Dodaj do ulubionych

KSW Kraków - beznadziejna uczelnia???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 20:53
co wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
      • Gość: dżolo Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.08, 17:10
        nie ma nic śmieszniejszego niż czytanie komentarzy ludzi którzy w
        życiu nie byli na KSW A WIEDZĄ O NIEJ WSZYSTKO, te ich negatywne
        opinie to pewnie z powodu kompleksów, biedni nieudacznicy będą
        marudzić że nie mają pracy, perspektyw bo nie mają znajomości tak
        jak ci niedobrzy studenci KSW, którzy skończą studia tylko dlatego
        że mają nadzianych rodziców. eaea jesteś żałosny zamiast robić coś
        ze sowim życiem to wolisz oczerniać innych, znam takich jak ty stoją
        pod sklepem z tanim winem w ręku i narzekają jak to świat jest
        niesprawiedliwy, biedacy.
        • Gość: Ada* Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.proton.net.pl 16.04.11, 08:15
          Ja nie mam kasy zupełnie studiuje na KSW dostaje stypendium i sama sobie radze z nauką która nie jest wcale łatwa , niech ktoś przyjdzie do nas na egzaminy a dopiero potem wyraża swoje opinie na temat tej uczelni .
          Gdyby była taka beznadziejna nie miała by tylu studentów oraz absolwentów , którzy dobrze sobie radzą potem .
          Co za idioci w ogóle piszą takie rzeczy, jeżeli komuś nie odpowiada niech się po prostu do niej nie zapisuje nikt nie zmusza wolny wybór !!!!
        • Gość: filip Bez przesady IP: *.ksi-system.net 22.04.08, 16:36
          Zwalajcie na KSW, chyba tylko żeby zagłuszyć obecny poziom studiów. Na prywatnych uczelniach rzeczywiście zabawowicze to wiekszy procent, ale teraz już wszędzie bardzo dużą część stanowią osoby 'bawiące się w studiowanie'. Nie uważam, żeby na takim UE było ich mniej. Byle do papierka. I jak najwięcej zaimprezować. No trudno, jedni się uczą inni studiują.

          Ale znowu nie równajcie KSW z ziemią. Znam tam parę osób. Np prawo - wykładowcy ci sami co na UJ, oprócz zabawowiczów cała kupa rządnych krwi i wiedzy ludzi, których UJ odrzucił. Są dobrzy, mają motywację i warunki. Mam też znajomych na ekonomii. Mogę ich porównać ze studentami "Uniwersytetu" Ekonomicznego. Byłabyś zdumiona, jakich błaznów robi ze studentów UE ich wiedza, a jak dobrze prezentują się na ich tle studenci KSW. Nie wiem, może akurat trafiłem na tych zainteresowanych studiami. Aha, sam nie studiuję na KSW.
          konkluzja - są możliwości, kadra, do tego kupa zabawowiczów psujących opinie. Da się nieźle wykształcić. Moim zdaniem UE ma 100x bardziej żenujący poziom studentów, robię tam drugi kierunek i widze co się dzieje. Żal bierze, że takie tępaki są na studiach. Byle do papierka i szybko praca, bo perspektywy tejże po UE są dosć niezłe. Za to wiedza... Żal. Ale cóż, studiowanie pełną parą. Nauka tydzień przed sesją.
      • Gość: Mustang Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.cable.ubr11.croy.blueyonder.co.uk 01.06.08, 16:26
        Sluchajcie , chcialbym dolozyc cos od Siebie , tak zeby moze troche
        wysztskim otworzyc oczy , a czy nie jest tak ze kazdy chce
        studiowac w uczelni ktora mam jak najwieksza renome np UJ , AE czy
        AGH a tak naprawde jak juz sie tam znajdzie to chce przejsc po
        najmniejszej linii oporu ? i wy myslicie ze to jest fair ? to ja
        juz wole jesli atmosfera studiowania jest znana od poczatku i
        nikt nie udaje grzecznego i nie zaklamanego , bo nie wydaje mi sie
        zeby na ``lepszeych`` uczelnich studiowalo z prawdziwego powolania
        wiecej niz 25% studentow a reszta to poprosu figuranci dla rodzicow
        i pociechy dziadkow , a tak naprawde fabryka bezrobotnych bo
        studiowanie ma byc przyjemnoscia , a nie stresem jak za komuny
      • Gość: Pigwa Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.chello.pl 10.10.08, 20:52
        Świadectwo LO miałem z paskiem, a jednak poszedłem na K.S.W. bo tylko ta szkoła
        dała mi możliwość indywidualnego toku (poważnie choruję)a inne uczelnie mimo
        rzekomego równouprawnienia nie chciały mnie przyjąć Tutaj spokojnie kończę już
        studia. Uczyć się trzeba wszędzie jak ktoś chce, będzie zadowolony z K.S.W a jak
        olewa to nie pomoże mu nawet dyplom z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a poza tym
        jak już o tym mowa czy wiecie, że na K.S.W jest spora część wykładowców z U.J.
      • Gość: jshuhbs Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 15:53
        Moja córka jest na prawie. To kieunek b.trudny.To prawda , że
        wykładowcysą są z UJ i zapewniam , ze nie stosują teryfy
        ulgowej....trzeba dużo pracować aby utrzymać sie na tym kierunku.
        Zaznaczm , ze nie jestem bogata a córka wybrała ta uczelnię ze
        względu na komfort nauki, nowoczesne wyposażenie naukowe, dobrą bazę
        lokalową a ja jako matka zainwestowałam ( kredyt w banku) w córke bo
        nauka to jej przyszłośc. Pozdrawiam.
    • Gość: olga Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: 89.171.9.* 13.10.08, 12:08
      nie będę tu demonizować jak wcześniejsi forumowicze, bo uczelnia jak uczelnia,
      ale niestety wykładowcy to już czasem są dramatyczni, ja właśnie przez takiego
      jednego pana doktora musiałam się przenieść, bo postawił sobie za cel ulać
      większość z nas, nie kryjąc nawet ze potrzebne mu są pieniądze na wczasy(i
      bezczelnie o tym powiedział na wykładzie!); teraz jestem studentka wszibu i jest
      o niebo lepiej, bo choć również prywatna to jakoś tak „spokojniejsza” uczelnia i
      nikt nie stwarza problemów z kosmosu
      • Gość: krzys Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.chello.pl 14.10.08, 13:09
        ja moge cos powiedziec bo moja siora tam studiuje prawo: to juz bedzie 5rok:)
        ona jak sie dostawala to jeszcze byly egzaminy wstepne, nie dostala sie na uj i
        na umcs probowala na kul dalo rade ale jej sie rozmyslilo bo uparła sie na
        krakowie no i starzy ja posłali na ksw..niby na semestr i pozniej sie przeneisie
        na uj no i tak sie przedłuzyło ze tam bedizae magistra strugac, powiem tyle z
        tego co ona mowi i co sam widziałem bo tez mialem podobna droge ze na uj mi ciut
        zabraklo to jest dramat, z dr na ty egzamy mozna zdawac do skutku, wielki lans i
        nic poza tym...a ja sobie studiuje na umcs i sobie chwale, choc nie powiem ze
        jest bajkowo ale jednak musze powiedziec ze jest na plus.
    • Gość: studentka6735 Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.08, 08:06
      Jestem na 3 roku prawa w Krakowskiej Szkole Wyższej. Niestety 3 lata
      temu nie dostałam się na państwową uczelnię, choć maturę napisałam
      naprawdę wysoko! Chciałabym uświadomić wszystkim, którzy czytają
      artykuły o \"KSW\" iż nie jest prywatną uczelnia - tylko
      niepubliczną. Zważając na edukację na przestrzeni całej Europy można
      zauważyć iż nauka na niepublicznych uczelniach m.in. w Hiszpanii jet
      czymś co przynosi prestiż a nie wyzwiska, śmiech i dorabianie
      skrótów typu \"Kup Sobie Wykształcenie\". Inna kwestią jest
      porównywanie UJ z KSW. Ktoś kto nie zna struktury naszej uczelni nie
      ma prawa porównywać jej z innymi publicznymi uczelniami. Studenci
      prawa z KSW rocznie mają ponad 2 tys. godzin na UJ niecały tysiąc.
      Studenci KSW prócz typowo prawniczych przedmiotów (pr.cywilne,
      pr.karne, kryminologia, logika, medycyna sądowa itd.), mają takie
      przedmioty jak : makroekonomia, mikroekonomia, przedmioty
      fakultatywne w języku niemieckim i angielskim, język angielski dla
      prawników, które pozwalają na poszerzenie swoich horyzontów.
      Krakowska Szkoła Wyższa nakłada przede wszystkim na wykształcenie
      praktyczne a nie teoretyczne! Teoretykiem może być każdy lecz w
      praktyce trzeba być najlepszym. Chciałabym uświadomić wszystkim
      studentom zaocznych i wieczorowych kierunków uczelni publicznych iż
      o nich można mówić w tych samych kategoriach - kupujecie sobie
      wykształcenie. Poziom uczelni jest bardzo wysoki, począwszy od kadry
      wykladowców ( UJ, UŚ, UE itd), współpracy miedzynarodowej z
      Uniwersytetami m.in. w Hull, skończywszy na poziomie wyposażenia
      uczelni. Uczelnia oferuje młodym ludziom wiele: wysoki poziom
      kształcenia, współprace międzynarodową, pracę w Radiu i Telewizji
      KSW oraz wiele innych ofert które są naprawde interesujace. Każda
      uczelnia ma swoje plusy i minusy, nie można dyskryminować nowo
      powstałych. Może z czasem wszyscy którzy są sceptycznie nastawieni
      do naszej uczelni zmienią swoje zdanie. Njalepszym przykładem na to
      iz Krakowska Szkoła Wyższa jest dobra uczelnią jest fakt iż
      absolwenci Prawa dostali się na aplikacje w krakowskich placówkach.
      Świadczyć to może tylko i wyłacznie o tym iż studenci KSW nie kupują
      sobie wykształcenia tylko świadomie podejmują decyzje o swoim
      kształceniu w naszej uczelni. Efekty tej nauki są naprawde widoczne.
      Porównywanie tej uczelni z Ujotem kojarzy mi się z NFZtem a
      prywatnym gabinetem lekarskim. Co z tego,że płacę ubezpieczenie jak
      i tak nie korzystam z NFZ-tu bo robią lipe, nawet plomby porządnie
      nie zrobią, kolejki są gigantyczne a leczenie nie daje rezultatów,
      natomiast wole zapłacić w prywatnym gabinecie i mieć spokój ze
      zdrowiem:) w Krakowskiej Szkole Wyższej płaci się za warunki jakich
      nie ma na UJ - ->(grzyb na suficie, brudne toalety, natłok w salach
      wykładowych i poniżanie przez wykładowców)bardzo musza się wściekać
      Ci co mają chody bo ksw umożliwia naukę wielu osobomm, ale to nie
      znaczy,że każdy ją kończy:)
    • brain-wash Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? 04.11.08, 23:16
      Nic tak jak te 3 litery nie wzbudza tyle kontrowersji:) Ciekawe...
      Lubicie te prowokacje:) Oj, lubicie..:)) Za dużo czasu wolnego ... nio tak przecież w listopadzie to się dopiero powoli rozwija semestr, przed sesją będzie tu cichutko:) Chyba ze to dzieci z gimnazujm piszą. Ewentualnie liceum.
      A znacie tylko jedną uczelnię prywatną z Krakowa czy jakieś inne też?
      Czyżby leczenie kompleksów?
      Żeby nie było ja tam nie studiuję. Moja uczelnia nie jest taka "sławna" hehe.
    • j-cob Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? 26.12.08, 10:54
      Poznałem kliku studentów KSW, w sumie jakieś 10 osób. Z tych dziesięciu osób
      JEDNA przykładała się do nauki - student prawa (nie mówię o ryciu dzień i noc,
      po prostu czytanie tekstów na zajęcia, nauka do egzaminu trochę wcześniej niż
      dzień przed itp.), chłopak oczytany, wygadany, nie podejrzewałbym go o
      studiowanie na KSW nawet:)
      Reszta to niestety porażka - głupiutkie pindy, spędzające czas w Ministerstwie
      czy innym Franticu, bumelanci siedzący całe dnie przed youtubem, koleś nie
      potrafiący udzielic składnej odpowiedzi na pytanie "jak poszła matura?" (chciał
      zdawac na inny kierunek) i gwiazda towarzystwa - chłopak pytający "kiedy są
      święta?" (też myślałem, że chodziło mu o dzień tygodnia w tym roku. Jednak nie -
      pytał o dokładną datę -"Ale nie dzień tygodnia, którego grudnia?").
      Nie skreślałbym KSW tak na starcie, można tam trafic na ludzi, którzy chcą się
      rozwijac i na wykształceniu im zależy, a do dostania się na renomowaną uczelnię
      zabrakło im tylko 2-3 punktów. Tylko żeby na nich trafic trzeba się po prostu
      więcej naszukac:) Przeważają niestety ludzie, którzy 15 lat temu zakończyliby
      edukację na maturze, bo na studia by się wtedy nie dostali. A tak to mają
      jeszcze 5 lat luzu i zabawy, bo to ona jest dla nich najważniejsza. Niestety...
    • Gość: Pracujący :) Ludzie po państwowych przesadzają :) IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 21:31
      Po prostu ludziom na uczelniach państwowych tych renomowanych z
      długoletnim "stażem" wmawia się, iż ich wykształcenie jest najwyższe
      i najlepsze, bo posiadają wykształcenie np. uniwersyteckie. Wielu
      moich znajomych było do momentu poszukiwania pracy wręcz
      przekonanych, że po studiach będą mieć super pracę i super
      przyszłość, bo mają w papierach renomowaną uczelnię. Jednak później
      na ogół zapanowała konsternacja, ponieważ pracy zero, przyszłości
      zero. Natomiast wykładowcy tam wmawiają, bo są na ogół zasiedzieni
      na uczelniach i żyją mentalnością lat 70, gdzie uczelnia to było coś
      i taką też wiedzę promują. Jeśli ktoś nie wierzy niech przeczyta
      wątek powyżej - "prywatne są fee, do du...." itd. Nikt nie zastanowi
      się nad kierunkiem, trybem doświadczeniem i wieloma innymi
      kwestiami, które decydują o przyjęćiu do pracy (NAJWAŻNIEJSZA JEST
      ROZMOWA!!!) - po prostu zero ŚWIADOMOŚCI - no ale jak się 5 lat
      komuś wmawia, że po studiach będzie masterem to tak jest.

      Aha i żeby nie było nie mam nic wspólnego z Krakowem, KSW ani nawet
      z tą częścią kraju.
    • Gość: 86 Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 07:32
      Ja studiuje na tej ,,pieknej uczelni" musze wam jedno powiedziec nie tylko tam
      trafiają jak tutaj wyczytałem idioci czy bogate dzieciaczki którym a i owszem w
      główkach się przewraca ale jest tam garstka ludzi naprawde cos warta którzy z
      takiej to innej przyczyny musza tam studiowac do takich ludzi właśnie mam
      zaszczyt należeć. Ogólnie moge wam jedno powiedzieć
      albo sie na tej uczelni ma kase albo trzeba sie naprawde dobrze uczyc bo inaczej
      wypłaty może braknąć a ile nerwów zniszcza Ci np dziekanacie
      Podam wam mały przykład co tam sie dzieje jak sie nie przyjdzie na 1 termin na
      jaki kolwiek egzamin oczywiście z przyczyn wyższych(choroba,przebywanie w
      szpitalu itp) wariant pierwszy oczywiscie taki jak wszędzie tzn idziemy za 2
      termin o pierwszym zapominamy = 2 w indeksie ,wpisu dokonuje dziekan . Wariant
      nr 2 mamy usprawiedliwienie i idziemy do wykładowcy z prosba o przywrócenie
      terminu 1 a on do nas prosze uiścic w Kasie stosowna opłate?? tzn 30 albo 40 zł
      w razie nie zrobienia tego ruchu konsekwencje patrz wariant pierwszy No i
      najciekawsze na koniec jeżeli ów delikwent przyszedłby na 1 termin i otrzymałby
      2 to tak samo musi iść wykupic tzw poprawke w kwotach odp 30 i 40 zł tylko druk
      sie nazywa inaczej. takich zagrań na tej uczelni jest mnóstwo
      Tam za 48 stron planu marketingowego napisanego według ogółnie stosowanych
      wytycznych dostaje sie dwa ponieważ usłyszałem uzasadnienie ,, nie zrobił pan
      tego podpunkt po podpunkcie i w takiej kolejności jaka panu podałem na
      pierwszych zajęciiach ...no ale panie dr wszystkie podpunkty mam zrobione ...no
      ale nie po koleji:)))
      Wiec ludzie troche współczucia:)
      • Gość: kuka Re: Krakowska Akademia !! IP: 80.48.213.* 09.09.09, 08:13
        "Kup sobie wykształcenie" - tak jest to prawda , ale jedynie w kontekście , że
        faktycznie za wszystko trzeba płacić- za każdą poprawkę, za przedłużenie terminu
        złożenia indeksu itp. natomiast , co do poziomu wykształcenia , to zeby zdać
        egzamin trzeba naprawdę umieć.
        Studiuje na prawie i wiem najlepiej ile kosztuje mnie zaliczenie lub zdanie
        egzaminu.
        Ogólnie uczelnia jest na bardzo wysokim poziomie, przynajmniej tak wygląda na
        pozór, wspaniałe budynki,sale wyposazenie. Nic tylko "chłonąć" wiedzę.
        Mankamentem, który dopiero wychodzi w trakcie nauki jest organizacja , przepływ
        informacji np. z dzieklanatu, stosunek kadry nauczającej, a zwłaszcza
        ćwiczeniowców , którzy zachowują sie tak że czasem człowiek ma ich ochotę po
        prostu opluć. Taki magister, pare lat starszy od nas- dopiero co sam skończył
        edukację, a gorszy jest od wykładowcy z tytułem profesora- żenada!!!! jak to sie
        musi dowartościować cudzym kosztem.
        Niestety , nie można tu liczyć na jakąś pomoc, czy wyrozumiałość, wymyślają tak
        , żeby tylko ulać, a dlaczego- pewnie po to zeby własnie nabic kase uczelni.
        Tak, że nie mówcie że tam zdaje sie za kasę, aby zdać trzeba naprawde byc
        obrytym - i to jeszcze nie wystarcza, bo pytania są jak na doktorat.pozdrawiam.
            • Gość: anka Re: Krakowska Akademia !! IP: 88.220.76.* 10.09.09, 21:01
              maciek_maturzysta - witaj! czemu się nie dziwie, że Cię tu spotykam.

              Mam "znajomą" z KSW. Całe dnie siedzi na internecie, biega po pubach, do książek wogóle nie zagląda - nawet przed sesją! Jedzie na ściągach. Jak sama mówi: jak jeden wykładowca może upilnować 300 osób. Zamiast egzaminu, koleś kazał im napisać jakiś esej. Nie chodziła na zajęcia z jednego przedmiotu i kiedy babka powiedziała, że nie da jej zaliczenia wielce się oburzyła, napisała podanie do dziekana i oczywiście nie było problemu. Praktykuje się tak ukradanie testów prowadzącym. Jest jeszcze wiele różnych przekrętów, ale już nie mam ochoty o tym pisać. Zbędna dyskusja.
              Jest wiele niepublicznych, wartościowych szkół. Przykłąd? WSE i WSZiB również w Krakowie.
              Aaaa... To jest jakieś chore, że nadano tej szkółce status "Akademii".
              • Gość: maciek_maturzysta Re: Krakowska Akademia !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 11:04
                (spodobało mi sie to forum wiec bede tu pisał, od pazdziernika jako niematurzysta)

                Anko byc moze twoja znajoma studiowała jeden z tzw. pseudohumanistycznych
                kierunkow stworzonych po to by zapchac $$ kieszenie nauczycielom, to są te tzw.
                kerunki o wszystkim i o niczym gdzie nauka polega na czytaniu gazet i ogladaniu
                wiadomości w tv.Ja mam sporo starszego rodzenstwa ktore studiuje i studia
                pokonczyła wiec co nieco wiem.Na uczelniach panstwowych tez jest tak ze na
                niektorych "modnych" kierunkach humanistycznych typu kulturocośtam,komunikacje
                jakies tam, chodzisz na lekcje to juz masz zdane,referat to ocena w gore, cos
                odpowiesz to juz jestes prymusem,a sa nawet na prywatnych uczelniach kierunki
                takie(wiadomo jakie) ze trzeba sie uczyc, bo wszedzie gdziekolwiek sie uczysz
                kodeks jest kodeksem, a paragraf paragrafem ale po takim kierunku i po
                panstwowej i po prywatnej masz przyszłość.
                • Gość: kasia Re: Krakowska Akademia !! IP: *.ghnet.pl 21.09.09, 15:20
                  Kochana, wszedzie mozna sciagac. Jestem tegoroczna absolwentka prawa na uj,
                  wiekszosc osob z mojego roku sie nie dostanie na aplikacej, a ich wiedza nie
                  wykracza poza poziom wosu z liceum. Całe studia sciagali i imrezowali, zapychali
                  indeks przedmiotami wogole nie zwiazanymi ze studiami ale prostymi. Logike
                  zapisal im ktos inny, bo kazdy moze wejsc na egzamin, cywila i karne mieli
                  podyktowane przez telefon. Wiec nie gadajcie glupot ze na prywatnej uczelni jest
                  strasznie i wogole, bo jak ktos sie uczy to wszedzie bedzie sie uczyl tak samo.
                  btw. WSZiB oraz WSE jest na nizszym poziomie niz KSW i ma ten sam sposob rekrutacji.
                  Pozdreslam, nie jestem z KSW, znam realia, mam znajomych tam studiujących.
                  • Gość: XxXxXx Re: Krakowska Akademia !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 09:11
                    To może ja też coś dodam od siebie. Mój sąsiad chodził do mnie do LO - z tym że
                    jest o rok starzy. Co semestr był zagrożony z historii, Wosu, ogólnie ze
                    wszystkim miał problemy. Maturę zdał na granicy progu punktowego :) Nie wiem czy
                    w życiu przeczytał chociaż jedną książkę bo jego zainteresowaniami były imprezy
                    i wódka. Ogólnie dno intelektualne. Gdy dostał dyplom ze zdaną maturą złożył
                    podanie tylko na KSW, na kierunek prawo bo na państwowe szkoły i tak by nie miał
                    szans. Teraz zaczyna już 3 rok i ma średnią około 4,0. Dzięki KSW czy tam
                    Krakowskiej Akademii wyszedł z niego geniusz :D Tak jak z innych moich znajomych
                    którzy nie mieliby szans dostać się bądź utrzymać na innej uczelni.
                    Poszedłem na studia na prawo, na śląski - nie mówię że to super uczelnia, ale
                    gdy poprosiłem gościa o korepetycje z Logiki to okazało się że on czegoś takiego
                    na oczy nie widział. Przez 2 lata nie zgromadził nawet żadnych kserówek o
                    podręcznikach nie wspominając (tłumacząc się przy tym że ma bibliotekę blisko
                    :D) ogólnie większość zaliczeń, egzaminów zdawał "na ściągach". Podobnie jak
                    inni ludzie których znam, a którzy tam studiują.
                    Proszę Was - studenci KA czy tam KSW skończcie z tym bełkotem jak to u Was jest
                    normalnie i dobrze, jaki to wysoki poziom no i że na innych uczelniach jest to
                    samo. Już widzę te głosy i teksty ludzi którzy "pracują w renomowanych
                    instytucjach" a są po KSW, o osiągnięciach tej szkoły (których jakoś nie widać w
                    kraju) albo o fajnej atmosferze i miłym podejściu do studenta - od kiedy to
                    KUR*A studia są żeby studentowi było miło i dobrze? Studiuje się żeby zdobyć
                    wiedzę a nie dla miłej atmosfery.

                    W zasadzie to miałbym to gdzieś - niech się "studenci" podniecają i żyją w śnie
                    na jaką to dobrą szkołę trafili - szkoda tylko że wyciągają z budżetu pokaźne
                    sumki pieniędzy które mogłyby spożytkowane lepiej.
        • Gość: mos def Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.n4u.abpl.pl 19.10.09, 20:23
          Mam jedno zasadnicze pytanie, jest to pytanie na które sobie nie mogę odpowiedzieć.
          Chodzę do środowiskowego liceum, czuję że mam niezłe pióro, marzy mi się dziennikarstwo. W grę wchodzi tylko Kraków- moje ukochane miasto. Maturę zdaję na poziomie rozszerzonym na średnio 60%. Czyli o dziennikarstwie na UJ nie mam co marzyć. Dochodzę do wniosku, że Wszyscy doskonali studenci państwowych szkół robią jeden zajebisty błąd- nie studiują tego co chcą studiować, tylko to na co się dostają. Tak jest w większości, kupa moich znajomych zdających maturę na podobnym poziomie co ja, zrobiła w ten sposób.
          Składałem na Uj(dziennikarstwo,resocjalizacja, ukrainistyka). Nie dostałem się na moje wymarzone dziennikarstwo,więc pomyślałem sobie- kurde, po co mam studiować coś czego nie chce studiować. Dobre jest to że KSW daje alternatywę, bo nie każdy genialny prawnik musi być świetnym historykiem żeby zdać taką maturę na 90%. Nie każdy fantastyczny dziennikarz musi na sto procent znać odpowiedź na pytanie "co autor miał na myśli" Tak uważam właśnie.
          Acha i tak na koniec- jesten na KA, chociaż oczywiście wolałbym być na Uj, bo nie da się ukryć że jest to uczelnia lepsza i z tradycją.
          A na koniec- na prawdę nie usprawiedliwiam tego że studiuję na uczelni gdzie przyjmują każdego. Wiem że tak jest, wiem że to wydaje się śmieszne- ale w moim przypadku jest to świetna opcja więc w pełni z niej korzystam. I za moje studia nie płacą rodzice, tylko sam ciężko zapierdzielam i staram się połączyć prace ze studiowanie dziennym. Pozdrawiam wszystkich studentów, tych którzy wiedzą co chcą w życiu robić.
        • Gość: Zuzanna Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.multinet.net.pl 09.07.13, 20:06
          Jestem tegoroczną maturzystką. Ogólnie maturę zdałam bardzo dobrze, niestety nie poszła mi historia (nad czym ubolewam). Długo się zastanawiałam jaką uczelnie wybrać bo moim marzeniem zawsze było prawo. Doszłam do wniosku, że na UJ na tzw. "dzienne" nie mam szans sie dostać z słabym wynikiem z historii rozszerzonej. W rodzinie mam kuzynki, które skończyły prawo na UJ, oczywiście zaocznie i teraz mają prace, ale mam też kuzyna, który po 4 latach na UJ przeniósł się na Krakowską Akademie i bardzo sobie ją chwali. Na UJ 10 razy podchodził do egzaminu z prawa karnego i psychicznie był już strasznie wyniszczony. Zdecydowałam, świadomie, że wybieram AK :) Mam nadzieje, że to dobry wybór, mnie osobiście nie obchodzi co ludzie będą o mnie myśleli, komenatrze w stylu "Kup Sobie Wykształcenie" mnie nie ruszają i myślę, że jak ktoś chce, ma jakiekolwiek ambicje i troche oleju w głowie to nauczy się tak samo na AK jak i na UJ :) Peace and Love Ludzie ^^
      • Gość: pogodynka Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.broker.com.pl 13.11.09, 10:19
        Nie rozumiem tej dziwnej nagonki na KA ( która trawa od czasu kiedy
        powstał pięlny kampus). Wcześniej, kiedy była to rozrzucona po
        Krakowie KSW nikogo tak to nie irytowało.
        Jeśłi chodzi o to na której uczelni jest lepiej i gdzie się
        imprezuje, gdzie się płaci itp. To powiem że na każdej, tylko
        wszędzie inaczej.
        KA- płaci się do 2000 za semestr, za karty poprawkowe itp.,
        imprezuje się jak wszędzie jedni bardziej inni mniej, jeśli chce sie
        mieć jakąś wiedze to trzeba się uczyć żeby ją zdobyć. Egzamniny są
        tylko pisemne( żeby uniknąć niedomówień).
        AHG studia magisterskie - jeśli jesteś studentem zaocznym to płacisz
        też do 2000 zł , jeśli dziennym płaci za ciebie państwo ( czyli my
        wszytscy) na zaliczenie bardzo często robi sie projekty, których i
        tak sam nie zrobisz więc płacisz koledze żeby zrobił to za ciebie.
        Imprezujesz i to bardzo, w mało przyjemnym stylu.
        Uj prawo- zaocznie płacisz dużo, dziennie (jak wyżej), egzaminy
        ustne i pisemne , imprezujesz tylko wg siebie kulturalnie:)
        uj kulturoznastwo - zaocznie płacisz, dziennie (jak wyżej), egzaminy
        bezkomentarza, iprezują i to bardzo.
        politechnika chemia - prace magisterską może napisać ci nawet
        koleznaka która nic o tym nie wiem, bo przecież mamy internet
        na koniec uj medycyna- teoretycznie za darmo, ale jakby się w to
        zagłebić to raczej nie. Ilosc miejsc ograniczona, a to dlatego że
        część z nich zarezerwowana dla protegowanych ( za grube pieniądze).
        Przez całe studia żyją w swojej enklawie na prokocimiu i to tam piją
        i dobrze się bawią, ale tylko ci wybrani. Cała reszta dziobie ile
        wlezie, chociaz i tak nie zostanie doceniona, bo przecież taki
        protegowany więcej nauczył się na popijawie od nich.
        Podsumowanie: studia dla jednych to kolejny etap w edukacji, dla
        drugich trochę tego trochę imprezy, a dla innym ciągła impreza do
        czssu jak okaże się że sesja niezaliczona i trzeba wracać do domciu.
        Nie ma znaczenia gdzie, ale jak się do pewnych rzeczy w życiu
        podchodzi i czego się od danego etapu w życiu oczekuje. A czy to
        będzie KA,UJ,Pk czy AHG to naprawde mało istotne.
        • Gość: isia Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.09, 18:38
          Każdy student imprezuje, z tą różnicą, że jedni w sposób ciągły, a inni pomiędzy
          uczeniem się na zaliczenia, kolokwia i egzaminy.

          Różnice między uczelniami SĄ i ma ogromne znaczenie, GDZIE studiujesz, bo
          jakość i poziom nauczania jest bardzo zróżnicowany.

          Nie zgadzam się ze stwierdzeniem " to od ciebie zależy jaką wiedzę zdobędziesz"
          bo na tym etapie uczenia się potrzebny jest jeszcze "mistrz" który wskaże drogę,
          wytyczy kierunki...

          Tylko błagam, nie mówcie znowu, że jeżeli na KA uczą pracownicy innych uczelni
          to i poziom musi być taki sam.

          Co do ogólnego poziomu wyższych uczelni to w najnowszych rankingach światowych
          tylko dwie polskie uczelnie znalazły się w pierwszej pięćsetce i to raczej przy
          końcu :(((
          a wyższych uczelni mamy dwa razy więcej niż Niemcy....
          Jaki poziom prezentuje większość uczelni powstałych jak grzyby po deszczu parę
          lat temu?
          Pozostawiam to bez komentarza.
    • dupsztalka Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? 04.12.09, 22:38
      Niektórzy twierdzą, że poziom nauki w prywatnych szkołach jest beznadziejny.
      Tylko akurat w KSW znaczna część wykładowców jest z UJ i z UP !!!!!!!
      W takim razie to Ci "świetni" wykładowcy z tych jakże najlepszych uczelni
      zaniżają ten poziom tak?
      Czemu o tym się nie mówi?
      Przecież nie ma tak, że prof. Jak Kowalski wykładający na UJ jest innym prof.
      Kowalskim wykładającym na KSW. Poziom wiedzy ma ten sam.
      Więc skoro na KSW poziom nauczania jest do kitu to w takim razie na UJ i na UP
      jest tak samo jak na KSW. W końcu to Ci sami profesorowie....
      Ludzie - pomyślcie o tym !!
      P.s. To już nie jest KSW, tylko Krakowska Akademia :]
      POZDRAWIAM

      • Gość: absolwent UJ KSW = kup se wykształcenie IP: *.mofnet.gov.pl 21.12.09, 16:53
        Zmian nazwy na Krakowską Akademie nic nie da. Profesorowie, nawet Ci
        najlepsi z UJ często biorą dodatkowy etacik na boku dla kasy, a nie
        dla prestiżu aby uczyć w KA dawna KSW. Tak się składa, że miałem
        okazje porównać poziom ludzi z KSW i innych uczelni np. Tischnera,
        UEK i UJ. Jako drugi kierunek robiłem sobie Handel na UEK, były to
        dzienne studia uzupełniające magisterskie, rekrutacja była banalna
        bo było mało chętnych (nie było jeszcze wtedy dziennych licencjatów
        z UEK), więc wszyscy co mogli z prywatnych szkół poszli studiować na
        UEK dziennie za darmo. Na tych studiach było zderzenie poziomu ludzi
        z UEK robiących drugi kierunek z ludźmi po prywatnych szkołach.
        Zdecydowanie muszę potwierdzić, że studenci z KSW byli słabi, bardzo
        słabi. Zdarzały się wyjątki (wszędzie znajdą się lenie i wszędzie
        też znajdą się pracowici i ambitni ludzie), ale większość
        absolwentów licencjata po KSW średnio znała prawdziwe studiowanie,
        za to ludzie z Tischnera bardzo mnie zaskoczyli, reprezentowali
        przyzwoity poziom i było widać, że szkoła musiała o ten poziom dbać.
        Pamiętam taką komiczną historie gdy chciałem przepisać ocenę z
        jednego przedmiotu, miałem chyba tylko 3,5 ale osoba prowadząca
        zajęcia zgodziła się mi ją przepisać (ocena była z UJ z Prawa),
        natomiast ludzie którzy byli z KSW też chcieli przepisać swoje
        piątki z KWS z tego przedmiotu, ale wykładowca nie dał zgody,
        najbardziej zabawne jest w tym to, że to on prowadził te zajęcia na
        KSW i on im dał te oceny. Jak się koledzy z KSW pytali dlaczego nie
        chce im przepisać to powiedział im, że KSW to inna bajka, zresztą
        potem tylko jedna osoba z KSW miała piątkę z tego egzaminu, a
        większość tych co chciała przepisać 5 z KSW miała pały w pierwszym
        terminie (zbytnia pewność siebie?). O poziomie studiów decyduje nie
        tylko kadra, programu studiów i czynniki materialne służące do jego
        realizacji (biblioteki, dobrze wyposażone sale itp.), duże znaczenie
        ma też dobór studentów. Jeśli to są ludzie od których wymaga się
        tylko zdanej matury i opłacenia czesnego, to nie oszukujmy się nie
        da się ich poziomu porównać z osobami, które są na kierunku gdzie
        było 7 osób na jedno miejsce i gdzie nikt studenta za rączkę nie
        będzie prowadził tylko wywali po pierwszej sesji. Do KSW szła
        głównie bananowa młodzież z Krakowa, która nie dostała się na UJ,
        UEK, AGH, (teraz łatwiej się dostać na UEK i tam też idzie, niż
        demograficzny dobija KSW) dlatego zła opinia o poziomie KSW, a teraz
        KA jest wynikiem tego jakich absolwentów ona wypuszcza z magistrem.
        Ps. Teraz nie opłaca się iść na studia humanistyczne lub
        ekonomiczne, lepiej na AGH, inżynierów będzie bardzo brakować za 5
        lat, a matma jest obowiązkowa na maturze więc wybierzcie dobrze.
      • Gość: Nawojka Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: 213.136.253.* 27.07.18, 18:13
        Prof. Jan Kowalski by pracować na AK musi zaniżyć poziom. A jak nie to zastąpi go ktoś bardziej łagodny.

        Druga sprawa to poziom na wejściu. AK przyjmuje osoby, który miały na maturze 30% a na UJ od 90%. Nie mówcie , że wybraliście AK ze względu na praktyczne podejście, tylko że żadna państwowa was nie chciała.

        Osoby, które sobie bimbają nie mają szans na rozmowie kwalifikacyjej u pracodawcy. Może znajomości pomogą
    • Gość: wow Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:57
      Zgadzam sie w 100%!!!!! jak ktoś właśnie podejmuje decyzję gdzie
      studiowaC to powiem wam: wszędzie tylko nie tutaj!!!!!!!!!! Taki
      kompletny brak organizacji, poszanowania studenta i wogóle ogólne
      olejstwo to w tej szkole norma. Nie wspomnę o tak prozaicznej rzeczy
      jak zapewnienie miejsc parkingowych dla studentów. Jak chcecie
      zobaczyć dantejskie sceny to zapraszam w soboty i niedzielę przed
      godz.8.00. Samo podejscie do kwesti "student"; płać, płać i płać! i
      tyle, to jest prawo i obowiazek. Jeśli chcesz cos w zamian to
      usłyszysz: nikt was nie zmusza do studiowania w tej szkole (opinia
      pani - pożal się boże - dziekan - bednarczyk czy jak jej tam).
      Uczelnia generalnie jest nastawiona na kasę i tyle, w d...pie maja
      studentów. Osoby ustalające harmonogram - dyletanci - tak ustalają,
      ze w piatek nie ma szans zdążyć na zajęcia bo rozpoczynają sie np. o
      16.00 (problem mają studencji którzy mieszkają w Krakowie) a co mają
      powiedziec osoby zamieszkujące poza krakowem? aha i żebyście nie
      mysleli, ze wykłady sa nieobowiązkowe! są listy obecności!!!!!!!!
      PS: jestem studentka 5 roku na studiach uzupełniających - zaocznych,
      czyli zajęcia w co drugi weekend. Szczerze odradzam studiowanie
      tutaj!
      • Gość: sylwia Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 22:31
        kup sobie wyksztalcenie? ta.... moze tak bylo na poczatku..nie chce uswietniac
        tej szkoly bo mam jej po dziurki w nosie! ciezko cokolwiek zdac, poziom jest
        wysoki naprawde.. z ponad 60 os. zostalo 20 na roku(st. dzienne) dlaczego?? za
        duze wymagania programowe. ogolnie wyposazenie, warunki sa git. niektorzy
        wykladowcy powinni byc na emeryturze a niektorzy nie powinni nigdy zakonczyc
        pracy, poniewaz wierza w czlowieka i go szanuja,bez wzgledu na to kim jest.. ale
        np. sa tacy ktorym sie w glowach poporzewracalo..ale zreszta co tu duzo
        gadac..takich to nie brakuje,nie tylko na KSW a wlasciwie KA.:]
        • Gość: dłuestro słenio Re: KSW Kraków - beznadziejna uczelnia??? IP: *.centertel.pl 12.04.11, 18:02
          Nie rozumiem opinii że szkoła prywatna to gorsza! Na zachodzie każdy kto studiuje i uczy się na uczelni prywatnej czuje się wyróżniony.. to właśnie w państwowych jest pewien "poziom".. Że niby UJ genialny? hahahaha.. dobre sobie! tak to może było kilkaset lat temu, zanim nadeszło pokolenie ówczesne.
          Wykładowcy i tak pracują zazwyczaj ci sami na obu rodzajach uczelni. A ktoś , kto pragnie nauki da radę wszędzie ;) Jeżeli na uczelniach państwowych studiują tylko takie osoby, które są dumne, że nie muszą siedzięc i udawać studiowania na prywatnych to sam ów fakt o czymś świadczy. Cieszą się w takim razie że kilkanaście lat temu ukończyłam uczelnię prywatną. To był mój najlepsze wybór!I wcale nie w ogromnym i pełnym pijanych studentów w mieście - ale w SUCHEJ BESKIDZKIEJ. A praca? Spokojnie .. Ta uczelnia nauczyła mnie dużo i dała ogromne doświadczenie. Dziś jesteś menagerem w jednej z francuskich linii lotniczych. Nie żałuję wyboru uczelni, mimo iż prywatna.
      • Gość: Autopsja Re Polecam IP: *.31.11.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.12, 12:17
        Skończyłam studia na ksw na stos.międzynarodowych. Własnymi siłami, nauką, zaliczaniem, zdaniem egzaminu dyplomowego! Moja wiedza jest taka jak studiujących na uczelniach państwowych. To nieprawda, że na prywatnych jest łatwiej, nie ma matmy, itd... Jest nawet ciężej, musisz zaliczać, bo za niewiedzę płacisz!!!! Ci sami wykładowcy co na państwowych tylko lepsze warunki również te estetyczne.
        POLECAM!
        • Gość: Rysiu Re: Re: NIE !!! Polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.13, 21:37
          KSW - nigdy!!!! Na bezpieczeństwie są beznadziejni wykładowcy. Często wykładają nie to co powinno być bo są na sztukę. Są i tacy co znają się na wszystkich przedmiotach a są tylko mgr byli wojskowi z WSI - to co ich tam nauczono? Wykładają BHP, Ochronę osób, logistykę ....
          Łatają tanimi nauczycielami - a niektórzy studenci więcej od nich wiedzą. Należy ta uczelnię unikać !!! Nic nie daję!!!!
          Zauważcie jak szybko zmieniają wykładowców - stała kadra jest na stronie ale nikt jej nie widział.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka