co ja mam mu powiedzieć?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 16:52
Mam konflikt z pewnym panem magistrem.Nie napisałam ani jednego koła
ani nie oddałam pracy zaliczeniwej:/Chciałam teraz u niego zaliczać
ale powiedział że ze mna "nie gada"i że te konsultacje nie są dla
mnie bo teraz on mnie bedzie olewał!!Pomózcie mi coś wymyślic zeby
pozwolił mi jeszcze zaliczac:-(
Najgorsze ze facet mnie zna od tej najgorszej strony bo miałam znim
zajecia w tamtym roku i była podobna sytuacja.Wtedy się udało ale
teraz to ja sie troche wstydze...Doradzcie!!
    • Gość: Janka Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:00
      Jaki konflikt? Olałaś go i teraz on Cię olewa, tutaj nie ma żadnego
      konfliktu tylko zależność przyczynowo-skutkowa.

      • Gość: asiaaaaaaaaaaaaa Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:01
        dobra ok....
        ale ja nie prosiłam o moralizowanie,a o pomoc
        • Gość: Aga Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: *.chello.pl 23.02.08, 17:13
          A jak my Ci tu pomożemy? Wina jest ewidentnie Twoja. Drugi rok z
          rzędu olewasz zajęcia faceta i dziwisz się, że nie chce z Tobą
          gadać. Prooooszę, podobno masz świadectwo DOJRZAŁOŚCI? To bądź
          dojrzała i zmierz się z konsekwencjami, czyli powtarzaniem
          przedmiotu.
          • Gość: aisssssssssaaaaaaa Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:21
            dobra wiem.Mam wyrzuty sumienia i nauczyłam się juz tego
            perfekcyjnie.Ja was nie prosze w watku abyscie wyrazali zdanie na
            temat mojego zachowania ale zebyscie mi pomogli sie porozumiec z
            tym facetem.ale widze że pomocy nie otrzymam.cóż student studentowi
            wilkiem.........
            • Gość: Tawananna* Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:36
              > Ja was nie prosze w watku abyscie wyrazali zdanie na
              > temat mojego zachowania ale zebyscie mi pomogli sie porozumiec z
              > tym facetem.

              A jak tu można pomóc? Facet poszedł Ci na rękę rok temu, w tym roku powtórzyło
              się to samo i teraz czuje się oszukany. Trudno mu się dziwić.

              Moim zdaniem ostatnia deska ratunku to pójście do niego i przeproszenie go,
              tłumaczenie do skutku, że wiesz, że zachowałaś się jak idiotka i rozumiesz, że
              ma cię gdzieś. Twoja godność na tym ucierpi, ale w tej sytuacji to chyba już
              tylko taka szczerość może ewentualnie pomóc.

              Jeśli rozliczasz się z uczelnią po każdej sesji, złóż koniecznie podanie o
              przedłużenie sesji czy co tam jest u Ciebie potrzebne.
              • alex_koz Re: co ja mam mu powiedzieć? 24.02.08, 22:38
                Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

                > > Ja was nie prosze w watku abyscie wyrazali zdanie na
                > > temat mojego zachowania ale zebyscie mi pomogli sie porozumiec z
                > > tym facetem.
                >
                > A jak tu można pomóc? Facet poszedł Ci na rękę rok temu, w tym
                roku powtórzyło
                > się to samo i teraz czuje się oszukany. Trudno mu się dziwić.
                >
                > Moim zdaniem ostatnia deska ratunku to pójście do niego i
                przeproszenie go,
                > tłumaczenie do skutku, że wiesz, że zachowałaś się jak idiotka i
                rozumiesz, że
                > ma cię gdzieś. Twoja godność na tym ucierpi, ale w tej sytuacji to
                chyba już
                > tylko taka szczerość może ewentualnie pomóc.
                >
                > Jeśli rozliczasz się z uczelnią po każdej sesji, złóż koniecznie
                podanie o
                > przedłużenie sesji czy co tam jest u Ciebie potrzebne.

                Tawananna jak zwykle madrze pisze. zrobilabym na miejscu autorki
                dokladnie tak jak radzi!
          • Gość: macaca Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: *.attu.pl 23.02.08, 17:21
            a niech cię olewa studia to nie zerówka w podstwówce
    • Gość: Em Niebardzo rozumiem tą sytuację IP: 212.87.0.* 23.02.08, 18:29
      Jeżeli nie oddałaś pracy to nie zaliczyłaś przedmiotu. Zobacz w regulaminie lub
      zapytaj w dziekanacie nie wdając się w personalne szczegóły - co mas zrobić w
      sytuacji kiedy nie oddałaś w terminie pracy zaliczeniowej. Tam ci powinni
      powiedzieć. W takiej sytuacji przysługuje na pewno jakiś drugi termin i jeżeli
      tak to ktoś ci go powinien wyznaczyć. Musisz znać przysługujące ci prawa, a
      dopiero jeżeli NIC ci już nie przysługuje to przeprasza starać się o zlitowanie.
      Nieoddanie pracy w terminie to nie jest olewanie konkretnej osoby ale
      niewywiązanie się z obowiązku w terminie. Wykładowca nie może tego brać do
      siebie. Być może przysługuje ci z mocy regulaminu czy zasad studiów drugi termin.
      Na uczelniach są poradnie prawne i tam powinnaś się udać. O tym czy taka
      poradnia jest poinformuje cię samorząd studencki uczelni.
      Przepraszanie za to, że zrobiłaś coś co w sumie jest dość powszechne i co
      regulują zasady studiów postawi cię w jeszcze gorszej sytuacji.
      Moja rada jest taka:
      1. Zobacz w internecie na stronie swojego wydział regulamin studiów
      2. Na stronie uczelni przeczytaj dokładnie regulamin uczelni
      - powinny być w nich działy "prawa i obowiązki studenta" czy coś w tym stylu
      Następnie poszukaj na stronie uczelni samorządu studenckiego i czy tam nie ma
      czegoś jak "adwokatura studencka" czy "studencka poradnia prawna", a jak nie ma
      to zobacz adres jak go nie znasz i tam idź - tam ci powinni pomóc
      3. Jeżeli w regulaminie twoja sytuacja będzie dawała ci prawo do drugiego
      terminu to idź do wykładowcy i spokojnie poproś o jego wyznaczenie
      4. Jeżeli będziesz mieć wątpliwości a regulamin nie będzie rozstrzygał twojej
      sytucji to idź do dziekanatu a wcześniej zapytaj w samorządzie
      • alex_koz Re: Niebardzo rozumiem tą sytuację 24.02.08, 22:42
        Studencka poradnia prawnia co do zasady zajmuje sie udzielaniem
        porad osob ktore nie stac na prawnika, a nie studentom ktorzy na
        wlasnie zyczenia maja problemy z zaliczeniem zajec. zreszta, na
        miejscu autorki watku nie wdawalabym sie w prawna przepychanke co do
        swoih praw bo racja nie jest po jej stronie i zdecydowanie sobie
        takim zachowaniem nie pomoze.
        • Gość: Em Re: Niebardzo rozumiem tą sytuację IP: 212.87.0.* 26.02.08, 20:31
          Jesteś osobą skrajnie niedoinformowaną i nie mieszaj komuś w głowie. Studencka
          poradnia udziela różnych porad studentom w zakresie regulaminów oraz udziela
          także innych porad. W sprawach zaliczeń przysługują określone PRAWA. One są
          zapisane w regulaminie. W przypadku niezaliczenia zajęć należy więc najpierw
          zorientować się czy się ma prawo do poprawki a dopiero jeżeli się stwierdzi, że
          sie go nie ma, można starać się uprosić. Jeżeli się ma to prawo to należy z
          niego skorzystać, to proste.
      • Gość: Tawananna* Re: Niebardzo rozumiem tą sytuację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 22:50
        Em, ona nie tylko nie oddała pracy, ale też nie pisała kolokwiów w ciągu
        semestru... Nie spełniła warunków uzyskania zaliczenia, więc prawdopodobnie po
        prostu zaliczenia nie dostanie. O drugim terminie w takiej sytuacji nie
        słyszałam, u mnie dostaje się wtedy po prostu warunek. Nie sądzę, żeby regulamin
        studiów był po stronie autorki wątku - w końcu nie wypełniła swoich studenckich
        obowiązków. Ale to oczywiście zależy zawsze od uczelni.
        • Gość: Em Re: Niebardzo rozumiem tą sytuację IP: 212.87.0.* 26.02.08, 20:33
          Sądzisz, nie sądzisz - a to trzeba wiedzieć na pewno.
    • clas_sic Re: co ja mam mu powiedzieć? 24.02.08, 22:30
      powiedział że ze mna "nie gada"i że te konsultacje nie są dla
      > mnie bo teraz on mnie bedzie olewał

      - to słowa prowadzącego zajęcia magistra, czy sama coś od siebie dodałaś? Jakoś
      nie mogę uwierzyć by ci powiedział, ze cię "będzie olewał"...

      A co do odpowiedzi na twoje pytanie - to co innego niechęć prowadzącego do
      ciebie jako studentki a co innego kryteria zaliczenia - jeśli warunkiem było
      napisanie 3 kolokwiów i pracy zaliczeniowej i gdzieś stoi to czarno na białym to
      niestety, twój błąd i tyle. Pytanie gdzie studiujesz, i jaki jest regulamin
      studiów na danej Uczelni, ponieważ czasem tryb zaliczania studiów jest nie
      semestralny tylko roczny.

      • Gość: Em Re: co ja mam mu powiedzieć? IP: 212.87.0.* 26.02.08, 20:34
        Nawet jeżeli jest semestralny, to można złożyć wniosek do dziekana o zaliczenie
        roczne.
Pełna wersja