Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się studenta.

IP: 213.17.147.* 06.09.03, 10:37
Jezeli w przyszłości bedę zatrudniał ludzi do firmy,dam szanse WYŁĄCZNIE
osobą które: 1.Mieszkały poza domem rodzinnym conajmniej od 19 roku zycia
2.Niekorzystały z jakiegokolwiek materialnego wsparcia rodziców 3.Bedą
potrafiły udowodnić że w czasie studiów gdzieś pracowały/jednocześnie ucząc
się. Ci którzy tych kryterów niespełną beda umjie BEZ SZANS!
    • cuddly Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud 06.09.03, 11:10
      oj, tylko uwazaj zebys nie zatrudnil jakiejs piranii tylko czatujacej jak by tu
      zarobic wszytskim(no do konca to wada nie jest;) i pozbawionej mlodzienczej
      radosci zycia!
      PS. fajny watek!
    • Gość: Samsung Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: *.nd.e-wro.net.pl 06.09.03, 13:50
      >Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się studenta.
      samo-utrzymującego się jeżeli już co.
      Ale ja myśle, że ty nikogo nie zatrudniasz, tylko siedzisz na necie i się
      nudzisz.
      • Gość: ppp Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: 212.160.240.* 06.09.03, 14:01
        no jasne! przeciez to marta vel Lilli vel Maryska vel setki roznych innych
        nickow. pracownica urzedu miejskiego i studentka zaoczna nienawidzaca dziennych
        i dziwiaca sie czemu ona placi a dzienni nie. wycwanila sie koza jedna i
        zmienila komputer z wraz z nim IP. ale ona jest przebiegla. Marto, Lilli,
        Maryska czy jak ci tam daj sobie juz siana z tym tematem bo jestes zalosna
    • Gość: m Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: *.markom.krakow.pl 06.09.03, 14:11
      "samoutrzymującego" się raczej...
      ja pozostanę jednak przy wyksztalconych, otwartych, z entuzjazmem i -
      najważniejsze - BEZ KOMPLEKSÓW!
      a to jest bardzo łatwo-weryfikowalne...
    • Gość: ja Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: 217.97.195.* 06.09.03, 17:00
      Ja i tak nie poszedłbym do pracodawcy, który nie umie pisac po polsku...
    • vaporetto Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud 06.09.03, 17:35
      A ja będę pracować tylko u kogoś, kto umie pisać po polsku :)
    • Gość: xxx Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: *.net / *.gazeta.pl 06.09.03, 17:37
      Gość portalu: Philips napisał(a):

      >
      > 2. 3.Bedą
      > potrafiły udowodnić że w czasie studiów gdzieś pracowały/jednocześnie ucząc
      > się.

      Bardzo fajnie, że stawiasz takie wymagania, tylko pomyśl chwilkę - jeśli
      wszyscy ustalą sobie takie kryteria, to jakim cudem student ma zdobyć wymagane
      doświadczenie?? Kiedyś w końcu musi ta pierwsza praca..
    • Gość: Richelieu* Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: *.localdomain / 192.168.0.* 06.09.03, 18:18


      1. mieszkanie poza domem rodzinnym w wieku studenckim jest co najmniej
      rozrzutnością. Dokładanie do czynszu owszem, nawet konieczne, ale własne lokum
      kiedy jest ono tak drogie. Tylko akademik jest w miarę tanim miejscem, ale nie
      każdy akademik dostanie mieszkając zbyt blisko. A wynajmowane mieszkanie jest
      zupełnie bez sensu kiedy co miesiąc płacimy jakiemuś typowi kilkaset złotych.
      Czy nie lepiej mieszkać u rodziców, płacić trochę za mieszkanie, ale tesztę
      odkładać na własne, normalne, niewynajmowane? To się tylko tak łatwo mówi,
      wyprowadzić się od rodziców. Niewielu na to stać.

      2. co do nie korzystania ze wsparcia rodziców jestem za, bo jak mogę być
      przeciw nie korzystając

      3. co to znaczy, że będą potrafiły udowodnić, świadectwo pracy i już.
      Tyle, że człowieka, który już pracował, wszystko jedno gdzie, który zmuszony
      był wydać swoje zarobione pieniądze nie na swoje drobne wydatki tylko na
      jedzenie aby z głodu nie umarł albo na rachunek na prąd żeby mu nie odcięli,
      poznać na kilometr. Autor wątku trochę pogalopował z przekory, ale odnośnie
      samego faktu pracy ma słuszność. Absolwent wyższej szkoły ma wymagania. Bo nie
      chwyci się za miotłę i ścierę bo powie, że nie po to 5 lat kuł. Nie po to, a
      jednak brak mu pracowniczej, ba, ludzkiej pokory, brak dystansu do własnych
      umeijętności i powiedzenia sobie: stary, taki genialny to ty znowu nie jesteś.
      Bo brak mu tej szyby z gruzu umytej albo kibla śmierdzącego, który trzeba
      umyć. I jeste wtedy taki magister porządnej szkoły, wie mniej więcej co ma w
      głowie, ale nie wie jak się za to zabrać. Bo ręce delikatrne jak u
      dziewiętnastowiecznej panienki, a życiorys nieskalany żadnym haniebnym
      zajęciem. I czeka aż mu spłynie manna z nieba bo przecież się uczył. Z
      komunizmu niewiele rozumie, ale pogardza sam czekając bo mu się należy. Pycha,
      pogarda i podbródek chamsko uniesiony. "Magister jestem"

      • forward Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud 06.09.03, 19:31
        Bo w zasadzie w Polsce nie opłaca się pracować dla kogoś. Taki wyzysk jaki jest
        u nas to jest dopiero granda. Ostatnio uśmiałem się po pachy z debila, który
        oferował niecałe 600 zł netto miesięcznie za pracę, od rana do wieczora, którą
        w porządnej a nie "firmie krzak" wykonuje co najmniej dwóch trzech pracowników.
        Po drugie jak ktoś chce czyścić kible po studiach to najlepiej niech wyjedzie
        do UK albo Holandii, więcej zarobi a i wstyd będzie mniejszy.
        I na koniec warto się szanować i cenić, bo jeżeli wy sami nie będziecie się
        cenić i szanować to nikt was nie będzie szanował.
        Pamiętaj o tym mon cher Richelieu.


        Forward
        • Gość: Richelieu* Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: *.localdomain / 192.168.0.* 06.09.03, 21:19
          forward napisał:

          > Bo w zasadzie w Polsce nie opłaca się pracować dla kogoś. Taki wyzysk jaki
          jest
          >
          > u nas to jest dopiero granda. Ostatnio uśmiałem się po pachy z debila, który
          > oferował niecałe 600 zł netto miesięcznie za pracę, od rana do wieczora,
          którą
          > w porządnej a nie "firmie krzak" wykonuje co najmniej dwóch trzech
          pracowników.
          > Po drugie jak ktoś chce czyścić kible po studiach to najlepiej niech
          wyjedzie
          > do UK albo Holandii, więcej zarobi a i wstyd będzie mniejszy.
          > I na koniec warto się szanować i cenić, bo jeżeli wy sami nie będziecie się
          > cenić i szanować to nikt was nie będzie szanował.
          > Pamiętaj o tym mon cher Richelieu.
          >
          >
          > Forward


          szanować i cenić się to jedno, a wywyższać się to drugie. Na przykład Pan
          Jagielloński Prawnik zamiast wdawać się w pyskówki (które ja lubię ;) rzuca
          paragrafikiem, z którym dyskutanci (ew. obrzucający się błotem) nie wiedzą co
          zrobić bo są
          1. zbyt pochłonięci obrzucaniem się
          2. są zbyt mało inteligentni by ustosunkować się do niepodważalnego
          (przynajmniej z ich punktu widzenia, a nie z punktu widzenia tych na górze)
          agrumentu.
          I mając takie zboczenie zawodowe (jak też mam;), taką dogłębną wiedzę nie
          powie, że dzienny to taki, zaoczny to owaki, państowy siaki, a prywatny
          jeszcze innaki. Ci rzucają się, którzy mimo 5 lat studiów nic właściwie z nich
          nie wynieśli, a chcą, bo im się należy.

          Ze wstydem zaś jest bardzo niebezpiecznie. Bo coraz częściej luksusowa kurwa,
          która poderwała sobie jakąś Grubą Rybę i tą drogą usadowiła swoją zużytą żyć
          wysoko jest mniej pogardzana niż mgr czegośtam, który najzwyczajniej w świecie
          miał pecha, bo szedł nie na te rozmowy, bo mieszka tam gdzie bezrobocie 40%,
          bo jest słaby psychicznie i ma już dość. Wstydów jest tyle ile środowisk,
          czasów w jakich się żyje i sytuacji do jakich są odniesione.

          A ściera powinna pojawić się już dawno, nie gdy człowiek wychodzi z dyplomem.
          Ja też ścierą machałam, tylko ja byłam szczęśliwa, że swoje pieniądze na
          ciuchy mam. A kiedy przyszły normalne rachunki do płacenia robiłam już
          zupełnie co innego. Nie wiem, bo może akurat u mnie się tak złożyło, że nawet
          ściera była doceniona bo świadczyła o pracowitości i żadnejpracysięniebojstwa,
          tak jak pieczętowanie koresponencji, sortowanie czegośtam i inne "haniebne"
          zajęcia. Albo pracowanie za darmo kiedy jeszcze mogłam sobie na taki luksus
          pozwolić.

          ps. tak swoją drogą to straszne jak cholernie perfidny kraj nam zostawili w
          spadku, że kombinujesz to dobrze, a że jesteś uczciwy człowiek i nie chcesz
          kombinować to źle. I wstyd gdzie? nie ma wstydu

          • forward Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud 07.09.03, 08:07
            Ze wstydem zaś jest bardzo niebezpiecznie. Bo coraz częściej luksusowa kurwa,
            która poderwała sobie jakąś Grubą Rybę i tą drogą usadowiła swoją zużytą żyć
            wysoko jest mniej pogardzana niż mgr czegośtam, który najzwyczajniej w świecie
            miał pecha, bo szedł nie na te rozmowy, bo mieszka tam gdzie bezrobocie 40%,
            bo jest słaby psychicznie i ma już dość. Wstydów jest tyle ile środowisk,
            czasów w jakich się żyje i sytuacji do jakich są odniesione.
            --------------------------------------------------------------------------------

            W dzisiejszych czasach człowieka ocenia się przez pryzmat posiadanego przez
            niego majątku, żyjemy przecież w czasach opisanych przez takich pisarzy jak
            Dickens albo Balzac. Stara inteligencja jest skazana na zagładę, zostaje
            zastąpiona przez klasę średnią, do której moim zdaniem ta luksusowa kurwa jak
            najbardziej należy. Zresztą dla matki, ojca, przyjaciół i sąsiadów tej
            luksusowej kurwy to po prostu zaradna dziewczyna, która nie narzeka i po
            prostu "jej się udało". Na dodatek jest pożądaną i wypłacalną klientką
            ekskluzywnych galerii handlowych, salonów kosmetycznych i fryzjerskich itd. itd.
            Ale wiesz, myślę że tak jest wszędzie nie tylko w Polsce, a kurestwo staje się
            normą, a Polska tym różni się od reszty, że u nas 1/3 społeczeństwa jest
            wyautowana na amen i może wydać co najwyżej 4 zł na dziennie za jedzenie.


            Forward
            • Gość: Richelieu* Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud IP: *.localdomain / 192.168.0.* 07.09.03, 13:38
              forward napisał:


              > W dzisiejszych czasach człowieka ocenia się przez pryzmat posiadanego przez
              > niego majątku, żyjemy przecież w czasach opisanych przez takich pisarzy jak
              > Dickens albo Balzac. Stara inteligencja jest skazana na zagładę, zostaje
              > zastąpiona przez klasę średnią, do której moim zdaniem ta luksusowa kurwa
              jak
              > najbardziej należy. Zresztą dla matki, ojca, przyjaciół i sąsiadów tej
              > luksusowej kurwy to po prostu zaradna dziewczyna, która nie narzeka i po
              > prostu "jej się udało". Na dodatek jest pożądaną i wypłacalną klientką
              > ekskluzywnych galerii handlowych, salonów kosmetycznych i fryzjerskich itd.
              itd
              > .
              > Ale wiesz, myślę że tak jest wszędzie nie tylko w Polsce, a kurestwo staje
              się
              > normą, a Polska tym różni się od reszty, że u nas 1/3 społeczeństwa jest
              > wyautowana na amen i może wydać co najwyżej 4 zł na dziennie za jedzenie.
              >
              >
              > Forward


              I znowu.. co nazwać kurestwem. Jak normy wyznaczające granicę kurestwa stają
              się coraz bardziej łagodne. Czy paniena uśmiechająca się obiecująco na
              rozmowie kwalifikacyjnej to zdrowszy objaw niż inna paniena, która rzeczowo,
              ale bez durnych uśmiechów, prowadzi rozmowę a nie flirt. bosz, co to się
              porobiło, nic tylko brać ile się da z tych nowych wynalazków moralności.

              co do starej inteligencji.. w tym wypadku nie wiem czy ma ona swoje należne i
              niepodważalne miejsce. Czy to jakaś kasta, że nikt z zewnątrz bo mezalians.
              Klasa średnia, stara inteligencja? A sądziłam, że ludzie dzielą się na mądrych
              i głupich. Ewentualnie na mających dojścia i ich nie mający. Tak było na
              przykład z Żydami, którzy potrafili, znali się, ale przez swoją parchowatość
              wykluczani byli. Zdolny z nizin, nawet gdyby jakimś trafem udało mu się
              wykształcić to i tak wszystkie drzwi zamknięte. Teraz jest dokładnie tak samo,
              a elitę o otwartych drzwiach tworzą takie Beger, które jeszcze chcą kandydować
              do parlamentu europejskiego. A ja mam wątpliwości czy czasami za mało wiem
              albo mój angielski, niemiecki, francuski są za żałosne. Może za duży jest tu
              relatywizm, ale taka elita waląca ręką w trybunę jest równie zła jak stara
              elita czerpiąca z jednego na tysiąc Wielkiego spośród siebie, bo cała reszta
              zamiast zakasać rękawy potrafiła tylko być konsumentem.
              tak źle i tak niedobrze. to się nazywają wypociny prawiefrustratki ;)
              • forward Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud 07.09.03, 15:17
                I znowu.. co nazwać kurestwem. Jak normy wyznaczające granicę kurestwa stają
                się coraz bardziej łagodne. Czy paniena uśmiechająca się obiecująco na
                rozmowie kwalifikacyjnej to zdrowszy objaw niż inna paniena, która rzeczowo,
                ale bez durnych uśmiechów, prowadzi rozmowę a nie flirt. bosz, co to się
                porobiło, nic tylko brać ile się da z tych nowych wynalazków moralności.
                --------------------------------------------------------------------------------

                Jest jedno kurestwo zwane prostytucją i wiele nazw na określenie tego zjawiska,
                i tak dziewczyna szukająca klientów przy drodze to "tirówka", ta z hotelu albo
                agencji to "lokalówka" a ta dama z twojego wpisu to "sponsoring", czyli
                prostytucja najlepiej opłacana i z najmniejszą ilością klientów w dodatku w
                pełni akceptowaną społecznie, bo przecież w dzisiejszych czasach trzeba
                umieć "się sprzedać" jak najdrożej, czasami za czynsz, wyjazd na wczasy,
                ciuchy, perfumy lub opiekę w miejscu pracy sprawowaną przez zamężnego faceta
                dowartościującego się właśnie czymś takim.
                A tak na marginesie ja na Ciebie Richelieu napewno zagłosuje, tyle że chyba nie
                będziemy w jednym okręgu wyborczym.


                Forward
    • agszeinga Re: Zatrudnię wyłacznie samouczymujacego się stud 06.09.03, 22:15

      Wytłumacz mi jak osoba wyprowadzająca się z małego miasta do WIELKIEGO ( fakt
      w wieku 19 lat)na studia, ma nie korzystać z pomocy finansowej rodziców????
      Na dziennych do pracy żeby zarobić na akademik?
      Co innego w późniejszych latach,gdzie zajęć jest zwykle mniej, czy chociażby w
      wakacje. To jest oczywiście jak najbardziej pożądane.

      U ciebie problem jest raczej inny.
      To raczej zawiść, zazdrość...że komuś coś przychodzi łatwiej. Czyż nie?
Pełna wersja