wytwórnia bezrobotnych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 21:13
APS w Warszawie to wytwórnia bezrobotnych nieprawdaż? ilu potrzeba
rocznie pedagogów??? ja sama tam studiuję, ale pracę socjalną:)
    • mar-gie Re: wytwórnia bezrobotnych 23.04.08, 21:32
      i co uwazasz ze jak studiujesz prace socjalna to nie bedziesz
      bezrobotna? A inni po tej samej szkole ale innym kierunku będą, tak?
      • Gość: Maja Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.kro.vectranet.pl 23.04.08, 21:43
        heheh czy ja wiem... ;d pedagogika to zawsze jakiś kierunek, a praca
        socjalna to do czego przygotowuje?;p (poza tym, że ładnie brzmi)
        • Gość: Agata Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 21:53
          no do pracy w OPS, DPS, ale pomijając mnie bo ja bym, sie na inne
          studia nie dostała a tu dostałam się przypadkiem to żal mi tych
          wszystkich co tu studiują
          • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 23.04.08, 22:33
            bo jak chce się rozpoczać szybko prace zawodową to się wybiera
            zawodowkę, technikum albo ap edukację, profesje, cosinusa czy jakieś
            inne policealne. taka prawda. studia to stresującym hobby sie stało.
            • Gość: filip Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ksi-system.net 23.04.08, 23:42
              niekoniecznie stresującym, ale hobby jak najbardziej. później ludzie płaczą, że nie ma pracy zgodnej z kwalifikacjami za 3k PLN i muszą smażyć kotlety w mcdonalds albo emigrować. takie czasy.
              • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 24.04.08, 21:03
                Trochę demonizujecie - wiecie?:)
                • Gość: last Re: wytwórnia bezrobotnych IP: 193.17.54.* 24.04.08, 21:08
                  Zawsze tak było. Niektórzy sie uczyli, na różnych poziomach (to jest nieistotne), narpawdę się starali i osiągli sukces, innym się nie udało więc narzekają...
                  • Gość: praca Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.08, 20:25
                    ość portalu: last napisał(a):

                    > Zawsze tak było. Niektórzy sie uczyli, na różnych poziomach (to jest nieistotne
                    > ), narpawdę się starali i osiągli sukces, innym się nie udało więc narzekają...


                    tak , masz rację...
                    Ja studiuję na APS (i nie pracę socjalną) jestem na 2 roku i w zawodzie pracuje
                    obecnie. Wybierając studia trzeba mieć już pomysł na siebie, a nie liczyć że
                    jakoś to będzie, i po 5 latach liczyć że pracodawca będzie czekał z otwartymi
                    rękami bo w końcu ma się ten tytuł mgr. (okropne, ale tak właśnie sądzi duża
                    większość osób studiujących na tej uczelni, chociaż także i na innych )
                    • Gość: magi Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 12:53
                      > Ja studiuję na APS (i nie pracę socjalną) jestem na 2 roku i w
                      zawodzie pracuje
                      > obecnie. Wybierając studia trzeba mieć już pomysł na siebie, a nie
                      liczyć że
                      > jakoś to będzie, i po 5 latach liczyć że pracodawca będzie czekał
                      z otwartymi
                      > rękami bo w końcu ma się ten tytuł mgr.

                      Nie kazdy studiuje na takiej uczelni gdzie sa luzy, mało zajec i
                      dzie sa wolne popołudnia,wiec nie kazdy ma czas na prace w tygodniu
                      bo studiuje na prawdziwej uczelni.
                      • martax3 Re: wytwórnia bezrobotnych 20.05.08, 20:18
                        To może trzeba było studiować zaocznie, znaleźć pracę i już na studiach zdobywać
                        doświadczenie.
                • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 24.04.08, 23:15
                  a ty jesteś takim opytmista w tym temacie- bezrobocie to tragedia.
                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 25.04.08, 16:43
                    Tak. Bo narzekanie zmniejszy bezrobocie :/
                    • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 25.04.08, 22:13
                      Doskonale o tym wiem, że bezrobocie nie jest przyjemne. Miałem różne przygody z pracodawcami i to zazwyczaj dlatego, że jestem studentem! Ale praca jest - trzeba tylko chcieć i tak jak przedmówca powiedział najpierw zastanowić się co w życi chcemy robić, a później dobrać do tego szkołę
                    • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 26.04.08, 22:12
                      udawanie, ze jest świetnie też nie polepszy sytuacji.
                      • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 27.04.08, 19:23
                        Wiesz,żeby było świetnie, to trzeba się troche postarać. Nikt nikomu nic za darmo nie da - nawet jak chcesz wygrać w totka, to musisz się postarać (grać), znacznie mniej wysiłku, ogromny zarobek, ale szansa niewielka. Jeśli chcesz coś bardziej pewnego, to musisz naprawdę ciężko pracować (nie tylko zarobkowo - mówie też o szkole)
                      • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 28.04.08, 16:20
                        Ale naprawdę jest tak źle? Teraz gdy pracodawcy coraz bardziej szanują
                        pracownika? Gdy to bezrobocie trochę spadło jednak? Gdy est tyle możliwości
                        przebranżowienia się i zaczęcia czegoś od nowa?

                        Taka malkontencka postawa - jest źle i będzie jeszcze gorzej - mnie wkurza. Bo
                        jest milion możliwości w dzisiejszym świecie. Szczególnie dla młodych ludzi.
                        Tylko jeszcze trzeba chcieć.
                        • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 28.04.08, 20:25
                          Trafiłeś w sedno - "trzeba chcieć", niestety tego wielu brakuje dzisiaj.
                        • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 28.04.08, 22:51
                          oczywiście jest wiele możliwości, ale jest tez wiele przeszkód i
                          absurdalnych wymagań. żeby być dobrym trzeba zaczać wszesnie pracę
                          zawodową, czyli musisz studiować i pracować- to jest bardzo trudne.
                          skończysz studia, wymaga się od Ciebie doświadczenia i super
                          średniej- to sa sprzeczności. nie wiem kto spelnia takie warunki-
                          chyba jakies roboty, a nie ludzie. ludzie, którzy poza tym chca mieć
                          zainteresowania, przyjaciół chcą sie czasem zabawić. jednym slowem
                          godne życie jest trudne. i mogę byc malkontentem.
                          • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 29.04.08, 13:00
                            Osobiście jestem studentem, mieszkam z małżonką, pracuje spotykam się ze znajomymi, czasami sobie przeczytam ciekawą książkę, zagram w grę która mnie interesuje. Fakt, narazie ograniczam przyjemności, ale gdy skończe szkołę to wszystko wróci do normy - nie straciłem kontaktu ze znajomymi - nawet dzięki szkole zdobyłem nowe znajomości. Poza tym się bardzo zmienia - nie musisz już mieć super średniej i doświadczenia - w wielu firmach zatrudniają absolwentów, co prawda dostają mniejszą kasę niż ludzie z doświadczeniem, ale praca jest i z biegiem lat wynagrodzenie również wzrasta.
                          • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 29.04.08, 18:56
                            Dramatyzujesz. Serio. Powtarzasz stereotypy które i może miały jakiś swój
                            poczatek w rzeczywistości ale dziś nie są prawdziwe.
                            • pan_deacon Re: wytwórnia bezrobotnych 30.04.08, 08:06
                              rozmowy-z-monitorem napisała:

                              > Dramatyzujesz. Serio. Powtarzasz stereotypy które i może miały
                              jakiś swój
                              > poczatek w rzeczywistości ale dziś nie są prawdziwe.
                              >
                              >


                              to w takim razie dlaczego tak mało osób uczacych równocześnie
                              pracuje,
                              wątpie, ze z lenistwa.
                              • Gość: Tawananna* Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 17:45
                                > to w takim razie dlaczego tak mało osób uczacych równocześnie
                                > pracuje,
                                > wątpie, ze z lenistwa.

                                Raczej dlatego, że jest społecznie przyjęte, iż rodzice utrzymują dorosłe
                                dziecko na studiach i dają mu kieszonkowe. To z kolei bierze się stąd, że wciąż
                                nie jest jeszcze u nas powszechne dorabianie w wakacje czy w ciągu roku
                                szkolnego już w czasie gimnazjum, o liceum nie wspominając (przypomnijmy sobie
                                dzieciaki rozwożące gazety w amerykańskich filmach...).
                                • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 30.04.08, 19:42
                                  Dokładnie. Naszym dzieciakom się nie chce. Mnie też rodzice na studiach
                                  utrzymywali - myślisz ze mi sie chciało pomyśleć o pracy? Nie. Jasne czasem w
                                  wakacje jak rodzice się zbuntowali - żeby chociaż na jakieś przyjemności mieć.
                                  Ale z reguły mi się po prostu nie chciało.
                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 30.04.08, 21:52
                                    kochani, ja wśród moich znajomych mam wiele młodych chętnych do
                                    pracy, chcą się usamodzielnić ale nie dają rady po prostu pogodzić
                                    wszystkich obowiązków. wy pracowaliście jako młodzież?
                                    • Gość: Tawananna* Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 22:48
                                      Pracowałam, przy czym niewiele i w sumie nie dla pieniędzy - pisałam do gazety
                                      lokalnej, otrzymywałam wierszówkę. Zdarzył mi się też tekst do gazety
                                      ogólnopolskiej, za który dostałam kilkaset złotych. Bardzo byłam z tego dumna :).

                                      Część moich znajomych też pracowała, przynajmniej sporadycznie albo w wakacje,
                                      często za śmieszne pieniądze. Ktoś tam dawał korki dziecku znajomych, ktoś
                                      zbierał truskawki. Pamiętam, jak koleżanka pilnowała towaru w sklepie (tzn.
                                      "polowała" na złodziei sklepowych, albo raczej stała w charakterze dwunożnego
                                      zniechęcacza do kradzieży ;)). Pieniądze bywały śmieszne (w tym przypadku bodaj
                                      1 zł za godzinę), ale pozwalały na realizację jakichś drobnych marzeń. I zawsze
                                      miło jest móc sobie kupić coś, bez proszenia rodziców o pieniądze - satysfakcja
                                      wtedy rośnie :).

                                      Dzieciństwo dzieciństwem, młodość młodością, ale myślę, że warto, by było w tym
                                      też miejsce na pierwszą pracę. Oprócz wielu innych plusów uczy ona też
                                      gospodarowania czasem, i potem łatwiej jest pogodzić różne obowiązki.
                                      • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 02.05.08, 22:06
                                        ja tez pracowałam trochę i moge powiedzieć, że takie pierwsze
                                        doświadczenia z pracą jako uczennica czy studentka uczą szacunku do
                                        pieniędzy. zaczyna się tez bardziej doceniać pracę rodziców.
                                        • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 04.05.08, 22:37
                                          Ja pracowałem sporadycznie w szkole podstawowej - roznosiłem ulotki. Później w szkole średniej też takie przypadki się zdarzały, na wakacjach po czwartej klasie technikum, zacząłem pracować i tak przez całą klasę maturalną, zarobiłem i za to zrobiłem sobie kurs, następny zrobiłem z urzędu pracy. Najwazniejsze było to, że byłem niezależny finasowo.
                                          • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 09.05.08, 10:51
                                            w wakacje tez pracowałam, ale nigdy nie byłam zależna finanasowo,
                                            żaden pracodawca mi, jako studentce, nie chciał dać etatu, wszystko
                                            na umowę o dzieło, zlecenie. a pieniądze były marne.
                                    • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 04.05.08, 23:32
                                      W wakacje. Troszkę na studiach. I to tylko z lenistwa nie więcej.
                                      • la_boheme Re: wytwórnia bezrobotnych 05.05.08, 19:22
                                        Ja pracowałem na studiach trochę. Niby nie musiałem bo rodzice powiedzieli ze
                                        dopóki się uczę to będą mnie utrzymywać. Ale jako dorosłemu głupio mi było nie
                                        mieć własnej kasy.
                                        Ale z mojej grupy na studiach większość osób pracowało. Część sama się w ogóle
                                        utrzymywała. Dodam że studia były dzienne :)
                                        • Gość: elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych IP: 193.17.54.* 05.05.08, 23:27
                                          Nie rozumiem jak mozna pogodzić dzienne studia z pracą, żeby się samemu utrzymać.....
                                          • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 07.05.08, 00:13
                                            Normalnie
                                            • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 08.05.08, 02:01
                                              Trzeba albo kraść, albo mieć cholerne szczęście.
                                              • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 08.05.08, 02:36
                                                Albo po prostu chcieć.
                                                • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 09.05.08, 01:25
                                                  Nie zgadzam się. Już przeszedłem kilka posad przez okres studiów. Prawie zawsze był problem z moją szkołą. Jeśli miałem non-stop wybierać między ćwiczeniami lub egzaminami a pracą to wybierałem szkołę! Nie żałuje tego, jest poprostu ciężko - ale się opłaca:D
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 09.05.08, 19:47
                                                    miałeś ten luksus, że nie musiałeś np. brać dziekanki, żeby się
                                                    utrzymać... a to już niezle miesza mi szyki.
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 10.05.08, 02:48
                                                    Bo Wy byście chcieli od razu stałą posadę za 3 tys. Najlepiej z umową na czas
                                                    nieokreślony.
                                                    W mojej grupie była dziewczyna która pracowała na call center całe pięć lat.
                                                    Każdą lukę w zajęciach wypełniała pracą. Druga korepetycje z angielskiego. Inna
                                                    pilnowała dzieci. Ktoś inny pracował na kasie.
                                                    I dali radę.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 11.05.08, 23:52
                                                    ja nie lubię takiego szaleństwa, chcę stabilizacji do tego dążę za
                                                    wszelką cenę. musze czuc się bezpiecznie.
                                                  • la_boheme Re: wytwórnia bezrobotnych 12.05.08, 19:45
                                                    No to albo chcesz pracować na studiach albo dążysz do stabilizacji. Jedno z dwojga.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 13.05.08, 08:29
                                                    właśnie do tej pory myślałam,ze to jednoznaczne. studiując i
                                                    zarabiając osiągnę stabilizacje w życiu.
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 13.05.08, 22:15
                                                    Studiując dziennie nie da się pracować na pełny etat.
                                                  • la_boheme Re: wytwórnia bezrobotnych 14.05.08, 01:01
                                                    Dokładnie. Można pracować. Można nawet się utrzymywać. Ale nie da się
                                                    jednocześnie mieć stałej etatowej pracy i uczyć się dziennie.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 15.05.08, 00:37
                                                    nawet nic tu niepomoże rozrożnie na dzienne/wieczorwe.
                                                    nawet ucząc się w szkole policealnej jest cięzko z czasem.
                                                  • martax3 Re: wytwórnia bezrobotnych 20.05.08, 20:23
                                                    Ostatecznie pozostaje ITS...
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 12.05.08, 02:35
                                                    Nie potrzebuje 3000, forma zatrudnienia jest dla mnie mniej ważna. Przerobiłem już w 5 firmach na umowę zlecenie. Ja chcę się uczyć, reszta spada na drugi plan.
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 01:28
                                                    No to jak spada na drugi plan to what's up?
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 09:26
                                                    Chodzi o to, że za każdym razem już podczas rozmowy o informowałem, że chcę dalej się uczyć. Każdy przyszły pracodawca informował mnie, że nie będzie żadnego problemu - wszystko się bardzo szybko zmieniało.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 16.05.08, 23:31
                                                    hmm, bo oni szukaja kogoś dyspozycyjnego juz po studiach, z już
                                                    zamkniętym tym okresem zycia.
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 19.05.08, 14:35
                                                    Może nie wszyscy, ale dużo jeszcze takich zostało. Może trafie na pracodawcę który nie będzie kazał wybierać między pracą i szkołą:)
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 19.05.08, 22:44
                                                    powodzenia,
                                                    przecież każdy pracodawca wymaga pelnego zaangażowania.
                                                    z wlasnego doświadczenia wiem, że trudno jest sprostać nauce i pracy.
                                                  • Gość: pracuję i uczę sie Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.kracen.hor.net.pl 20.05.08, 13:51
                                                    mnie się jakoś udaje to pogodzić,
                                                    moim znajomym również. problem tkwi czy naprawdę tego chcesz.
                                                    znam tez osoby, które postawiły na pracę i nie kontynuowały
                                                    edujkacji na studiach, moża załozyć własną firmę nawet po kursie w
                                                    szkole policelanej i byc dobrym w tym co się robi,
                                                    chodzi o motywację i ogolne chęci.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 22.05.08, 02:43
                                                    jednostki wybitne, przecież to w szkole na studiach zdobywa się
                                                    WIEDZĘ, a wiedza jest najważniejsza!
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 26.05.08, 16:07
                                                    Wiedza jest ważna. Ale można ją zdobyć nie tylko na studiach. Równie dobrze w
                                                    szkole policealnej.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 28.05.08, 23:13
                                                    może i,
                                                    ale w naszym wspaniałym społeczeństwie liczą się papierki i
                                                    prestizowe loga szkół, nazwiska i tytuły.
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 31.05.08, 20:54
                                                    Nie tylko. Z mojego doswiadczenia wynika, że jest coraz wiecej miejsc, w których wazne jest to co się sobą reprezentuje, jakie się posiada umiejetności. Wykształcenie pomaga, jest duzym plusem, ale teraz nie decydujacym.
                                                  • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 06.06.08, 18:51
                                                    oj to trzeba miec szczescie i przejść przez papierkową selekcję CV. jak
                                                    dojdziesz do etapu rozmowy kwalifikacyjnej to możesz do siebie przekonać. ale
                                                    często odsiewają właśnie zaocznie po przeczytaniu rubryczki "wykształcenie"
                        • Gość: marajka Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 22:38
                          Szanują pracownika-budowlańca i rzeźnika, bo ci wyjeżdżają.
                          Wykształciuchów nie brakuje aż tak, żeby ich szanować. Niestety...
                          • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 30.04.08, 08:14
                            eraz juz szanują każdego, i wykształciucha i pracownika fizycznego,
                            dobrych specjalistów z każdej dziedziny brakuje
                            • Gość: adiosamigos Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.cable.ubr01.nail.blueyonder.co.uk 04.05.08, 14:16
                              No tak różowo to nie jest. Moja kumpela (mgr politologii, angielski perfekt)
                              wróciła 1,5 miesiąca temu z Londynu ze szczytną ideą reemigracji. Szuka pracy
                              wszędzie. Żadnych konkretów, jakieś umowy o dzieło, jakieś bez ubezpieczenia,
                              jakieś podejrzane układy. No i zanosi się na re-reemigracje czyli witaj Anglio
                              po raz drugi. I tak to wygląda w praktyce, te szczytne polityczne hasła o
                              powrotach do Ojczyzny to pięknie w gazetach wyglądają. I tyle.
                              • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 04.05.08, 22:39
                                Ja wróciłem z anglii do szkoły - nie żałuje:) Teraz w wakacje byłem trochę w holandii, nawet podczas roku akademickiego pracowałem tam - wyjeżdżałem tam na dwa tygodnie, wracałem na weekend na wykład i spowrotem
                                • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 05.05.08, 23:33
                                  taaa. z tymi powrotami do gniazda to jedna wielka ściema. kumpel inżynier chciał
                                  wrócić, słał CV błyskotliwe wielce i nic. tak to sie fachowców ceni. szkoda
                                  gadać proszę państwa.
                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 06.05.08, 01:38
                                    a może fachowiec nie był zadowolony z propozycji i zarobku jaki
                                    oferują nasi pracodawcy. ja się cześciej z taką postawą spotykam.
                                    • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 06.05.08, 23:18
                                      Fakt. Kasa proponowana mu stanowiła około 1/3 zarobków osiąganych na emigracji.
                                      Ale koszt życia w Polsce wciąż jest niższy więc to nie o to chodzi tak naprawdę.
                                      Najgorsze jest tymczasowość, proponowanie umowy o dzieło, bez ubezpieczenia, bez
                                      zobowiązań ze strony pracodawcy.
                                      • Gość: elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych IP: 193.17.54.* 07.05.08, 20:53
                                        Ubezpieczenie to jedna wielka kpina. ZUS marnotrawi nasze pieniądze. Ja jestem zwolennikiem pracy wykonywanej osobiście - nawet podatek mi zwracają - ubezpieczyć najlepiej się samemu. Jeśli chodzi o zobowiązania ze strony pracodawcy, to jeśli fachowiec jest dobry, to i pracodawcy będzie zależało na zatrzymaniu go:)
                                        • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 07.05.08, 23:49
                                          Jasne że ZUS to żart ponury. Ale z drugiej słynnej strony to właśnie wieści,
                                          które mam z UK o palecie zabezpieczeń socjalnych dla pracowników, powodują, że
                                          nóz mi sie w kieszeni otwiera jak słyszę "a może bez umowy?".
                                          • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 08.05.08, 01:33
                                            Z trzeciej strony, polacy to straszni kombinatorzy, bardzo wielu ludzi nie chce pracowac, bo im sie to nie oplaca - wola siedziec na dupach i dostawac róznego rodzaju zapomogi od panstwa. Przecierz gdyby nie było takich przypadków, to byłoby więcej pieniędzy na tych co naprawdę są w trudnej sytuacji finansowej. Ja wole zarabiać więcej i nie miec umowy o prace (umowa o dzieło, zlecenie też jest dobra:D)
                                            • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 08.05.08, 02:38
                                              Zależy w jakim wieku. Na studiach masz ubezpieczenie - potem już nie. Niech
                                              cokolwiek się stanie to wpadasz w takie długi zaciągnięte na leczenie że
                                              wszystko co zarobiłeś to kropla w morzu.
                                              • la_boheme Re: wytwórnia bezrobotnych 12.05.08, 19:47
                                                są jeszcze ubezpieczenia prywatne no i samemu w zusie też sie można ubezpieczyć
                                                • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 02:09
                                                  Ale takie samemu w zusie to prawie 400 zł miesięcznie :)
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 02:10
                                                    A prywatne nie pokrywają kosztów szpitala.
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 11:39
                                                    Jesteś pewny/a. Wydaje mi się, że to zależy od ubezpieczyciela
                                      • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 08.05.08, 09:21
                                        wiesz w tym roku byłam na wakacjach w UK i proporcje są podobne,
                                        droższe życie ale zarobki lepsze = nasze słabe zarobki + trochę
                                        mniejsze koszty utrzymania.

                                        A propos tych umów o pracę, to często zdarza się, ze po 3 miesiącach
                                        okresu probnego pracodawca dziękuje za współpracę i zatrudnia
                                        na "próbę" kolejną osobę. i tak sobie zapewnia stałego pracownika na
                                        cały rok, ktorym są tak naprawdę 4 osoby zatrudnione na okres
                                        próbny. trochę to nie fair.
                                        • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 08.05.08, 20:27
                                          Widzicie, ja winię chore prawo pracy, wysokie koszty pracownika, skomplikowane
                                          procedury. Nie można sie tez dziwic pracodawcom. Jeśli proponując 1500 na ręką
                                          oznacza to dla nich de facto około 2500 kosztów. ten tysiaczek dzielą zusy, kasy
                                          chorych, USy i inne takie pijawki.
                                          • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 09.05.08, 01:04
                                            masa papierków i opłat, skladek, kto zdrowy chce się w to bawić? za
                                            niedługo zasdtąpia nas wschodnimi obywatelami Ukrainy, Bialorusi i
                                            Bóg wie czego jeszcze.
                                          • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 09.05.08, 01:30
                                            Po pierwsze więcej niż 2500. Po drugie najgorszy jest dla mnie ZUS. Urząd Skarbowy trudno, swoje wziąć musi - z tego się państwo utrzymuje, ogromna część składki zdrowotnej jest odliczana od podatku, więc niewiele dopłacamy. ZUS natomiast jest zwykłym złodziejem - ma o wiele gorsze wyniki inwestycji niż OFE. Następnym problemem jest ograniczenie w przechodzeniu między funduszami - w anglii można swobodnie przechodzić między funduszami kiedy się chce bez żadnych kosztów, dzięki temu niektórzy potrafili rozmnożyć swoją emeryturę do kilkudziesięciu razy:D
                                            • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 09.05.08, 20:59
                                              Słuchajcie to co? Emigracja? Nie da rady w Polsce zarobić fajnej kasy?
                                              • Gość: studentka Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 07:54
                                                da sie. trzeba chciec, miec pomysl i sile i chec jego wykonania :)
                                                • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 11.05.08, 23:54
                                                  a pieniądze? każdy pomysł wymaga sponsoringu;)
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 12.05.08, 02:06
                                                    Przecierz fundusze powinny się zawierać w pomyśle - tzn jak masz pomysł co chcesz zrobić, to musisz mieć pomysł jak to sfinansować. Rodzice nauczyli mnie, że najlepszą inwestycją jest edukacja. Więc się edukuje, jeśli chodzi o kase to jest różnie, ale zawsze do przodu:)
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 13.05.08, 08:31
                                                    no ja nie umiem sobie tak powiedzieć: "z kasą jest rożnie" z kasą ma
                                                    byc zawsze "pewnie", inaczj nie przeżyję następnego miesiąca.
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 14.05.08, 01:25
                                                    Nie mieszkam już z rodzicami, tylko z żoną. Mamy czasami problemy finansowe, czasem jest lepiej. "Pewnie" mam nadzieje, że będzie jak skończę szkołę i znajdę pracę w zawodzie.
                                                  • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 00:43
                                                    elmosong napisał:

                                                    > Nie mieszkam już z rodzicami, tylko z żoną. Mamy czasami problemy finansowe, cz
                                                    > asem jest lepiej. "Pewnie" mam nadzieje, że będzie jak skończę szkołę i znajdę
                                                    > pracę w zawodzie.

                                                    uważaj bo znajdziesz w zawodzie. nie to, że nie życzę. ale znam zycie
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 01:29
                                                    Nie no kochani nie demonizujmy. Jasne. O pracę nie jest lekko ale bez przesady
                                                    Panowie i Panie
                                                  • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 01:34
                                                    rozmowy-z-monitorem napisała:

                                                    > Nie no kochani nie demonizujmy. Jasne. O pracę nie jest lekko ale bez przesady
                                                    > Panowie i Panie
                                                    >
                                                    a ty to ostatnio kiedy pracy szukałeś?
                                                  • la_boheme Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 01:44
                                                    Ja jakieś 4 miesiace temu. 3 tygodnie mi to zajęło (stała praca)
                                                  • rozmowy-z-monitorem Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 01:45
                                                    Szukałam jeśli już. I kiedy to było? w grudniu? Jakoś tak. W styczniu już
                                                    pracowałam.
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 16.05.08, 09:28
                                                    Poza tym są zawody które są bardzo poszukiwane. W tej chwili coraz więcej się zmienia na korzyść pracownika:)
                                                  • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 24.05.08, 20:05
                                                    Jasne. Robotnik budowlany, spawacz-zbrojarz, kierowca autobusu. To chyba szczyt
                                                    listy przebojów.
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 26.05.08, 00:04
                                                    a szczyt bezrobotnych to humaniści. wygląda na to, że
                                                    zainteresowanie literatura np. można rozwijać robiąc studium albo
                                                    szkołę zawodową i nie martwić sie o zatrudnienie.

                                                    rynek pracy nam się wywrócił do góry nogami.
                                                  • elmosong Re: wytwórnia bezrobotnych 31.05.08, 20:50
                                                    W tych dziedzinach brakuje pracownikow, pozniewaz nie chcieli placic im wiecej i robotnicy uciekli na zachod. Teraz jest juz za pozno i maja problem. Byc moze to sa najbardziej poszukiwane zawody, ale sa tez inne - np informatyk:)
                                                  • Gość: bez loginu Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.ghnet.pl 18.05.08, 19:39
                                                    @ rozmowy z monitorem : po znajomości?
                                                  • Gość: Sandra Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 09:49
                                                    czy uważacie,że praca socjalna to dobry wybór? na APSie właśnie
                                                  • trzy-kolory Re: wytwórnia bezrobotnych 06.06.08, 18:08
                                                    o widzisz jak ładnie. akurat mój zawód. a jaki tam mają program powiedz? i jaki
                                                    tytuł po skończeniu?
                                                  • Gość: Sandra Re: wytwórnia bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 19:15
                                                    tytuł pracownika socjalnego, pracujesz w zawodzie? po znajomości?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja