Prawo to porażka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.08, 10:34
Ludzie opanujcie się z tym szaleństwem studiowania prawa. Jeśli jesteście na tyle wyluzowani, inteligentni i zaangażowani w to co robicie to naprawde po każdym kierunku znajdziecie pracę. Poza tym na wielu kierunkach są świetni ludzie którzy będą Was wspierać w studiowaniu (na prawie niestety trudno o integrację). Poza tym nauka prawa nie rozwija nic poza pamięcią i logicznym myśleniem (a i do tego mam wątpliwości). Szkoda życia po prostu na te studia. Nie ma klimatu, zrozumienia i wspólnych browarów między zajęciami. Rozczarowania wielce możliwe. Student prawa, który rezygnuje z tego kierunku na rzecz prawdziwych studiów.
    • Gość: Gość portalu Re: Prawo to porażka IP: *.gprs.plus.pl 17.05.08, 10:46
      Jeżeli się studiuje prawo dla klimatu, zrozumienia i wspólnych browarów, to się
      nie dziwię, że można się tym kierunkiem rozczarować. Studia prawnicze uczą
      (przynajmniej mnie) świadomości prawniczej, dokładności, rozwijają umiejętność
      wysławiania się, dają szerokie możliwości zatrudnienia i wykazania się
      znajomością języków obcych na studenckich praktykach. To wreszcie możliwość
      udziału w wielu ciekawych konferencjach i spotkaniach, uczestnictwa w kołach
      naukowych. Na dobrym wydziale prawa wiele fajnego się dzieje i wśród tej masy
      ludzi znaleźć też można sensownych ludzi do wspólnych przedsięwzięć.
    • sundry Re: Prawo to porażka 17.05.08, 11:58
      Hehe,widocznie na twoim wydziale nie ma integracji i browarów między zajęciami:)
    • Gość: ares Re: Prawo to porażka IP: *.aster.pl 17.05.08, 12:18
      to masz troche dziwne doswiadczenia w studiowaniu prawa. klimat na studiach mam bardzo fajny, zrozumienie jak najbardziej tak, browary tez sa (raczej po zajeciach niz miedzy, ale i miedzy bywalo). z roku na rok coraz bardziej jestem zadowolony ze studiow :) kiedys zastanawialem sie co wybrac - stosunki miedzynarodowe, politologie czy prawo. wybralem to ostatnie i uwazam, ze to byla najlepsza decyzja jakas dotychczas w zyciu podjalem. do studiowania prawa nie kazdy sie nadaje, ale samo prawo daje mozliwosc rozwoju wielu zainteresowan - nie tylko prawnicznych (np. dodatkowe zajecia z psychologii spolecznej, filozofii czy socjologii). Poza tym prawo jest dosc konkretne i daje konkretne wyksztalcenie, czego nie mozna powiedziec o wielu innych kierunkach studiow.
    • Gość: inz_mech Re: Prawo to porażka IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 17.05.08, 12:42
      Mi sie wydaje ze studiowanie prawa ma dwie podstawowe wady-trudno
      jest znalezc prace w zawodzie za granica (z oczywistych wzgledow) i
      ogromna konkurencja na krajowym rynku pracy.
      Pozdrawiam
      • Gość: Aplikant Re: Prawo to porażka IP: *.gprs.plus.pl 17.05.08, 23:29
        Jaka konkurencja?!Masz znajomości - masz prace... i wszystko!
        • Gość: inz_mech Re: Prawo to porażka IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 17.05.08, 23:33
          No tak-jesli masz znajomosci to tak. Ja o takich przypadkach nie
          mowie
    • sundry Re: Prawo to porażka 17.05.08, 18:13
      i jeszcze chciałabym wiedzieć,jaki jest ten "prawdziwy"kierunek studiów?
    • Gość: marajka Re: Prawo to porażka IP: *.rzeszow.mm.pl 17.05.08, 18:57
      Nie dałeś rady? Mi też się prawo nie podoba, biorę drugi kierunek, ale nie zgadzam się z tobą. Wszystko zależy od ludzi. Mam świetnych znajomych, piwko jest, imprezy są- tylko nie w tygodniu raczej. Nauka prawa nie rozwija nic poza pamięcią i logicznym myśleniem...A nauka biologii? Nauka ma właśnie rozwijać myślenie, i prawo dobrze to robi. Widać kiepsko szły ci kazusy...
      • Gość: krasnal Re: Prawo to porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:21
        ok, wypowiedź autora jest najwyraźniej podyktowana emocjami, ale z kolei Twoja
        odpowiedź, że pozwolę sobie zacytować "Nie dałeś rady? (...)Widać kiepsko szły
        ci kazusy..." to dopiero, jak mawia dzisiejsza młodzież, żal.pl
      • sundry Re: Prawo to porażka 17.05.08, 21:09
        Z tymi kazusami to bym nie przesadzała,nie jest ich tak znowu dużo,obstawiam,że
        osoba pisząca z rzymskim nie dała rady;)
Pełna wersja