Dodaj do ulubionych

dlaczego dzis na studia idzie kazdy?

17.05.08, 20:12
dlaczego dzis na studia idzie kazdy? kazdy maturzysta wybiera jakies
studia, niektorzy na nie napawde zasluguja a niektorzy
wybieraja "wyzsze szkoly skrobania marchewki i zamiatania wody"

dlaczego dzisiejsze studia tak bardzo odbiegaja poziomem od tych 10
czy 20lat temu? kiedys jesli ktos skonczyl studia to naprawe byl
kims - znaczylo to o jego pracowitosci i zaangazowaniu. a dzis? mgr
przed naziwskiem moze miec kazdy kto wykaze odrobine dobrej woli i
bedzie chodzil na zajecia bo mozna wszystko zdawac po 5 razy nawet
na najbardziej renomowanych uczelniach jak np UM Poznan.

studenci nie stanowia juz przyszlej elity i inteligencji

mam nadzieje ze wroca egzaminy na studia a wszystkie nic nie warte
szkoly upadna, ze minie "moda" na studiowanie a i na studia beda
szli najlepsi z najlepszych
Obserwuj wątek
            • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 11:33
              byly jeszcze punkty za pochodzenie np ze wsi czy z rodziny
              robotniczej i wiele miejsc bylo zaklepanych dla dzieci dyplomatow,
              dygnitarzy...
              Nie ma sie co dziwic, ze wiekszosc uczniow idzie na studia jak ci od
              malego klepia "jak sie nie bedziesz uczyl, to zostaniesz robolem".
              Pogarda dla wielu zawodow sprawia, ze niewielu chce w nich pracowac.
              Zostac ciesla czy tynkarzem nie brzmi tak dumie jak zostac adwokatem
              • robert.zimnicki Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 20.05.08, 14:09
                Gość portalu: marajka napisał(a):

                > Dziecinko, ale każda uczelnia sama sobie progi ustanawiała. Mogą wrócić egzamin
                > y i uwierz, będą szkoły i szkółki, gdzie dostanie się każdy.


                O, co za znakomitosc tu zawitala, powitac szanowna Osobo. Jakiez prady cie tu,
                do plebsu, sprowadzaja???????


                Co cię tak boli, ż
                > e każdy może mieć mgr?


                Mnie to boli.
                Na politechnice nauczono mnie przynajmniej pracy w laboratorium, podstaw fizyki,
                ekonomii. A obecni magistranci, magistrzy i magistrowie po roznych szkolkach
                ekonomii nie potrafia wykorzystac tej "wiedzy". I jest jak jest, placi sie
                ludziom glodowe pensje, wmawiajac, ze PKB nie pozwala aby uczciwy pracownik
                godziwie zyj w naszym kraju. Stad oplaca sie kombinowac na czarno, bo domorosli
                ekonomisci po prywatnych szkolkach nie potrafia liczyc, a inni po prywatnych
                szkolkach zarzadzania nie umieja sobie poradzic z pracownikami.

                Chcesz być wyjątkowa, zrób doktorat i habilitację. Rynek
                > i tak wyłowi najlepszych.


                Ale dziecinko po co? Po doktoracie nie ma pracy, bo kwalifikacje sa za duze,
                przynajmniej tak sadza pracodawcy, co to pokonczyli wyzsze uczelnie. Staniwiska
                sa obsadzone "inzynierami", a wlasciwie licencjatami podajacymi sie za
                inzynierow. Tylko jak cos sie dzieje, to wynajmuja specjaliste, a sami umieja
                sie tylko podpisac pod lista plac.

                Rynek nie potrzebuje doktorantow. Inzynierow tez nie, bo jest zapchany wszelkiej
                masci ekonomistami, mechanikami, elektronikami po wieczorowkach. A
                najzdolniejsi, ktorzy nie chca robic kariery w nauce, sprzedaje w marketach albo
                myje gary na wyspie.
                • Gość: marajkja Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.rzeszow.mm.pl 20.05.08, 19:47
                  Jak cię coś boli polecam Ketonal, naprawdę silny lek. Polecam założycielce watku zrobienie doktoratu, bo widocznie lubi się czuć wyjątkowa.
                  > > Dziecinko, ale każda uczelnia sama sobie progi ustanawiała. Mogą wrócić e
                  > gzamin
                  > > y i uwierz, będą szkoły i szkółki, gdzie dostanie się każdy.
                  >
                  >
                  > O, co za znakomitosc tu zawitala, powitac szanowna Osobo. Jakiez prady cie tu,
                  > do plebsu, sprowadzaja???????
                  W jakim kontekście zamieściłeś swoją odpowiedź? Ja się nie wywyższam, tylko pani założycielka.
            • Gość: nasza Kiedyś był inne czasy :) IP: *.npgo.pl 24.05.08, 13:17
              Nie każdy może zdać studia, dostać się to jedno, zaliczyć 5 lat i pracę
              magisterską to pestka, ale zależy jaki kierunek.
              Medycyna, psychologia, prawo, to kierunki trudne, nie w każdej jednak
              uczelni...To smutne czego uczą dzisiejsze szkoły...Każdy może założyć szkołę i
              cóż tak używa się nienaukowych metod np.więc przy leczeniu chorób psychicznych-
              egzorcyzmów, a przy leczeniu chorób medycznych homeopatii....Takie nasze
              społeczeństwo...
            • Gość: Mirra Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.acn.waw.pl 20.05.08, 13:02
              No wlasnie...cos nowego. U mnie zaniżali oceny z matury pisemnej np. z biologii
              osobom ktore potem zdawaly ustna aby "sie nie rozbestwily" i psozly do domu
              uczyc. Ponadto wystarczylo byc nie lubianym przez nauczyciela zeby nie zdac, a
              polonisci mieli maniere oceniania wypracowania maturalnego przez pryzmat naszych
              poprzednich prac.

              Widac zdawalam jakas inna mature.
        • sundry Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 17.05.08, 21:13
          Gość portalu: pre napisał(a):

          > za twoich czasów prawdopodobnie sprawdzali Ci maturę nauczyciele z twojej
          > szkoły, drobna różnica.

          ..Którzy jak cię nie lubili,to mogli cię uwalić,nawet jak miałeś świetną pracę.I
          nie narzekajcie ,że jest tak ciężko z uzyskaniem obecnych 30% potrzebnych do zdania.

          Co do meritum wątku,zgadzam się.Są osoby,które absolutnie nie powinny
          studiować,marnują pieniądze rodziców i podatników.
        • rama24 Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 18.05.08, 08:28
          gdabski napisał:

          > > odpowiedz sobie jaki jest poziom matur ,obecnie.
          >
          > Nawet jeśli, to jaki to ma wpływ na liczbę studentów? Żaden.
          >
          > /Gdabski

          O nie...Popytaj wykładowców...Mój promotor śmieje się z tego
          tzw. ''klucza'' - mówi, że to produkcja robotów! Co z tego, że taki
          dostanie się na dzienne mając 80% - jeśli to nie pokazuje jego
          wiedzy. Pokazuje, za to czy zdołał zastosować schemat, czy nie. Sam
          Pan dr mówi, że teraz każdy idzie do liceum - prosta droga - każdy
          podchodzi do matury i ....... o zgrozo kształci się dalej. Edukacja
          to pewien ciąg, zepsuli od dołu, teraz czas na szkoły wyższe :-(
          • pani_am Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 18.05.08, 09:29
            gdyby byly egzaminy wstepne to jeden z drugim musialby chociaz zadac
            sobie trud podejscia do tego egzaminu tracac przy tym pewna czesc
            wakacji. a tak to ma mature w reku to dlaczego nie zlozyc kiedys
            tych papierow i zobaczyc co dalej? gdyby byly egzaminy wstepne moze
            czesc pomyslalaby sobie "nie, to nie dla mnie, na pewno sie nei
            dostane, nie bede sie osmiaszac" a tak z matura zdana na 60-70%
            startuje na studia...
            Matura nie sprawdza wiedzy, zadnej. Widze ludzi na mojej uczelni,
            ktorzy zdali mature z chemii na 80-90% a nie wiedza co to jest
            dysocjacja
            • Gość: Dugo Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.08, 14:14
              pani_am napisała:

              > Matura nie sprawdza wiedzy, zadnej. Widze ludzi na mojej uczelni,
              > ktorzy zdali mature z chemii na 80-90% a nie wiedza co to jest
              > dysocjacja

              Nie ośmieszaj sie... ja kończe w tym roku farmacje i uważam że teraz jest
              właśnie trudniej sie dostać na studia. Zdawałem kiedyś mature z chemii i była
              naprawde łatwiejsza niż ta teraz. Miałem z niej 6, myśle że cięzko byloby mieć z
              nowej 100% (żeby przeliczyć na celujący).

