje zdanie?
        • sanjoseshark Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 21.11.07, 18:41
          po co dawac stypendia dla ludzi ktorzy studiuja aby studiowac...
          z wiekszosci absolwentow takich kierunkowe nie bedzie zadnego pozytku
          • myszasta11 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 22.11.07, 19:27
            sanjoseshark napisał:

            > po co dawac stypendia dla ludzi ktorzy studiuja aby studiowac...
            > z wiekszosci absolwentow takich kierunkowe nie bedzie zadnego pozytku
            >


            Czyli z góry zakładasz, że na studia humanistyczne nie idzie się ze szczerej
            chęci i zainteresowania???
            • sanjoseshark Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 22.11.07, 20:26
              humanistow jest za duzo, nie mysla o przyszlosci i pchaja sie na te studia.
              wykladowcy zacieraja rece bo maja prace. studenci tez sie ciesza do czasu, bo
              ciekawe, lekkie i przyjemne studia, ale po studiach nastroj sie zmienia.
              • Gość: im Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.tktelekom.pl 04.12.07, 15:40
                och, faktycznie, nie myślę o przyszłości bo poszłam na studia humanistyczne - to
                nic, że na ścisłych nie miałabym żadnych szans, prawda? to nie ważne, że przez
                12 lat edukacji szkolnej nie radziłam sobie z fizyką, chemią, matematyką,
                powinnam wg Twojego rozumowania, mimo wszystko, wybrać studia inne niż
                humanistyczne? i ryzykować niezdanie już matury z matematyki, czy tak to sobie
                wyobrażasz?
                Świetne szufladkowanie ludzi, gratuluję ograniczenia intelektualnego.

                a co do tematu - studiuję dziennie pedagogikę wieku dziecięcego na uczelni
                państwowej - miałam 1(słownie: jedno) kolokwium... drugie zapowiedziane na
                styczeń + 3 egzaminy w sesji. Ach, jeden referat z dydaktyki... A reszta?
                zaliczenie, nawet bez oceny. Bardzo mnie to drażni, bo nic, kompletnie nic mnie
                nie motywuje do powtarzania naprawdę sporych ilości materiału. A z drugiej
                strony koleżanki na polonistyce i anglistyce same nie wiedzą w co ręce włożyć,
                tyle im zadają, siedzą na uczelni po kilka godzin.
                Osobiście jestem więc z jednej strony rozczarowana (miało być motywująco), a z
                drugiej strony cieszę się, bo mam tę chwilkę dla siebie, na przygotowywanie się
                na bieżące zajęcia etc. Wiedza jednak w takim trybie za szybko ulatuje z głowy...
                • Gość: tensik Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:55
                  Oj, niestety swoją wypowiedzią się pogrążyłaś!
                  I niechcący poparłaś wcześniejszą wypowiedź sanjoseshark... bo skoro
                  nie trzeba się uczyć, to przepraszam, ale to nie są studia, a
                  przedszkole!
              • Gość: student Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.sgh.waw.pl 04.12.07, 20:20
                zgadzam się z sanjoseshark, że na tego typu kierunki to powinni co najmniej
                zmniejszyć ilość studentów. Po co tylu socjologów czy właśnie bibliotekarzy? nie
                chodzi tu o wszystkie przedmioty humanistyczne, ale dużo jest takich, które po
                studiach tak naprawdę nie zapewniają żadnego zawodu, więc idzie taki po studiach
                humanistycznych od razu na dziennikarstwo i wypisuje jakieś farmazony w faktach itp.
                • Gość: gośc Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: 194.42.116.* 05.12.07, 13:26
                  a skąd Ty wiesz ile osób studiuje, np. bibliotekoznawstwo i że jest
                  to za dużo?
                • bitch.with.a.brain Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 05.12.07, 18:41
                  każdy ma prawo wybrać takie studia jakie mu odpowiadają o ile się na nie
                  dostanie. Nie twoja sprawa,ze ktoś chce studiować socjologię
            • Gość: ness Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.acn.waw.pl 04.12.07, 22:14
              Rozumiem, ze interesuje Cie literatura. Ale przeciez mozesz sobie czytac w domu nie narazając podatników na konieczność finansowania nierobów siedzących na uczelniach i udających, że kształcą oswieconą młodzież.
              • Gość: ds Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.12.07, 08:38
                Przekonanie, że z ludzi po kierunkach humanistycznych nie ma żadnego
                pożytku, świadczy głównie o ograniczonej wiedzy autora komentarza.
                Dziennikarstwo nie jest jedyną dziedziną, w której można się
                realizować, jest animacja (chodzicie do galerii? muzeów? na wystawy?
                festiwale? - jakoś nie widzę chemika czy fizyka w roli kaowca :-)
                lol! jest praca w redakcjach, praca w mediach, tłumaczenie (wbrew
                pozorom tłumacz po polonistyce z dobrze opanowanym językiem często
                bywa lepszy od takiego po anglistyce, germanistyce itp.) A
                przepraszam, z jakich kierunków rekrutują się intelektualiści (za
                wyjątkiem specjalistów)? Może lepiej, żebyśmy mieli kartoflandię u
                władzy i w mediach? Dziennikarstwo, zwłaszcza tabloidowe, jest
                daleko w tyle, jeśli chodzi o popularność formy zatrudnienia po
                studiach.
                Argumentacja o braku pożytku z humanistów jest śmieszna i świadczy o
                niskim poziomie intelektualnym autora. równie dobrze można
                powiedzieć, że należy zmniejszyć liczbę studentów chemii czy fizyki,
                bo większość z nich zostanie niskoopłacanymi, sfrustrowanymi
                belframi w gimnazjach i liceach, a Einstein i Skłodowska zdarzają
                się nie raz na grupę dziekanską, a raz na milion, tak? to co za
                pożytek z tych ścisłych umysłów, które w znacznej większości nic
                nowego nie wymyślą? a może w ogóle ograniczmy dostęp do wyższych
                uczelni, skoro brakuje nam murarzy, hydraulików, ekspedientów? po co
                się kształcić? szkoda słów.
                dla porządku dodam, że rok temu skończyłam polonistykę (faktycznie
                żenujące stypendia), chcę rozwijać swoje zainteresowania (tak! chcę
                czytać książki zawodowo! takie, któych umysł ścisły nie ogarnie
                zwłaszcza ;o)zostałam na studiach doktoranckich (a co? wykładowca,
                autor artykułów, pisarz, to też są zawody) a do tego pracuję jako
                tłumacz i zarabiam całkiem niezłe pieniądze. ot co. humaniści, nie
                dać się zgnębić! :-D
    • alex_koz Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 21.11.07, 19:00
      normalnem na moich studiach (europeistyka) tez nie ma kolokwiow,
      tylko na lektoratach rozmaite testy. normalka!
    • Gość: Ola Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.icpnet.pl 29.11.07, 19:46
      Ja tez studiuje na panstwojej uczelni - farmacje i juz mialam
      7kolokwiow od poczatku roku. W nastepnym tygodniu mam nastepne 4,
      wiec nie wiem czy to normlane.. Wszystko zalezy od trudnosci
      studiow, widac ze Ty masz latwe;)
      • Gość: kinia Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 23:54
        gdzie to studiujesz tą farmację ,ja w Sosnowcu co tydzień mam
        przynajmniej 3-4 , czyli od początku rąku już miałam ok 20.
        • Gość: Ola Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.icpnet.pl 02.12.07, 13:53
          w Poznaniu.
          • Gość: sikora01 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.csk.pl 04.12.07, 15:38
            wszystko zalezy od tego co na uczelnie sie rozumie pod
            pojęciem "kolokwium". U mnie to jest sprawdzian z naprawde sporej
            porcji materiału, na innych kolokwium to taka wieksza "wejsciowka"
            np. z 2 czy 3 zajec. Dlatego niektorzy na farmacji mieli juz 7 a
            inni 20:]
            • Gość: kat Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 19:15
              no i masz racje, u mnie na farmacji kolokwia to duuuzy sprawdzian z bardzo duzej porcji materialu ale to nie przeszkadza zeby byl co 3 tygodnie z danego przedmiotu, wiec zbierajac przedmioty razem wychodzi minimum 1 w tygodniu, do tego na kazdych cwiczeniach wejsciwoki kartkowki, a cwiczenia jak sa1-2 razy w tygodniu to nawet kartkowek sie sporo uzbiera. pytania?
    • kathi8 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 02.12.07, 12:56
      Hmm...wszystko zalezy od wykladowcow... ja mam w nast. tyg. 4 kolokwia :/
      Zazdroszcze Ci... ale pod koniec bedziesz musiala wiecej wkuwac :/
      • Gość: xyz Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.zab.nat.hnet.pl 04.12.07, 09:50
        Z humanistycznych polecam prawo, tam wszyscy wiedza co to kolokwium.
        • Gość: mary Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 13:52
          A na takiej anglistyce(UJ)coraz to jakieś kolokwia - i tak jest chyba na
          wszystkich obcych filologiach.
          • Gość: emi Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.acn.waw.pl 04.12.07, 14:40
            U nas, na dziennych też nie było kolokwiów w środku semestru. Tylko na koniec
            egzamin, a w trakcie ewentualnie jakieś prace/prezentacje/referaty i inne zadania.

