Co Wy macie z tym prawem??

IP: 148.81.172.* 19.04.08, 20:12
Co Wy macie z tym prawem? Wszędzie tylko wątki na temat prawa. Czy
Wy maturzysci zastanawialiscie się czy chcecie studiowac prawo z
powolania czy dla prestiżu?
Myślę, że w większosci to drugie. Mam na codzień do czynienia m.in
ze studentami prawa i tak naprawdę dziwię się co połowa osób tam
wogóle robi.
Aha co do prawa na prywatnych uczelniach- w większosci pozostawiam
bez komentarza.Napisalem w większosci bo nie wliczam w tego np WSHiP
im.Łazarskiego gdzie prawo jest na naprawde dobrym pozimie.Ale np
KSW w Krakowie-żenada jednym słowem.

Maturzysci przemyślcie 2 razy zanim pojdziecie na prawo bo np nie
wiecie na co innego. Prawo nie kończy się na 5 latach studiów, potem
czeka jeszcze aplikacja, a to juz się wiąże m.in z kasą...
Pozdrawiam i życzę przemyślanych wyborów.
    • sundry Re: Co Wy macie z tym prawem?? 19.04.08, 20:59
      Ja poszłam na prawo,bo nie wiedziałam,na co pójść i dobrze mi idzie,kończę za rok.
    • Gość: marajka Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 10:37
      Ple,ple,ple...Są ludzie bez umysłów ścisłych, dla których prawo to
      jeden z niewielu kierunków dających solidne wykształcenie, które
      zawsze, niezależnie od rynku pracy się przyda.
      Prawo z powołania? Dobre. To nie medycyna. Studiuje się albo z
      pasji, albo dla pieniędzy. Czy do studiowania budownictwa trzeba
      mieć powołanie? Trzeba mieć odpowiednie zdolności, ale powołanie?
      Po prawie, by mieć pracę nie musisz robić aplikacji. Możesz zostać
      np. doradcą podatkowym. Tylko do wykonywania ściśle prawniczych
      zawodów potrzebna aplikacja. Zresztą, niektóre są bezpłatne. W
      niektórych kancelariach w większym mieście aplikanci zarabiają
      niezłą kasę.
      Po prawie problemów z pracą raczej nie ma. Świat prawniczy się
      otwiera.
      Wiele ludzi idzie na ten, a nie inny kierunek, bo nie wie na co
      innego. Też tak zrobiłam. To takie "małżeństwo z rozsądku".
      A co do tego "prestiżu". Żadne tam prestiż.
      • Gość: ... Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.zamosc.mm.pl 20.04.08, 17:45
        Kobieto... nie każdy ma możliwosć robienia aplikacji która dale
        nadzieje dopiero na cokolwiek....., bez dobrej aplikacji adwokackiej
        czy prokuratorskiej po 5 latach studiów jesteś nikim. Możesz iść do
        marketu na kase!! Niestety tak w polsce jest.... teraz to tylko
        kierunku medyczne, inżynierskie ścisłe..... echhh
        • Gość: lehr Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.chello.pl 20.04.08, 18:20
          Bzdury. Bez aplikacji możesz pracować np. w administracji publicznej (zobacz,
          ile ofert dla osób z wykształceniem prawniczym jest np. w administracji
          skarbowej), w działach prawnych banków, spółek (w banku zarobki mgr prawa bez
          aplikacji w takim dziale to 5-7 tys brutto). Albo zostać doradcą podatkowym
          (zawód, w którym wiedza prawnicza jest absolutnie niezbędna - zwłaszcza
          znajomość kpa to podstawa)- nie ma tu aplikacji, wystarczy zdać egzamin
          państwowy (bardzo trudny, ale jest to
          jak najbardziej wykonalne).
          • Gość: Gość portalu Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.gprs.plus.pl 20.04.08, 21:47
            Krótko i zwięźle: wszędzie, gdzie oferuje się sensowną kasę konkurencja jest
            ogromna, bo absolwentów prawa są dzikie tłumy
        • marajka Re: Co Wy macie z tym prawem?? 20.04.08, 21:42
          Każdy ma możliwość robienia aplikacji. A i bez niej, można mieć dobrą pracę. Studiuję prawo, wiem, co można robić po prawie, znam absolwentów co dostali się na aplikację bez znajomości i takich co nie dostali się, ale pracę mają. Nie na kasie, nie fizyczną. Kilku w urzędzie, jeden w prywatnej firmie. Z aplikacją próbują w tym roku.
      • Gość: ble Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 22:45
        Po prawie, by mieć pracę nie musisz robić aplikacji. Możesz zostać
        np. doradcą podatkowym

        Hmm, doradca podatkowym nie zostanie się hop-siup... Czy czytałaś
        ustawę czy ktoś Ci bajki naopowiadał.... Trudny egzamin państwowy
        obejmujący m.in. rachunkowość i 2 lata 'na asystenta'... dopiero
        wtedy uzyskujesz wpis
    • Gość: hania Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:53
      To prawda, że po prawie można robić wiele rzeczy, niekoniecznie trzeba robić
      aplikację. Poza tym - wiele osób po nnych kierunkach też nie pracuje w zawodzie.
      Uważam, że studiować powinno się to, co nas interesuje, a niekoniecznie coś, po
      czym jest praca. Jedno z czym zgadzam się w 100% - trzeba skończyć szkołę, która
      coś znaczy. Może być prywatna, jak najbardziej, ale wtedy to właśnie Łazarski,
      który jest świetną uczelnią, a nie jakaś szkoła-krzak, bo tanio i blisko domu.
      • Gość: madziuu Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 20:35
        Znam wiele osób , które nie mają aplikacji a zarabiają niezła kase .
        A znam tez osoby co męczą się na aplikacji za 1000zł/mc . To czy się
        odnajdzie w tym zawodzie zalezy tylko od osoby i nie ważne czy
        poszedł tam z powołania czy poprostu bo nie wiedział gdzie . Ja mam
        zamiar studiować prawo i lingwistykę stosowaną . A to z 2 powodów -
        zawsze chciałam studiowac oba kierunki i cięzko byłoby mi
        zrezygnować z ktoregoś i oczywiście fakt ze prawo studiuje sie
        dłuzej ( 5+ok 3 aplikacja ) a z lingwistyki wystarczy licencjat zeby
        móc pracowac . Cięzko by mi było zarabiac 1000zł na aplikacji i z
        tego płacic rachunki ..
        • marajka Re: Co Wy macie z tym prawem?? 27.06.08, 21:17
          A jak aplikacja bezpłatna...? Tu są schody!
      • Gość: Xer co Wy z tym Łazarskim?! IP: *.aster.pl 28.06.08, 11:08
        Łazarski świetną uczelnią???
        masz niezłe poczucie humoru...
        przez takie komentarze jak Twój złożyłem swojego czasu papiery do Łazarskiego, a to była jedna wielka pomyłka!!! Jedyną zaletą Łazarskiego jest to, że jest w miarę rozpoznawalny w Warszawie (co nie znaczy, że kojarzy się z jakimś dobrym poziomem). Często jednak budzi większy śmiech niż powagę. Zresztą weź gazetę z ofertami pracy a zobaczysz jak ładnie na wstępie są wycięci ludzie, którzy skończyli prawo na uczelniach niepaństwowych.
      • Gość: filozof Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.aster.pl 30.06.08, 23:56
        A propos, ja patrzę do rankingu Wprost i widzę, że dyplom
        Łazarskiego jest ceniony na równi z dyplomem UW.

        Nie widzę problemu, żeby ktoś kto marzy o studiowania prawa miał
        rezygnować tylko dlatego, że tak wiele innych osób to studiuje.
        Ważne, żeby wynikało to z pasji a nie tylko z kalkulacji. Ja nie
        jestem za tym by traktować studia czysto użytkowo. I nie wierzę, że
        osoby z taką motywacją są cenionymi pracownikami. Ludzie muszą mieć
        pasję, żeby dobrze pracować, nie są przecież maszynami!

        Nie każdy rozwija się tak samo. Jedni wiedzą od dziecka, że chcą
        wykonywać określony zawód, a innym przychodzi to do głowy później.
        Warto studiować i rozwijać się a po drodze okaże się, co tak
        naprawdę chcemy robić w życiu i dopiero wtedy znajdziemy
        interesującą pracę.

        Prawo to na pewno dobre wykształcenie. Jak komuś nie uda się zostać
        adwokatem, a może się tak stać niezależnie od tego na jakiej uczelni
        studiował, może robić milion innych rzeczy, albo dokształcać się w
        jakimś konkretnym kierunku. A po takiej gimnastyce umysłowej jaką
        fundują studia prawnicze wszystko inne przychodzi z łatwością...
        Pozdrawiam.

    • Gość: ja Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.acx.pl 28.06.08, 10:56
      Studiowanie prawa juz dawno przestalo byc prestiżem. Z rok na rok dostaja sie
      tam ludzie z przypadku. Oczywiscie nie mowie o znanych uniwersytetach -
      warszawski,jagiellonski,ale np takie wytwory jak warminsko-mazurskie,opolskie i
      temu podobne. Wystarczy przecietnie napisana matura z
      historii,geografii,polskiego.Poza tym w rankingu MEN ten kierunek jest drugi,tuz
      po pedagogice pod wzgledem ilosci studiujacych.Zycze powodzenia na rynku pracy.
      • Gość: madziiu Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 13:22
        Własnie dlatego , ze coraz więcej osób studiuje prawo / pedagogikę /
        filologie czy inne oblegane kierunki - trzeba mieć pomysł na siebie
        i włożyc duzo pracy , zeby w przyszłości nie miec problemów ze
        znalezieniem dobrej pracy . Generalnie teraz przez to , ze powstała
        masa szkół prywatnych dostęp do wyższego wykształcenia znacznie się
        ułatwił a więc i prestiz posiadania wyzszego znacznie spadł .
        Dlatego warto studiowac wiecej niz jeden kierunek .
      • Gość: marajka Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 19:14
        Studiowanie czegokiolwiek nie jest żadnym prestiżem. To nie II RP. A
        co do prawa- studiuję na takim właśnie przeciętnym uniwerku i uwierz-
        przeciętna matura nie wystarczyła. Musiała być dobrze zdana.
        • Gość: ja Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.acx.pl 28.06.08, 20:12
          Umowmy sie. Jakosc i poziom trudnosci tzw. nowej matury jest o kilka leveli
          nizszy niz egzamin wstepny na uczelnie jak to bylo kiedys. To co dla Ciebie
          wydaje sie hardcorem dla innych kiedys bylo chlebem powszednim.
      • Gość: qwerty Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.chello.pl 28.06.08, 19:42
        Akurat na UW na prawo może pójść każdy - wystarczy bulić 8,5 tys rocznie za
        wieczorowe - w tym roku jest 760 miejsc, a o przyjęciu decyduje kolejność zgłoszeń.
        • Gość: Gość portalu Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.gprs.plus.pl 28.06.08, 22:31
          To prawda, na UW jest sporo ludzi o bladym pojęciu o prawie i reprezentujących
          niski poziom. Zdarza się niestety, że pomagają w tym niektórzy egzaminatorzy,
          stawiając 'dostateczny' bez pytania delikwenta. WPiA UW schodzi na psy...
          • Gość: sede Re: Co Wy macie z tym prawem?? IP: *.aster.pl 29.06.08, 14:01
            po pierwsze - mozesz zaczac studia jak masz kase, ALE co z tego? prawdziwa selekcja sa same studia. a konczy je czesto ok 1/3 tej ilosci ludzi, ktora te studia zaczela. nikt nie pyta jak sie dostales, czy jestes z platnych czy bezplatnych, idziesz na egzamin i masz umiec. nie umiesz to pozegnaj sie ze studami.

            po drugie - nikt nie stawia 3 bez pytania... pomijajac to, ze studiuje tam wiele ambitnych osob, dla ktorych dostateczny wcale nie jest satysfakcjonujaca ocena. za taki numer by ktos stracil uprawnienia egzaminatora, a moze i by stracil tez prace.

            Moim zdaniem wiele bzdur o prawie na UW jest efektem kompleksow studentow uczelni - typu Lazarski, ktorzy na wielu forach usilnie beda wszystkim wciskac jacy to oni sa najlepsi. Studia na UW kosztowaly mnie duzo czasu, pracy, pieniedzy i wyrzeczen. Ale konczac je mam poczucie satysfakcji i uwazam, ze jestem dobrze przygotowany aby podchodzic do egzaminow na aplikacje. Tyle.
Pełna wersja