              Takie dawne testy na AM były lepsze? Tak, bo można było strzelić pare pkt :)
              • pani_am Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 18.05.08, 15:27
                > Nie ośmieszaj sie...
                sie? a niby dlaczego sie osmieszam? to jest autentyczny przypadek
                ale nie mow, ja wiem co to jest dysocjacja, a to sa wlasnie
                przypadki ludzi z mojej grupy, ktorzy zdali dobrze ta podobno bardzo
                trudna mature - nie wiedza co to dysocjacja i mysla ze w kosciach
                maja miekisz gabczasty (autentyczna odpowiedz na anatomii na temat
                budowy kosci)

                tez studiuje farmacje i mialam z chemii rozszerzonej 95% i nie
                uwazam zeby to byl jakis wielki wyczyn, wystarczy meic troche wiedzy
                i myslec.
                moze mature bylo latwo zdac na 6,ale byly egzaminy wstepne i to one
                decydowaly o wszystkim.
                jasne ze dawne testy byly lepsze, sprawdzaly WIEDZE.

                sam prof. nam mowil, ze nie dosc ze kiedys bylo wiecej godzin to
                duzo to wiecej osob wylatywalo, nikt sie z nikim nie piescil jak
                teraz - miliard podejsc do jednego kola
                poziom studiow sie obnizyl i nikt mi nie powie ze nie
                  • Gość: kasia Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.proloc.com.pl 20.05.08, 15:47
                    hmm... sądzę, że nie masz racji.

                    zupełnie bez przygotowania przystąpiłam dwa lata temu do matury z języka
                    polskiego. co prawda zdawałam ją wyłącznie na poziomie podstawowym, jednak nijak
                    nie usprawiedliwia to faktu, że przystąpiłam do egzaminu nie przeczytawszy nawet
                    połowy lektur. co więcej, tak zwaną dłuższą wypowiedź pisemną stworzyłam na
                    podstawie fragmentu "chłopów" - jednej z pominiętych przeze mnie książek.
                    i co?
                    87%.

                    drugi przykład: jako jeden z dodatkowych przedmiotów wybrałam język angielski.
                    był to właściwie tylko mój kaprys - zdawałam maturę dwujęzyczną z innego języka,
                    więc angielski do niczego nie był mi potrzebny. tym bardziej, że nigdy nie
                    przykładałam się specjalnie do jego nauki, w szkole uczyłam się go tylko w
                    okresie podstawówki, natomiast dodatkowe kursy przerwałam w połowie pierwszej
                    klasy liceum. łatwo więc wyliczyć, że do matury przystąpiłam po niemal
                    dwuipółrocznej przerwie w nauce. wyniki: 98%, 80%, 95%.

                    uwierz mi, wynik w okolicach 90% z nowej matury to nie jest żaden wyczyn.
                    wystarczy odrobina sprytu i inteligencji. niestety, nowa matura NIE SPRAWDZA
                    naszej wiedzy, tylko umiejętność dopasowania się do klucza. brutalna prawda.
                • Gość: kkkkkkkkkkk Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 78.152.213.* 25.10.08, 21:54
                  tak sobie czytam te pani bzdury i smiac mi sie chce.Musialam az
                  odpisac .Uwazam ze matura polska jest trudna i powinni cos z tym
                  zrobic aha i to bardzo dobrze ze kazdy idzie na studia a czemu niby
                  taki ktos slabszy mialby nie isc?bo co jest gorszy od takiego
                  inteligencika?dla kazdego jest szansa w tych czasach co wy ludzie w
                  komunizmie nadal zyjecie?obecnie mieszkam za granica tu mature
                  mozesz sobie zdawac ile ci sie podoba aby w koncu robic to o czym
                  marzysz.Kazdy ma szanse w polskich szkolach to tylko doluja uczniow
                  nauczyciele za bogow sie maja tez mi cos.A jak pani taka madrala to
                  niech sobie to pani dla siebie zachowa
                  • Gość: gość Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 22:58
                    Gość portalu: kkkkkkkkkkk napisał(a):

                    > tak sobie czytam te pani bzdury i smiac mi sie chce.Musialam az
                    > odpisac .Uwazam ze matura polska jest trudna i powinni cos z tym
                    > zrobic aha i to bardzo dobrze ze kazdy idzie na studia a czemu niby
                    > taki ktos slabszy mialby nie isc?bo co jest gorszy od takiego
                    > inteligencika?dla kazdego jest szansa w tych czasach co wy ludzie w
                    > komunizmie nadal zyjecie?obecnie mieszkam za granica tu mature
                    > mozesz sobie zdawac ile ci sie podoba aby w koncu robic to o czym
                    > marzysz.Kazdy ma szanse w polskich szkolach to tylko doluja uczniow
                    > nauczyciele za bogow sie maja tez mi cos.A jak pani taka madrala to
                    > niech sobie to pani dla siebie zachowa

                    Masz taki styl pisania, że dla ciebie być może za trudna.
            • rama24 Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 18.05.08, 15:07
              pani_am napisała:

              > gdyby byly egzaminy wstepne to jeden z drugim musialby chociaz
              zadac
              Tak egzaminy były ok :-) A to, że ktoś uważa, że zdawali tylko ci
              lubiani przez swoich nauczycieli - nie wie co mówi :-/
              Zawsze jest ten ''czynnik ludzki''. Ktoś przez całą szkołę jest
              lizusem i są nauczyciele którym się to podoba...
              > sobie trud podejscia do tego egzaminu tracac przy tym pewna czesc
              > wakacji. a tak to ma mature w reku to dlaczego nie zlozyc kiedys
              > tych papierow i zobaczyc co dalej? moze
              > czesc pomyslalaby sobie "nie, to nie dla mnie,
              Zwłaszcza, że za egzaminy wstępne się płaciło. I jednak za każdym
              razem trzeba było podejść do nowego egzaminu (ktoś na jeden
              kierunek, ktoś na 3 - za każdy opłata + stres). Teraz dostarczyć
              papierek (jakiś odpis, potwierdzenie u notar.). I czekać.
              > Matura nie sprawdza wiedzy, zadnej.
              Ta nowa tylko ukazuje słabość systemu i ''elit profesorskich'' - co
              roku gorszy bałagan :-/
                • gryzikiszka Re: duby smalone pleciesz.. 19.05.08, 17:07
                  Kiedyś studiowało 10% ludzi, dziś podobno na studia idzie 50% maturzystów. Zawsze tak jest, że im coś bardziej powszechne, tym niższy poziom. Zresztą to taka samonaktręcająca się spirala: wszyscy mówią, że trzeba kończyć studia, no to się idzie. A jaka ich jakość, to już mniej ważne...

                  Jakiś czas temu miałam spotkanie klasowe. Studiują wszyscy (przynajmniej ci, którzy przyszli na spotkanie). Nawet ci, którzy mieli podstawowe problemy z czytaniem i ciągneli na dwójach od początku podstawówki. A potem ktoś taki jest psychologiem albo inżynierem. Zgroza!
                    • Gość: Ozzy Re: duby smalone pleciesz.. IP: 83.238.175.* 20.05.08, 10:44
                      Karolku, nie pitol. Jak ktoś ma tyle "do nadrobienia" (np. czytanie,
                      pisanie i tabliczkę mnożenia), to powinien mieć na tyle
                      przyzwoitości, żeby na studia się nie pchać. Bo studia nie są od
                      nadrabiania przez kogokolwiek tak żenujących zaległości, tylko od
                      doskonalenia pewnych kompetencji na najwyższym poziomie. I co,
                      jeszcze mam matoła podziwiać, że studia dla niego "cięższe niż
                      normalnie", a on uparcie tam tkwi i zaniża poziom?
            • Gość: gdasia Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 21:19
              Dobrze Cie rozumiem pani_am. Ostatnio rodzina poprosila mnie o pomoc
              w przygotowaniu do matury z chemii (poziom rozszerzony) maturzysty z
              klasy biol-chem. Chlopak ambitny jest...chce sie dostac na
              medycyne. Na pytanie co to jest stezenie molowe, uslyszalam "czy
              powinienem to wiedziec?"...szok. Przyklady moglabym mnozyc. Wiem, ze
              chlopiec p. rzed matura biegal na korepetycje z fizyki, biologii i
              angielskiego. Co robil w szkole przez te lata? Co robili
              nauczyciele??Boze bron od takich lekarzy :)
          • Gość: Młoda Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.acn.waw.pl 20.05.08, 13:09
            U mnie na studiach też mówią, że te nowe roczniki to się uczą myśleć według
            klucza, jak muszą coś szerzej, od siebie pokazać na studiach to "jest płacz i
            zgrzytanie zębami". A jak już pokarzą to tak, że ręce i nogi opadają...

            Nie gloryfikuje bynajmniej obecnego systemu nauczenia na uczelniach wyższych, bo
            sama miałam dość jak zdałam egzamin z języka (konieczny na przyjecie na studia
            II stopnia) za 1 razem a były osoby które zdawały po 6 - 7 za zgoda dziekana, bo
            sie bali, ze nie będzie obłożenia na magisterskie studia...tak można przepchnąć
            każdego barana.
    • pukacz80 wlasnie dlatego ze idzie kazdy 19.05.08, 17:19
      Bo matura nie jeste zadnym wyroznikiem na rynku pracy
      Bo wpolsce nie istnieje instytucja nauki zawodu przez terminowanie.
      Teoretycznie mamy 2 19latkow
      Zdaja mature z takimi samymi wynikami
      Jeden udaje sie na studia ekonomia specjalizacja finanse i bankowosc
      Drugi zaraz po maturze zatrdnia sie w banku - zaczyna od okienka
      Mija 5 lat. Student pierwszy zdobywa wiedze i broni prace
      magisterska moze odbywa kilka miesiecznych praktyk
      Drugi maturzysta tez zdobywa wiedze, po 3 latach awansuje na szefa
      wszytskich okienek a po nastepnych 2 szefa "czegos tam" (eee dzialu
      kredytow? obslugi klientow detalicznych?).

      W przypadku pierwszego maturzysty po 5 latach mamay goscia
      napakwoanego wiedza teoretyczna ale nie majacego pojecia czego chce
      klient banku.
      W przypadku drugiego mamy kolesia ktory wiele wie o pracy banku
      lacznie z tym jak gadac z emerytka a jak z mlodym przesiebiorca.
      Jesli brak mgr przeszkadza mu w karierze moze moglby isc na jakies
      studia zaoczne i usystematyzowac swoja wiedze >ktora juz posiada<

      No a jak jest u nas? Scenariusz drugi jest malo realny dlatego
      wszyscy robia scenariusz pierwszy. dlatego mamy mgr (lub podwojnych
      mgr) ktorzy sa lekko oderwani od rzeczywistosci (bo o bankach
      czytali w gazecie)

      Niewiele jest krajow poza Polska gdzie tak duzo osob robi dwa
      kierunki.A u nas trzeba bo juz pojedynczy mgr nie jest zadnym
      wyroznikiem. Bo wszyscy ida na studia. Bo mamy wciaz duze bezrobocie
      (wsrod osob z wyksztalceniem wyzszym) i pracodawcy moga sobie wziac
      mgr jakiego chca a wzgardzic maturzysta
      • Gość: karolek Re: wlasnie dlatego ze idzie kazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 17:30
        i to jest właśnie odpowiedź na pytanie, dlaczego wszyscy idą na studia... "Bo
        mamy wciaz duze bezrobocie
        > (wsrod osob z wyksztalceniem wyzszym) i pracodawcy moga sobie wziac
        > mgr jakiego chca a wzgardzic maturzysta", mało kto chce teraz zatrudnić osobę
        młodą z wykształceniem średnim, przychodzą czasy kiedy mgr to podstawa żeby w
        ogóle znaleźć pracę.
      • Gość: kat Re: wlasnie dlatego ze idzie kazdy IP: *.chello.pl 20.05.08, 07:40
        Cóż, akurat to że pracodawcy nie zatrudniaja maturzystów to mnie wcale nie
        dziwi. No bo cóż to jest maturzysta, a jeszcze po ogólniaku? Co on umie? Obsługa
        komputera, jakis język na poziomie maury i może prawo jazdy. Sorry, to nie sa
        kompetencje do wykonywania jakiejkolwiek powaznej pracy.
      • Gość: sinatra Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.20.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 19.05.08, 19:49
        Popieram autorkę wątku! Skończyłam studia 5 lat temu... Teraz przychodzą do mnie
        z pracą domową studenci mojego kierunku - germanistyka... Oni nie mają PODSTAW
        języka, nic a nic nie kumają, nie powiem już o czytaniu tekstu z rozumieniem...
        A na studiach gramatyki uczą się z repetytorium Bęzy (książka dla licealistów,
        która powinna być w małym palcu na maturze)... Filolodzy!

        Inny przykład - turystyka. Student 2. roku podczas wycieczki z Berlina pyta
        pilota: "to ten mur to on nrd od rfn oddzielał, czy co?"


        • jagoda2 Re: święta prawda 19.05.08, 20:10
          Znam dziewczynę, obecnie nauczycielkę nauczania początkowego oraz j.
          angielskiego, która w br. ukończyła studia podyplomowe z dydaktyki
          j. angielskiego, rok wcześniej nauczanie początkowe z j. angielskim
          na UAM w Poznaniu (nota bene rzekomo bardzo dobra Uczelnia), a błędy
          w j. angielskim robi takie, że głos na głowie się jeży. Mnie to się
          aż słabo zrobiło, kiedy przeczytałam pewien jej tekst. Na dobrą
          sprawę ta dziewczyna nie powinna była zdać nawet matury z
          angielskiego, a co dopiero ukończyć studia magisterskie i
          podyplomowe, które dały jej uprawnienia do nauczania j.
          angielskiego. Wyobrażacie sobie, że ona nie zna np. mowy zależnej?!
          Mnie się to nie mieści w głowie.
          • n_nicky Re: święta prawda 19.05.08, 21:59
            Z kolei ja znam studentkę 4 roku Akademii Medycznej, która nie wiedziała, że krew przewozi się karetką transportową. W ogóle nie wiedziała, że krew trzeba przewozić.

            Najwięcej podobnych przypadków słyszałam o studentach geografii i turystyki i rekreacji. Np. student 5 roku, piszący pracę magisterską, który był święcie przekonany, że RPA leży w Ameryce Południowej i jeszcze dyskutował o tym z wykładowcą. Znam wielu studentów tych kierunków, głównie turystyki, którzy mieli i mają problemy ze wskazaniem podstawowych rzeczy na mapie. Nie chodzi mi tu o pokazywanie jakiegoś szczytu w górach, o których nikt nie słyszał, tylko o mapę Polski.
          • Gość: Maciek Re: święta prawda IP: *.wlb.vectranet.pl 20.05.08, 20:30
            Rozumiem Cię świetnie :). Napisała do mnie jakaś pani magister filologii
            angielskiej, która w dwóch zdaniach po angielsku zrobiła trzy błędy, takie na
            poziomie licealisty. Przynajmniej ta pani filolog nikomu krzywdy nie zrobi, ale
            co powiedzieć o lekarzu na takim poziomie?
          • Gość: kkkkkkkkkkkkk Re: święta prawda IP: 78.152.213.* 25.10.08, 22:13
            Moja dorga pani jagodo oj kazdy ma prawo popelniac bledy jestesmy
            tylko ludzmi nawet najlepsi ale wogole z tego co czytam na tym forum
            to slabo mi sie robi pozatym slowo slabszy uczen nie istnieje to
            tylko polacy maja swoje chore ambicje i dziela ludzi na slabszych i
            lepszych jesli byscie byli wy wszyscy tacy inteligentni to byscie
            takich bzdur nie pisali tez mi cos WIELCY PROFESOROWIE
      • Gość: pani_am Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.icpnet.pl 19.05.08, 19:57
        mam pretensje do ludzi, ze wcale ich nie obchodzi to co studiuja,
        byle studiowac, wcale nie chca przyswajac wiedzy tylko jeszcze sie
        bawic i nie wkraczac w dorosle zycie - latwiej jest studiowac przez
        3 czy 5 lat jakies gowno i siedziec na garnuszku u rodzicow niz
        wziac sie za jakas porzadna robote.
        niestety nie kazdy jest na tyle madry zeby studiowac to po co sie za
        to zabiera? studia powinny byc dla najlepszych!
        nie mma pretensji do tych ktorzy naprawde studiuja, bo ci ludzie
        beda tworzyc w przyszlosci elite i inteligencje tego narodu, ale
        denerwuje mnie moda na studiowanie czegokolwiek byle bylo latwo sie
        dostac i latwo utrzymac. popatrz na watki na tym forum "gdzie sie
        dostane z bardzo slaba matura? wszystko jedno gdzie" to jest zalosne
    • Gość: ? Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 213.134.181.* 19.05.08, 20:04
      śmiać mi sie chce, gdy słyszę jak ktoś chce być z "elyty" niedostępnej dla reszty społeczeństwa:] i co? i co ci to da? wiedzą i umiejętnościami się popisz, a nie tym durnym przymiotnikiem

      co z tego, że tyle osób studiuje - i tak w efekcie końcowym widać kto jakie umiejętności posiada - można skończyć jakiekolwiek studia w jakikolwiek sposób, ale os tego czy dasz sobie radę w życiu zależy od jednostki, nie od napisu na papierku

      tak więc z takimi osądami to..
      idź się leczyć na nogi, bo na głowę już za późno...
      • Gość: pani_am Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.icpnet.pl 19.05.08, 20:13
        a dlaczego mnie obrazasz? ja Cie obrazilam w ktoryms momencie?
        opanuj sie troche, wyrazilam swoje zdanie, Ty wyraz swoje jesli masz
        ochote, bez obrazania.
        nie chce nalezec do zadnej elity, ale takie studiowanie dla
        studiowania przyczynia sie do zwiekszenia bezrobocia w tym kraju,
        jesli ktos naprawde chce to niech studiuje a jesli nie to niech nie
        zawraca innym glowy
            • tooz Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 20.05.08, 00:03
              Jezeli oplacasz ze swoich podatkow politologow i innych tzn ze byli lepsi od innych ktorzy chcieli sie dostac na studia dzienne. I skad masz pewnosc ze wszyscy wyladuja na zmywakach? A jesli nie wszyscy, to ktorzy nie? A jesli znajda prace nie w swojej dziedzinie a studia pokaza im nowe kierunki rozwoju?
            • Gość: marajka Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.rzeszow.mm.pl 20.05.08, 12:14
              Ojoj...Ale zanim dostałeś się na studia, jakiś pedagog uczył cię w szkole, prawda? Pomyślałeś, że ich rodzice też płacą podatki??? Pomyślałeś, że inżynierowie, też wyjeżdżają za granicę, lekarze też? Dlaczego z MOICH podatków mają być opłacane ich studia, skoro oni pracują dla zachodnich państw? Puknij się w głowę. Jak zachorujesz i będziesz dostawał rentę do końca życia,to z cudzych podatków. Przestańcie z tymi podatkami, niedobrze się robi. Dlaczego ja nielubiąca piłki nożnej mam opłacać stadiony na Euro i jako protestantka opłacać ŚOP i katechetów na lekcjach relkigii katolickiej? Jak tak zaczniemy wyliczać, to powariujemy.
          • Gość: pikuś Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.20.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 19.05.08, 20:31
            Nie przeszkadza mi ich MGR, przeszkadza mi, że studiują WIELKIE NIC i i tak jadą
            na zmywak do Londynu, więc państwo ładuje kasę w błoto!

            Studiują marketingi, stosunki, socjologie i inne pierdoły i jadą do "JUKEJ", by
            stamtąd nadawać, jak to kiepsko nam w tej Polsce... zamiast zająć się czymś
            konkretnym tutaj, by było lepiej.

            Trzeba wiedzieć, co studiować i czy się do tego nadaje!
            Po konkretnych studiach jest konkretna praca. Problem w tym, że ci konkretni
            tracą, bo pieniądze na edukację państwo wydaje na tych właśnie obiboków z
            przykładowych stosunków...
              • oknik Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 19.05.08, 21:32
                Ponieważ wmówiono dzieciom, że każdy powinien iść do liceum. A później jest
                problem co zrobić z takim młodym człowiekiem bez zawodu? Ano "najlpeszy" pomysł
                to pozwolić na powstanie wyższych szkół "srania i bekania" tworzących rzesze
                bezrobotnych mgr.
              • Gość: chemicznychaos Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 21:45
                a moim skromnym zdaniem po każdym kierunku poradzą obie świetnie ludzie
                kreatywni, wybitni, z pasją,tacy których w populacji jest parę procent.Pamiętam
                ze szkoły świetną dziewczynę, laureatkę olimpiad, która miała wstęp wolny na
                kilka kierunków ( dla inz.mech- była też wybitnie uzdolniona matematycznie)
                Studiuje jakaś egzotyczna filologie i wierzę że spełnia swoje marzenie i na
                pewno będzie w tym wybitna. Jasne że gorzej mają przeciętniaki- jak ja i
                większość tu obecnych . Nam lepiej faktycznie brać się za coś praktycznego.
                • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 19.05.08, 21:51
                  Jesli o mnie chodzi-moja siostra rowniez studiuje bardzo egzotyczna
                  filologie i po skonczeniu studiow prawodopodobnie bedzie zarabiac
                  wiecej niz inzynierowie i lekarze:)
                  Juz wiele razy powtarzalem, nie mam uprzedzenia do humanistow, tylko
                  do "humanistow" ktorzy ida na te kierunki bo nie maja co ze soba
                  zrobic. A wszelka pasja i dazenie do utrzymywania sie z pasji
                  (oczywiscie nawet jesli to jest pasja humanistyczna) zasluguje na
                  najwyzszy szacunek.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Ania Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 22:15
                    7-9 lat temu osoby, które nie miały, co ze sobą zrobić lądowały na
                    chemii, fizyce, lub politechnice...bo np. na socjologię UW pamiętam,
                    że było 18 osób na miejsce. Z ogólnouniwersyteckiego egzaminu z
                    matematyki trzeba było mieć więcej punktów, niż na samą matematykę,
                    aby dostać się na socjologię. Co do zarobków - wszystko zależy od
                    człowieka i jego potencjału, a nie samego wykształcenia. Ostatnio
                    mieliśmy spotkanie klasowe (kiedyś był to mat-fiz): koleżanka po
                    medycynie wciąż mieszka z rodzicami i to oni muszą wspierać ją
                    finansowo, co do inżynierów - ci, którzy poszli na politechnikę, bo
                    było łatwo się dostać i z wielkim wysiłkiem skończyli studia, albo
                    nie pracują w zawodzie, albo pracują i zarabiają grosze. Trzeba
                    wiedzieć, co się chce robić, w jaką niszę rynku chce się wstrzelić,
                    warto na studiach zrobić specjalizację i mieć jasny obraz tego, co
                    chciałoby się robić po studiach-dotyczy to każdego kierunku.
                    A w sprawie całej dyskusji - dziś skończyć studia mają szansę ci,
                    którzy pochodzą z biedniejszych rodzin i mniejszych miejscowości.
                    Oczywiście, że muszą oni nadrobić braki z liceum, czy nawet szkoły
                    podstawowej! kapitał kulturalny wyniesiony z domu to podstawowa
                    rzecz. Myślę, że jeśli ktoś chce iść na studia to nie powinno mu się
                    zagradzać drogi, a dać szansę, z tym, że nie należy obniżać poziomu
                    nauki.
                    • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 19.05.08, 22:31
                      No ale dlaczego wtedy bylo tyle osob na miejsce? Bo byla moda na
                      takie kierunki. Nie sadze aby wyszyscy zdajacy wtedy na socjologie
                      pasjonowali sie tym.
                      Mowisz ze skonczyc studia maja ludzie ktorzy powiedzmy sa
                      w "gorszej" sytuacji. Ale czemu ma to sluzyc-jesli czlowiek nie
                      konczy dobrych studiow to i tak ma problemy ze znalezieniem pracy
                      wiec w tym przypadku studia nie sa pewnego rodzaju trampolina.
                      Mi sie wydaje ze umozliwienie studiowania wszystkim jest trudne do
                      pogodzenia z zachowaniem wysokiego poziomu. Jesli na studia ida
                      slabsi, to automatycznie poziom sie obniza, taka niestety jest
                      prawda.
                      Pozdrawiam
              • Gość: anna Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.delv.east.verizon.net 20.05.08, 01:15
                Bo nie sa platne tzn .drogie i latwo sie dostac. Gdyby weryfikacja
                przyszlych studentow zaczynala sie juz w szkole podstawowej oraz
                studia byly drogie np. rok 40000 zl to studiowaliby tylko nieliczni
                i to bylaby elita.
                W USA dzieci sa weryfikowane juz w szzkole podstawowej
                (ocena.testy,psychologia. Na koniec sskoly sredniej nastepny test
                SAT (wynik musi byc wysoki tzn .0-800 stary test (nowy nie wiem0 z
                matmy i angielskiego . Minimum 750 zeby dostac sie na dobra
                uczelnie. Prace spoleczne ,zanagazowanie itp. Po skoncznie studiow
                zeby dostac sie np. MBA ponownie testy, doswiadcezenie ,rekomendacje
                itp. I oczywisnie odpatnosc 2 lata MBA na George Washington
                University Washington DC to koszt ok. 100 tys.dol. tak powinno
                byc .Jak z tego wynika w USA na studia dziecko pracuje od
                pierszych lat nauki nawet w wakacje.Wiem co pisze .
    • n_nicky Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 19.05.08, 21:35
      Mnie denerwuje coś innego, chociaż ściśle związanego z problemem w wątku. Wkurza mnie podejście wielu pracodawców zatrudniających nowych pracowników. Nie ma dla nich znaczenia, czy ktoś skończył np. ekonomię dziennie na najlepszej Akademii Ekonomicznej czy zaocznie w filii Wyższej Szkoły Czegoś Tam w 20-tysięcznym mieście. Niby wszyscy się zarzekają, że uczelnia ma dla pracodawcy znaczenie, a tymczasem z doświadczenia swojego i innych wiem, że to bzdura. Przykład - do pracy w Urzędzie Miejskim lub prywatnych firmach w moim mieście przyjmuje się młode, kompletnie zielone dziewczyny po prywatnych, zaocznych studiach, a absolwenci państwowych uczelni są bez pracy.

      A co do egzaminów wstępnych na studia - jestem ich wielką zwolenniczką. Myślę, że świetnym przykładem jest tu mój kierunek. Byłam ostatnim rocznikiem, gdzie o przyjęciu na studia decydował egzamin - test 100 pytań z wiedzy o mediach, muzyce, kulturze, filmie, sporcie, polityce, historii, literaturze itd. Z 1200 osób test zdało ok. 100. Studiuje 80. Od dwóch lat są nowe zasady i zamiast testu liczą się wyniki z matury. Efekt tego jest taki, że na 1 i 2 roku jest prawie 200 studentów (z czego jakieś 90% dziewczyn), którzy mieli po 80-90% z polskiego. Wykładowcy na te roczniki bardzo narzekają i chcieliby powrotu testu, który sprawdzał przede wszystkim zainteresowanie tematyką studiów, a nie wiedzę z polskiego.

      Nie podoba mi się, że jest teraz w Polsce tyle uczelni prywatnych. Niech zostaną te najlepsze, ale nie widzę sensu istnienia tych wszystkich "wyższych szkół", które kończą ludzie, którzy nigdy nie powinni studiować. Nie każdy musi mieć studia...
      • Gość: gdasia Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 21:45
        Calkowicie zgadzam sie z Twoja opinia n_nicky.
        Egzamin wstepny zweryfikowalby poziom wiedzy kandydatow. Pewnie
        pozostala reszta kandydatow pewnie poszlaby na studia do "wyzszej
        szkoly smazenia plackow na patelni" i skonczylaby je z wyroznieniem.
        A potem uslysze od mojej babci "Ty to tak narzekalas, uczylas sie
        duzo na tych swoich studiach..a zobacz Krysia taka zdolna, ma same
        piatki w tej Goldapi i NIC sie nie uczy"...
      • Gość: Ania Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 22:29
        Ja mam zupełnie inne doświadczenia, ale mieszkam w Warszawie. W
        czasie studiów brałam udział w 3 programach stażowych i wiem, że
        osoby z prywatnych szkół odpadały już na etapie weryfikacji CV (na
        case studies byli zapraszani tylko studiujący dziennie na uczelniach
        państwowych). Już kiedy rozpoczynałam praktyki okazywało się, że
        wszyscy stażyści to najlepsi (wymagane stypendia,nagrody za
        osiągnięcia naukowe) studenci dzienni renomowanych uczelni (tak było
        we wszystkich 3 przypadkach).
        • tooz Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 20.05.08, 00:12
          Ja mam bardzo podobne doswiadczenia - a spowodowane jest to tym, ze ludzie z uczelni panstwowych w wiekszosci po prostu chca cos osiagnac i ucza sie po to zeby cos umiec a nie skonczyc studia. Nadmienie dodatkowo ze na takich programach stazowych mozna spotkac nie tylko ekonomistow czy innych prawnikow. Moj kolega pracujacy w jednej z topowych korporacji jest doradca podatkowym a skonczyl stosunki miedzynarodowe. Tu nie chodzi o rodzaj studiow tylko o to, czy masz cos w glowie czy nie i jaki masz potencjal. Dla mnie moga studiowac cale rzesze - ci ktorzy maja sobie poradzic to sobie poradza, a byc moze komus w czasie ktorychs nudnych studiow cos zaswita w glowie i zmieni podejscie?
          • Gość: pikuś Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.20.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 20.05.08, 00:48
            Inżynierze Mechaniku! Popieram Cię w każdym słowie. Też skończyłam studia
            humanistyczne - jak twoja siostra, jestem tłumaczem w branży technicznej. Jako
            humanistka realizuję swoją pasję (tłumaczenia) i poszerzam wiedzę
            nie-humanistyczną (budownictwo, architektura). Wykorzystałam moje 5 lat nauki i
            inwestycję rodziców najlepiej jak mogłam. Trafiłam w niszę, nie skarżę się na
            brak finansów. Nie jadę na zmywak po studiach. Jestem przykładem na to, że
            CHCIEĆ to MÓC.

            PS. Rodzice mają wykształcenie zawodowe, pracują całe życie fizycznie. Moje
            sukcesy zawodowe to dla nich największa nagroda za lata wyrzeczeń, by mi wysłać
            kasę na następny miesiąc studiów... Co dostają rodzice dzieci, które kończą 3
            kierunki "NICZEGO" i uciekają po studiach z kraju? Współczuję im (rodzicom)...
      • Gość: roman Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 00:40
        > Przykład - do p
        > racy w Urzędzie Miejskim lub prywatnych firmach w moim mieście
        przyjmuje się mł
        > ode, kompletnie zielone dziewczyny po prywatnych, zaocznych
        studiach, a absolwe
        > nci państwowych uczelni są bez pracy.

        To jednak idziemy jako kraj do przodu. W latach 90-tych było tak, że
        jeżeli ktoś miał dostać etat w urzędzie to dostawał go po skończeniu
        LO, a studia robił zaocznie za pieniążki podatników.
    • Gość: z. Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 02:02
      dam wam jeszcze jeden przyklad a'propos studiow.Jest sobie pewno
      przedsiebiorstwo panstwowe w ,ktorym wiekszosc prezesow -po
      zawodowkach ,zrobila sobie maturę w 2lata a nastepnie studia na
      prywatnej uczelni ,zakonczone magistrem na panstwowej ( uzupelniajace
      ) i teraz pytanie brzmi: czy prosty facet ,ktory nagle w wieku 50
      paru lat przeskoczyl w ciagu kilku lat tyle szczebli edukacji co
      przecietny czlowiek w ciagu dwa razy dluzszego okresu ,może sie
      mienic magistrem? czlowiek wyksztalconym? oto co nazywam kryzysem w
      edukacji.A jeszcze tak nawiazujac do postu izyniera mechanika ..w
      Krakowie jest sobie Akademia Rolnicza ..uwierz mi .najwieksi idioci
      z mojej bylej podstawowki (ktorzy zrobili sobie jakies zaoczne
      technikum ,a pozniej studia zaoczne na tejze uczelnia mają
      tytuł ..mgr inż..,chopak ,ktory przez cale LO był zagrozony robi tam
      dwa kierunki..,nie wiem czy to swiadczy o kryzysie uczelni
      panstwowej czy tez moze zwyklym wyciaganiu kasy.)Studiuje na 2
      niezlych uczelniach ,bede miec dyplom ale sęk w tym ,ze teraz nie ma
      to az takiej wartosci ,jest tyle studiujacych i "studiujacych"
      osob ,że czasami wydaje mi się ,ze 90% ludzi w moim wieku posiada
      wyzsze wyksztalcenie ,ciekawe tylko czy adekwatnie do zdolnosci i
      umiejetnosci..
      • Gość: m Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.08, 02:59
        Odpowiedz jest prosta jak drut:zmienił się sposób finansowania!Za komuny
        pieniądze z góry szły na wydział, zaś dziś na liczbę "studiujących".Efekt jest
        taki,że niegdysiejsze elitarne wydziały, np.: podstawowe problemy techniki na
        politechnice wrocławskiej,której wydział:"czysta matma" kończyło zaledwie parę
        osób dziś otwierają takie egzotyczne kierunki typu "matematyka informatyczna"
        albo "informatyka matematyczna"(nie pamiętam w jakiej kolejności) żeby się
        utrzymać.Oczywiście ów egzotyczny kierunek musi być konkurencyjny do adekwatnego
        kierunku otwartego właśnie w Wyższej Szkole Zamiatania Podłogi i Wróżenia z
        Fusów w Kawie więc efektem jest zaniżanie poziomu maksymalnie.Chcieliście wolny
        rynek to macie...tylko gdzie ja moje przyszłe (jak na razie w planach) potomstwo
        rzetelnie wykształcę to ja nie wiem:(
      • Gość: KIki Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.acn.waw.pl 20.05.08, 10:31
        dlatego też nikt dziś nie zwraca uwagi na sam fakt skończenia wyższej uczelni,
        tylko patrzy JAKĄ uczelnię ukończyłeś. albowiem jest zasadnicza róznica między
        osobą, która po matutrze zrobiła licencjat w wyższej szkole skrobania marchewki
        a potem dorobiła magistra na studiach siekania koperku a absolwentem
        uniwersytetu warszawskiego czy jagiellońskiego, który skończył dzienne studia po
        maturze.
                • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 12:21
                  bo widac, ze nie pracowales w HR i nie zajmowales sie zawodowo
                  rekrutacja.

                  1.Twoje wypowiedzi mowia o Tobie- dokonales w zyciu pewnych wyborow
                  i teraz probojesz sie utwierdzic, ze byly wlasciwe, najlepsze
                  2. Probujesz dyskredytowac studentow uczelni prywatnych, chcac
                  podkreslic swoja wartosc, choc doskonale wiesz ze ta metoda nie jest
                  miarodajna

                  Na tym polega problem wielu mlodych ludzi-wmawia im sie, ze jak
                  pojda na renomowana uczelnie, to pracodawcy beda sie o nich bic,
                  bezrobocie im nie grozi a najpewniej trafia do wielkiej piatki.
                  • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 20.05.08, 12:38
                    Co to jest wielka piatka?
                    Nie pracowalem w HR, masz racje, zajmuje sie duzo powazniejszymi
                    rzeczami. Nie musze pracowac w HR zeby widziec pare oczywistych
                    rzeczy. Bardzo czesto pracodawcy przyjezdzaja na uczelnie i tak sie
                    sklada ze najczesciej sa to najepsze uczelnie w Polsce-myslisz
                    dlaczego tak sie dzieje.
                    Myslisz ze student prywatnej uczelni (konczacy ten sam kierunek) niz
                    student najlepej uczelni w Polsce ma te same perspektywy-ja nie
                    sadze.
                    Jesli skonczy sie dobry kierunek na dobrej uczelni (i jeszcze cos
                    sie soba reprezentuje) to oczywiscie ze pracodawcy beda sie bic-
                    chyba to oczywiste.
                    Wcale nie probuje przekonac kogos do konczenia kierunku
                    inzynieryjnego-jego sprawa, ale nie lubie sluchac glupot ze "nie
                    wazne jaka uczelnie sie konczy-wazne zebys byl dobry"-a to sa
                    kompletne glupoty.
                    • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 12:49
                      "Co to jest wielka piatka?"- co to byla wielka piatka - PWC,
                      Ernst&Young itp
                      "Nie pracowalem w HR, masz racje, zajmuje sie duzo powazniejszymi
                      rzeczami"- tu udawadniasz jaki jestes naprawde
                      "Myslisz ze student prywatnej uczelni (konczacy ten sam kierunek)
                      niz student najlepej uczelni w Polsce ma te same perspektywy-jezeli
                      nie trafi na ludzi z takimi jak Ty uprzedzeniami, mysle ze tak.
                      "nie wazne jaka uczelnie sie konczy-wazne zebys byl dobry"-tu
                      niestety mam racje. Musisz przede wszystkim cos umiec. Nie wystarczy
                      BYC absolewntem
                      • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 20.05.08, 12:56
                        Niestety nie masz racji. Jakosc uczelni rowniez swiadczy o ogolnym
                        przygotowaniu. Bo konkretnych kwalifikacji mozna sie nauczyc po
                        kazdej uczelni-to oczywiste. Ale ogolne przygotowanie szkolek "bansu
                        i lansu" jest gorsze-to chyba przyznasz.
                        Jesli chodzi o HR-uwazam ze pracuja tam ludzie malo kompetentni ale
                        bardzo zadufani w sobie. I uwazam sie za konkretniejsze rzeczy do
                        robienia niz przerzucanie setek CV-a to nie swiadczy o mnie jaki
                        jestem tylko taka jest prawda.
                        Ja nie mam uprzedzen, tylko dlaczego mam do pracy przyjmowac
                        czlowieka po prywatnej szkole (bo sie gdzies nie dostal) niz kogos
                        po dobrej szkole (dostal sie). Ten ktos kto sie nie dostal jest
                        gorszy niz ten kto sie dostal. To chyba oczywiste.
                        • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 13:15
                          "Ale ogolne przygotowanie szkolek "bansu i lansu" jest gorsze-to
                          chyba przyznasz"-nie, nie uogolniam. Patrze na CV, probuje
                          wywnioskowac co jest prawda a co klamstem. Zapraszam, sprawdzam,
                          wybieram najlepszych na dane stanowisko. Nikomu nie daje bonusow za
                          samo BYCIE (ani absolwentem ani przystojnym brunetem ani
                          warszawiakiem czy przyjezdnym). Ma udowodnic, ze posiada wiedze (i
                          kilka innych cech niezbednych do wykonywania pracy). Nic wiecej.
                          Tak bylo jakis czas temu, teraz zajmuje sie czyms innym. Ty bys to
                          pewnie zaliczyl do tych "konkretniejszych rzeczy".

                          "Jesli chodzi o HR-uwazam ze pracuja tam ludzie malo kompetentni ale
                          bardzo zadufani w sobie."-jak na razie to Ty udowadniasz, ze jestes
                          zadufany w sobie
                          "I uwazam sie za konkretniejsze rzeczy do robienia niz przerzucanie
                          setek CV-a to nie swiadczy o mnie jaki jestem tylko taka jest
                          prawda."- aby tymi konkretniejszymi rzeczami zajmowala sie
                          odpowienia osoba, ktos musi przewalic setki CV, przeprowadzic
                          wstepna selekcje itp. Byc moze zawdziczasz lub bedziesz zawdzieczal
                          posiadanie tej konkretnej pracy wlasnie tej niekompetentnej i
                          zadufanej osobie
                          "Ten ktos kto sie nie dostal jest gorszy niz ten kto sie dostal"-
                          doswiadczenie szybko weryfikuje ten poglad
                          • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 20.05.08, 13:24
                            Moje ocene ludzi pracujacych w HR opieram na wlasnym doswiadczeniu-
                            niestety jest ona negatywna (i to nie ma nic wspolnego z moim
                            zadufaniem). Pamietaj ze ocena kompetencji ludzi wcale nie ma nic
                            wspolnego z zadufaniem oceniajacego-po prostu jest stwierdzenie faktu
                            Jesli chodzi o przydatnosc agencji HR i agentow to sie mylisz-wcale
                            nikomu nic nie musze zawdzieczac i nie musze korzystac z ich uslug.
                            Moge bezposrednio wyslac CV do pracodawcy i moje CV bedzie
                            przegladal np.moj szef a nie ktos z HR kto nie ma pojecia o mojej
                            wiedzy.
                            Jak ocenisz wiedze inzyniera sama nie bedac inzynierem? Czasami to
                            przybiera bardzo zabawne formy-mowie z wlasnego doswiadczenia. Nawet
                            ludzie pracujacy w profilowanych agencjach rekrutacyjnych czesto nie
                            maja pojecia o sprawach technicznych-i niby oni maja wylowic
                            odpowiedniego kandydata? Niby jak?
                            Oczywiscie ze nie powinno sie automatycznie odrzucac ludzi-ale jak
                            majac setki CV wybierasz ludzi do dalszej rekrutacji-odbywasz ze
                            wszystkimi rozmowe? Nie wierze w to bo to fizycznie niemozliwe.
                            Widze ze jestes bardzo idealistyczna, ale ja znam rzeczywistosc i
                            Twoje idealy do niej nie przystaja.
                            Pozdrawiam
                            • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 13:52
                              "nie ma nic wspolnego z moim zadufaniem"-ma. Uzyles nicka inz_mech,
                              wielokrotnie podkresliles jakas to istotna, konkretna prace
                              wykonujesz, caly czas bronisz swojego super wyksztalcenia
                              deprecjonujac przy tym prace i wyksztalcenie innych ludzi. Gdybys
                              nie byl zadufany, nie musialbys sie do tego odwolywac. Czesto tak
                              sie wlasnie robi probujac potwierdzic samemu sobie swoja wartosc.
                              "nikomu nic nie musze zawdzieczac i nie musze korzystac z ich
                              uslug" -powiedzialam ze "byc moze zawdzieczasz lub bedziesz
                              zawdzieczal" (co wyraza moje przypuszczenie odnosnie terazniejszosci
                              i przyszlosc).
                              "nie musze korzystac z ich uslug Moge bezposrednio wyslac CV do
                              pracodawcy i moje CV bedzie przegladal np.moj szef a nie ktos z HR
                              kto nie ma pojecia o mojej wiedzy"-to niestety nie od Ciebie zalezy

                              "Jak ocenisz wiedze inzyniera sama nie bedac inzynierem" - ciekawa
                              jestem skad to wywnioskowales?

                              Oczywiscie ze nie powinno sie automatycznie odrzucac ludzi-ale jak
                              majac setki CV wybierasz ludzi do dalszej rekrutacji-odbywasz ze
                              wszystkimi rozmowe? Nie wierze w to bo to fizycznie niemozliwe.
                              Widze ze jestes bardzo idealistyczna, ale ja znam rzeczywistosc i
                              Twoje idealy do niej nie przystaja - masz arogancki stosunek do
                              innych sam uwazajac sie za nie wiadomo kogo. Twoje wnioskowanie
                              pozostawia wiele do zyczenia mimo takiego wyksztalcenia(nie wiem
                              skad nagle wiesz jakie mam wyksztalcenie) Na dodatek w kazdej
                              wypowiedzi udowadniasz, ze masz jakis problem z ocena wlasnej osoby
                              szukajac wsparcia w tym jaka szkole ukonczyles, czym sie teraz
                              zajmujesz, tym jaki jestes dobry ze az Twoje CV trafi niemal na
                              biurko prezesow Finamerica czy NASA

                              • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 13:57
                                "Oczywiscie ze nie powinno sie automatycznie odrzucac ludzi-ale jak
                                majac setki CV wybierasz ludzi do dalszej rekrutacji-odbywasz ze
                                wszystkimi rozmowe? Nie wierze w to bo to fizycznie niemozliwe.
                                Widze ze jestes bardzo idealistyczna, ale ja znam rzeczywistosc i
                                Twoje idealy do niej nie przystaja" - masz arogancki stosunek do
                                innych sam uwazajac sie za nie wiadomo kogo. Twoje wnioskowanie
                                pozostawia wiele do zyczenia mimo takiego wyksztalcenia(nie wiem
                                skad nagle wiesz jakie mam wyksztalcenie) Na dodatek w kazdej
                                wypowiedzi udowadniasz, ze masz jakis problem z ocena wlasnej osoby
                                szukajac wsparcia w tym jaka szkole ukonczyles, czym sie teraz
                                zajmujesz, tym jaki jestes dobry ze az Twoje CV trafi niemal na
                                biurko prezesow Finamerica czy NASA

                                Oczywiscie chodzilo mi o Finmeccanica a nie o Finamerica
                              • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 20.05.08, 14:01
                                Nie deprecjonuje niczyjej pracy-powiedzialem tylko ze przekladanie
                                CV nie nalezy do najbardziej zajmujacych ani trudnych-a to nie jest
                                brak szacunku.
                                Jesli chodzi o moja osobe-nie musze sobie niczego udowadniac
                                szczegolnie na forum. Poczytaj moje posty to sie o tym przekonasz.
                                Jesli chodzi o wysylanie CV-to oczywiscie ze odemnie zalezy czy
                                wysle do agencji rekrutacyjnej czy bezposrednio do firmy czy
                                bezposrednio do czlowieka (to rowniez jest mozliwe).
                                Szkoda ze wyciagasz bardzo bledne wnioski na temat mojej osoby, bo
                                probuje Ci tylko uzmyslowic ze sie mylisz i jestes idealistka.
                                Jesli chodzi o moja arogancje-stosuje zasade arogancja za arogancje.
                                Spojrz najpierw na siebie.
                                Dalsza czesc Twojej wypowiedzi jest po prostu smieszna (o prezesach
                                NASA) i nie bede sie do niej odnosil. Jeszcze taka ogolna uwaga.
                                Jesli ma sie jakas pozycje w branzy (nie mowie tutaj o sobie) to
                                mozliwe jest wyslanie CV bezposrednio do szefa-omijajac pseudo-
                                rekruterow.
                                Pozdrawiam
                                • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 14:28
                                  "Nie deprecjonuje niczyjej pracy."- uzywajac okreslen "zajmuje sie
                                  powazniejszymi rzeczami" (II stopien przymiotnika) sugerujesz, ze
                                  ludzie z HR zajmuja sie mniej powaznymi rzeczami, czyli nic dodac
                                  nic ujac dokonales wartosciowania.
                                  "Jesli chodzi o moja osobe-nie musze sobie niczego udowadniac
                                  szczegolnie na forum"- ale to robiles. Nie wiem tylko w jakim
                                  stopniu sobie a w jakim innym. Prosty przyklad- uzywajac nicka "mgr
                                  inz" a nie "Maciek" probujesz nadac wieksza wartosc swojej
                                  wypowiedzi odwolujac sie do wyzszego wyksztalcenia technicznego.
                                  "Jesli chodzi o wysylanie CV-to oczywiscie ze odemnie zalezy czy
                                  wysle do agencji rekrutacyjnej czy bezposrednio do firmy czy
                                  bezposrednio do czlowieka"-owszem, z tym ze nie zawsze znasz
                                  czlowieka (powiedziales szefa), nie zawsze wiesz czy to do niego
                                  trafi CV a nie do Dzialu Kadr, a najczescie wysyla sie CV w
                                  odpowiedzi na ogloszenie w prasie czy internecie na podany adres lub
                                  fax.
                                  Nie jestem "idealistka" tylko wypowiedzi swoje opieram na
                                  doswiadczeniu a nie wyobrazeniach.
                                  Dalsza czesc Twojej wypowiedzi jest po prostu smieszna (o prezesach
                                  NASA)- nie widze tu nic smiesznego, to tak apropos Twojego wysylania
                                  CV bezposrednio do szefow a nie dzialow HR "moje CV bedzie
                                  przegladal np.moj szef a nie ktos z HR kto nie ma pojecia o mojej
                                  wiedzy"
                                  "Jesli ma sie jakas pozycje w branzy (nie mowie tutaj o sobie) to
                                  mozliwe jest wyslanie CV bezposrednio do szefa-omijajac pseudo-
                                  rekruterow"- mozesz miec pozycje branzy, ale to Ci nic nie
                                  gwarantuje
                                  "pseudo- rekruterow"- no rzeczywiscie, zero arogancji
                                  • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 20.05.08, 14:57
                                    Pierwszy raz ktos zwrocil uwage na moj nick i tak smieszne wnioski
                                    wysunal.
                                    A jesli chodzi o prace HR to oczywiscie ze jest mniej zajmujaca niz
                                    np praca lekarza. Gdy byla komuna rowniez tak porownywano, bardziej
                                    ceniono prace fizyczna niz intelektualna. Chyba musisz przyznac ze
                                    do pracy w dziale HR mozna miec mniejsze kwalifikacje niz do
                                    przeprowadzenia operacji czy wybudowania domu.
                                    Widze ze Twoja wypowiedz znowu krazy wokol jednego watku czyli
                                    mojego wywyzszania sie. Jesli tak chcesz to ok-uwazam ze
                                    wyksztalcenie techniczne jest lepsze niz humanistyczne bo daje
                                    zatrudnienie, bo po studiach nie bede sie martwil czy znajde prace.
                                    Jesli chodzi o wysylanie CV to z mojego doswiadczenia wiem ze
                                    ostateczna decyzje o zatrudnieniu podejmuja ludzie merytorycznie do
                                    tego przygotowani a nie dzial HR.
                                    Jesli chodzi o pseudorekruterow-to jest po prostu moja ocena ich
                                    kwalifikacji a nie wywyzszanie sie.
                                    Widze ze praca w dziale HR bardzo wzmocnila Twoje przekonanie o
                                    nadludzkich mozliwosciach rekruterow-niestety tak jak powiedzialem,
                                    czesto te ich kwalifikacje sa po prostu smiesznie niskie.
                                    Zanim odpiszesz na moj komentarz, zastanow sie nad jakimis
                                    argumentami, bo znowu mowisz tylko o moim narcyzmie.
                                    Jesli ktos ma niskie kwalifikacje i powie sie ze jest partaczem to
                                    nie jest wywyzszanie sie. Smieszna jest natomiast wiara w te
                                    kwalifikacje i tworzenie kolka wzajemnej adoracji.
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: zocha Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 62.22.41.* 20.05.08, 15:30
                                      sorry mam w tym momencie duzo pracy. Odpowiem Ci tylko tak-
                                      przeczytaj bez emocji nasze posty, nie teraz, jutro, za tydzien.
                                      Zobaczysz, ze jestes bardzo niekonsekwentny w swoich wypowiedziach.
                                      Tak jest jak ktos kogos zagania w przyslowiowy kozi rog. Raz mowisz
                                      o innych (szukajacych pracy) raz odnosisz sie do swojej osoby (o
                                      Twojej pozycji na rynku)itp. Generalnie motasz sie. Przykre jest gdy
                                      mowisz o pseudorekruterach, wielu z nich skonczylo uczelnie
                                      panstwowe! (a przeciez ten watek poruszalismy na poczatku). Twoja
                                      negatywna ocena ich pracy i kwalifikacji (jako ogolu) jest
                                      krzywdzaca dla znawcow tematu. Lepiej nie wiedziec co myslisz o
                                      kierowcach autobusow, sprzataczkach, nauczycielach czy zwylkych
                                      robotnikach na budowie. Jak juz Ci powiedzialam od dawna zajmuje sie
                                      tymi "powazniejszymi sprawami", wiec nie odbieram Twoich opinii
                                      osobiscie.
                                      "Jesli ktos ma niskie kwalifikacje i powie sie ze jest partaczem to
                                      nie jest wywyzszanie sie"-cos tu brakuje logiki..
                                      • Gość: inz_mech Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 20.05.08, 15:41
                                        Nie brakuje logiki-jesli ktos kogos nazwie partaczem (slusznie) to
                                        moze byc posadzony o wywyzszanie sie-niepotrzebnie.
                                        Jesli chodzi o kierowcow, robotnikow i innych to mam do nich
                                        szacunek bo przynajmniej pracuja. Nigdzie nie powiedzialem ze nie
                                        szanuje ludzi ktorzy na zycie zarabiaja wlasna praca, jaka by ona
                                        nie byla (pod warunkiem oczywiscie ze dobrze ja wykonuja). Natomiast
                                        nie szanuje ludzi ktorzy udaja ze pracuja lub ktorzy udaja ze sie na
                                        czyms znaja.
                                        Moje twierdzenie o pseudorekruterach nie jest krzywdzace, bo wielu z
                                        nich nie ma kompetencji. Nie wazne czy skonczyli uczelnie panstwowa
                                        czy inna, tutaj to akurat nie ma znaczenia-bo aby pracowac w dziale
                                        HR nie trzeba jakichs wybitnych zdolnosci. Taka jest prawda. Nawet
                                        jesli to kogos obraza, to najczesciej tych ktorzy do grupy
                                        pseudorekruterow sie zaliczaja. Pozostali sa pewni swoich
                                        umiejetnosci i najwyzej kwituja takie stwierdzenia usmiechem.
                                        Po prostu wielu tych rekruterow na swojej pracy sie nie zna.
                                        Jesli chodzi o moja konsekwencje-nie wiem dlaczego mam nie podawac
                                        przykladow ogolnych i dotyczacych mnie, nie widze tutaj braku
                                        konsekwencji.
                                        Wiesz, nie jestem zwolennikiem glaskania ludzi po glowkach i
                                        mowienia ze jest wszystko ok kiedy wykonuja swoja prace slabo lub sa
                                        kompletnymi partaczami. Jesli wykonuja swoja prace zle, to powinni o
                                        tym wiedziec bo to daje mozliwosci naprawy. A jesli sie chowa
                                        problem pod dywan, to wszyscy na tym cierpia i rekruterzy (bo
                                        pseudorekruterzy psuja im opinie) i ludzie szukajacy pracy (bo sa
                                        obslugiwani przez tumanow).
                                        Jesli sie z rynku wyeliminuje partaczy wszyscy na tym zyskamy-nie
                                        sadzisz?
                • Gość: prosty_czlowiek Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: *.uwm.edu.pl 20.05.08, 12:38
                  >Doskonale wiem jak jest, bo w
                  > niektorych firmach absolwenci gorszych uczelni wogole na rozmowe
                  nie
                  > sa zapraszani.

                  Generalnie "inz-mech" zgadzam sie ze wszystkim, co do tej pory
                  napisales. Niestety nie wszedzie zapraszani sa tylko absolwenci
                  panstwowych szkol. W malych miescinach gdzie kroluje nepotyzm mowi
                  sie wprost swoim kuzynom, znajomym i in. "idz do Wyzszej Szkoly
                  Skrobania Marchewki...pojezdzisz ze dwa razy w roku, wpisy Ci
                  pozalatwiam (tez tam studiowalem, to mnie znaja hehe)...zrob
                  dyplom..a stanowisko juz czeka na ciebie".
                  I potem jest tak jak u znajomej, ona (po studiach w szkole
                  panstwowej) jest podwladna specjalistki od czytania brukowcow,
                  robienia manikiuru w czasie pracy itd...

      • first.magda Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 20.05.08, 12:12
        no proszę przebrnęłam przez powyższe wypowiedzi naszej polskiej
        wszechstronnie wykształconej elity, tylko powiedzcie mi co ma zrobić
        ten który nie dostał się na studia dzienne bo zabrakło mu punktów a
        na studiowanie zaocznie na państwowej uczelni nie ma pieniędzy,
        trochę chyba przesadzacie. myślicie że wszyscy są tak zdolni jak wy,
        i mają cierpliwość siedzieć godzinami w książkach bo nic innego nie
        przychodzi im do głowy, a pozatym dlaczego odmawiacie innym dyplomu?
        przecież każdy wie że najlepsze są państwowe uczelnie, tylko
        dlaczego bronicie innym skończyć studia i w miarę normalnie żyć?
        Zastanówcie się nad tym.
          • urbanskaewa Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 24.05.08, 15:02
            inz. mech napisał
            Jesli sie nie dostal to moze sie nie nadaje. A jesli nie ma
            cierpliwosci siedziec godzinami nad ksiazkami to napewno sie nie
            nadaje i nie musi konczyc studiow-bardzo proste.

            Dokładnie tak jest i nic i nikt tego nie zmieni. Jakiś tytuł przed
            nazwiskiem by się przydał lecz jakoś do książek nigdy nie miałam
            przekonania. Całe szczęście że są prywatne szkółki, wpłacę wpisowe
            zamiast egzaminu i jeśli ureguluje czesne za czas nauki ( nauki to
            chyba za duzo powiedziane ) to praktycznie możecie mi mówić pani
            magister. A że wiedzy mi za dużo nie przybyło, mi to nie
            przeszkadza. Jeśli przeszkadza to wam to już nie mój problem. A mój
            wujek który jest na odpowiednim stanowisku ustawi konkurs na
            intratną posadkę tak że tylko ja bede spełniać wszystkie warunki. To
            nie etyczne, usłysze od was. A kto powiedział że życie jest
            sprawiedliwe i trzyma się zasad fair play. Wygrywa silniejszy lub
            ten co ma silniejsze plecy. Po co tracić czas na jakieś głupie
            książki. Że się potem zapadają drogi, łamią mosty i inne takie
            dziwne rzeczy, a w urzędach pracuję kompetentni inaczej. Musimy się
            poprostu tylko przyzwyczaić do takiej rzeczywistości. Że potem
            inżynier ma kłopoty ze złożeniem zdania po angielsku - może akurat
            nie miał głowy do języków. A paniom magister myli się teoria
            względności z teorią ewolucji, przecież to takie podobne....
            Zresztą kto by miał cierpliwość do takich szczegółów, jak płacę to
            wymagam, co nie?
            • Gość: !!! Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 213.134.181.* 26.10.08, 23:14
              a skąd czerpiesz tąjakzę fantastyczną wiedzę jak to się uczą / nieuczą ludzie na uczelniach prywatnych? pocztą pantoflową kolega koledze koleżance powiedział? studiowałaś?

              wiedz, że jest grono osób, które nie dostały się na uczelnię państwową ALE nie są leniami głąbami i nie wiem czym jeszcze

              ja studiuję pewien ścisłu kierunek na prywatnej i sobie to cenię, ale taka jeste różnica między mną a rzeszą leni (zdarzają się i tacy, ale po 1 roku połowa odpadła - TAK, na prywatnej! uczelni) że ja się wgłębiam z pasją temat i śmiem tweirdzić że to mnie nie doceniono właśnie przez nieumozliwienie mi studiowania na baaardzo obleganym kierunku uczelni publicznej, swoją drogą bardzo dobrej techniczej i co ? mam się z tego powodu zapaść pod ziemię, skoro to czym chcę się zajmować na poważnie jest moją pasją? bo mi się powinęła noga na maturze? taki durny egzamin nie ma prawa mi przeszkodzić w całym dalszym życiu i myslę, że dobrze że są szkoły, które dają szansę na "uporządkowanie" i zsystematyzowanie pewnych zagadnień - bo ja nie traktuję uczelni jako czegoś co ma wbić siłą do głowy wiedze i odwalić całą robotę za mnie - żadna śwetna uczelnia by nie zrobiła ze mnie świetnego specjalisty (inżyniera!) gdybym ja sama nie miała zamiaru pogłębiać swojeje wiedzy

              także pomyslecie o pewnym odsetku takich osób jak ja zanim zaczniecie wygłaszać ogólnikowe poglądy na temat uczelni prywatnych

              ni ewypowiadam się na temat studiów nie-ścisłych bo to nie moja dziedzina
              • Gość: !!! Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 213.134.181.* 26.10.08, 23:24
                każdy kto rzeczywiście chce się za siebie wziąć i "odbić od dna" nawet jeśli coś mu nie szło w fazie dojrzewania (bo to właśnie okres tego cholernego liceum!) nie oznacza wcale, że nie ma szansy na nadrobienie własnym rytmem zaległości i konkurowanie poziomem z tymi, którzy od razu z biegu się dostali na wyskoki poziom studiów (specjalnie nie użyłam nazwy uczelnia publiczna - bo nawet taka uczelnia uczelni nierówna)

                mam kolegę, strasznego nieuka w podstawówce, z którego wydawałoby się nic nie będzie, ateraz wziął się porządnie do nauki - i jaki z tego wniosek? DA SIĘ każdy ma swój rytm i nie każdy jest na tyle silny (psychicznie także, bo szkoła szczególnie średnia wykańcza..) aby jednym ciągiem z powodzeniem zapierdzielać przeez równe 12 lat i ani na chwilę nie osłabnąć na formie i z biegu dostać się na mocno oblegane studia

                więcej horyzinów myslowych, bo mam wrażenie że macie coponiektórzy klapki na oczach: "tylko to jes naj, a reszta be" i nie widzicie nic ponadto
          • Gość: !!! Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? IP: 213.134.181.* 26.10.08, 23:04
            czytam to co wypisujesz i mam nadzieję że kiedyś zmądrzejesz...i dowiesz się co tak na prawdę w życiu jest ważne - nie renoma uczelni a to jakie się ma umiejętności RZECZYWISTE - co powiesz o takich informatykach-samoukach bez dyplomu ale za to z obszerna wiedzą? a po wtóre - zastnaów się,t o że komuś raz sie powinęła noga - nie znaczy że jest bezmózgiem beztalenciem i w ogóle nieudacznikiem - na szczęście ktoś kto wie jak zapracować na swój sukces (uczciwie oczywiście) nie przejmie się twoimi wypocinami i osiągnie swój cel czy ci się to podoa czy nie i jak bardzo chciałbyś zdołować wszystkich tych co nie studiują na renomowanej uczelni państwowej
    • majeczka_82 Re: dlaczego dzis na studia idzie kazdy? 20.05.08, 12:13
      I tak i nie, to trochę bardziej skomplikowana sytuacja. Ja obecnie się
      zastanawiam nad podyplomowymi studiami w Warszawie. Do września - a właściwie
      października jeszcze zostało trochę czasu a wybór w stolicy jest całkiem spory -
      są zwykłe podyplomowe, są MBA, są prywatne itd... dobrze, że tematykę potrafię
      sobie zawęzić do Ekonomii z zarządzaniem. Jeśli ktoś ma jakiejś doświadczenia z
      tym związane dajcie znać na mail. Pozdrawiam.
      • Gość: akrta matura nie jest zla IP: *.chello.pl 20.05.08, 14:43
        dlaczego wciąż mówicie o maturze?????????????


        ta matura-mimo, ze o 'niskim standardzie' daje szanse, wybor człowiekowi
        tzn-poprawianie nie jest po to zeby ja z d a ć, TYLKO ŻEBY poprawić JEJ
        WYNIK-dostać sie za rok, dwa na lepsze studia, czy na inne studia

        malo kto nie zdjae matury-a jelsi , to nawet niek lopocze sie zeby ja poprawaic...


        ogólna tendencja do wyrównywania szans, pojawia sie i tu: wyrównywanie szans,
        znaczy OBNIŻAMY POZIOM WYMAGAŃ!
        i to jest problem

        bo nie chodzi o to żeby człowieka skreślić, tylko żeby nie zaniżać
        wymagań!-wobec niego!


        jeśli mam grupę idiotów w klasie- a podstawowy program wobec nich nie znajduje
        zastosowania-'bo sobie nie radzą', to nie obniżam tego 'progu', tylko pracuje
        nad nimi, by dorownali!

        niestety-teraz do lo idzie kazdy, zawodówki pozamykali-jedyna droga do zdobycia
        zawodu to studia