            Cóż, albo naukę zostawiać na styczeń/luty, albo uczyć się systematycznie samemu,
            dla siebie... wszak po to są studia - uczymy się dla siebie już, to nie
            podstawówka ani liceum ;)
            Powodzenia :)
        • Gość: papapa Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 17:18
          hahaha, to zapraszam na I rok prawa na UŁ na dzienne - ja sie po roku nie
          dowiedzialam co to kolokwium :)
    • Gość: purify Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.chello.pl 04.12.07, 15:53
      kulturoznawstwo psc - rowniez brak.
    • Gość: leq Idz na elektrotechenike IP: *.devs.futuro.pl 04.12.07, 16:17
      przynajmniej 2 kartkówki/tydzien
      3 laborki/tydzien - przed kazda pytanko, a po kazdej obrona sprawozdania
      do tego jakas seminarka z projektu
      no i jakis kolos co jakis tam czas,
      no a na koniec semestru-egzam z ETY w systemie oświecismskim - 30min na zadanie ktorego samo przepisanie z ksiazki zajmuje 27 min. i oddajemy karteczki i piszemy nastepne...
    • Gość: piero Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:34
      Ja studiuje na polibudzie i o dziwo też nie mam kolokwiów tylko jakieś
      wejściówki lub muszę sie przygotować na ćwiczenia no i musze różne projekty
      robić i takie tam i nie wiem co gorsze w sumie na jedno i drugie tracę tyle samo
      czasu gdy już przyjdą dwa tygodnie przed sesja i sama sesja to jest masakra i
      często najciężej zdać banalne rzeczy
      Co do osób które mają opory żeby wybrać studia ścisłe wszystko da się przejść
      wiem to z własnego doświadczenia nigdy nie planowałem że pójdę na jakieś studia
      pojawiła się propozycja zdawania matury łączonej na polibudę i tak tam
      wylądowałem i sobie chwalę poza tym nie wszystkie wydziały,kierunki kładą tak
      wielki nacisk na matę fizę i chemię jest masa innych ciekawych przedmiotów
      którymi można się zainteresować ale niestety wszystkie trzeba zaliczyć czy się
      je lubi czy nie
      pozdrawiam żaków z polsl,mt
      • Gość: Wojtek Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: 212.127.91.* 04.12.07, 18:11
        Niektórzy z Was pisali, że mają "5-6 kolokwiów na tydzień". Chciałbym zapytać,
        co rozumiecie pod tym pojęciem i czy macie co tydzień 5-6 kolokwiów, czy np.
        zdarzają się np. 2 takie tygodnie w semestrze?

        Studiuję elektronikę na Politechnice Wrocławskiej i dla mnie kolokwium to
        trwający 1-2 (a nawet 3 - przeżyłem!) godziny sprawdzian z materiału z około 7
        wykładów. U nas kolokwia są zwykle dwa razy na semestr (po ok. 7 i po 14
        wykładzie) z każdego przedmiotu (wykładu) i mają charakter egzaminu - na ich
        podstawie są wystawiane oceny. Niektóre przedmioty zalicza się tylko jednym
        kolokwium bądź egzaminem (przy czym nazwa "egzamin" w praktyce sprowadza się
        jedynie do obowiązku przyjścia w garniturze :)). Przy oblanym kolokwium jest
        jedna poprawka pod koniec semestru, jeśli się nie uda - przedmiot niezaliczony.

        Egzaminów ustnych i testów zasadniczo brak, wszystko opisówka.

        Do tego dochodzą różnego rodzaju projekty, ćwiczenia i laboratoria, na których
        też zwykle co tydzień są 15-20 minutowe kartkówki z dość szczegółowego
        materiału. Nie zdasz - wylatujesz z laborki. Więcej niż dwie oblane kartkówki =
        niezaliczony kurs. Niezaliczona laborka/ćwiczenia = brak możliwości zdania
        egzaminu (student nie jest dopuszczany).

        Zwykle na semestr jest ok. 10-12 przedmiotów, zwykle około połowy stanowią
        wykłady, resztę ćwiczenia/laborki/projekty. Na starszych latach (4-5) liczba
        przedmiotów gwałtownie rośnie do ok. 20.

        Podsumowując - ok. 12 kolokwiów na semestr + do 45 kartkówek (15-20 minut) - nie
        licząc obowiązkowych przedmiotów takich jak przedmioty menedżersko-humanistyczne
        i języki obce.
    • Gość: nem Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:07
      to uczysz się po to, żeby odwalić kolokwium, czy żeby coś wiedzieć? bo to trochę
      przykre, że jedyną motywacją, żeby posiąść wiedzę, jest "bat" w postaci koła.
    • Gość: Kas Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.12.07, 18:30
      Jak was czytam to mnie ogarnia stres te wszystkie kolokwia, egzaminy kucie i
      mieszkanie na stancji brrrrrrrr, a potem przypomina mi się, że już jestem po
      studiach :).
    • Gość: Gacek Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.centertel.pl 04.12.07, 18:48
      czasem jednak można iść do szkoły i sie zapytać
    • Gość: doktorka Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 19:13
      Nie ma kolokwiów, no bo nam się tak za często sprawdzać nie chce tego co
      studenci piszą :) Więcej niż raz w semestrze czytać +/- 100 prac.... Dzięki
      wielkie, ale wystarcza mi kolokwia na koniec semestru i egzaminy w sesji. Nam
      też nie jest tak łatwo ;)
      • Gość: ness Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.acn.waw.pl 04.12.07, 22:20
        Jak Ci się nie chce pracować to oddawaj kasę, którą uczelnia wypłaca Ci z państwowych pieniędzy.
        Jeśli się za coś bierze pieniądze to podpisując umowę zobowiązujesz się do wykonywania pracy na najwyższym poziomie. W tym przypadku zobowiązujesz się wykształcić porządnie studentów. Jeśli kadrze naukowej się "nie chce" to nic dziwnego, że polskie uczelnie ciągną się w europejskim ogonie.
        • Gość: doktorka Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 12:01
          Jak Ci się nie chce pracować to oddawaj kasę, którą uczelnia wypłaca Ci z państ
          > wowych pieniędzy.
          > Jeśli się za coś bierze pieniądze to podpisując umowę zobowiązujesz się do wyko
          > nywania pracy na najwyższym poziomie. W tym przypadku zobowiązujesz się wykszta
          > łcić porządnie studentów. Jeśli kadrze naukowej się "nie chce" to nic dziwnego,
          > że polskie uczelnie ciągną się w europejskim ogonie.


          Taaa widzę, że tyś student/ka bo wiesz, że podstawą mojej pracy jest robienie
          kolokwiów. A wykłady to pies? Przyjdź i zobacz to się zdziwisz, że wykładam na
          naprawdę niezłym poziomie, ćwiczenia też robię interesujące. Jak studenci nie
          będą rozumieli, że uczą się dla siebie, a nie żeby zaliczyć kolejne kolokwium to
          i tak będą "w europejskim ogonie". To naprawdę nie jest miłe kiedy podczas
          pisemnego egzaminu widzę ściąganie ze "zmyślnie ukrytych" karteczek, ksiazek itp.
          I tak na koniec dodam,że nie pisałam, ze mi się nie chce pracować, tylko, że
          kolokwiów nie robię zbyt często. Sprawdzanie tego co studenci piszą to tylko
          jeden malutki elemencik mojej pracy za którą dostaję, wcale nie takie duże
          pieniądze.
    • Gość: kokokokokoko Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.dolsat.pl 04.12.07, 19:59
      Tak w ogóle kolokwium z łaciny oznacza rozmowę. Rozumiem, że na waszych studiach
      nie rozmawiacie;)
    • Gość: zz Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 21:13
      wpadnij do nas na polibude, oprócz koła dostaniesz jeszcze przemiłe wejściówki
      na laborki(no i sprawozdania z nich)
    • martuuha Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 04.12.07, 22:51
      Aż mnie trzęsie jak czytam, jakie ludzie maja problemy.
      No ja cie proszę! Dramat - nie mam kół i nie wiem co z tym zrobić. Na kozetke,
      jak sobie z tym nie radzisz.

      Uprzedzając pytania - tak, przemawia przeze mnie czysta zazdrość. Nie pamiętam
      czym jest wolny weekend, bez bata, jak piszesz, nad głową.
      Niewyobrażalną radość sprawiła ostatnio mojej grupie świadomość, że mamy tydzień
      z 1 (słownie jednym) kołem. Odtańczylismy taniec radości na okoliczność. Bo
      normą są 2-4 koła w tygodniu. Plus projekty, sprawozdania etc...

      I tęsknię za sesją, kiedy mam tylko 5-7 egzaminów (choć regulamin studiów mówi o
      max 4), kiedy mogę się uczyć jak chcę i kiedy chcę. Kiedy sama mogę zaplanować
      sobie czas.

      A teraz? Teraz tęsknię za tym, żeby się zwyczajnie wyspać...
    • Gość: qwerty Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.bstnma.fios.verizon.net 04.12.07, 23:28
      a potem sie taki dziwi, i biadoli, ze moze najwyzej na kasie w markecie algo
      gary zmywac w UK. A przeciez "studia" skonczyl...
      Ciekawe, ze nikt z moich znajomych, absolwentow kierunku gdzie mielismy
      kolokwiow+wejsciowek+kartkowek 4-5 w tygodniu, nie narzeka na brak pracy.
      Przypadek? :-))
    • Gość: polo.ola też nie mam kół, ale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 23:37
      czytam dla siebie... studiuję polonistykę i bez tego to potem bym
      utonęła w liście lektur. A właśnie przyszła paczka z www.merlin.pl i
      chyba się od staropolki oderwę - w końcu trzeba mieć w życiu trochę
      przyjemności ;)
    • cojarobietu1 Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 04.12.07, 23:41
      Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, kierunek finanse i rachunkowość, trzeci
      semestr i... żadnego kolokwium. Tylko 2 testy z języków.
      W poprzednich dwóch semestrach były 4 kolokwia z matematyki, 2 z mikroekonomii i
      2 z makroekonomii. Za to po pierwszym semestrze 9 egzaminów, po drugim 6, a
      teraz będzie 7.
      • Gość: szu Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.07, 08:17
        Nie wiem, czy to normalne, ale na pewno niezbyt fajne. Studiuje archeologie na
        UWr, kolo mamy srednio raz w tygodniu plus jedna lub dwie kartkowki. Rozumiem
        rozterki kolezanki, bo lubie sie sprawdzac, wiedziec, na co musze polozyc
        nacisk, lubie miec stala motywacje do pracy, a o dziwo najwieksza poprzeczke
        stawiaja nam lingwisci, podczas gdy reszta przedmiotow traktowana jest po
        macoszemu.
        • Gość: archeo Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.chello.pl 05.12.07, 21:44
          Proszę, a na archeo na UW normą jest 1 koło z danego przedmiotu na koniec
          semestru. I większość egzaminów jest z całego roku.
    • Gość: Karola Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.elpos.net 05.12.07, 09:25
      Ja studiuję zaocznie w prywatnej szkole i na każdym zjeździe mam choćby jedno
      kolokwium.Myślę,że tak jest lepiej,bo później na zaliczenie nie muszę już się
      uczyć tylko powtórzyć materiał.Studiowałam też dziennie na uczelni
      państwowej,tam to dopiero było: cały semestr nic(zero kolokwium)no a jak
      przychodziła sesja to nie wiadomo za co się brać...ale dałam radę i Ty też
      dasz!!Pozdrawiam
      • Gość: duży maciek Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? IP: *.tvp.pl 05.12.07, 12:31
        Przecież kolokwia to jest jakaś pozstałość po liceum, żeby dzieciom
        się wiedza na pewno ugruntowała. Sens ma ewentualnie jakaś forma
        sprawdzania wiedzy z czytanych tekstów - czyli pracy własnej; bo to
        ta własnie praca najbardziej rozwija a nie wkuwanie bóg wie czego.

        a student jako dorosły człowiek powinnien mieć możliwość decydowania
        czy planuje się uczyć systematycznie czy raz na pół roku. Jak trafi
        na przedmiot z duża ilościa materiału (czy też wspomnianych lektur)
        to i tak zda ledwo na 3, nie ucząc sie systematycznie
        • q-dlaty Re: Czy to normalne, że nie mam kolokwiów? 05.12.07, 13:34
          Dokładnie.

          Studiuję w Londynie, na jednym z najlepszych uniwerków na świecie, i poza egzaminami w styczniu i czerwcu nie mam nic. Są jeszcze eseje do napisania, ale niespecjalnie dużo i tylko na 1000 słów. Dodam jeszcze, że studiuję biomedycynę.

          Tak jest na wszystkich (?) uniwerkach w UK. Cambridge, Oxford - to samo. Mało tego, na większości z nich wyniki z pierwszego roku się nie liczą do końcowej oceny.

          Inna sprawa, że w UK nawet w szkołach jest znacznie mniej sprawdzianów, kartkówek, itp. Z resztą nawet jeśli są, to i tak nie mają żadnego wpływu na oceny końcowe, bo do tego liczą się jedynie egzaminy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja