Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ...

IP: *.zamosc.mm.pl 28.02.08, 16:41
Czy to normalne czy on mnie czegoś nauczy ???? Czy Wy też tak macie?? To głupio będzie wyglądało z indeksie ze uczył mnie licencjat....
    • Gość: Aga Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.chello.pl 28.02.08, 17:04
      Nigdy nie miałam takiej sytuacji i jestem trochę zdziwiona. Poza
      tym - jakim cudem? Przecież na uczelni wykładać można najwcześniej
      na etapie doktoratu?
      • Gość: licencjat Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.173.31.203.tesatnet.pl 28.02.08, 18:39
        A co w tym dziwnego. Mam wykształcenie wyższe zawodowe i nadal studiuję na SUM (studia II stopnia). Jeżeli przepisy to dopuszczają, mogę prowadzić zajęcia z młodszymi studentami. Kiedyś było na uczelniach takie stanowisko 'asystent-stażysta'. Gdy miało się dobre wyniki w nauce (nie tylko tej dydaktycznej) można było nim zostać i jeszcze jako student (nawet bez licencjatu, bo takowego nie było, a więc bez jakiegokolwiek dyplomu ukończenia studiów, który licencjat ma) można było prowadzić zajęcia z innymi studentami.

    • Gość: chemicznychaos Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 17:22
      a tak ciekawości- co to są laboLatoria? bo j nie mam takowych ani z
      licencjatem, ani nawet z doktorem:)
      • Gość: Studentka Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.zamosc.mm.pl 28.02.08, 20:08
        Labolatoria będę miała z biochemii i kinezyterapii. Jestem na 1 roku, jest to rodzaj zajęć podobnych do ćwiczeń. Nie podoba mi się to że osoba wpełni nie wyedukowana uczy studentów! Jak mogę sprawdzić czy ma przygotowanie pedagogiczne?? Jak będzie wyglądać Lic. w indeksie???
        • ilianna Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... 28.02.08, 20:24
          Żeby prowadzić zajęcia na uczelni, nie trzeba mieć przygotowania
          pedagogicznego. W praktyce mało który np. doktorant ma ukończony
          jakiś kurs pedagogiczny.
          Ćwiczenia czasem prowadzą np. studenci 4 czy 5 roku, nawet bez tyulu
          licencjata. Nic w tym dziwnego.

          I nie labolatoria a laboratoria.
          • Gość: Studentka Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.zamosc.mm.pl 28.02.08, 20:29
            Przepraszam za niepoprawność. Jutro jeszcze spróboję się przeniesć do grupy w której zajęcia prowadzą osoby po ukończonych studiach z tytułem Mgr. Bo naprawdę dziwnie sie poczułam że tak ważne zajęcia na kierunku Fizjoterapia jakimi są zajęcia z Kinezyterapii będą prowadzone przez osobę o 3 lata strasze odemnie.... to śmieszne i mam mówić do niego "proszę pana" !!
            • Gość: Tawananna* Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 20:35
              To chodzi o różnicę wieku czy wiedzy? Prowadzący być może zaproponuje zwracanie
              się na "ty". Natomiast, jakiego by tytułu nie miał, zna się na wykładanej
              dziedzinie lepiej od Ciebie. Możliwe też, że jest od Ciebie starszy o więcej niż
              3 lata (może właśnie kończy studia mgr albo już ukończył, a nie zdążył się
              obronić).
            • Gość: Aga Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.chello.pl 29.02.08, 09:36
              > przez osobę o 3 lata strasze odemnie....
              > to śmieszne i mam mówić do niego "proszę pana" !!

              Uczyły mnie na studiach osoby i o 2 lata ode mnie starsze (choć z
              tytłem magistra - ćwiczenia na późniejszych latach studiów). Co
              więcej, uczyła mnie koleżanka z koła naukowego, z którą poza
              zajęciami byłam na ty. Tak bywa i różnicą wieku nie należy się
              zbytnio przejmować - bardziej różnicą wiedzy.
        • Gość: Tawananna* Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 20:33
          >> Jak mogę sprawdzić czy ma przygotowanie pedagogiczne??
          A osoby wykładające na uczelni muszą w ogóle mieć przygotowanie pedagogiczne...?

          Jak już napisano wyżej, czasami zdarza się, że zajęcia dydaktyczne prowadzone są
          np. przez studentów uczelni. Zapewne taka możliwość jest zaznaczona w
          regulaminie uczelni, a takie zajęcia są realizowane "pod opieką" jakiegoś innego
          wykładowcy. Ja bym się tym nie przejmowała - z wyjątkiem sytuacji ekstremalnych
          (np. bardzo kiepska uczelnia, na której nie ma kto prowadzić zajęć)
          prawdopodobnie jest to osoba ze sporą wiedzą - mało kto po licencjacie dostaje
          taką możliwość, więc nie będzie to ktoś przypadkowy. Tym, jak wygląda licencjat
          w indeksie, nie ma się czym przejmować... kto by zaglądał do indeksu? Albo
          przejmował jednym lic, jeśli większość wpisów to doktorowie i profesorowie...
          • przerach Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... 28.02.08, 22:00
            > jeśli większość wpisów to doktorowie i profesorowie...

            A jeśli "licencjatowie", Droga Humanistko? Ot, takie ... "przeklawiszowanie". Widzę Anno, że systematycznie zaglądasz na forum.

            Dawno, dawno temu, w ubiegłym wieku, będąc młodym asystentem stażystą, jeszcze jako student ostatniego roku (a więc nie jako magister) prowadziłem zajęcia dydaktyczne (ćwiczenia) ze studentami niewiele młodszymi ode mnie. Tak więc 'studentka' nie powinna obawiać się o poziom zajęć i o te trzy literki, a starania o przenosiny w rzeczywistości mogą oznaczać starania o trafienie pod rynnę.

            Pozdrawiam wszystkich 'ukończonych' i 'nieukończonych' licencjatów!

            • Gość: Tawananna* Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:55
              > A jeśli "licencjatowie", Droga Humanistko? Ot, takie ...
              > "przeklawiszowanie".
              Aż zwątpiłam w pierwszej chwili, ale sprawdziłam w słowniku: obie formy (-owie i
              -rzy) są poprawne, por. so.pwn.pl/

              > Widzę Anno, że systematycznie zaglądasz na forum.
              Dość systematycznie, zwłaszcza, gdy pracuję przy komputerze (wyłączyć komputer
              łatwo, trochę trudniej - powstrzymać się od uruchomienia przeglądarki). Wbrew
              pozorom, nie mam na imię Anna.

              Z argumentacją zgadzam się jak najbardziej. Jednocześnie jednak sama pamiętam,
              jak na pierwszym roku starałam się w miarę możliwości wybierać zajęcia u
              doktorów i profesorów, a nie - magistrów. Potrzebowałam trochę czasu, by
              przekonać się, że poziom zajęć nie zależy bezpośrednio od literek przed nazwiskiem.
          • Gość: Aga Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.chello.pl 29.02.08, 09:32
            Mówiąc szczerze, NIGDY nie słyszałam o przypadku, by komuś bez
            magistra pozwolono uczyć na uczelni. Ale skoro twierdzisz, że może
            istnieć taka możliwość, to Ci wierzę.:)
            • Gość: Studentka Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.zamosc.mm.pl 29.02.08, 11:11
              Niedługo w POlsce będziemy nmieli poziom kształcenia denny i śmieszny niczym w Szwecji... :(:( jak zaczną nas uczyć studenci....
    • alex_koz Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... 29.02.08, 11:42
      zuplenie nie rozumiem problemu. przeciez najwazniejsze by potrafil
      przekazac wiedze i nauczyc studentow tego co ma nauczyc. a jezeli
      jest mlody to bedzie sie bardziej staral i bedzie lepiej
      przygotowany do zajec niz inni wykladowcy.

