co mam zrobić ze sobą ?

IP: *.hstl6.put.poznan.pl 02.02.08, 16:30
witam jestem studentem I roku Elektroniki i Telekomunikacji i to raczej wymóg
rodziców niż mój własny ale nie radzę sobie tutaj i nie "jara" mnie ten
kierunek lecz z niego moge miec kase i dobra prace.Jednak szczerze mówiąc
chciałbym studiować Leśnictwo (choć nie mam zadnych podstaw z biologi)bo
intteresuja mnie lasy i uwielbiam w nich przebywać. Tylko rodzina pewnie nie
przyjełaby z radością wieści ze nie poszedłem w ślady ojca i nie zostałem
elektrykiem(lub kims podobnym)i ze zmieniam to na mało zarobkowy kierunek. Co
mam zrobić i tkwić w tym czy próbować spełniać marzenia choć nie mam pewności
ze mnie tam przyjmą i sie utrzymam
    • Gość: studentka Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 16:42
      studiuje dalej elektrotechnike uczac sie biologii, napisz mature z
      biologii i zobaczysz sam;) skoro nie masz podstaw biologii to nie
      mozesz byc pewien czy lesnictwo Cie interesuje - moze jak poznasz
      blizej ten przedmiot to sie okaze ze to zupelnie nie to... Wiec nie
      rezygnuj z obecnych studiow, ale probuj tez spelnic lesnicze
      marzenie;) zawsze mozesz skonczyc i to i to;p
      • Gość: Em Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: 212.87.0.* 12.02.08, 18:11
        No przecież on ma maturę.
        • Gość: k86 Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.08, 17:03
          Czytamy ze zrozumieniem, ok?
          Chłopak napisał że nie ma podstaw z biologii więc wywnioskować można że matury z
          tegoż przedmiotu też nie pisał, a który to jest brany pod uwagę przy rekrutacji
          na leśnictwo.
          • Gość: Em Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: 212.87.0.* 13.02.08, 18:36
            Nie wiemy o czym piszemy, ok?
            Maturę się zdaje raz, chyba, że ktoś nie zda. Jeżeli ma zdaną - a ma, bo jest
            studentem, to uprawnia go ona do przyjęcia na wszystkie typy studiów.
    • gratia.1 Re: co mam zrobić ze sobą ? 02.02.08, 19:15
      Witaj, skoro o tym marzysz, to próbuj...wszystko jest dla ludzi...spełnianie
      swoich marzeń także...Cóż, ja mogę Ci poradzić tylko rozpoczęcie leśnictwa jako
      drugiego kierunku, dzięki czemu dokonasz właściwego rozeznania, czy to
      rozwiązanie dla Ciebie...Pozdrawiam
      • Gość: tree Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 13:53
        Id zna lesnictow,a jesli ci sie spodoba bardziej od obecnego
        kierunku rzuc go
        • Gość: kaczor Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.08, 19:14
          jezelili cie ten kierunek nie jara (EiT) to prawdopodobnie problem sam sie
          rozwiaze, bo wylecisz najdalej na 2 roku ;p
          • ggosia6 Re: co mam zrobić ze sobą ? 05.02.08, 22:53
            No wlasnie to tez zalezy gdzie bo nie wszędzie tak latwo sie
            wylatuje... Jednak ja bym sie zapoznała z jakimiś książkami dla
            kierunku Leśnictwo i zastanowiła sie czy to jest naprawde to?

            Moja historia zastanawiania sie nad studiami była taka. Wiem, że
            może głupio to brzmi, nie wiedziałam kompletnie co chcę robić w
            życiu, a nauczycielką matmy nie chciałam być.Pewnego razu
            dowiedziałam sie ze na Ekonomii jest matma (Ja od zawsze lubiłam
            matme.. pomyslałam sobie to fajny kierunek bedzie matma ,w koncu
            zglebie tajniki giełdy itp.)
            Pewnego dnia moja matematyczka spytała mnie na jakie studia ide...
            To ja jej że na Ekonomie, no i sie zaczeło mówiła ze na ekonomii to
            sie kuć trzeba czytać ksiązek pełno, no ze sie głaby tam dostaja...
            No a na matmie nie ma nawet historii matmy (co mnie bardzo zdziwiło)
            Wyszła jeszcze opcja Informatyka, podeszłam do niej z rezerwą w
            końcu dziewczyna na Infie? Ja co prawda wtedy nie umiałam
            programować, jednakże od zawsze komputery też mnie pociągały.. Jak
            to tam działa wszystko itp) Jeszcze przez jakiś czas wygrywała
            Ekonomia.. do czasu az przyszły zajęcia z Podstaw przedsiębiorczości
            Wyszło na to że to humanistyczne typowo, matma na żenująco niskim
            poziomie.. załamka ogólnie.. I stało się w końcu tak że jestem na
            Informatyce i nie żałuję jest dużo matmy co lubie jest i
            programowanie , które okazało się wcale nie takie trudne.
            Wiele zależy od przypadku...

            Czasami bywa że nie zawsze nasz własny wybór jest najlepszy...
            Najlepiej jest dokładnie przeanalizowac dane opcje..
            Najsmutniejsze jest to że rodzice wybrali ci ten kierunek i to ze
            względu na kasę. Uwierz, nie tylko kasa sie liczy...
            A teraz wyobraź sobie sończysz te studia elektroniczne ( zreszta na
            pewno nielatwe) i sie potem bedziesz meczyl, a bez pasji ciezko jest
            nie tylko na studiach ale także w pracy... Musisz sie zastanowić co
            jest dla ciebie ważniejsze...
    • Gość: asd Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 13:43
      jedna rzecz mnie zastanawia ... chcesz studiowac lesnictwo bo lubisz chodzic po
      lesie (niekoniecznie na grzyby) ?
      to tak jakby pojsc na informatyke, bo sie lubi grac w gry:D

      pozdrawiam i zycze powodzenia :)
    • Gość: japierdziele Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.eastwest.com.pl 06.02.08, 16:24
      Rodzice dobrze mysla, a ty masz jeszcze pstro w glowie. Sluchaj ich bo to madrzy
      ludzie. Ja lubie np. jesc co nie czyni ze mnie kucharza. A zawod i pieniadze
      trzeba miec.
      • Gość: Em Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: 212.87.0.* 12.02.08, 18:17
        A kto będzie się zajmował lasami? Korniki?
    • Gość: Vincenty Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.ghnet.pl 06.02.08, 21:02

      jak lubisz las to sobie do niego chodź ile wlezie ale prawda jest taka ze np. na
      AR w krakowie leśnictwo to jest wylengarnia magistrów, ludzi bez ambicji którzy
      chcą cokolwiek skończyć i idą na leśnictwo bo akurat były miejsCA ALBO AKURAT
      zdali se mature z gegry czy biologi itp. a telekomunikacja to jest akurat dobry
      kiierunek i można z niego trzebać niezły becel później. przestań myśleć
      ideałami. jak skończysz studia to za co sie później utrzymasz i ewentualne swoje
      dzieci wyżywisz ? bedziesz zbierać w lesie szyszki i żołędzie czy liczyć
      sarenki?! czy może lepsza byłaby posadka w fajnej firmie telekomunkacyjenj ??
    • rama24 Re: co mam zrobić ze sobą ? 07.02.08, 21:58
      Ewentualnie możesz potem na podyplomowe iść. Może są takie.
    • maremma Re: co mam zrobić ze sobą ? 08.02.08, 17:25
      hmmm..a może architektura krajobrazu? z drzewami ma sporo wspólnego, dobrze płatny zawód... tylko trzeba byłoby chodzić na zajęcia z rysunku i zdać biologię na maturze...
      • Gość: nalesnik Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 00:24
        Zróbinżyniera 3 latka zlecą jak sen! Później bedziesz mógł syzbko posadzić własny las... i zacząć leśnictwo:) Nie rezygnuj z niczego pogódź to :)
        • Gość: COTYDUBISZ Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 14:48
          > Zróbinżyniera 3 latka zlecą jak sen!

          Buhahahahah widze, ze autor nie ma bladego pojecia co to jest EiT:) Czlowieku,
          zaczna sie waruneczki, dziekaneczki, egzaminy po 5h, projekty, laborki, to nie
          bedzie sen a koszmar! :D
    • Gość: Em Ja też uwielbiam lasy. IP: 212.87.0.* 12.02.08, 18:08
      Dlatego studiuję na kierunku przyrodniczym.
      Po co ci kasa: po to, żeby kupić to, co pragniesz. Ale są rzeczy za darmo, do
      których kasa ci nie jest potrzebna. Coś za coś.
      Nauka o lesie nie ogranicza się do leśnictwa w sensie uprawy lasu- jest ekologia
      lasu, typologia leśna, fitosocjologia leśna - raczej związane z ekologią niż
      leśnictwem w sensie pozyskiwania i obróbki drewna. Są to przyszłościowe
      dziedziny i dające perspektywę pracy o ile zechcesz solidnie się wykształcić.
    • Gość: AM Re: co mam zrobić ze sobą ? IP: *.chello.pl 14.02.08, 01:03
      Ja poszłam na medycynę wbrew moim rodzicom.Miałam być nauczycielką :P Wyboru nie
      żałuję,postawiłam na swoim.W końcu to ja będę pracować w tym zawodzie a nie
      oni.Przy każdej poprawce trochę się nasłucham,ale można się szybko na różne
      docinki uodpornić.A czemu miałam być nauczycielką?Bo nauczyciele mają 2 miesiące
      wakacji :P Czemu nie lekarzem? Bo studia trwają 6 lat,lekarz się uczy całe życie
      i w tym zawodzie trzeba "mieć plecy".Te argumenty jakoś mnie nie przekonały...
      Praca oprócz kasy, musi dawać satysfakcję.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja