najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej praca?

18.04.08, 10:38
taki miałam plan: skonczyc studia, urodzic dzieci, a pozniej do
pracy. Mam coreczke (poltora roku), skonczylam w zeszlym roku studia
na UW, nie pracowalam jeszcze w ogole. Planowalam isc do pracy po
urodzeniu drugiego dziecka, a tak naprawde gdy drugie dziecko bedzie
mialo ok 3 lat, by moglo pojsc do przedszkola. Dodam, ze poki co nie
jestem jeszcze w ciazy z drugim dzieckim... No ale sie zastanawiam
teraz czy KTOS mnie przyjmie do pracy po takie przerwie po studiach,
przeciez moze to byc nawet 4-5-6 lat! Macie jakies doswiadczenia,
znajomych w podobnej sytaucji
    • Gość: Aga Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.chello.pl 18.04.08, 11:06
      Będę szczera: mało kto zechce zatrudnić trzydziestolatkę z zerowym
      doświadczeniem i dwójką maluchów. Nie piszesz, co skończyłaś, ale
      może w Twoim zawodzie da się pracować na umowę-zlecenie czy na
      kawałek etatu, w domu? Cokolwiek, bylebyś miała jakikolwiek kontakt
      z zawodem przez te lata, skoro już sobie wybrałaś taki model życia.
      Inaczej będzie bardzo trudno.
      • caroleck Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 18.04.08, 11:29
        skończyłam germanistykę, jakiś kontakt z językiem mam, daje
        korepetycje. Myślałam o pracy w szkole językowej, w tłumaczeniach...
        Myślę, że posiadanie dwójki maluchów to może by.c jednak plus, bo
        nie ucieknę na macierzyński już. Natomiast gorzej z doświadczeniem...
        Ale czy ktoś zna taki przykład w praktyce? bo gdybać to można...
        • Gość: as Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.04.08, 11:42
          nie ma rzeczy niemożliwych --możesz przecież popołudniami pracować jako lektor w
          szkole językowej, lub tłumaczyć teksty w domu na umowę zlecenie-doświadczenie
          będzie i czas na wychowanie dziecka też.
          w każdym razie - gratuluje odwagi i życzę powodzenia
        • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 19:59
          Niemcy w 2011r. otworzą rynek pracy dla Polaków. Tam są inne zasady. Zasady
          które polegają na tym, że są. Co najwyżej się jeszcze pomęczysz te 2-3 lata.
    • beatrycze123 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 18.04.08, 11:44
      Twój plan zakłada "po studiach przez kilka lat będzie utrzymywał mnie mąż". Nie
      podoba mi sie takie podejście i dlatego nie podoba mi się twój plan. Mój mówi:
      studia, stypendium zagraniczna, zacząć prace na 4 roku studiów, po roku pracy
      wziąc kredyt na mieszkanie, po 3-4 latach pracy mogę zakładać rodzinę (czyli
      raptem 2 lata po studiach, za to z duzym doswiadczeniem i jakąś pewnoscia
      zatrudnienia później)
      • caroleck Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 18.04.08, 11:53
        a jak urodzisz dzieci to kto Cię będzie utrzymywał? pojdziesz do
        pracy a dziecko oddasz do zlobka?
        Wybralam cos takiego, bo nie chce byc matka po 30stce.
        I nie widze nic zlego, ze teraz mnie maz utrzymuje....
        • beatrycze123 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 18.04.08, 16:19
          Uwazam, że bede miała dość oszczędności na rok urlopu, a potem rzeczywiscie odam do złobka. nie widzę w tym nic złego.
        • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 20:02
          Po prostu są różne modele życia i każdy wybiera dla siebie taką drogę jaka mu
          najbardziej odpowiada, trudno się spierać co jest lepsze, bo nie ma obiektywnie
          jednego rozwiazania, ponieważ każdy człowiek jest inny.
      • Gość: krasnal Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 21:27
        heh czy autorka pytała się w którymś momencie o Twój wybór? i ocenę "swojego"
        sposobu życia z perspektywy Twoich decyzji? otóż nie ;) pytała o doświadczenia
        osób w podobnej sytuacji

        ja przychylam się do zdania Agi - radzę podjęcie pracy chociażby na pół etatu, w
        Twoim fachu to jak najbardziej możliwe
      • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 20:19
        a mój plan jest taki, żeby być zdrowym i szczęśliwym
    • Gość: marajka Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:59
      Znam taką sytuację, kilkuletnia przerwa po studiach, ale wiązała się
      ona z brakiem pracy i emigracją. Gdybyś była prawniczką,
      ekonomistką, to mogłyby być spore trudności. Ale germanistka? Jeśli
      zadbasz o kontakt z językiem, to nie wypadniesz z obiegu.
    • Gość: Tawananna* Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 15:01
      Możesz spokojnie pracować choćby kilka godzin w tygodniu jako lektor
      niemieckiego albo tłumaczyć na zlecenia. I szczerze radziłabym rozpocząć
      szukanie takiej pracy dosłownie od jutra, bo teraz jeszcze Twój brak
      doświadczenia zawodowego może być rozumiany, a za 6 lat - byłoby kiepsko.
      Swoją drogą, znam sporo germanistów i sporo z nich już na 4-5 roku studiów już
      pracuje - czy to trochę tłumaczy, czy uczy w jakiejś szkole językowej właśnie,
      odbywa staże itd.
    • Gość: * Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 213.134.181.* 21.04.08, 21:08
      a ja mam plan skończyć jedne studia, potem drugie studia i na dokładke fajne podyplomowe z wiązane z zainteresowaniami, a w międzyczasie robić karierę w it, nie mieć dzieci, hulać do woli podróżować wydawać zasłużenie zarobioną kasę i korzystać z życia na maxxa

      po co przedłużać gatunek? no po co? ciebie przecież i tak nie będzie już na tym świecie, więc po co masz się interesować co będzie po tobie:))))

      <z przymróżeniem oka>
      • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 20:09
        Ale gdyby każdy był taki to nas by nie było...
        na tym rzecz polega, że każdy czlowiek to odrębna osobowość i jedna osoba chce
        mieć dzieci a inna nie chce - i taki jest po prostu człowiek.
        • Gość: * Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 213.134.181.* 25.04.08, 22:53
          no, gdyby nas nie było to byłby spokój przynajmniej:D
          ja np. traktuje życie: żyję, bo juz muszę, skoro moim rodzicom się zachciało...ja się na swiat nie prosiłam, ale skoro jestem to wykorzystam maxymalnie hedonistycznie no i w sumie nie mam interesu w tym, żeby robić następnych ludzi...:D
    • Gość: martusia2203 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 15:32
      beatrycze123: a czy autorka postu pytała o ocenę swojej sytuacji
      rodzinnej w kwestii "kto kogo w niej utrzymuje"? Nie, chciała się po
      prostu dowiedzieć, jaki będzie miała ona wpływ na znalezienie przez
      nią pracy. Każdy wybiera taką kolejność różnych etapów swojego
      życia, jaką tylko chce i innym osobom (zwłaszcza z forum) nic do
      tego.

      Co to wątku: uważam, że jako germanistka możesz bez problemu znaleźć
      pracę w swoim zawodzie i to już w najbliższym czasie. Jeśli udałoby
      Ci się dostać coś do tłumaczenia itp, to mogłabyś to robić w domu,
      przy okazji opiekując się dziećmi. Radzę z tym nie zwlekać, bo za
      kilka lat może już nie być tak różowo.
      Napisałaś: "Myślę, że posiadanie dwójki maluchów to może by.c jednak
      plus, bo nie ucieknę na macierzyński już" - ja myślę, że pracodawcy
      to wcale nie uspokoi, bo fakt, że masz już dwójkę dzieci wcale nie
      oznacza, że nie będziesz mieć nigdy trzeciego ;)
      • beatrycze123 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 22.04.08, 20:40
        jesli ktoś opisuje swoje życie na ogólnopolskim forum to musi się niestety
        liczyć z tym, ze inni będą jako go oceniać, a nie tylko odpowiadać na właściwe
        pytanie. Przykro mi, nie znoszę niepracujących osób.
        • babcia_pana_kleksa Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 22.04.08, 22:03
          A opieka nad dziećmi, pranie, gotowanie, sprzątanie - to twoim zdaniem nie jest
          ciężka praca? bo mnie się wydaje, że to conajmniej dwa etaty i dyspozycyjność
          24 h na dobę.
          • beatrycze123 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 22.04.08, 23:40
            Jest to z pewnością rzecz ciężka do wykonania w sensie fizycznym, sama mam
            jednak nieco inne pojęcie słowa "praca". Uwzględnia ono;
            -zarabianie i posiadanie własnych pieniędzy
            -płacenie podatków
            -kontakt z ludźmi
            -rozwijanie zainteresowań i uczenie się czegoś nowego
            -wykonywanie czegoś ciekawego, czego się człowiek nauczył

            a nie oranie całymi dniami i rozmowy o kupkach i zupkach. To, ze praca
            sprzątaczki, kucharki, matki-polki czy górnika jest ciężka na szczęście
            przestało automatycznie oznaczać, że jest to praca idealna, że powinna byc
            dobrze płatna, że osoby ją wykonujące powinny być bohaterami narodowymi.
            • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 20:13
              Praca jest dla człowieka, nie człowiek dla pracy...
          • beatrycze123 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 22.04.08, 23:43
            Poza tym bez przesady- może na cały etat, ale nie na dwa- istnieją pralki,
            zmywarki, stołówki i przedszkola. Jakoś nie rozumiem osób, które piorą ręcznie a
            następnie prasują pościel żelazkiem a potem narzekają, jakie to są zmęczone.
            • babcia_pana_kleksa Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 24.04.08, 23:03
              Dziękuję za obszerne wyjaśnienie. Z tego, co wyczytalam w Twoim poście
              wynikaloby, że "praca" matki zajmującej się domem spełnia wszystkie istotne
              kryteria Twojej definicji "pracy" oprócz tego, że nie przynosi dochodów, od
              ktorych nie odprowadza się podatków...gratuluję światopoglądu. Bogu dzięki nie
              wszystkie matki są tego zdania, a przynajmniej nie w pierwszych latach życia
              swoich dzieci.
        • Gość: krasnal Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 13:02
          > jesli ktoś opisuje swoje życie na ogólnopolskim forum

          heh fora dzielimy na ogólnopolskie i regionalne?

          to musi się niestety
          > liczyć z tym, ze inni będą jako go oceniać, a nie tylko odpowiadać na właściwe
          > pytanie.

          hmm niektórzy liczą na przeciętnie rozwinięte umiejętności forumowiczów w
          zakresie czytania ze zrozumieniem i odpowiedzi NA PYTANIE a nie wywody o sobie
          • beatrycze123 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 25.04.08, 18:45
            nie, dzielimy pytania na te zadawane na forum (jakimkolwiek otwartym forum) i
            poza nim.

            Rozumiem, że mozna poswięcić, dajmy na to, rok życia, aby wychować dziecko. Nie
            rozumiem, jak można zmarnować 6.
            • sonic84 Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac 25.04.08, 18:59
              6 lat?Oszalałaś? To zajmuje około 18..
            • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 20:17
              A ja nie rozumiem jak można zmarnować tyle lat, żeby nie wychować dziecka na
              tyle, żeby rozumiało, że ludzie są różni i to, co dla jednego jest wartością,
              dla drugiego nie ma znaczenia i na odwrót
        • Gość: Em Re: najpierw studia, pozniej dzieci, pozniej prac IP: 212.87.0.* 25.04.08, 20:11
          A ja nie znoszę osób, które nie znoszą niepracujących osób
    • Gość: Em Oczywiście, że ktoś cię przyjmie. IP: 212.87.0.* 25.04.08, 19:57
      Po prostu jesteś absolwentką na starcie zawodowej kariery, a inne kwestie są
      twoją prywatną sprawą. Gdybyś z tego powodu nie dostała pracy i miała na to
      dowod, wtedy powinnaś wnieść sprawę do sądu pracy. O przydatności do pracy
      decydują kwalifikacje zawodowe, a kiedy się ją rozpoczyna - to sprawa własnego
      wyboru.
      • Gość: Aga Re: Oczywiście, że ktoś cię przyjmie. IP: *.chello.pl 26.04.08, 09:48
        Na jakiej podstawie miałaby iść do sądu pracy? Bo ktoś nie będzie
        chciał zatrudnić osoby, która przez kilka lat po studiach nie miała
        kontaktu z zawodem? Nie rozśmieszaj mnie.

        > O przydatności do pracy decydują kwalifikacje zawodowe

        Bądźmy szczerzy, kwalifikacje osoby, która tylko skończyła studia i
        przez kilka lat nie pracowała zawodowo są o wiele niższe niż kogoś,
        kto przez ten czas pracował, doszkalał się itd.
        • Gość: gugu no to masz super!-jak ja IP: *.chello.pl 28.04.08, 15:13
          Urodziłam tez na studiach-ale nie planowałam. Po studiach, będę miała już
          odchowane dziecko-drugiego nie planuje


          myślę, ze taki system jest bardzo ok-co później gdyż będę w pracy a dzieckiem
          będzie zajmować sie opiekunka

          dzieci są ''fajne'', warto ''je mieć''-ale najlepiej pod koniec studiów-tak
          'przed praca'

          a z zatrudnieniem- teraz problemów nie ma

          pozdrawiam

          p.s. odpuść sobie 2 dziecko, to nie wyścigi-nic sie nie stanie jak urodzisz po 30
Pełna wersja