      tak samo nie rozumiem panujacego w Polsce przekonania, ze im wyzsz
      stopien naukowy tym lepszy z czlowieka pedagog i wykladowaca.
      zazwyczaj jest zupelnie odwrotnie.
      • Gość: Studentka Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.zamosc.mm.pl 29.02.08, 11:49
        ooo Alexie, wątpie żeby było zupełnie odwrotnie człowiek który ma tytuł naukowy ma swoją wartość jeżeli chodzi o przekaz wiedzy i nauczanie, lata praktyki... wątpie że taki licencjat co sam jeszcze się uczy i niewiele wie, moze zaciekawić zainteresować odpowiedzieć na nurtujące pytania studentów!! to dla mnie jest smieszne!!
        • alex_koz Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... 29.02.08, 12:11
          ja akurat zajec z licencjatem nie mialam, ale o wiele lepiej
          wspominam swoje zajecia z dokotorantami/mlodymi doktorami niz
          profesorami. mlodym nauczycielom akademickim jeszcze sie chce:
          przygotowuja sie do zajec, przynosza dodatkowe materialy,
          odpowiadaja na pytania, a jak tych odpowiedzi nie znaja to
          przygotowuje sie by odpowiedziec na pytanie na przyszlych zajeciach.
          przy tym - czesciej niz kadra profesorska - maja dystans do siebie
          i do przedmiotu, prowadza zajecia ciekawie i wciagajaco. wiekszosc
          dr hab./profesorow zajecia ze studentami traktuje jako zlo
          konieczne, nie angazuja sie w zajecia, prowadza wyklady w ten sam
          sposob od kilku(nastu) lat i na podstawie tych samych notatek, ze
          nie wspomne o takocwych do czytaja swoja ksiazke podczas wykladu i
          uwazaja to za wyklad. wez tez pod uwage, ze osoby z dorobkiem
          naukowym i tak przekazuja Ci swoja wiedza na poziomie studiow i de
          facto nie korzystasz w toku zajec z ich wieloletniego doswiadczenia.
          powyzsze na podstawie tylko i wylacznie swoich obserwacji:))
        • clas_sic Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... 29.02.08, 18:22
          droga studentko, to może niech ów niedouczony licencjat zanim zacznie ciebie
          czegoś uczy dowiedzie ci, że jednak coś umie i zda u ciebie jakiś egzamin? Zrób
          mu test wielokrotnego wyboru, a co!

          Wiek wykładowcy nie jest wyznacznikiem jego wiedzy/niewiedzy. Pracuję na uczelni
          i zdarzało mi się mieć w grupie ludzi starszych ode mnie, którzy cieszyli sie,
          ze mają zajęcia z młodą osobą.
    • Gość: Studentka NO i Przeniosłam się do grupy z MGR IP: *.zamosc.mm.pl 02.03.08, 10:16
      UUfff... Przeniosłam się i spokój. Będę miała teraz z MGR! a nie niedouczonym patałachem. Smiechu warte....
      • Gość: Tawananna* Re: NO i Przeniosłam się do grupy z MGR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 11:19
        Piszesz o tym z taką dumą, jakby ten magister był co najmniej profesorem
        belwederskim :) (i absolutnie nie mógł być niedouczonym patałachem :)). Napisz
        po tym laboratorium ze wspaniałym i świetnie wykształconym wykładowca, jak to
        znakomicie prowadzi zajęcia i jakie to ma przygotowanie merytoryczne i
        metodyczne. I jeśli już tak liczą się dla Ciebie literki przed nazwiskiem, to ja
        bym w ogóle nie chodziła na zajęcia z mgr, a tylko z doktorami.
      • alex_koz Re: NO i Przeniosłam się do grupy z MGR 02.03.08, 11:31
        a mgr nie moze byc juz nieduczonym patalachem?? hmmm, zapewne jest
        starszy od licencjata o cale 2 lata, wiec z pewnoscia przewyzsza go
        znacznie jezeli chodzi o wiedze, praktyke i doswiadczenie.
        <lol>
        • clas_sic Re: NO i Przeniosłam się do grupy z MGR 02.03.08, 23:22
          za taki tekst douczonej i niepatałachowatej "Studentce" (która póki co nawet
          tytułem "lic." poszczycić sięnie może) to życzę oblania zaliczenia, albo
          przynajmniej kłopotów z jego uzyskaniem u upierdliwego magistra. amen :)
    • Gość: kik Re: Będę miała Labolatoria z LICENCjatem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 00:00
      ja, na pierwszym roku, mialam cwiczenia z matematyki z pania mgr,
      czym wszyscy byli bardzo zbulwersowani, jak sie pozniej okazalo, ci
      ktorzy mieli z nia cwiczenia, na egz poradzili sobie najlepiej, i to
      nie mogl byc przypadek, skoro z jej gr zdalo 70% osob, z grup od
      pani dr hab ok 30% (a wyklad, z ktorego nikt nie wyniosl nic,
      prowadzil pan prof <lol>)

      ty sie ciesz, za to taka malo utytulowana osoba, bo przynajmniej
      bedzie sie starac (bo takim patrza na rece). im wyzszy "nominal" tym
      bardziej ma w d****, a skoro dopuszczono go do prowadzenia lab, to
      moze np. swoja prace licencjacka napisal na ten temat, wtedy
      prawdopodobnie bedzie mial wieksze pojecie o rzeczy, niz niejeden dr
      przydzielony do prowadzenia zajec z powodu braku innych prowadzacych

      i troche pokory ;)
Pełna wersja